Autor Wątek: MFKiG 2024 - 35. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi  (Przeczytany 62397 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Archelon

Odp: MFKiG 2024 - 35. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi
« Odpowiedź #195 dnia: Pt, 09 Sierpień 2024, 21:15:28 »
Wymieniony Moebius/Jean Giraud i jego Blueberry jest obecny u nas od 2002 (wyd. Podsiedlik). Obecnie wydaje Egmont.
Thorgal jest obecny od czasów magazynu Relax. Egmont systematycznie wydaje dodruki. Jednak Rosiński nie był wymieniony we wcześniejszym poście :)

A trochę kręcę bekę z tego, bo widzę że np listopadowy Vienna Comic Con potrafił już ogłosić Franka Cho (na 4 msc przed imprezą).

Tutaj, na trzy miesiące przed rozpoczęciem, już podano dość liczne grono gości:
https://www.luccacomicsandgames.com/en/2024/guests/
Goście z Japonii też są obecni. Gau Tanabe lubię za Lovecrafta.


Offline Leyek

Odp: MFKiG 2024 - 35. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi
« Odpowiedź #196 dnia: Pt, 09 Sierpień 2024, 21:15:47 »
To odpowiedźcie mądrale na mój drugi post. Tam już nikt nie ma nic mądrego do powiedzenia :)

@kelen a wiesz, że tego super DB nawet parę tomów kolorowych kupiłem. I przeczytałem 80 stron 1 tomu i na długi czas miałem dość. Aluzje seksualne na poziomie max. gimnazjum zupełnie nie potrzebne, już o wieku tej laski co tam jest nie wspominam itd.
"Do Adolfów" - "ambitne" dzieło, a gęby bohaterów powykrzywiane na wszystkie strony jakby to jakaś komedyjka była + krzyki itp.

A ambitni twórcy mangi to pewnie się sprzedają jak europejscy klasycy max. 2 tys. egzemplarzy. Więc to Wy generalizujecie raczej.

Offline Leyek

Odp: MFKiG 2024 - 35. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi
« Odpowiedź #197 dnia: Pt, 09 Sierpień 2024, 21:33:19 »
100 tysięcy sprzedało się pierwszego tomu serii "Hanako, duch ze szkolnej toalety",

A to to jakiś Harry Potter naszych czasów. Tyle, że dzieciarni przyzwyczajonej do komórek nawet się nie chce czytać, a woli obrazki pooglądać.

No, ale widać, że nawet na forum komiksowym mamy V kolumnę, która woli "gorszy pieniądz wypierający lepszy". AI, tasiemce mangowe itd. :)

Offline PabloWu

Odp: MFKiG 2024 - 35. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi
« Odpowiedź #198 dnia: Pt, 09 Sierpień 2024, 21:59:30 »
Nie no bez przesady, masz jakiś uraz do mangi jak nic  ;) a lekceważenie jej na takim poziomie przypomina mi odwieczne tłumaczenie ignorantom że komiksy  są nie tylko dla dzieci. Leyek, był w zeszłym roku Gou Tanabe, była to według Ciebie gwiazda czy nie? Bo według mnie tak i z tego co pamiętam to stały do niego tłumy a Jego komiksy sprzedawały się jak świeże buły.
Nie wiem jak to jest z innymi gwiazdami mangi, czy jest opcja i czy ktoś próbował ściągnąć kogoś z głośnym nazwiskiem poczytnych w Polsce tytułów dla młodzieży. To że targetem byłyby 10-13 letnie dzieciaczki to nie znaczy że nie udałoby im się namówić rodziców na przyjazd do Łodzi i przy okazji akurat może by się udało zaszczepić ich komiksem.
No i na koniec zdradź czy masz wrys od Gou Tanabe  8)
Pozdro.

Offline kelen

Odp: MFKiG 2024 - 35. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi
« Odpowiedź #199 dnia: Pt, 09 Sierpień 2024, 22:07:35 »
To odpowiedźcie mądrale na mój drugi post. Tam już nikt nie ma nic mądrego do powiedzenia :)

Nie widziałem go, przy robieniu poprzedniej swojej odpowiedzi, wybacz. Choć nie wiem, co tam jest do odpowiadania, bo

Cytuj
Zresztą niech te mangowe wydawnictwa działają z organizatorami festiwalu i kogoś ściągnął, kto im zabrania? Jak widać im nie zależy.
Timof ściąga autorów co sprzeda 500 szt ich komiksów w pół roku, a tu takie megapozycje sprzedażowe i nie chce się zainwestować kasy, czasu itd. w ściągnięcie autorów. Widać klienci wydawnictw mangowych mogą tylko wydawać kasę u nich, na więcej niech nie liczą.

z tego posta wynika tylko znowu brak Twojej wiedzy, tylko w innym temacie. Nie sądzę, że kiedykolwiek Cię to obchodziło - bo inaczej byś nie pisał takich rzeczy. Sugeruje to jednocześnie, że nie rozmawiałeś z żadnym wydawcą, organizatorem, czy kimkolwiek, kto jest w temacie odnośnie takich spraw. Znów, brak znajomości to nic złego, ale gadanie rzeczy oderwanych od rzeczywistości bez researchu - to już zła wizytówka.

Z Twoich kolejnych postów wynika natomiast głównie to, że po prostu mang nie lubisz i to nadal jest całkowicie fair. Ale z jakiegoś powodu te żale stają się argumentami (choć nimi nie są) w dyskusji na temat tego, czy manga jest w Polsce popularna i czy mangowi twórcy budziliby zainteresowanie na festiwalach. Tak jak mówiłem, rozumiem, że coś Ci się nie podoba, ale nie rozumiem, czemu uważasz, że Twoje odczucia przekładają się na generalny obraz.

Z jednej strony wcześniej piszesz o tym, że dane, które przedstawia wydawca pewnie są podkolorowane, a zaraz później sam piszesz, że

Cytuj
A ambitni twórcy mangi to pewnie się sprzedają jak europejscy klasycy max. 2 tys. egzemplarzy. Więc to Wy generalizujecie raczej.

Dziwne, że piszesz o tym, że osoby, z którymi dyskutujesz generalizują (choć podają Ci konkretne dane), a potem zaraz piszesz absurdy, typu "dzieciarni przyzwyczajonej do komórek nawet się nie chce czytać, a woli obrazki pooglądać." (albo generalizujesz jakimś mitycznym nakładem 2 tysięcy). Gadasz jak stereotypowy rodzic mający problem z tym, że dzieciaki czerpią frajdę z czegoś, czego on nie rozumie.

---

Cytuj
Wymieniony Moebius/Jean Giraud i jego Blueberry jest obecny u nas od 2002 (wyd. Podsiedlik). Obecnie wydaje Egmont.
Thorgal jest obecny od czasów magazynu Relax. Egmont systematycznie wydaje dodruki. Jednak Rosiński nie był wymieniony we wcześniejszym poście :)

Blueberry'ego kojarzę, ale to chyba sytuacja, gdzie masz przerwę kilkuletnią między wydawcami - zakładam, że nie nastąpiłaby, gdyby ten pierwszy wydawca zarabiał dobrze na tytule, aby ciągle go mieć w swojej ofercie, aczkolwiek chętnie się dowiem, jeśli wiesz, jak to dokładnie było.

Thorgal to bardzo dobry przykład (choć rzeczywiście nie wymieniony przez Leyka - wtedy bym na pewno to uwzględnił). Co nadal nie zmienia faktu, że sukces mang u nas jest bardzo duży, ale z jakiegoś powodu ktoś nie chce w to wierzyć, bo ich nie lubi.

Offline Leyek

Odp: MFKiG 2024 - 35. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi
« Odpowiedź #200 dnia: Pt, 09 Sierpień 2024, 22:29:20 »
@kelen a może przestaniesz rozmydlać i napiszesz czemu te super wydawnictwa mangowe nie ściągają żadnych autorów i czemu to Wam nie przeszkadza?
I napisz jeszcze z jakim wydawcą jesteś powiązany? Bo przecież taką wieeeeedzę w tym zakresie masz.

@Pablo
Nie przepadam za mangą, ale nie mam do niej awersji. Niech jak najbardziej pozjeżdżają jej twórcy, każdy będzie zadowolony, a i mniejsze kolejki do interesujących mnie autorów ;) Tanabe nic nie mam, nawet go nie widziałem w tej Łodzi :) Ale też na strefie autografów w ogóle prawie nie przebywałem, jedyny wrys z niej mam od Ani Krztoń :) I pewnie był gwiazdą, bo ludzie jednak do niego atakowali.

Mam za to awersję do gości co krzyczą, że organizatorzy Łodzi źli bo nie ściągają mangowców, ale że wydawcy nic w tym zakresie nie robią to już im nie przeszkadza. Ale organizatorzy festiwalu źli!!

Offline Rodrigues

Odp: MFKiG 2024 - 35. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi
« Odpowiedź #201 dnia: Pt, 09 Sierpień 2024, 22:36:39 »
W ostatnich 3 latach z japońskich gości kojarzę tylko Tanabe i Est Em. Jeżeli sprzedaż ilościowa mang jest ogólnie duża, to w sumie też jestem ciekawy dlaczego nie zapraszamy więcej twórców z Japonii.
Z jakiego komiksu jest ten kadr? Edycja 19 - START 06.12.2025 o godzinie 20:00

Offline Leyek

Odp: MFKiG 2024 - 35. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi
« Odpowiedź #202 dnia: Pt, 09 Sierpień 2024, 22:46:34 »
100 tys nakładów, 20 lat na rynku dawaj @kelen rób festiwal mangowy. Już koledzy tutaj pisali, że Wrocław chętnie przyjmie, kasy da. Pokaż tym "tłustym kotom" z Łodzi jacy to są odklejeni od obecnych trendów.
Koledzy co takie dobre rady tutaj dawali, pewnie chętnie pomogą.

Będę pierwszym gościem co się tam pojawi.

Offline freshmaker

Odp: MFKiG 2024 - 35. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi
« Odpowiedź #203 dnia: Pt, 09 Sierpień 2024, 22:54:14 »
my, wy, wam, nam - leyek lecisz już mocno i daleko. może jeszcze nam dasz więcej dobrych rad? wg mnie te twoje lekceważące posty o mangowcach którym się nie che czytać i powykrzywianych mordach to conajmniej awanturnictwo albo zwykłe chamstwo.

Offline kelen

Odp: MFKiG 2024 - 35. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi
« Odpowiedź #204 dnia: Pt, 09 Sierpień 2024, 22:57:46 »
@kelen a może przestaniesz rozmydlać i napiszesz czemu te super wydawnictwa mangowe nie ściągają żadnych autorów i czemu to Wam nie przeszkadza?
I napisz jeszcze z jakim wydawcą jesteś powiązany? Bo przecież taką wieeeeedzę w tym zakresie masz.

Nie wiem, z czego wynika Twój pretensjonalny i specyficzny ton wypowiedzi, nie mówiąc o tym, że to ty zacząłeś dyskusję bez konkretnej merytorycznej wiedzy, a wymagasz jej od innych, którzy z Tobą rozmawiają.

Nie wiem, co masz na myśli "powiązany", bo to dość szerokie spektrum, ale przez ostatnie 10 lat rozmawiałem z wieloma z nich, czy to w ramach swojej działalności z audycją radiową, jako organizator imprez albo po prostu prywatnie. Co więcej, chodziłem na spotkania z wydawcami mangowymi, gdzie można sporo się nauczyć na temat ich funkcjonowania, kontaktu z autorami, sytuacji na rynku, albo po prostu zadać pytanie o nurtujące nas kwestie.

Podkreślam te rzeczy, bo zgaduję, że to właśnie coś, co prawdopodobnie byś robił, gdybyś rzeczywiście chciał zaciągnąć wiedzy.

Wracając do meritum - skąd biorą się problemy ze ściąganiem mangowców na imprezy w Polsce (i nie tylko!) - kilka przykładów:

1. Autorzy popularni/bestsellerowych serii, rzadko kiedy mają czas na jakiekolwiek festiwale. To jest akurat uniwersalna rzecz, nie tyczy się mangowców, ale ich szczególnie. Osoby tworzące regularną serię mają masakryczny, bardziej bezwzględny tryb pracy, niż ktoś wydający albumy raz na jakiś czas. Można w teorii to porównać do twórców robiących regularne serie w mainstreamie superhero, ale to nadal jest spora różnica. Podróż takiego autora, szczególnie tak odległa, musiałaby się wiązać ze wstrzymaniem prac nad tytułem (albo innymi projektami, które wymagają jego obecności w Japonii), na co po prostu nie mogliby sobie pozwolić (albo wydawca/agent by na to nie pozwolił).

2. Koszty takiego przedsięwzięcia są ogromne - znów, jeśli mówimy o autorach dużej rangi, to koszt nie sprowadza się jedynie do tego, że trzeba opłacić byle jaki lot i hotel. Autor i/lub agent autora (z mojego doświadczenia, raczej to drugie) będą mieć konkretne wymagania, które muszą zostać spełnione (szczególnie, jeśli np. dotyczą zapewnienia bezpieczeństwa zdrowotnego), aby taka podróż mogła się w ogóle odbyć. Z jednych rozmów odnośnie jednego autora, w których bardzo pośrednio uczestniczyłem, kwota początkowa oscylowała wokół 30-40 tysięcy złotych (z obecną inflacją pewnie by teraz było o półtora, dwa razy większa kwota  ::)). Uwaga - takie wymogi potrafią dotyczyć twórców z każdego regionu (jak myślicie, czemu np. Frank Miller jeszcze się u nas nie pojawił? Pomijając fakt, że tacy autorzy potrafią mieć ekskluzywne umowy obecności tylko na konkretnych imprezach na dany okres, rzecz jasna). Obawiam się, że jak jedna impreza zaprosiłaby kogoś rangi najpopularniejszych (jeśli jakimś cudem udałoby się zgrać terminami), to zeżarłoby to większość budżetu przeznaczoną na gości.

3. Niektórzy mangowi unikają festiwalów - bo najzwyczajniej w świecie dbają o swoją prywatność, nieraz nawet anonimowość. Po prostu nie każdy czuje się komfortowo do takich podróży.

4. Zapraszanie popularnych nazwisk jest generalnie trudnym procesem. To niejako dodatek do punktu 1. Jeśli nawet, czysto hipotetycznie, dany autor i/lub agent autora chętnie podejmie rozmowy o podróży na festiwal, znaleźć dogodny termin jest cholernie ciężko - rozmowy czasem mogą dotyczyć edycji danej imprezy na kolejne lata (tutaj przykład spoza mangowego świata, na moją wiedzę sprzed kilku lat, Neil Gaiman to osoba mająca zwykle zawalony kalendarz na 2-3 lata w przód, także planowanie jest piekłem). Logistyka, warunki, wymagania, zdobycie budżetu. A może jeszcze wpadnie temat na zasadzie - niech kilka imprez zaprosi jedno nazwisko, aby autor wylatując od razu mógł zwiedzić kilka miejsc, zamiast robić kilka męczących podróży domyślnie z domu (co oczywiście odpada).

5. Kwestie zdrowotne i bezpieczeństwa. Tutaj znowu troszkę nawiązując do punktu pierwszego. Najbardziej rozchwytywani autorzy najczęściej mają na głowie jeden ogromny, czasochłonny projekt, którego przerwanie mogłoby dać katastrofalny efekt. Gdyby podczas wyjazdu autor zachorował/wrócił rozchorowany, to praktycznie siada cała maszyna. Agenci/wydawcy nie pozwoliliby na to/dmuchają na zimne.

6. Autor najzwyczajniej w życiu nie podróżuje poza swój kraj na wydarzenia - ponownie, uniwersalna rzecz! Niektórzy twórcy po prostu nie chcą jeździć, bo jest to dla nich zbyt męczące, przytłaczające - powodów może być dużo i to ich sprawa.

Jeśli maiłbym obstawiać, największym problemem jest punkt 2 (ogromne koszta) i punkt 1. Są rzeczy, których się po prostu nie da przeskoczyć, nawet jak ktoś miałby nie wiadomo jak bardzo szczere chęci.

Cytuj
100 tys nakładów, 20 lat na rynku dawaj @kelen rób festiwal mangowy. Już koledzy tutaj pisali, że Wrocław chętnie przyjmie, kasy da. Pokaż tym "tłustym kotom" z Łodzi jacy to są odklejeni od obecnych trendów.
Koledzy co takie dobre rady tutaj dawali, pewnie chętnie pomogą.

Znowu sobie żarty stroisz? Co ty masz z tą Łodzią? Moja dyskusja z Tobą dotyczyła braku Twojej wiedzy na temat rynku mangowego i braku zrozumienia, jakie problemy niesie ze sobą zapraszanie gości z Japonii na jakiekolwiek festiwale (nie tylko polskie). Nie wnikam w priorytety orgów MFKiG - każda impreza ma swój pomysł na to, kogo powinna zaprosić, absolutnie żadna nigdy nie spełni w 100% swoich planów, bo jest masakrycznie dużo zmiennych na to. Te Twoje "festiwale mangowe", to konwenty z 20-letnią tradycją (jak nie dłuższą) w Polsce, które odbywają się do dziś i celebrują mangę aż miło. I pewnie każdej większej imprezie tego typu widziałoby się zaproszenie popularnych autorów, ale są rzeczy, których nie przeskoczysz (pisałem o nich wyżej), za to nadrabiają innymi osobami powiązanymi z popkulturą Japonii.
« Ostatnia zmiana: Pt, 09 Sierpień 2024, 23:03:02 wysłana przez kelen »

Offline Leyek

Odp: MFKiG 2024 - 35. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi
« Odpowiedź #205 dnia: Pt, 09 Sierpień 2024, 22:59:55 »
@freshmaker ale tak nie jest w "Do Adolfów"? Dla mnie to nie do przyjęcia, że autor z dalekiego kraju tak podchodzi do naszej historii Europy. Ciekawe czy by zrobił komiks w tej manierze o Hiroszimie i Nagasaki?

A lekceważące posty nie były o fanach mangi jako ogóle, a o młodzieży.

Offline freshmaker

Odp: MFKiG 2024 - 35. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi
« Odpowiedź #206 dnia: Pt, 09 Sierpień 2024, 23:04:12 »
a jak o młodzieży to spoko. raczej nikt z młodzieży nie czyta forum bo to przedpotopowy wynalazek. przypominam że kilka postów wstecz uczyłeś mnie kultury wypowiedzi.

@kelen weź organizuj ten manga fest - nie czytam mangi ale przyjadę ;)

Offline Leyek

Odp: MFKiG 2024 - 35. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi
« Odpowiedź #207 dnia: Pt, 09 Sierpień 2024, 23:07:04 »
@up
No widzisz ja przynajmniej Tanabe piszę z wielkiej litery :P

To powiedz mi na co siedzisz na tym przedpotopowym wynalazku, a nie na super nowoczesnym FB? :)

@kelen weź organizuj ten manga fest - nie czytam mangi ale przyjadę ;)

Ale bilet z nr 1 biorę ja :P Ty możesz mieć 2 najwyżej ;)

Offline kelen

Odp: MFKiG 2024 - 35. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi
« Odpowiedź #208 dnia: Pt, 09 Sierpień 2024, 23:08:12 »
@kelen weź organizuj ten manga fest - nie czytam mangi ale przyjadę ;)

Jestem pewien, że w momencie tej dyskusji, jak i długo przed nią i długo po niej - za kulisami jest pełno prób i rozmów, aby ściągać fajne nazwiska z Japonii. Niewykluczone, że właśnie wszystko jest zaplanowane na jakieś dalsze lata typu 2025-2027. Znam trochę osób, którzy bardzo mocno starają się o takie rzeczy, ale jak pisałem - nawet jak zgarniesz jakimś cudem budżet, to wszystko inne może się posypać :(

Offline freshmaker

Odp: MFKiG 2024 - 35. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi
« Odpowiedź #209 dnia: Pt, 09 Sierpień 2024, 23:23:05 »
domyślam się ile to kosztuje - zresztą argumenty podane bardzo trafne. pracuje trochę z japonczykami i ta ich „wstydliwość” to jest mocny punkt, wcale nie wyolbrzymiony. oglądałem kiedyś dokument one-day-mangaka to są introwertycy i pracoholicy w większości. zresztą z moich doświadczeń japonczyk ma czasem wątpliwości czy w danii albo we francji jest bezpiecznie, to co dopiero polska.

marini, juanjo mówili wprost że im się finansowo nie opłaca taka wizyta jak ich kiedyś pytałem czy planują przyjazd do polski. nie wiem jak teraz bo rozmowa była w 2019 ale zgaduje że dużo się nie zmieniło w temacie.

żeby nie było to doskonała wystawa dc w lodzi się jednak odbyła, więc jakieś środki większe na komiks też się da pozyskać.