Pytanie do komiksiarzy-ojców...
Ja pierwszy raz pokemony zabrałem na festiwal rok temu i była to KW. Córa ładnie podłapała bakcyla zwłaszcza że dostała swój pierwszy rysunek. Młody woli piłkę niż komiksy i olewa temat.
Na MFK jeszcze ich nie brałem ale dlatego że dwudniowy Kolejkon to nie jest zbyt dobre miejsce dla dzieciaków z racji warunków. Choć tym razem młoda się uparła i przywiozę ją na niedzielę - szczęściem w sobotę nie ma jakiś szczególnie interesujących ją punktów programu. I bardzo dla mnie dobrze bo sobotę mam mocno rozplanowaną, a w niedzielę będę mógł skupić się na niej. Ach... no i dziewczyna ma już 12 lat więc pół nocki w aucie spokojnie mi wytrzyma.
Z 6-7 latkiem to może być różnie. Zwłaszcza że poza komiksami na festiwalu jest masa innych atrakcji i możesz równie dobrze zostać uwiązany do strefy z planszówkami lub grami komputerowymi które mogą się młodemu zdać bardziej atrakcyjne niż kolorowe gazetki.
Możesz też celować w jakieś warsztaty ale to sprawdź program bo akurat te punkty zignorowałem. Pamiętam że w zeszłym roku był jakiś mini kącik dla dzieci. Jednak szału nie było. Kumpel przyjechał wtedy z pięciolatkiem i w ramach przysługi i tego że akurat nie miałem wtedy nic do roboty pilnowałem mu latorośli przez 45 minut bo nie dał rady z nim łazić po Arenie.
Reasumując Twoja wola ale jakbym był na Twoim miejscu to zostałbym szczęśliwym ojcem egoistą i pojechał na konwent odreagować od dzieciaków. Jeszcze zdążysz zabrać jak będzie starszy.
No chyba że będziesz mieć jakieś wsparcie w postaci żony... ale to też zły pomysł jeśli nie podziela Twojej pasji bo równie dobrze możesz skończyć z całą rodzinką w pobliskim zoo oglądając taplające się w basenie słonie (swoją drogą polecam)