Autor Wątek: 33 MFKiG w Łodzi  (Przeczytany 80024 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Online Szekak

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #495 dnia: Pn, 26 Wrzesień 2022, 07:29:41 »
Dzięki wszystkim za towarzystwo na emefce, było super, co prawda wszystko boli od weekendowego dzwigania i biegania po stoiskach, ale było warto, 20 kilo komiksów Pana Ruckiego samych by się nie podpisało.

Piątka!

Piękno jest w oczach patrzącego.

Offline laf

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #496 dnia: Pn, 26 Wrzesień 2022, 08:10:01 »

Wow, ten koleś ze zdjęcia to ma niezły zestaw komiksów od Grega Rucki  ;)

Szekak, kiedy wrzucisz swoje wrysy?

Online Szekak

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #497 dnia: Pn, 26 Wrzesień 2022, 09:20:20 »
A nie wiem, może to potrwać, szczególnie, że zapomniałem zabrać z emefki swojej teczki z rysunkami i trochę na nią poczekam. ;)

Wrzucę sneak peak w postaci najawiększego zawodu imprezy, rysunek Kim Dżong Li w komiksie Timofa.
« Ostatnia zmiana: Pn, 26 Wrzesień 2022, 09:42:50 wysłana przez Szekak »
Piękno jest w oczach patrzącego.

Offline keram2

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #498 dnia: Pn, 26 Wrzesień 2022, 09:30:36 »

Cóż, festiwal strasznie się rozrósł, ciężko nawet ogarnąć wszystkie stanowiska - zwłaszcza jeśli ktoś jest nastawiony na autografy.
Przez dwa lata (2017-18), festiwal był trzydniowy, w piątek nie działała strefa autografów, można było za to skupić się na stoiskach handlowych i zaliczyć jakieś spotkanie czy prelekcje.

Chciałbym, aby piątek znowu był dniem festiwalowym, no ale wszystko chyba zależy od budżetu, a skoro nie ma forsy by zaprosić więcej poważnych gości to niestety pewnie do tego nie dojdzie.

Offline Teli

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #499 dnia: Pn, 26 Wrzesień 2022, 09:36:40 »
Miałem coś napisać wczoraj, ale dwie godziny po powrocie urwał mi się film. Reset systemu trwał ok. trzynastu godzin. Dlatego piszę dopiero dziś.
Po pierwsze:

DZIĘKI
DZIĘKI
I JESZCZE RAZ DZIĘKI

Wszystkim którzy przyjechali, wszystkim którym się chciało, wszystkim którzy sprawili, że ta edycja MFKiG okazała się lepsza niż się zapowiadała. Ludziom z Kolejkonu, tym z forum i tym spoza naszego undergroundu. Nie będę wszystkich wymieniał, ale wy przecież wiecie o co mi chodzi. Atmosfera świetna godziny na rozmowach z wami są dla mnie esencją tych targów.
Dwa biję się w pierś i sypie głowę popiołem. Początkowo nie nastawiałem się na świetną emefkę a informacje płynące z kanałów organizatora postawiły poprzeczkę dość nisko może, dlatego właśnie tak pozytywnie się rozczarowałem. Gdyby w przyszłym roku udało się wykopać na pysk "admina śmieszka" i postawić na rzetelne informacje byłoby lepiej.
Strefa komiksu niezależnego okazała się według mnie bardzo świetnym komiksowym "pchlim targiem" i świetnym klimatycznym miejscem o zapachu komiksowej bohemy :) Strefa autografów na 5 z minusem. Cieszy mnie, że wróciły numerki i względny porządek. Chłopaki z organizacji to klasa sama w sobie. Cieszą chwile rozmów z artystami i ta chwila, gdy możesz przybić żółwika z mistrzem Kasem ;) Skąd minus. Przede wszystkim za wydawanie numerków z godzinnym opóźnieniem w stosunku do otwarcia targów. No i za KiKogedon. Wystawienie kajkoszy na przód sceny okazał się fatalnym błędem taktycznym i zaważył na tym, że po raz ostatni biorę numerek do tej grupy. Zdecydowane marnowanie soltu.

Po kikogedonie naszła mnie myśl, że powinna powstać dodatkowa mini strefa autografów komiksu dziecięcego. Do strefy tej nie powinno być numerków i klasycznego kolejkonu, ale wstęp priorytetowy powinny mieć dzieciaki w wieku 15-. Dorośli zaś jak autor jest wolny. Sorki, ale córka niby miała numer trzy do Kajków a nie dała rady przebić się przez ścianę dorosłych, a niestety 95% dzieciaków przychodzi pod scenę bez wsparcia. I właśnie kajkoszy młoda wspomina najgorzej.

Jednak była to wina złego ustawienia ich na scenie. Odsunięcie ich o metr w głąb lub zwrócenie tyłem do widowni rozwiązałoby problem. Podejrzewam, że mogło to się też wiązać z niespodziewanym pojawieniem się Kasprzaków co wymusiło na organizatorach improwizowane i szybkie decyzje.

W sumie to jedyna łyżka dziegciu w beczce miodu.
Wracając do pozytywów. Chcę jeszcze z dodać, że wycofuję swoje wcześniejsze słowa o tym, że Tomek Kołodziejczak nie zasłużył na bezę z porzeczką. Zasłużył. Może i większość budżetu na gości zjadł Kim, ale Ci którzy byli na strefie i tak byli świetni, a po słabych covidowych latach my fani byliśmy tak wyposzczeni, że chcieliśmy jak najwięcej. W każdym razie liczę na przyszły rok. Jeśli pyknie i wśród gości znajdą się równie wspaniali ludzie co teraz i może ze dwie, trzy Europejskie sławy, a inflacja do tej pory mnie nie zje, to przytaszczę ze sobą na panel Egmontu tort bezowy ;)

Sama Arena jak zwykle, może trochę niewygodna, miejscami ciasna (szczególnie w wąskich gardłach strefy gier planszowych), ale całkiem przyjemna.

I na koniec zastosuję pętlę narracyjną. Dziękuję jeszcze raz kolejkowemu towarzystwu zrobiliście niesamowite wrażenie na mojej córce. Przede wszystkim za luz, uśmiech i odrobinę inteligentnego szaleństwa. Już po kilku chwilach młoda nie czuła się speszona i świetnie się bawiła. Przez cały konwent chodziła pięć centymetrów nad ziemią. Wspomnienia mega, a buzia do wieczora jej się nie zamykała. Jak wspomniała później: "nigdy dotąd nie spotkałam tak fajnych dorosłych" czy "przy was moi koledzy ze szkoły zachowują się jak jakieś dziadersy". No cóż miłe to słowa...

Co do festiwalowych zdobyczy, muszę zrobić ładne skany i po pełną relację zapraszam w późniejszym terminie do mojego tematu.

A co w przyszłym roku....

Jak wspomniałem już wcześniej, o ile nie zje mnie inflacja, zapowiadam kontynuację "pudełka z komiksami i wojen z ochroną" oraz nowość. We wrześniu 2023 otworzę zapisy na nową inicjatywę. Wszystkim uczestnikom Kolejkonu którzy się zgłoszą zorganizuję "Teli mysterybox". Niektórzy pewnie domyślą się co to będzie, ale chwilowo nie będę wchodził w szczegóły.

Jeszcze raz dzięki, do zobaczenia jak najszybciej.

Niech Moc będzie z Wami!

Offline Death

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #500 dnia: Pn, 26 Wrzesień 2022, 10:29:24 »
No wiesz, my komiksiarze zostawiliśmy w sobie dużą część dziecka, więc niejeden nastolatek, to przy fanie komiksów dziaders. :)

Offline Itachi

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #501 dnia: Pn, 26 Wrzesień 2022, 11:00:56 »
Tegoroczna edycja była zaskakująco pozytywna! Zacznę standardowo od podziękowań za zajebiście spędzony czas z Wami, przez te ponad dwa dni. Jak zwykle forumowicze liczne przyjechali do Łodzi i były momenty że praktycznie rozmawialiśmy w kręgu :)

Pojawiają się nowe osoby, widać od razu jaką mają zajawkę i chyba nasze podkręcanie przed festiwalem robi dobrą robotę, ponieważ idą za tym nowi członkowie. Jak się wszyscy rozpakują, odpoczną i dojdą do siebie to zapewne każdy dopisze swoje wspomnienia. Jest na co czekać. Co jest jeszcze godne wyróżnienia, to nasza współpraca. Rozwija się ona z roku na rok, każdy jeżeli tylko może chętnie pomaga komuś innemu, także serducho rośnie jak się to widzi!

Moja podróż rozpoczęła się w piątek o godzinie 8, zakończyła w niedzielę o 20.20. W domu byłem jakoś tuż przed hymnami w meczu Ligi Narodów. Nogi wchodziły mi już do tyłka, na ramieniu ślady targaniu ze sobą tony komiksów, ale pal licho było warto ! Dwa obiady zmiecione z talerzy, gorąca kąpiel, odespałem i jestem nowo narodzony.

Moja ogólna ocena festiwalu to 7. Zdecydowanie więcej plusów, natomiast zaczyna martwić mnie forma. Jak czytałem pojawiały się lekkie słowa krytyki względem strefy autografów (słuszne), ale największym problemem zaczyna się robić atmosfera w całej Arenie. Aby dobrze to odwzorować (dla osób których nie było) strefa autografów zajmuję jakby połowę sceny. Po drugiej znajduje się już miejsce dla prowadzących konkursy, wywiady i takie tam. No do jasnej cholery. Sobota, idę do Pana Jacka Skrzydlewskiego z numerkiem, zaczynamy konwersację, autor zaczyna rysować, a po drugiej stronie... jakaś parodia familiady. Hasał niemiłosierny, prowadzący drze się na cały głos, przy błędnych odpowiedziach uczestników gong jakby lampa spadła z wysokości 30 metrów, a wibracje takie że odczuwało się je siedząc na krzesełku przy autorach. Dosłownie całe stoły wibrowały. Czy to naprawdę musi odbywać się w takich warunkach? Czy oni tam są sami? No nie ! Nikt na to nie reaguje, jakby to miał być standard.

Wydawanie numerków o 10, kiedy bramy otwierają się o 9 to głupota. Że niby to tak zaplanowane, aby nie handlowano numerkami? Nie ogarniam tego. Ludzie stoją godzinami, chcą wejść na równi ze wszystkimi. Sobota i niedziela to już stracone dwie godziny. Piątek nie jest już dniem festiwalu, w niedzielę albo i nawet sobotę cześć z Nas wraca do domów. Bez sensu to rozwiązanie.

Kolejny raz apeluję aby zamiast kodów na numerkach widniało pełne imię i nazwisko autora. Czasami te literki są bardzo podobne i przy wydawaniu ich sami organizatorzy łapią się na tych podobiznach. Greg Rucka ma identyczny kod jak Grzegorz Rosiński :) Ciekawe jak zostałoby to rozegrane gdyby Rosiński przyjechał na tę edycję :)

Jak zawsze w niedzielę było zdecydowanie mniej ludzi i przyjemniej odwiedzało się liczne stoiska. W sobotę jest to cholernie męczące, momentami jest bardzo ciasno, wystarczy że po obu stronach zgromadzą się ludzie przy stolikach i przejście jest praktycznie niemożliwe.

Teli ma niezły pomysł, ze strefą autografów dla dzieci, jestem za! Pozdrów od Nas Młodą :) Doktor Strange to absolutny kozak !

Na koniec jeszcze raz dziękuję Wam za spotkanie, mam nadzieję że spotkamy się prędzej niż za rok. Życzę wszystkim dużo zdrowia i pieniążków, aby każdy mógł spokojnie zaplanować kolejny przyjazd! Nigdy nie wydałem tyle ile w ten weekend :)

Pozdrawiam ! ♥
« Ostatnia zmiana: Pn, 26 Wrzesień 2022, 11:02:42 wysłana przez Itachi »
https://www.instagram.com/itach_i_93/

A co, chciałbyś mnie zadenuncjować jak ten konfident itachi?

Online michał81

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #502 dnia: Pn, 26 Wrzesień 2022, 11:16:19 »
Kolejny raz apeluję aby zamiast kodów na numerkach widniało pełne imię i nazwisko autora. Czasami te literki są bardzo podobne i przy wydawaniu ich sami organizatorzy łapią się na tych podobiznach. Greg Rucka ma identyczny kod jak Grzegorz Rosiński :) Ciekawe jak zostałoby to rozegrane gdyby Rosiński przyjechał na tę edycję :)
Może przyjechać na kolejna nadal mam w kieszenie GR04 i GR03, numerki od Rucki, może się przydadzą  ;D

Offline Geekboy

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #503 dnia: Pn, 26 Wrzesień 2022, 12:33:56 »
A nie wiem, może to potrwać, szczególnie, że zapomniałem zabrać z emefki swojej teczki z rysunkami i trochę na nią poczekam. ;)

Wrzucę sneak peak w postaci najawiększego zawodu imprezy, rysunek Kim Dżong Li w komiksie Timofa.


Gdybyś kupił jego szkicownik za te 400 zł i na nim brał wrys to wtedy miałbyś naprawdę genialny szkic - na żywo widziałem jak przy tych drogich robił naprawdę genialne a na tych od Timofa robił skromniejsze.

Ja mimo to z mojego jestem naprawdę zadowolony choć może idelany nie jest

Offline OokamiG

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #504 dnia: Pn, 26 Wrzesień 2022, 12:37:06 »
Pierwsze MFKiG za mną. Po przybyciu w piątek do Łodzi przeszedłem się po Arenę, by wspomóc całonocnych kolejkowiczów suchym i nie tylko prowiantem. Sam całą noc nie stałem, ale i tak spędziłem kilka godzin  na rozmowach. W końcu miło było się spotkać na żywo i porozmawiać, pośmiać, czy też wymienić komiksowe doświadczenia.
Na festiwalu byłem tylko w sobotę, ale za to spędziłem aktywnie cały dzień. Sama merytoryczna czy też artstyczna festiwalu jest świetna. Byłem na kilku prelekcjach, na każdej dowiedziałem się czegoś ciekawego. Co więcej był ze mną kolega, prawie zupełnie nie wkręcony w świat komiksu i on także znalazł dla siebie coś ciekawego, a nawet zakupił Batman Imposter. Myślę, że po seansie filmu tytuł jak znalazł. Dla mnie prywatnie najważniejszym punktem programu był przyjazd Grega Rucki. Udało się więc zdobyć autografy, wymienić podczas tego parę słów i posłuchać prelekcji. Niestety w związku z oczekiwaniem na autograf, prezentację Egmontu oglądałem tylko na ekranie telefonu jednego z kolejkowiczów.
Dopełnieniem długiego festiwalowego dnia była sytuacja, która zdrzyła się mi po wyjściu już z terenu Areny. Stojąc na przejściu dla pieszych usłyszałem rozmowę po angielsku  i się odwróciłem, a tam stał Greg Rucka zapalający papierosa, który też wracał spacerkiem do centrum Łodzi. No powiem wam, że takie chwile są bardzo bardzo dodają klimatu do festiwalu.
Moje pierwsza MFKiG oceniam bardzo pozytywnie, na pewno jest miło dzielić się swoim hobby z innymi na żywo. Aż żałuję, że obowiązki nie pozwoliły mi pozostać jescze dugi dzień, co przyznał też mój kolega. Dzięki forumowiczom za spotkanie i do zobaczenia, być może za rok.
Autografy:

Skromne festiwalowe zakupy:


« Ostatnia zmiana: Pn, 26 Wrzesień 2022, 12:40:15 wysłana przez OokamiG »

Offline Lou

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #505 dnia: Pn, 26 Wrzesień 2022, 13:21:22 »
Kolejny (który to już zresztą) festiwal za mną. W tym roku najważniejsza dla mnie była strefa niezalu, która okazała się fantastycznym pomysłem i kopalnią skarbów. Mimo, że siedzę w scenie zinowej to jednak było kilku artystów/ek mi nieznanych. Szkoda tylko, że nie wiedziałam o obiegówce :(  Nie jestem łowczynią autografów, ani tym bardziej nie zamierzam stać w kolejkach po wrys. Wzięłam ze sobą zeszyt Felona, gdybym przypadkiem wpadła gdzieś na Ruckę. I tak się stało. Siedział na stoisku Taurusa. W dwie minuty, bez kolejki, załapałam się na podpis i zdjęcie. To mi wystarczy. Prowadzone przeze mnie spotkanie, bardzo udane. Szkoda tylko, że te kozaki z netu wylewające żale na festiwalowym profilu, nie przyszły skonfrontować poglądów na żywo.
Never trust the friendly ones.
Yuri Daily Twoja codzienna dawka informacji o mangach yuri

Offline Death

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #506 dnia: Pn, 26 Wrzesień 2022, 15:43:36 »
Pozdrowienia dla Lyricstofa, Rodriguesa i Chmurnego na pamiątkę najlepszej historii wczorajszego wieczoru, o siedlisku żuli. Chmurny opowiadał, a nasza trójka praktycznie tarzała się ze śmiechu. Najlepsza historia jaką słyszałem na emefce. :D Kto nie był, niech żałuje.


Offline Kandor

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #507 dnia: Pn, 26 Wrzesień 2022, 16:27:23 »
Słuchajcie, mam taką małą "głupawkę". Właśnie wyobraziłem sobie scenarzystę komiksowego który niczego w życiu nie narysował, nie umie rysować, a tu nagle miast dawać autografy zaczyna dawać wrysy do podawanych mu komiksów ;-) Chyba że to nie ja wymyśliłem i coś takiego się zdarzało? :-) Pewnie jeszcze zależy JAKI, to byłby scenarzysta, prawda? :-)

Offline turucorp

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #508 dnia: Pn, 26 Wrzesień 2022, 16:44:26 »
Chyba że to nie ja wymyśliłem i coś takiego się zdarzało?
To się zdarza i to dosyć często.
Nieograniczona tolerancja prowadzi do zaniku tolerancji. Rozszerzenie nieograniczonej tolerancji na tych, którzy są nietolerancyjni, jeśli nie jesteśmy gotowi bronić tolerancyjnego społeczeństwa przed atakiem nietolerancyjnych, to tolerancyjni zostaną zniszczeni, a wraz z nimi tolerancja.

Offline Interloper

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #509 dnia: Pn, 26 Wrzesień 2022, 16:53:25 »
Słuchajcie, mam taką małą "głupawkę". Właśnie wyobraziłem sobie scenarzystę komiksowego który niczego w życiu nie narysował, nie umie rysować, a tu nagle miast dawać autografy zaczyna dawać wrysy do podawanych mu komiksów ;-) Chyba że to nie ja wymyśliłem i coś takiego się zdarzało? :-) Pewnie jeszcze zależy JAKI, to byłby scenarzysta, prawda? :-)
Tom King "rysuje" przy swoich autografach proste rysunki.
O na przykład takie: https://twitter.com/TomKingTK/status/1572701011420286976?s=20&t=8b0OGiiYEdzR8k69t16i8w