Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Sędzia

Strony: 1 [2] 3 4 ... 74
16
Dział ogólny / Odp: Studio Lain
« dnia: Nd, 09 Listopad 2025, 12:52:48 »
jprd

17
Dział ogólny / Odp: Jakich komiksów nie czytam
« dnia: Pt, 07 Listopad 2025, 19:57:24 »
W drodze wyjątku mam kilka pozycji, jak Dallas Barr czy Wieczna Wojna (jak piszesz - top), ale generalnie jak widzę słowo "adaptacja" to 99% odpuszczam.

Gdyby chodziło o takie rzeczy jak np. seria Egmontu Adaptacje literatury, to by mnie to zupełnie nie dziwiło. Natomiast byłem w pewnym momencie zaskoczony, jak dobrze się czyta komiksy oparte na książce w porównaniu do autorskich scenariuszy rysowników komiksowych.

18
Dział ogólny / Odp: Jakich komiksów nie czytam
« dnia: Pt, 07 Listopad 2025, 17:58:30 »
Czego nie czytam:
- komiksowych adaptacji książek, filmów, gier, etc. - wolę sięgnąć po pierwowzory

A to duży błąd. Pytanie czy zawsze kojarzysz, co jest adaptacją książki. Raport Brodecka, Droga, Nestor Burma, Władca much, Dallas Barr, Wieczna wojna, Krzyk ludu, Dwaj bracia, Salambo - to tylko niektóre z komiksów opartych na książkach, i część z nich to absolutny top komiksu.

Co więcej, problem dużej części autorów komiksów polega na tym, że są dobrymi rysownikami, ale kiepskimi scenarzystami. Dlatego oparcie komiksu na książce daje dodatkowe szanse, że komiks będzie dobry. Poza tym komiks czy film może być arcydziełem, będąc adaptacją przeciętnej książki.


19
Dział ogólny / Odp: Kurc
« dnia: Cz, 06 Listopad 2025, 22:40:30 »
Nie za bardzo rozumiem czego chcesz mi dowieść wytykając mi rzekomą hipokryzję i nie podpierając się żadnym logicznym rozumowaniem. Wcześniej napisałem, że mam swoje zasady od których robię wyjątki, bo nie ma ostatecznych reguł, bo każda z nich rozprasza się w różnicach, z których powstała; wszystko jest względne, a moje wybory to tylko efekty tego, co wciąż się zmienia.

Nie ma potrzeby sięgać do tak mocnych słów, nie chodzi o żadną hipokryzję, tylko o trochę niekonsekwencji w tym co piszesz. Którą w pełni rozumiem, bardziej bawi mnie to, że upierasz się przy tym, że masz swoje zasady, podczas gdy w rzeczywistości po prostu czytasz co lubisz, niezależnie od tego, czy pasuje to do Twoich zainteresowań, czy nie. Po prostu jak pojawi się coś, co nie pasuje do Twoich typowych zainteresowań, a Ci się podoba, nazywasz to wyjątkiem.

20
Dział ogólny / Odp: Kurc
« dnia: Cz, 06 Listopad 2025, 19:06:57 »
Nie wiecie co znaczą słowa "większość" i "na ogół"?

Cytuj
Nie mam żadnych reguł ostatecznych.
Moje wybory polegają regułom od których często robię wyjątki. bo życie jest pełne niespodzianek :)

To nie chodzi o to, że nie wiemy co one oznaczają, tylko o to, że najpierw piszesz, że masz bardzo określone oczekiwania, w związku z czym "Gust? Ukształtowany, specyficzny, bardzo mój" i w ogóle to tego nie czytasz, tamto Cię nie interesuje.

A potem okazuje się, że od wszystkiego masz mniej lub bardziej szerokie wyjątki, w związku z czym równie dobrze można się zastanawiać czy istotna część rzeczy, które odrzuciłeś - bo wyjątku nie zrobiłeś - nie mogłaby Ci się spodobać, gdybyś dał temu szansę.

21
Dział ogólny / Odp: Kurc
« dnia: Cz, 06 Listopad 2025, 10:23:39 »
generalnie nie przepadam za kultura anglosaską

Cytuj
Z zapowiedzi Egmontu na przyszly rok, czekam na... jeden komiks (Dr Who).

Dr Who to w pewnym ujęciu kwintesencja kultury anglosaskiej ;)

22
Dział ogólny / Odp: Kurc
« dnia: Śr, 05 Listopad 2025, 16:15:55 »
Ale mnie poruszy tylko to, co mnie intryguje i ciekawi tematycznie. Nigdy nie poruszy mnie np western, albo opowieść Jacku the Ripper. Bo mnie to nie interesuje - i tu nawet najlepsze rysunki nie pomogą. Muszą ściśle współgrać ze sobą dwa czynniki - tematyka i wybitny rysunek.

Jak to mówią, każdemu jego porno. Dla mnie i rysunek i tematyka jest zupełnie bez znaczenia. No, powiedzmy, że tematyka w jakiś sposób służy do zawężania rzeczy to czytania, bo jednak nie chce mi się czytać wszystkich SH jakie zostały wydane. Liczy się tylko fabuła i emocje.

23
Dział ogólny / Odp: Kurc
« dnia: Śr, 05 Listopad 2025, 15:15:15 »
Co ciekawe, mam dokladnie odwrotnie. Mam w domu 280 komiksów, kupowanych od lat 80-tych do dziś. Bardzo konkretnie ukierunkowanych, tak, by ich lektura sprawiałą mi przyjemność. Co ważne głównie wizualną przyjemność, ale też tematyczną. Tematyka i visual są dwoma wartościami, które u mnie decydują o zakupie komiksu. Nigdy kupionych nie sprzedaje. A co do tego, że komiksów jest tysiące, filmó, książek - i co z tego? Wybieram to, co dokladnie wiem, że sprawi mi przyjemność - w filmie, książce i komiksie - i akurat w moim przypadku nie ma tego tysięcy. Po prostu wyszedłem z założenie, że wolę eksplorować najfajniejsze dla mnie tematy, niż oglądać i czytać wszystko co wartościowe.

ok, tylko widzisz, 280 komiksów to ja czytam chyba rocznie (nawet jeśli przesadzam, to tylko trochę), a Ty je kupowałeś przez 40-50 lat, to trochę zmienia perspektywę kupowania i trzymania tego co się kupi. Ograniczona pojemność półek i bezsens trzymania takiej kasy w makulaturze jest w takim przypadku chyba oczywisty.

I gdybym miał tak sprecyzowane zainteresowania to pewnie bym inaczej podchodził do tematu. Ale mnie interesuje poszukiwanie czegoś co mnie poruszy, zachwyci, a nie trzymanie np. bardzo przeciętnego westernu, tylko dlatego że lubię westerny.

Co nie znaczy, że czytam wszystko, bo powoli obcinam obszary zainteresowania, w końcu chciałbym zacząć czytać nieco więcej książek.

25
Dział ogólny / Odp: Kurc
« dnia: Śr, 05 Listopad 2025, 00:54:22 »
A co warto pozostawić na półce? Tak z ciekawości pytam.

Wg mnie tylko to co 1) wywołuje silne emocje w trakcie lektury, "wali po głowie" (u mnie np. Pantera Evensa, Czary Zjary) albo 2) zachwyca kunsztem (np. Prosto z Piekła, w sumie Strażnicy) ewentualnie 3) siedzi w głowie po lekturze i ciągle się do tego wraca myślami (Kurczak ze śliwkami, Opowieści z Hrabstwa Essex, po powtórnej lekturze Fun Home). Gdzieś między 2 a 3 jest też np. Pan Wtorek Popielcowy. Z tym że każdego co innego rusza.

Ale tak po prawdzie, to prawie nic. Komiksów jest tysiące, każdy zostawiony i czytany wielokrotnie oznacza, że nie zdążymy przeczytać innego, być może lepszego. Nie mówiąc już o książkach, które warto by przeczytać, filmach, które warto zobaczyć, koncertach na których warto być itp. itd. Dlatego zostawiam tylko rzeczy dla mnie ważne.

26
Dział ogólny / Odp: Kurc
« dnia: Wt, 04 Listopad 2025, 21:48:24 »
Tylko trzeba brać pod uwagę, że pod tym względem masz raczej inną filozofię niż przeciętny użytkownik forum :)

Biorę to pod uwagę :)

27
Dział ogólny / Odp: Kurc
« dnia: Wt, 04 Listopad 2025, 21:42:25 »
Używka, czy nówka - Vasco podobnie jak Comanche,  Bois-Maury, Yans, .... wart jest pozostawienie na półce.

To bardzo przyzwoite albo nawet dobre komiksy, ale żaden z nich (może Yans, ale też nie cały) nie jest warty w mojej optyce zostawienia na półce. Nie widzę potrzeby by kiedykolwiek do nich wracać. A skoro wracać nie będą, to nie warto trzymać.

28
Dział ogólny / Odp: Kurc
« dnia: Wt, 04 Listopad 2025, 20:07:35 »
Z mojej perspektywy kupowanie nowych komiksów Kurca (czy innych wydawców niefoliujących komiksów) praktycznie straciło sens, lepiej kupić używkę po dobrej przecenie i po przeczytaniu puścić dalej w świat. Wyjątkiem jest kilka rzeczy od Timofa, ale tutaj to kwestia szukania do skutku.

29
Dział ogólny / Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« dnia: Wt, 04 Listopad 2025, 14:02:09 »
Jim Cutlass 1 i 2 - bardzo w porządku. Pierwsze dwie części bardzo mi się podobały, kolejne już nieco mniej, bo pojawiły się elementy nadprzyrodzone, które niekoniecznie pasują mi w realistycznym westernie. Ale nadal dobrze się to czyta, jeśli ktoś lubi westerny, to Cutlassa umieszczam po stronie tych, które warto.

Darkness 1 i 2 - miałem nie brać, ale się złamałem. Trochę dlatego, że chciałem wiedzieć o co tyle szumu, a trochę dlatego, że mam gdzieś gry na podstawie tego komiksu, a jeśli miałbym kiedyś w nie zagrać, to chciałbym znać oryginał. Cóż mogę powiedzieć, potwierdziły się najgorsze obawy. Wyjątkowo brzydką stroną graficzną (Silvestri) widziałem jeszcze przed zakupem, natomiast z przykrością stwierdzam, że fabuła jej dorównuje. Nie chcę pisać, że to najgorsza rzecz, jaką czytałem, bo czytałem gorsze, ale ujmę to tak - Darkness pokazuje, że superbohaterskie komiksy z Marvela i DC to w sumie ambitna literatura. Unikać.

Hunter Killer - zmasakrowany lekturą Darkness sięgnąłem po Hunter Killer bez zbytnich oczekiwań i pełne zaskoczenie. Świetnie się czytało. Jak się podobało Planetary Ellisa, to Hunter Killer też podejdzie. Przeczytałbym dalszy ciąg. Polecam.

Stone - to mógł być ciekawy komiks, ale skończył się, zanim się zaczął na dobre. Jakby dodać do Nieśmiertelnego trochę fantasy to by wyszło mniej więcej to, co w Stone. Nieźle się czytało, ale poczucie, że to powinno być dużo dłuższe dominuje i w konsekwencji mam poczucie, że to niekompletny produkt.

Afrodyta IX - bardzo dobry rozrywkowy komiks postapo-science-fiction. Świetnie się czytało, warstwa graficzna na plus, mocne zaskoczenie na plus, warto, polecam.

Safari na plaży - przeczytałem bo Kinderland to świetny komiks. Ale Safari na plaży jest bardzo słaby. Unikać.

Znam cię - kapitalna okładka, początkowo graficznie komiks intryguje, później nieco nuży. Fabuła natomiast zupełnie mnie nie zainteresowała, nie czułem żadnych emocji, jak dla mnie zbyt odjechana, żebym się wciągnął.

Miller & Pynchon - parę śmieszniejszych momentów, ale całość niezbyt interesująca, nie wywołuje większych emocji.

A niech cię Tesla - kapitalny komiks. Świdziński nie dość że jest mistrzem, jeśli chodzi o warstwę graficzną (ha ha, ale serio, patyczaki są świetne), to jest przede wszystkim kapitalnym scenarzystą. Trzeci jego komiks jaki przeczytałem i trzeci kompletny, od początku do końca wie, co chce opowiedzieć. Finał poprzez kontrast sytuacji z implikacjami tego co stało się wcześniej jest absolutnie przezabawny. Bardzo polecam, komiks zostanie na mojej półce, moim zdaniem lepsze niż Festiwal czy Brzask (choć to inny typ komiksu, więc trudno o porównanie).

Warpaint - Walka. I w sumie tyle. Niezbyt interesująca.

Pets - kolejna wczesna Mandioca. Bardziej interesujące niż Warpaint, ale w sumie zgrane motywy, a przy tym dość chaotycznie. Chyba szkoda czasu, ale jak ktoś trafi na ten komiks w odpowiednim nastroju, to może z niego wyciągnąć więcej.

Favela w kadrze - bardzo dobry komiks, w sumie biograficzny. Bardzo mi się podoba warstwa wizualna, dobrze napisany i interesujący. Jak ktoś lubi komiksy obyczajowe, to Favelę powinien mieć. Zdecydowanie ciekawsze niż np. Rio od NSC. Polecam, dobry towar.

Kocia skórka - a tutaj niestety komiks dużo słabszy, przede wszystkim dlatego, że bardzo hermetyczny i chaotyczny. Świetnie narysowany, ale poza tym to głównie dla miłośników Ameryki Południowej. Favela dużo, dużo ciekawsza i lepsza.

Imaginarium zbiorowe - Historia rzeczywiście odjechana, a od strony graficznej jest nieźle. Co z tego, skoro niezbyt mnie ten komiks zainteresował, żadnych emocji nie wzbudził.

Koszmary - bardzo poprawny komiks dla miłośników prozy Lovecrafta.

Labirynt - bardzo fajny komiks, z dość przewidywalną historią (choć ja obstawiałem, że główny bohater jest rakiem, który będzie się musiał poświęcić dla Nico, ale to dlatego, że liczyłem na nieco mocniejszy twist). Całość bardzo dobrze się czyta i trzyma w napięciu. Ocena pozytywna.

Niebieskie pigułki - bardzo dobrze napisany komiks, dobra historia. Nie czułem większych emocji, a mimo to dostrzegam jakość. Jednak dość hermetyczna sytuacja głównych bohaterów powoduje, że nie czuję tutaj uniwersalności, dla której mógłbym wrócić. Ale sam komiks bardzo dobry.

Oleg - równie dobrze jak wyżej, nadal chyba w sumie autobiograficznie, komiks o życiu. Nic nadzwyczajnego, dla mnie za mało emocji, ale dobrze się czyta.

Frank Cappa - świetna i w większości mocna rzecz, choć nierówna. Afryka (zwłaszcza trzecia historia) i Nikaragua, a także miasteczko rodzinne - świetne (miasteczko może nieco mniej). Fajnie też zapowiadał się Afganistan. Wszystkie te komiksy łączy to, że są czarno białe. A kolorowe - Brazylia i Wietnam oceniam o pół stopnia niżej, ale też bardzo dobre. Moim zdaniem Frank Cappa przebija Erniego Pike'a. Nie wiem czy dobrze oddam tę różnicę, ale Ernie Pike to tak jakby opowiadanie historii (lepszych bądź gorszych) zasłyszanych czy wymyślonych, a Frank Cappa to opowiadanie historii doświadczonych. Po drugie, mam wrażenie, że Frank Cappa unika taniego moralizatorstwa, co szczególnie widać w kwestii Wolności. No i mocny jest ten motyw z Afryki ze spotkaniem bohatera. To jest jeden z najlepszych komiksów Lostów, każdy czytelnik poważniejszej literatury powinien go docenić. Bardzo polecam.

RG 1 i 2 - o policyjnej robocie (we Francji). Fajne, autentyczne (autor jest policjantem), fajnie narysowane (Peeters). Dobra rzecz, szkoda że nie było więcej. Polecam.

Wielki Escapo - słabiutkie, zupełnie niczym nie zainteresowało, żadnych emocji poza znudzeniem. Jedynie strona graficzna na plus.

Yorgi 1-6 - mam tutaj drobny problem, ponieważ z jednego strony to bardzo fajna seria komiksowa, z alternatywnymi światami (każda dylogia to inna rzeczywistość, choć są powiązania). Ciekawe, fajne pomysły itd., w sumie wszystko jest. Ale z drugiej strony chciałem Yogiego takiego jak w tomach 1 i 2 czyli science-fiction które "Dorównuje Funky'emu", "następca Funky'ego". I z jednej strony to co zaserwowali autorzy jest bardzo dobre, ale miałem apetyt (i obietnicę!) na coś innego. Niezależnie od tego - polecam, zwłaszcza że mam wrażenie, że Yorgi nie otrzymał dostatecznie dużej atencji, a powinien stać wśród najlepszych cykli polskiego komiksu. Ostatnia strona tomu 4 piękna.


edit:
zapomniałem od dwóch rzeczach.

Punisher - Dziennik wojenny - fajnie się czytało. Może nie tak dobrze, jak Punisher MAX Ennisa, ale zaskoczyło mnie to, jak w porządku to było. Fajny papier.

Fragmenty chaosu - a to było bardzo słabe. Krótkie historyjki, gdzie kolejna w jakiś sposób wypływa z poprzedniej. Niezbyt ciekawe.

edit 2:
no i zapomniałem o jeszcze jednym.

Alack Sinner 1 i 2 - to przede wszystkim komiks obyczajowy, a nie kryminał noir (kryminał to połowa 1 tomu). Bardzo mi się podobało, ale jak na komiks obyczajowy brakło mi czegoś mocniejszego, żebym chciał kiedyś do tego wrócić. Aha, ogromny minus ;) za babola w tekście piosenki Lou Reeda, to chyba zarzut do autora, a nie Mandioci. No ja cię, przecież tam jest "Hey babe, take a walk on the wild side" a nie "hey baby". Są świętości, na których szarganie nie ma zgody. Kawał świetnego komiksu, ale jak ktoś czeka na kryminał, to się rozczaruje. Polecam.

30
Dział ogólny / Odp: Studio Lain
« dnia: Nd, 02 Listopad 2025, 23:08:36 »
Normalni ludzie wybierają CD i wcale nie dlatego, ze jakość dźwięku jest jakaś rewelacyjna, a jedynie dlatego że nie produkują już kaset. Tym drugim drobne rysy nie przeszkadzają.

Cóż, ja wybieram CD i rysy na komiksach mi przeszkadzają. Jeśli komiks ma zostać na półce, a to się nie zdarza zbyt często.

Strony: 1 [2] 3 4 ... 74