Przyjechałem po 7, żeby było gdzie zaparkować. Ale bałem się, że może być już mało miejsc wolnych. Okazało się, że było mało miejsc, ale zajętych...
Pod Areną spokój, żadnego kolejkonu nie widzę. Raptem kilka osób pod wejściem. Poza krzątającymi się wystawcami i obsługą.
Nastał nowy czas? Będzie lepiej? Z pewnością już jest inaczej. Mi osobiście nasuwa się wniosek, że to najwięksi artyści przyciągali kolejkon. Teraz kto kupił, ten ma już spokój, a reszta nie ma po co stać. Tylko, że ta trójka to jaki procent gości? A może wreszcie normalnie będzie i każdy spokojnie wejdzie o dogodnej porze i będzie zadowolony? Autografy to tylko nieiwelka część, więc liczę na sporo innych atrakcji. No i rozmów z wszystkimi.
Dużo pytań, ale odpowiedzi już niedługo. Oby szło ku lepszemu.
Ps.
Najlepszy klimat i tak był w ŁDKu
