Dzięki wszystkim za te 3 dni, fajnie było z Wami spędzić kolejny festiwal. Specjalne podziękowania dla Teliego, no mam fajnego kumpla Wam powiem

Miałem nie jechać z powodu nikłej reprezentacji interesujących mnie rysowników, zdecydowałem się w ostatniej chwili i nie żałuję. Chociaż jak sprawdziłem na koncie ile mnie ten wyjazd kosztował, to ja nie wiem jak to możliwe, wydawało mi się, że ograniczam wydawanie kasy do minimum a aż mi się zakręciło w głowie jak zobaczyłem ile straciłem na ten wyjazd.
Jestem bardzo zadowolony z wrysowych zdobyczy od państwa Kasprzaków oraz od Ingo Romlinga, to pewniaki zadowolenia. Bardzo słabo wypadł Valderrama, średnio Scharf.
Żałuję, że nie byłem na spotkaniu Egmontu, ale jak się jedzie dla artystów to tak niestety jest, że program i autografy się wykluczają nawzajem

No ale już w sobotę wieczorem obejrzałem sobie nagranie. Kilka bardzo bardzo cieszących mnie zapowiedzi było więc kolejny plus tego festiwalu.
Bardzo fajne było to, że u wielu wydawców (plus u Gildii) były kosze, kartony i regały "uszkodzonych" komiksów za połowę ceny, które w moich oczach w ogóle nie były uszkodzone, także zdobyłem parę okładkowo bardzo drogich rzeczy za 50%

Plus udało się znaleźć na stoisku z komiksami "używanymi" brakujące albumy dwóch serii (Skorpion i Murena) także kolejna radość.
Organizacyjnie tak sobie, przede wszystkim kompletnie bezsensowny, wręcz wyglądający na złośliwy pomysł na wydawanie numerków godzinę po rozpoczęciu festiwalu. Na koronie miejscami potwornie ciasno, tworzyły się ciągle zatory. I trochę niezrozumiałe dla mnie rozmieszczenie wydawców, niemal wszyscy na płycie, ale Taurus, Ongrys i Timof wyrzuceni na koronę.
Ogólnie wyjazd oceniam pozytywnie ale mam nadzieję, że tak biedna lista gości to sprawa jednorazowa i za rok znów będzie trochę ciekawiej (dla mnie).