1) Osoba, która ustaliła termin sprzedaży na 12.00 po długim weekendzie powinna dostać Oscara.
2) Trzy godziny napierdalanki w robocie ze znajomymi, żeby kupić bilet. Jakikolwiek.
3) 20 zamówień mi anulowali za brak płatności, ale niestety przy klikaniu w link non stop był komunikat o przekroczeniu czasu.
4) Wkurw był? Był.
5) Udało się klepnąć Mariniego i Sienkiewicza.
6) Czy jestem zwolennikiem takiej sprzedaży? Ni cholery, nie przy takich serwerach. Jestem ciekawy czy ktoś z mniejszej miejscowości albo wioski zdołał kupić bilet. Gdzie jest trochę wolniejszy Internet.
7) Kolejkon miał swój urok, tylko trochę nam wszystkim odjebało z tym przychodzeniem w piątek, o czwartowym rekordziście już nawet nie wspominam.
8 ) Stać bedziemy i tak, do innych artystów i po same numerki do wielkiej trójki. Te zapewnienia że 30 osób dostanie to samo jest takie trochę naiwne. Czas nie jest z gumy, gadki szmatki, opóźnienia są możliwe. Lepiej być 5 niż 29.
9) Po kiego grzyba mi 3 karnety? Nie można było zrobić samych wejściówek do Autorów po te 50 zł? Albo 100? Cena nie ważna, raczej sam fakt powiązania karnetu z biletem do strefy.
10) Kij z tym, Enricoooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo (Szpakowski mode)