O, chociaż jeden z konkretami.
No to jedziemy 
Wiesz jak mocno jest osadzony MFKiG w tkance miejskiej? Wiesz, ilu w tym czasie przewinęło się rządzących w Łodzi? Wiesz ile miasto zainwestowało w temat "Komiks"? Tobie naprawdę wydaje się, że ktoś tam wpadnie na pomysł, żeby wyciąć z miasta taką inicjatywę?
Ja nie mówię o wycięciu, ale o cięciu. Mniej pieniążków, gorsza impreza. Czy to już się nie dzieje? Jak bardzo Łódź to komiks to mogę sobie wyobrazić, choć głównie mówimy tu o świadomości nerdów, a nie przeciętnych ludzi. Jednak biuro promocji miasta tego nie eksponuje. Za to robi się z Łodzi stolicę filmu. A stolica komiksu, gier, Wiedźmina, jednorożców, włókiennictwa, meneli... to wszystko to drobiazgi.
Żądne z tych miast nie zaproponuje "konkretnego siana", nie wiem skąd czerpiesz informacje o takich mechanizmach, ale w komiksowie mamy przepracowane wszystkie "inne duże miasta" i wiemy kto i czym dysponuje i co jest w stanie zaoferować. Wrocław nie był w stanie nawet ogarnąć komiksu w ramach Stolicy Kultury, więc takie akcje można włożyć między bajki. Warszawa? XD Komiksowej Warszawy nie są w stanie porządnie dofinansować, więc sorry, ale to kolejny kiepski żart.
Sam mówisz, że Wrocław nie był w stanie ogarnąć tematu komiksu, to może sobie podkupić temat od Łodzian. I nie tylko Wrocław, każde inne duże miasto. Wrocław ma fajne obiekty, gdzie można przeprowadzić taki festiwal w wysokiej jakości. I o takiej infrastrukturze zaczęła się dyskusja. Do tego pieniążki jakich nie da Łódź i mamy nowe miejsce.
MFKiG nie jest sponsorowany tylko przez miasto, do tego ten festiwal robią konkretni ludzie, masa ludzi, którzy nie robią tego przez trzy dni przed imprezą, tylko cały rok. Obecnie tylko w Łodzi istnieje miejsce, które jest w stanie zagwarantować im pracę i płacę na długim dystansie.
A to, że mieszkają w Łodzi, to znaczy, że nie mogą zorganizować imprezy gdzie indziej? A sponsorzy nie dadzą pieniędzy jeśli festiwal będzie gdzie indziej? Nie znajdą się nowi sponsorzy? Wystawcy nie przyjadą do nowego miejsca?
Imprezy komiksowe odbywają się praktycznie w każdym zakątku kraju, chętnie zobaczę te tłumy komiksiarzy na którymkolwiek z nich. "Nowe rejony", dobre XD
Nie każdy jedzie na festiwal do Poznania, ale prawie każdy jedzie na festiwal do Łodzi. Marka przyciąga. A jeśli komiksiarze i wystawcy są zaprawieni w jeździe po Polsce, to nie będą im strefy komfortu szwankować kiedy MFKa (teoretycznie) zmieni lokalizację.
Poznań miał kilka bardzo mocnych imprez komiksowych, które zdechły. Ma również spoko imprezę ze świetnym zapleczem, która jednak nie przekłada się na masowość w skali chociażby zbliżonej do Łodzi.
Każda impreza komiksowa w Polsce ma swój charakter, swoich lokalnych i przyjezdnych uczestników, jeżeli w jakimś mieście czy regionie to nie przekłada się na wielką popularność, to ciężko oczekiwać, że tak się magicznie stanie, kiedy nazwie się MFK.
Impreza w Poznaniu nie jest żadną konkurencją dla MFK, co najwyżej uzupełnieniem. MFK jest jedyne. I musi być duże, właśnie po to żeby odróżnić się od takich imprez jak ta w Poznaniu. MFK przyciągało znamienitych gości, a jakoś już nie daje rady. Ktoś zakręcił kurek? To ktoś inny może odkręcić. O tym właśnie jest ta dyskusja. Nie chcemy by MFK straciło swój kultowy status. Nie stanie się to od razu z roku na rok, ale kilka słabszych lat i będzie pozamiatane.
To są te wielkie gwiazdy jakich oczekujecie? Hahahaha.
Rozumiem jakby ktoś wyskoczył (zostając w USA i okołosuperhero) z Morrisonem, Brubakerem, Aaronem, Hickmanem, Lemirem czy z rysowników Quitelym, Murphym czy nawet McGuinness, a nie jakimiś 2-3 ligowymi wyrobnikami.
Podałem dwa przykłady, nie przywiązuj się do nich. Twoje typy to prawdziwe legendy, takich osób chcemy w Łodzi. I właśnie w tym rzecz, że chcemy, a nie dostajemy. A gdyby inne miasto było w stanie zapewnić jednego z wymienionych, bo pieniążki by na to poleciały, to nie byłoby fajnie?
Ta, bo w komiksowe to jest taka kasa, że hoho. A Łódź zainwestowała w EC1, żeby teraz kompletnie olać temat komiksów. No jest w tym logika 
EC1 nie ucieknie. Fajne muzeum i centrum interaktywne. Można odwiedzić nie tylko podczas festiwalu. A czy tematu komiksu nie olewają? Festiwal jest przecież niedofinansowany. Dałeś swoje typy gwiazd, które byś chciał zobaczyć, ale brakuje środków by takie osoby sprowadzić. Z kasą z miasta jest tak, że na coś daje się grosz, a potem się o to nie dba, bo są inne priorytety.