Jakieś 1300 zł z jednego komiksu w kilka godzin to niezły przychód. Ziarnko do ziarnka…
Zresztą nie chodzi o kwoty tylko o zasady. Nie powinno się robić ludzi w ch….
Co prawda tych łowców autografów i wrysow za taką kasę sam nazywałem jeszcze przed festiwalem frajerami ale nie spodziewałem się że jeden z wydawcow zrobi z nich jeszcze większych Frajerów.
Nie było mnie troszkę czasu na forum, jeden dzień zajęło mi, aby zrozumieć że mamy nowego błazna

Ale jednak szacun jest. Nie jestem takim zwykłym frajerem, lecz
Frajerem przed duże F! To już chyba jednak coś.
Już widzę jak księgowej Egmontu spada kamień z serca, widząc wystrzelone słupki po sprzedaży komiksu z autografem. Podobno nie wiedzą co z tym sianem zrobić, 1300 zł w co to zainwestować?

Jako
Frajer napiszę, że nie czuję się
frajerem, że jakiś forumowy cwaniak

zgarnął komiks z autografem, którego kupiłem 10 metrów obok w komiksie i na grafikach. Za całe 20 zł!!!
F!