Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Castiglione

Strony: [1] 2 3 ... 198
1
Co do papieru, to taki jest już od dawna w KD, bodajże od 2018 roku.
Dramat.

2
Dział ogólny / Odp: Honor czy biznes?
« dnia: Dzisiaj o 15:39:28 »
Wydawca napisał "limitowana", ot zwykły zabieg marketingowy, których stosuje się wiele:

Kolekcjonerskie,
Ekskluzywne,
Delux,
Limitowane,
Gallery edition,
Artist edition,
Delux,
Noir,
Library,
Absolute,
Special,
Master,
Oversize,
Complete,
Definitive,
Collected,
Collectors,
Essential,
Resketched,
Anniversary,
i wiele innych.
Tylko, że te słowa mają różne znaczenia i różną moc.

Żeby było uczciwie, to edycja "complete" powinna być jednak kompletna, tymczasem wszelkie "master", "special", itd. pozostawiają raczej dowolne pole interpretacji.

3
Komiksy amerykańskie / Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« dnia: Cz, 11 Kwiecień 2024, 22:12:22 »
Przeczytałem dzisiaj rocznicowego KD. Z zewnątrz wygląda super - złota okładka bardzo fajna plus sam pomysł przedruku naprawdę mi się podoba.

Natomiast pierwsze pytanie, jakie mi się nasunęło po otwarciu, to co to za gówniany papier? KD zacząłem czytać regularnie dokładnie 20 lat temu, lekturę kontynuowałem przez kilka roczników, i w życiu bym nie pomyślał, że dzisiaj może to wyglądać tak dramatycznie źle. To jest poziom pisemek typu "Detektyw".

Patrząc na część współczesną, to jakościowo jest bardzo słabo - kiepska korekta (literówki czy pomylone wyrazy), rozmazane strony czy dużo gorsze niż dawniej liternictwo. Same komiksy mocno średnie, fabularnie raczej nijakie i przynajmniej częściowo krzykliwie lub koślawo narysowane. Chyba najbardziej podobała mi się historia o psie Donalda. Fragment o konieczności ocenzurowania oryginału każe się politować nad czasami, w których żyjemy, i nad tym tłumem o tak słabej psychice, że mógłby zostać urażony komiksem o Kaczorze Donaldzie.

Część z dodrukiem OK. Mimo jakości skanów to zdecydowanie najprzyjemniejszy w odbiorze fragment. Fajny powrót do przeszłości i na pewno dużo lepsze komiksy - dłuższe, konkretne, lepiej narysowane, ostrzejsze, z fajniejszym humorem (zwłaszcza "Fryzjer doskonały" Barksa i "Doskonały dostawca pizzy" Lustiga i Van Horne'a).

Także pomysł dobry, wykonanie średnie, przede wszystkim jednak uwidacznia się ogromny spadek poziomu na przestrzeni tych lat - i to pod każdym względem.

4
Komiksy amerykańskie / Odp: The Punisher
« dnia: Cz, 11 Kwiecień 2024, 18:13:35 »
Nie no, Egmont już zaczyna sam składać zeszyty - obecnie "Shade, the Changing Man".

5
Dział ogólny / Odp: Najlepsi komiksiarze którzy nie narysowali komiksu
« dnia: Wt, 09 Kwiecień 2024, 20:49:56 »
Jeszcze turucorp to normalka, ale że kolejni użytkownicy nie łapią (albo udają) o co chodzi w tym wątku, to już mnie dziwi.

6
Komiksy europejskie / Odp: Lucky Luke
« dnia: Wt, 09 Kwiecień 2024, 19:19:51 »
Ale w kadrach chyba nic nie kombinowali z tym papierosem, nie?
Na razie chyba nie, przynajmniej tak się wydaje po tych zdjęciach porównawczych. Aczkolwiek w tych najnowszych tomach wygląda to już inaczej.

7
Na luzie / Odp: Midjourney a komiksy
« dnia: Pn, 08 Kwiecień 2024, 17:57:01 »
I przy okazji -  gdyby chcieć założyć wątek poświęcony konkretnemu komiksowi, który się akurat tworzy  8), to w sumie gdzie? Ten wątek ma raczej ogólny charakter i w sumie bez sensu go tak dominować jedną pozycją ;)
W komiksie polskim. Przy okazji zgarnąłbyś od razu kilku wyznawców ;D

W dziale "Komiksy z reszty świata" są tylko 2 wątki, tak że tego...  :P
Bo jest na forum trochę wątków o komiksach z różnych stron świata, tyle że nikomu nie chce się ich przenieść.

8
Dział ogólny / Odp: Honor czy biznes?
« dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 22:21:22 »
ale jak rozbijacie na atomy to co było napisane i powiedziane, to rozbijajmy
Mnie się ogólnie nie chce już śledzić tego tematu (a jest jeszcze drugi, w którym musiałbym czytać pewnie z 10 kolejnych stron), więc się raczej wypowiadać już nie będę, nic nowego zresztą już nie napiszę, ale sorry, jak się widzi falę oburzenia, bo części osób się pomysł dodruku nie spodobał i argumentację, która bezpośrednio uderza w te osoby, bo to na pewno wszystko snoby i źli handlarze, a jednocześnie zupełnie ignoruje drugą stronę medalu, czyli słowa wydawcy, to aż ciężko nie skomentować.

9
Dział ogólny / Odp: Honor czy biznes?
« dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 16:23:46 »
Zaś Mandioca nie podała w opisie oferty liczby sztuk, użyła zwrotu "wersja limitowana", ale nie wiadomo co to tak naprawdę znaczy.
No tak, głupi ludzie coś sobie ubzdurali, a to po prostu wydanie limitowane do ilości osób nim zainteresowanych ;D W sumie to nawet gdyby druknęli ilość odpowiadającą całej populacji świata, dalej byłoby to w jakimś sensie limitowane. OK, jednak wszystko git, już się nie czepiam ;D ;D

10
Dział ogólny / Odp: Honor czy biznes?
« dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 11:25:51 »
Ale to wydawnictwo pierwsze napisało na forum o honorze. Stąd tytuł tego wątku.
To nie ma znaczenia. Powinieneś się jeszcze pokajać, że przeczytałeś ich post. Tak samo jak osoby, które skorzystały z opcji zakupu wydania dla kolekcjonerów powinny mieć wyrzuty z powodu swojej śmiałości.

11
Dział ogólny / Odp: Honor czy biznes?
« dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 10:18:05 »
Ostatnia awantura o nakłady i braki dodruków były rok temu kiedy komiksy Studia Lain sprzedawały się w przedsprzedaży. Ile to było wyzywania wydawcy. I co to oznacza? Że Arek ma więcej honoru niż Bartek, bo nie zrobił dodruków, bo miało być 800 sztuk i koniec. Nie. To i tak pokazuje, że chodzi o biznes, bo było tylko kilku krzykaczy, co to zaspali (i pewnie sytuacja powtórzy się w przypadku komiksów z Top Cow). Przy czym tu jest trochę inna sytuacja, którą Mandioca sygnalizowała, że ten komiks chcą księgarnie, a nie jakieś randomy z netu, którzy przespali możliwość zakupu (tym bardziej, że kolorowa wersja nadal jest dostępna). Jeśli komiks wychodzi poza bańkę komiskowa to raczej należy się cieszyć niż ograniczać jego dostępność. Nawet nie byłbym zaskoczony, jakby okazało się, że największy problem mają ci którzy liczyli zarobek na tym tytule, bo nieraz było już widać to po wyprzedanych nakładach komiksów studia lain, jak szybko trafiały z przebitką 100% na rynku wtórnym, nowe i jeszcze we foli.
Michał, ale porównujesz dwie zupełnie inne rzeczy. Po pierwsze Arek nigdzie nie podawał deklaracji, że jego komiksy są wersjami limitowanymi (jedynie dane warianty okładkowe). Po drugie, to jak Lain robi dodruki (a czasami robi), to dodrukowuje wersje podstawowe, czy wspomniane limitowane? Bo mi się wydaje, że jednak to pierwsze - jak myślisz, dlaczego?

12
Dział ogólny / Odp: Honor czy biznes?
« dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 10:14:07 »
Powiedz proszę, randomowy i oburzony Czytelniku komiksów jedną rzecz. Wytłumacz ją proszę jak krowie na rowie, bo naprawdę nie chwytam.

Kupiłeś sobie komiks. Bo chcesz go mieć, bo lubisz autora, jego rysunki i scenariusze. Bo interesuje Cię tematyka. Bo chcesz mieć alternatywną wersję czarno białą, by w skupieniu śledzić niuanse rysunków, podziwiać precyzję piórka/mazaka/czegoś. Zapoznać się z dodatkami. Napawać oko płóciennym grzbietem.

No i ją masz. Tę wersję.

I teraz co? DODRUK! Obrzydliwy i paskudny DODRUK!!!

I kiedy już ochłoniesz i wyjmiesz spoconą głowę spod kołdry powiedz proszę - co na tym dodruku straciłeś?

Rozmazały się obrazki? Kreska straciła na ostrości i zamaszystości? Scenariusz popłynął i stracił pazura? Materiałowy grzbiet zmiękł, spuchł, posiwiał? Rozcieńczyła się wartość posiadanego przez Ciebie komiksu, jak dwudziesta kopia na taśmie VHS? Nie możesz już cieszyć się fabułą, nie przeżywasz przygód bohaterów jak dawniej? Pytka nie bryka, bo kolega też sobie kupił, a dotąd głaskał laminowaną okładkę na Twojej półeczce?

Proszę, Czytelniku komiksów, napisz chociaż krótki list, co tak bardzo boli Cię w dodruku i w fakcie, że ktoś inny też posiądzie ten komiks - w identycznej wersji jak Twoja. I w którym miejscu Twojemu egzemplarzowi ubędzie.

Poproszę. Dziękuję. Pozdrawiam.
To ja postaram się odpisać prosto i zrozumiale. Umiesz już ładnie patrzeć ze swojej perspektywy (bo TY kupiłeś lub chciałbyś kupić ten komiks z powodów, które wymieniasz). Spróbuj może czasami popatrzeć też z perspektywy innej osoby.

Zaznaczę na wstępie (bo widzę, że umysły niektórych nie ogarniają takiej możliwości) - nie kupiłem "Drogi" B&W ani dla siebie, ani na handel, ani nie mam w ogóle takiego zamiaru, ani nikomu nie odmawiam, żeby się z tą historią zapoznać. Osobiście interesuje mnie wersja w kolorze.

Natomiast kupujesz przedmiot - dane wydanie komiksu jest przedmiotem, żeby nie było wątpliwości. Ja potrafię sobie wyobrazić, że jak ktoś jest kolekcjonerem, to dla niego przedmiot wydany w ilości 1000 szt. jest relatywnie więcej warty niż taki sam wydany w nakładzie 5000, bo świadczy o unikalności jego kolekcji. To wydawca podjął decyzję, żeby to konkretne wydanie pozycjonować w taki sposób, a więc skierował je do takiego odbiorcy. Jednocześnie wszyscy, którzy chcieli "Drogę" "tylko" przeczytać (i nie deprecjonuję nikogo w tym momencie), mieli kilka miesięcy na to, żeby ją zamówić. Mieli też pełną świadomość, że jak tego nie zrobią teraz, to tej wersji już nie będzie, bo było to wielokrotnie podkreślane.

Więc dzisiaj osoby, które ten towar zakupiły z takiego powodu, jak wspomniałem (a nie ma w tym nic złego, wręcz przeciwnie, to wydawca sam ich do tego nakierował swoim pisaniem o limicie), mogą czuć się oszukane, bo dopłaciły za konkretny produkt, w którego cechy wpisany był limit, tymczasem po fakcie okazuje się, że warunki umowy nie zostały spełnione. To nie jest wina tych osób, że chcą dostać produkt, który był im zaoferowany, tylko wydawcy, który się swoich deklaracji nie trzyma.

Gdyby były zapowiedziane dwie wersje - miękka okładka podstawowa i droższa wersja na twardo, a okazałoby się, że obie są na miękko, to też byłoby spoko? Bo przecież zawartość jest taka sama?

I tak w ogóle, skoro tak cię razi, że niby ludzie chcą teraz coś komuś ograniczać, to czemu nie wyrażałeś swojego oburzenia już w momencie, gdy to wydawca ogłosił, że robi wydanie limitowane, czyli z definicji ogranicza dostępność jednej wersji zwykłym czytelnikom, a dopiero teraz?



Generalnie w sedno trafił już Midar poniższym swoim postem, ale widzę, że nikt nie raczył przeczytać go ze zrozumieniem, tylko każdy krzyczy dalej z tłumem.
Wkur… mnie takie podejście. Ja kupuję wszystkie wydania „kolekcjonerskie”, „limitowane”, „ekskluzywne”, itd, bo takie mam hobby. Zbieram komiksy i często przepłacam za trochę inne okładki, obwoluty, dodatki, zdobienia. Robię to dla przyjemności posiadania czegoś unikalnego, wysmakowanego i trudniej dostępnego. Nie handluję komiksami i nie kupuję ich w x egzemplarzach, żeby potem zarabiać. Wszystkie komiksy mam rozfoliowane, większość przeczytane, wszystkie przekartkowane. Podejście, że ludzie kupują rzeczy unikalne i limitowane tylko po to, żeby nimi spekulować jest niedorzeczne. Nie byłoby sensu takich komiksów wtedy wydawać, robić wariant dla „januszy”?
Wydawca celowo robi i ogłasza wydanie wariantu, albo limitowanej partii dla kolekcjonerów, wiedząc, że są gotowi więcej zapłacić i mieć coś niemasowego, co będzie smaczkiem ich kolekcji.
Januszowanie, byłoby wtedy, gdyby cały nakład kolorowej wersji (masowej) się wyczerpał i pojawiły się drogie sztuki na serwisach sprzedażowych i jednoczesne jęki przeciw dodrukowi.
Mam obie wersje i chciałbym, żeby kolorowa była cały czas w sprzedaży, nie przeszkadzałby mi też za jakiś czas dodruk czarno-białej, jako wariantu ale w takiej samej formie, bez dodatków, płótna na grzbiecie, etc.

Mandioca należy do moich ulubionych wydawnictw i chcę, żeby miała pieniądze na kolejne komiksy, ale chcę też, żeby była wiarygodna i rzetelna wobec swoich klientów, bo niewiele takich wydawnictw jest na rynku.

13
Dział ogólny / Odp: Honor czy biznes?
« dnia: So, 06 Kwiecień 2024, 22:33:23 »
Oburzenie mogą czuć jedynie osoby nastawione za handel
Bardzo ograniczone spojrzenie. Choć na pewno wygodne.

14
Dział ogólny / Odp: Wydawnictwo Mandioca
« dnia: So, 06 Kwiecień 2024, 22:29:25 »
Wydawca nie robi dodruku źle. Wydawca robi dodruk źle. Całe meritum tego forum ;)

PS. ewentualne niezadowolenie moga odczuwac osoby, ktore planowaly sprzedaz limitki z zyskiem.

Nawet gdyby uznać te racje, to nadal po drugiej stronie mamy grono osób, które przed premierą zadeklarowały, że chcą ten komiks zakupić, ale dla nich nie starczyło, dlaczego odbierać im tą możliwość?

Może dlatego, że kiedy jest szansa żeby zaistnieć na szerszym rynku z takim tytułem jak Droga (książka, film, komiks), to elita kręci nosem, że miało być dla wybranych. No offence.

Powinno się większą uwagę zwracać na ludzi, którzy chcą faktycznie czytać komiksy a nie na tych co biorą bo coś jest "limitowane", czy też chcą tym później handlować...

Niestety, można zauważyć, że czasami wydawnictwa komiksowe stają się zakładnikiem tych co "limitki" i "handelek".

Ja nawet rozumiem to wyszydzanie dobra ogółu.

No to jakieś jaja są, nie mówcie, że to forum to nie jest stan umysłu.

Wydawca nie powinien dodrukowywać dobrze sprzedającego się komiksu, bo KTOŚ BĘDZIE MIAŁ A NIE TYLKO JA, JA, A KUPIŁEM ŻEBY JA TYLKO MIEĆ GO I ŻEBY ZAZDROŚCILI MI, ŻE MAM A ONI NIE HAHA!!!111one

Kilkadziesiąt postów o dodruku, "etyce", chciejstwie itp. A o samym komiksie ze trzy opinie na krzyż. Ale mam! A wuja tam czytać, opasłe tomiszcze w folijce na półeczce i styknie. Mam, oni nie. Najlepiej!

Jprdl, ludzie, to naprawdę trąci flanelową paranoją.
Przebrnąłem przez te kilka stron i to nagromadzenie głupoty i totalnego braku zrozumienia (m.in. wobec nie "handlarzy", a kolekcjonerów, ale rozumiem, że to zbyt trudne pojęcie) aż bije po głowie - a apogeum osiągnięto w ostatnim zacytowanym poście. Dobro ogółu, wydawca zakładnikiem limitek, odbieranie możliwości zakupu, nie zwracać uwagi na tych, co biorą, bo jest "limitowane"... No super, tylko jeżeli zamierzeniem było dać możliwość nieograniczonego zakupu tego komiksu, to po chuj było robić z niego WYDANIE LIMITOWANE?


Wydawca przyznał, że taka komunikacja była błędem, więc pytania nie kieruję do niego. Może będzie można poczytać jakieś kolejne mądrości.

15
Filmy i seriale / Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« dnia: So, 06 Kwiecień 2024, 16:01:07 »

Patrzę na tę grafikę z "Marvels" i ależ to jest kicz. Gdybym nie wiedział, że to MCU, to pomyślałbym, że to z jakiejś niskobudżetowej szmiry.

Strony: [1] 2 3 ... 198