turucorp…
Rozumiem, że ci nie w smak obecność pana G. (…), ale twoje poglądy przeciw jego poglądom. Równie dobrze pana G. (…) mógłby zażądać do MFKiG by na teren festiwalu nie byli wpuszczani użytkownicy tegoż forum, bo ciężko go szkalują w Internetach.
Chyba się nie do końca rozumiemy?
Akurat mi jego obecność zwisa i powiewa, moje poglądy zna doskonale, ma do mnie wszelkie możliwe kontakty i namiary, ale ostatnio ograniczył się jedynie do Messengera, na którym nie mogłem mu nawet odpowiedzieć, bo mnie zablokował (to on dzwoni, więc nie mam zamiaru oddzwaniać).
Kwestia festiwalu, K.G. nie jest sponsorem tylko partnerem (a przynajmniej tak wynika z wrzuconej w sąsiednim temacie o Relaxie informacji), zakładam, że to jakiś barter/wsparcie informacyjno-reklamowe, a nie żadna kasa (nie będę truł teraz orgom takimi pytaniami). Co nie zmienia faktu, że bycie partnerem festiwalu jest czymś zupełnie innym niż wydawcą na stoisku. Wiem, że wiele osób ze środowiska twórców ciężko się zastanawia, czy chce brać udział w festiwalu, któremu partneruje osoba o taki „dorobku medialnym”.
Czytelnicy komiksów i uczestnicy festiwalu mogą mieć na to kompletnie wywalone, ale autorzy patrzą na to z innej perspektywy i niekoniecznie czują się komfortowo na imprezie, na której są gośćmi drugiej czy trzeciej kategorii, a osoby, które literalnie obrabiają im dupę, są traktowane priorytetowo i „partnerują”.
Zabawne?
Być może, ale wielu z nas to nie bawi.
Oba - i to jest dopiero wesołe na maksa - Relaxy są partnerami medialnymi.
To jest dopiero przykład schizy, nie dość, że oba Relaxy, to jeszcze pozwala to dodatkowo zagmatwać sytuację, bo przecież nie ma PCA, jest tylko Relax. JPDL.
A wracając do początku, to ja zwyczajnie nie wiem, na jakiej podstawie można komuś odmówić wykupu stoiska na imprezie chyba finansowanej z publicznych pieniędzy. Co za tym idzie, nie rozumiem, jak można mieć pretensje do MFKiG w tej kwestii. I się zastanawiam, gdzie się kończy samowolka wykluczeniowa. Wykluczyć tego za hejt, tego za trollowanie, tego za chamskie komentarze, tego za zbytnią prawicowość.
Albo masz bardzo krótką pamięć, albo nie znasz historii współczesnego komiksu polskiego?
W Warszawie wywalono swego czasu z imprezy stoisko z komiksami Dąbrowskiego, sprzedawali przed budynkiem, z bagażnika samochodu.
W Krakowie zablokowano stoisko Timofa.
Więc jeśli już zadajesz takie pytanie, to dopisz sobie np. „lewicowość”, żebyś miał symetrycznie i w oparciu o fakty.
A na zrozumienie przyjdzie dla ciebie czas później, albo i nie.