Ale jeżeli sam autor używa archaizacji, to nie tylko zasadne, ale wręcz wskazane jest jej użycie i w przekładzie.
Ale są różne stopnie archaizacji... a poza tym, on archaizując, chciał oddać klimat Japonii XVII wieku, a nie Rzplitej Obojga Narodów XVII wieku.
Poza tym, jeśli chcemy brać na sztandar "wierność historyczną" i uzasadniać tym sienkiewiczowszczyznę, to trzeba pamiętać, że - tak jak pisałem w poprzednim poście - Sienkiewicz sam nie używał w swoich książkach prawdziwej polszczyzny z czasów, w których się działy. Można o tym więcej przeczytać np. we wstępie do "Ogniem i mieczem" z Biblioteki Narodowej.
Zamiast tego brał ogólne cechy tamtej polszczyzny, nie przeginał z jej stosowaniem, aby efekt nie był niezrozumiały dla odbiorców, i tworzył taki stylizowany dialekt, który byłby łatwo zrozumiały dla współczesnych mu czytelników, a jednocześnie sugerujący określoną kulturę i czas i miejsce akcji. I analogiczne podejście (według tych zasad, a nie co do litery) moim zdaniem byłoby lepszym wyjściem w przekładzie tej mangi - zamiast jechania żywcem Sienkiewiczem.