ja miałem tak na kfk - na spotkaniu z bedu było z 15 osób. pod koniec zaczęła się schodzić młodzież, tak dużo ze na schodach musieli siedzieć, całe piętro zajęli. moja pierwsza myśl - ale ten hugo musiał być popularny kiedyś. oczywiście przeszli na spotkanie z demem które było następne w kolejce.