Panie Marku
Nie jestem żadnym „panem”, bardzo proszę nie stosować tego typu zabiegów w forumowej konwersacji

A wracając do tematu, Łazur ma konkretne narzędzia w ręku, którymi mógłby wpłynąć na organizatorów imprezy w Łodzi. Moja odpowiedź nie była żadną ucieczką, a jedynie wskazaniem, co może realnie zrobić, skoro jego dotychczasowe rozmowy z łódzkimi orgami nie przynoszą większego efektu.
Kwestia „anonimowości”, czym innym jest beztroska i bezpieczna anonimowość na forum, a czym innym „anonimowość” w załatwianiu czegokolwiek.
Jeżeli jest tutaj duża grupa komiksiarzy, którzy widzą jakieś problemy w ofercie programowej festiwalu w Łodzi i oczekują, że ktoś (?) za nich to załatwi z orgami, to ta „bezpieczna anonimowość” stanowi poważą przeszkodę.
Rozumiem, że ta grupa oczekiwałaby sprowadzenia konkretnych twórców i ogłoszenia ich obecności z odpowiednim wyprzedzeniem. Jednak, dopóki pozostają jedynie anonimowymi nickami na forum, nikt ich poważnie nie potraktuje. Wydawać by się mogło, że to elementarne, ale okazuje się, że nawet to trzeba tutaj tłumaczyć :O
Nic mi do czyjejkolwiek anonimowości, , ale jeśli wszyscy oczekujemy poważnych działań, to traktujmy temat poważnie.