dla przypomnienia - rabat na stoisku to marne 25 %.
Kupiłem najnowszego "Łolwerajna" do podpisania przez Ruckę i stojąc w kolejce zasłyszałem taką rozmowę współoczekujacych:
- jest rabat 25%.
- ooo, to bardzo dobry rabat.

Ale, ale, uwaga - pozytyw sytuacji jest taki:
To była osoba nie interesująca się komiksami na co dzień - natomiast chciała kupić Sandmana, bo to fajny serial.
Nie wiem jak duża może być skala tego zjawiska, ale jak widać, te seriale chociaż parę osób zachęcą do komiksów.