Tak sobie czytam te popisy jadu i prymitywnej zawiści, które wylewają się z co poniektórych kolegów tu na forum czy szerzej w internetach na temat złych, chciwych artystów… I aż ciśnie się parafraza:
„Dobrze, że te autografy takie drogie - chłopstwo nie rozkradnie”.
Dodam, że jako jeden z naczelnych „frajerów” tego forum czuję się wręcz zaszczycony taką nobilitacją. Z całego serca dziękuję tym wszystkim, którzy zagotowani we własnej żółci, ominą stoiska artystów szerokim łukiem.
Atmosfera będzie dzięki temu o wiele czystsza. 😊