To, że festiwal jest gier i komiksu, to od dawna tak już jest. Komiks jest mniejszością na festiwalu, który zaczynał jako komiksowy. Zaobserwowałem to już dawno temu, a i statystyki odwiedzających, o jakich słyszałem w kuluarach, miały to potwierdzać. Znak czasu? Pewnie tak. Ale z drugiej strony pewnie gry sponsorują komiks na tym festiwalu.
Pamiętam jeszcze w ŁDK-u nagle przybiegła chmara ludzi na strefę autografów, bo jakiś chyba twórca muzyki do gier miał podpisywać. Kolejki do Rosinskiego się nawet chowały...
Jak tak dalej pójdzie, to na 1 dzień wpadnę. Może....