Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Piterrini

Strony: [1] 2 3 ... 64
1
Dział ogólny / Odp: Studio Lain
« dnia: Śr, 04 Marzec 2026, 09:19:12 »
Fajnie, tylko czasy się trochę zmieniły i obecnie w cenie jest profesjonalizm, rozumiany m.in. jako pełne zaangażowanie w wykonywaną pracę.
Ewidentnie żyjemy w różnych światach. Też mam takie idealistyczne, zero-jedynkowe podejście, ale ogranicza się ono do myślenia życzeniowego, bo w rzeczywistości... Świat by wyglądał zupełnie inaczej gdyby cytowane miało zastosowanie...

2
Dział ogólny / Odp: Komiks TV - Stowarzyszenie PROM*kultura
« dnia: So, 21 Luty 2026, 08:57:40 »
Cytuj
Pierwsze 14 odcinków KOMIKS TV realizuje Stowarzyszenie PROM*kultura w ramach wsparcia Programu KPO dla Kultury.
Cytuj
Kwota przyznanego wsparcia: 126 800,00
126 800/14 = 9057,14 na jeden odcinek.

Abstrahując od kwot to wyłączyłem po paru minutach bo obraz jest rozmyty i bolały mnie oczy (uszy zresztą też).
Ten pierwszy filmik czysto amatorski błąd, nawet nie błąd, a po prostu brak przygotowania...

Dofinansowania tego typu... Ostatnio afera z KPO typu jachty, wcześniej tarcza finansowa, antykryzysowa z okresu covidowego... "Wszyscy" wnioski składali, wielu dostało, mało kto faktycznie potrzebował... I czego się nauczyliśmy - afera za aferą, $ się rozeszły, nic się nie zmienia, tylko tym co dostali żyje się lepiej, a my (jako większość społeczeństwa) patrzymy i tyle.

Dużą częścią działalności pro-kulturowej jest aplikowanie o różne dofinansowania, granty, sponsorów itp., bez tego nic by się nie działo "dla ludzi", jeśli ktoś tutaj działa w jakiejś branży, to tylko kwestia czy sam ogarnia wszystko, czy zleca komuś innemu przygotowywanie papierów do wysyłania gdzie się da aby pozyskać fundusze. Czasem jak widać ktoś dostanie i efekt jaki jest każdy widzi...

Co mnie osobiście smuci, i tylko smuci, bo nic z tym nie zrobię... Znam te osoby z filmików, bo dzięki twórcy tego kanału cokolwiek w Trójmieście komiksowego się dzieje, na małą skalę, ale coś jest (np. GDAK nie istnieje, ale człowiek stara się przypominać ludziom, że coś takiego było). Dzięki niemu w bibliotece Manhattan komiksy wręcz wylewają się z regałów, wszystko od mang, przez europejskie do amerykańskich, w tym wiele z tych niedostępnych limitowanych itp. wydań. Dla dzieci różne aktywności komiksowe, nie wiem czy o tym jest w filmikach, ale to co robi jest taką już ostatnią ostoją komiksowa w Trójmieście... Stąd przykro, że $ poszły na amatorskiego vloga, który nic nie zmieni, nie przyczyni się do popularyzacji komiksu itd.. Czy taka, a może lepiej, 5 razy mniejsza kwota nie zapewniłaby chociaż jednego punktu na komiksowo-festiwalowej mapie? Zapłacić twórcom za dojazd, zaprosić wydawnictwa na stoiska sprzedażowe jak dawniej - ewidentnie jest to ciężkie do wykonania, skoro jw. nic takiego od lat nie istnieje z tej strony kraju (pomijam Rumię, ale tam ichni Comic Con też już nie istnieje, a jak istniał to i tak nie zachęcał do odwiedzin). I nikt nie jest zainteresowany organizacją podobnych rzeczy. Smutne więc jest to całościowo.

Edit: i pomijam konwenty/pseudo-konwenty manga/anime czy fantastyka ogółem, bo to zupełnie inny target; a może nie inny, a po prostu dawniej te ogółem-komiksowe wydarzenia były substytutem dla brakujących wydarzeń bardziej ukierunkowanych, i jak te się pojawiły, to nie ma już zapotrzebowania na coś stricte komiksowego?

3
Zakupy / Odp: Giełda - Sprzedam, kupię, zamienię
« dnia: Śr, 11 Luty 2026, 08:49:00 »
Dobra (chyba) oferta na kolekcję DC, pierwsze 80 tomów:

https://www.facebook.com/groups/1381220625487939/?multi_permalinks=4367643020179003
Gdyby nie to, że całość to 120(?) a nie 80 tomów, to bym brał. Jeśli chodzi o dobór tytułów, konkretnie omijanie lub rozszerzanie tego, co wcześniej zostało u nas wydane, to jest to świetna kolekcja. Dosłownie pojedyncze tytuły kupowałem na bieżąco, ale w dobrej cenie całość bym wziął (całość żeby już nie szukać końcowych tomów itp.). Ale to jeszcze czas żeby się zaczęły pojawiać komplety...

4
Komiksy amerykańskie / Odp: DC Compact Comics
« dnia: So, 07 Luty 2026, 08:26:45 »
Tak jak pisze @Castiglione. Sam jestem za tym, żeby jakieś premiery się pojawiły w takim formacie, i ogólnie za "dostępnością" (cena, standard wydania) komiksów "przeciętnych" (nie-top), ale za przykładem Semica i innych wydawców - start od topki to najlepsze co może być, zarówno dla wydawców, jak i dla czytelników (tj. dla większości czytelników, bo ta mniejszość, do której DC Compact nie jest skierowane, już te komiksy ma i dowolnie przebiera w zbiorach, więc tego wydania nie potrzebuje).

Zabójczy żart rozpoczął ponad 30 lat temu chyba najdłuższą serię wydawnictwa (Spider nie miał tylu Wydań Specjalnych itp.), Ostatni Czarnian też wiadomo do czego doprowadził (Lobo przejmujący dwie serie wydawnicze), Aliens vs Predator - niemalże identycznie... Ludzie sięgają po komiks, nie wiedzą co ma do zaoferowania, jedni się odbiją, inni będą chcieli więcej, i nawet jeśli nie dosięgną te inne tytuły poziomu pierwszego z jakim się zetknęli (przecież w listach w Semicu stale chwalone były pojedyncze tytuły i narzekano, że inne im ustępują) to i tak komu się spodobało zostanie na dłużej.

Nie pamiętam za to w Semicowych listach po zapowiedzi np. pierwszego Lobo głosów typu: "nie wydawajcie najlepszego co Lobo ma do zaoferowania", wtedy nie miałoby to oczywiście sensu (bo i dostępności do alternatywnych wydań nie było w zestawieniu z DC Compact), ale w kontekście przytaczanych wyżej w wątku obaw - po co było wydawać "tego" Lobo, a co jakby się nie przyjął, wszyscy by się odbili i nie byłoby więcej Lobo... Jw. nie przypominam sobie tak irracjonalnych głosów, a że ryzyko jest to nikt nie przeczy (np. Dredd mógłby być tak samo silną marką jak amerykański mainstream gdyby nie przestrzelenie oczekiwań przy Sądzie nad Gotham), z tym że wydając "gorsze" (te nie-lepsze) komiksy ryzyka się nie zneutralizuje.

5
Dział ogólny / Odp: Studio Lain
« dnia: Cz, 05 Luty 2026, 09:31:03 »
(...)
2000AD to kopalnia talentów, nieprzypadkowo to słowo poprzedziłem: "największe". Nie mam w zwyczaju tłumaczyć z polskiego na polski (przeważnie zostawiam bez komentarza, zakładając że czytający wątek go nie potrzebują), ale że @Ragnar przytoczył:
(...) jak dla mnie Dante wciąga nosem Slaine'a i Dredda. Problem taki, że nie zdążył się ugruntować w głowach czytelników znad Wisły jak wspomniani wyżej panowie.
to zobrazuję: z Dreddem sprawa bardziej złożona, ale Slaine nie ugruntował się dlatego że jest Slainem, a dlatego że Bisley, Fabry, Power... To jest duże uogólnienie, do którego też łatwo się przyczepić, więc innymi słowami, w skrócie: gdyby Slaine nie wyglądał jak wygląda to by się tak nie ugruntował (nie byłoby na niego parcia żeby wydawać, i by się nie sprzedawał na tyle żeby kontynuować dwie dekady temu itd.).

Nie mam "wymagań" wystrzelonych w kosmos i przeciętne 2000AD też doceniam, ale słowem klucz było: "największe". Casus Nikolaia Dantego można odbić na Sinister Dextera, też nie top wydawnictwa, ale i tak zestawiając wizualnie widać dlaczego na tą serię jest w ogóle parcie po latach (małe bo małe, ale jest).

6
Dział ogólny / Odp: Studio Lain
« dnia: Śr, 04 Luty 2026, 22:51:55 »
(...) Nikolai Dante(...)
Niefart że to 2000AD niebędące Dreddem ani Slainem, co prawda tematyka może trafić do jakiejś grupy odbiorców (jak trafiają np. Button Man czy ABC), ale nie przekona tych oczekujących ponadprzeciętnej jakości, tu mam na myśli np. siebie i kwestię wizualną. W skrócie: największe talenty robiły Dredda, nie Nikolaia Dantego. Malowanych plansz jest sporo, niektóre całkiem ok, ale jw. nie wybijają się z oferty 2000AD w moim mniemaniu.

7
Zakupy / Odp: Giełda - Sprzedam, kupię, zamienię
« dnia: Nd, 01 Luty 2026, 10:25:42 »
[KUPIĘ]

Oryginalne wydania: zeszyty DC Director's Cut, zbiorcze DC Unwrapped, Marvel Rough Cut, przede wszystkim te z grafiki niżej, wszystkie te zawierają tytułowe historie z planszami ołówkowymi, tj. przed tuszem i kolorami:

Na Allegro są 2 z tych serii: jeden mam a drugi nie jest ołówkowy. Na Facebooku szukałem jak jeszcze dało się tam coś znaleźć i ludziom wyświetlały się posty z grup, obecnie większa szansa że ktoś tutaj odpowie. Cenowo ode mnie: zeszyty kilkanaście, zbiorcze kilkadzisiąt złotych, stan nie musi być igła, pewnie nikt się nie pozbywa, ale spytać nie zaszkodzi :)

8
Dział ogólny / Odp: PolishComicArt.pl
« dnia: Nd, 01 Luty 2026, 09:20:30 »
Czyli nie warto tego brać i lepiej poczekać aż ktoś inny to wyda?
Ktoś inny wyda tytuł, którego nikt nie chciał wydać do tego stopnia, że wydaje go PCA (nie piszcie że to dlatego, że Image się "odblokowało" i KG był pierwszy - jakby ktoś chciał, to by go uprzedził)?

Nie no, za 120-150 zl nikt ci przeszło 400 stron komiksu w formacie A4 (czy nawet w 'muchowym') w kolorze nie wyda.
Niech wyda w formacie zwykłym, albo i w standardzie Carrefourowym, to jest drugoligowe superhero, które ma oczywiście swoich miłośników (nie umniejszam tu jakości samego komiksu), ale:
Jak na PCA te 250 zeta to i tak przyzwoita cena (...)
250 zł za podwójne TPB, coś co Egmont sprzedawał przed kryzysem (aka covidem) za kilkadziesiąt złotych to dla mnie kolejny dysonans poznawczy, i nie wynika to z osobistych odczuć odnośnie komiksu (bo jak pisałem w innym wątku - Savage Dragon jest mi obojętną serią), a raczej odnośnie stanu rynku (czyli moje narzekanie na ceny) - jeśli 250 zł jest ok, to znaczy że można iść jeszcze wyżej...

9
O stronie i forum / Odp: Forum Gildii zamknięte
« dnia: Wt, 27 Styczeń 2026, 21:37:40 »
Tu mamy [przynajmniej] jednego krewkiego niby-prawnika na forum, może się wypowie, tymczasem na szybko:
1. RODO w ogólności nie dotyczy takich sytuacji;
2. grozić może każdy i wszystkim;
3. moce przerobowe sądów są jakie są;
4. "sprawca" nie dąży do wyrządzenia szkód;
zakładając że ktoś faktycznie się uprze i będzie działał, to w konsekwencji pkt. 4 jedno co sąd zarządzi, to zaprzestanie udostępniania :)
Niestety masa takich spraw, często poważne dramaty w tle, ale ostatecznie nie sposób wycenić szkód, a sądy są jw. zalane takimi nisko-priorytetowymi rzeczami, to pozbywają się prostymi zasądzeniami. Jak podpada pod RODO to inna sprawa, ale i tam ciężko z odszkodowaniami itp., głównie chodzi o reputację, a tym przejmują się głównie więksi gracze, nijak to się ma do max-kilkusetosobowej niszowej pseudo-społeczności kręcącej się wokół hobby.
@Szysza32 najlepiej jakby odezwał się ktoś, kto wie jak osadzić te materiały w archive.org. Zwykły hosting też da radę, ale kto będzie tego pilnował...? [pyt. retoryczne oczywiście]

10
Komiksy amerykańskie / Odp: Savage Dragon
« dnia: Pn, 26 Styczeń 2026, 21:23:04 »
I nieprzemyślany, do tego bierze się "kolegę" co prowadzi "rozmowę" typu:
[1] zakładam wydawnictwo, może by tu wydać Savage Dragona, ale czy aby inny wydawca nie ma licencji?
[2] tak, licencję ma taki o wydawca, i komiks już się ukazuje.
[1] aha, kupujesz? jak oceniasz jakość?
[2] oh świetne wydanie, nikt nie wydałby lepiej
itd.

Także ciężko stwierdzić, podejrzenia się pojawiają, bo jak przez dekady o Savage Dragonie nie mówiło się w ogóle (ew. w kontekście marzeń ściętej głowy), tak teraz prawie wyskakuje z lodówki (jak ktoś przegląda aktualności rynkowe itp.)...

Wydawnictwo, jak niektórzy się przekonali, założyć może każdy. Rozkręcać biznes w branży z jaką nie jest się na bieżąco nie ma oczywiście sensu (chyba że jako korpo z całym zapleczem, wtedy najwyżej się nie uda, tabelka się nie zepnie i wydawnictwo zniknie, ale wówczas faktycznie nikt na tym nie traci). Chcesz założyć wydawnictwo to zakładasz (aczkolwiek znów: jakbyś przeanalizował szanse i zagrożenia to i w rynku byś się orientował, a że tego nie zrobiłeś to...), jeśli nie boli Cię to finansowo to możesz i wydawać tylko dla siebie :)
Cofać się o dekadę czy dwie nie ma sensu, bo w ostatnich latach były przynajmniej dwa wydawnictwa "przedrukowe" jakim się udało wskoczyć na podatny, chociaż raczej nie zapewniający opływania w luksusie grunt, obu przypadkom towarzyszyło szerokie przygotowanie, w tym znajomość/doświadczenie na rynku. No i miesiące przed jakimikolwiek oficjalnymi informacjami wiadome było że ktoś działa licencyjnie i do tego wewnątrz środowiska u nas, w domyśle - jak ktoś nowy rozpytuje o licencje u zagranicznych wydawców, to u nas istniejący wydawcy (wiadomo: niektórzy) taką informację szybko usłyszą, nawet jeśli jeszcze nie ma ruchów rekrutacyjnych typu skład itp., a jak te już są, to kwestia czasu jak byle forumowicz zasłyszy, i to wciąż miesiące przed startem działalności. Taki wydawca niejako wchodzi jak do siebie i jak widać może się utrzymać, bo bez tego przygotowania - też wiadomo jak się kończy.
Podsumowując: może jesteś na tym wczesnym etapie że jeszcze się orientujesz co i jak, a wspomnianą licencję masz niejako "przypadkiem", wyobrażam sobie że jest to możliwe (dywersyfikacja inwestycji + startupy mają to do siebie, że upadają, więc i takie dodatki mogą wpaść przy wykupie, i to nawet w skali mikro, to nie muszą być duże kwoty... itd.). Jest to możliwe, ale mało prawdopodobne. Co ma tutaj miejsce to, wg mnie oczywiście, badanie gruntu pod te zbiorcze co PCA sugerowało że wyda, więc...

Savage Dragon - ani seria ani postać mnie osobiście nie interesowały, ale fanów trochę jest, i tomy w cenach Egmontowych by się sprzedawały, czy tak samo w cenach SL - nie byłbym przekonany, to jednak jest seria, którą jak ruszy ktoś mały to nie ma pewności dokąd dociągnie, a i sentymentu nie ma, więc lokowanie funduszy na lata, bez gwarancji zwrotu...

11
Dział ogólny / Odp: Egmont 2026
« dnia: Nd, 25 Styczeń 2026, 14:23:30 »
Smuteczek, że w 2026 nici z Ostatniego Halloween. Zupełnie niezrozumiała przeze mnie decyzja, aby nie wydawać ostatniego rozdziału sagi Loeba-Sale'a po ostatnich DC Deluxe'ach.
Wiadomo że to prędzej czy później będzie, takie pewniki sprzedażowe zostają na gorsze czasy (chociaż: czy te obecne są takie dobre?).
Najbardziej cieszy WildCATS, Byrne  i stary Batman.
Stary Batman masz na myśli New Gotham? W sumie Egmont tak samo - komiksy z 2000 to DC Klasyka :'(

12
Dział ogólny / Odp: Recenzje komiksów
« dnia: Nd, 25 Styczeń 2026, 14:16:21 »
Zachęcamy
sugerujemy
policzymy
chcemy stworzyć
chcemy skupić się
zachęcamy
Kto "my"? Nie czytam wszystkich wątków i zakładam tylko, że osoby z pierwszych dwóch postów się dogadały że będą "prowadzić" ten temat. W mojej opinii ok, niby są inne tematy od lat wypełniane opiniami i recenzjami, ale są też tematy typu gry-i-zabawy prowadzone z konkretnymi zasadami itp., więc i ten tutaj może być przecież, jw. kto będzie chciał się bawić to dołączy. Przy okazji - widziałem że moderacja się skurczyła, więc do rozważenia dla założycieli niniejszego tematu, wpływ na forum jakiś by był, a jak już potraficie się skrzyknąć to jest plus na starcie. Tylko trzeba by było trochę stonować z miejscem przyjaznym i unikaniem kontrowersyjnych wątków, bo forum żyje trochę inaczej :)

13
Dział ogólny / Odp: Wady fabryczne komiksów
« dnia: Pt, 16 Styczeń 2026, 21:23:06 »
Z ostatniej dyskusji w wątku Muchy:
Spokojnie, przecież to nie wina Muchy a drukarni. Takie błędy zdarzają się.
Zdarzają się, ale Musze najczęściej.
I uważasz, że to wina wydawcy a nie drukarni?
A kupiłeś ten komiks od drukarni?
Dokładnie tak uważam. A jak wydawca współpracuje z dziadowską drukarnią, to powinien ją zmienić.
Nie mam więcej pytań. Polecam zluzować gacie. Warto pomyśleć jak wygląda proces druku i czy jest on zależny od wydawcy. A takie błędy przy wydruku zdarzały się, zdarzają się i będą się zdarzały. Nic na to się nie poradzi. Mam parę lat na karku i od mniej więcej pięćdziesięciu lat trafiam na coś takiego. Jeszcze raz polecam zluzować gumę w majtach.

Błędy (wady) i "czyja wina" - ogólnie przepisy ucywilizowały tą sprawę na tyle, że klienta nie powinno obchodzić "czyja wina", mimo tego, nie tylko w tematach komiksowych, odpowiedzialność jest przerzucana, tyle że nie przerzucana faktycznie (bo prawnie odpowiada ten, od którego klient kupuje), a głębiej, tj. klient rozgrzebuje przyczynę i szuka faktycznego podmiotu odpowiadającego za problem - coś ogólnie zbędnego, ale niestety czasem potrzebnego nie tylko do robienia g-burzy, ale też żeby dochodzić swoich racji. Sprzedawca odpowiada przed klientem, ale nie musiałby tego robić gdyby wiedział co sprzedaje i nie sprzedawał produktów wadliwych, co oczywiście w obecnej rzeczywistości jest nierealne. Dalszy łańcuch odpowiedzialności, czyli dostawca (w tym magazyn, transport itp.), wydawca, drukarnia, osoby przygotowujące materiały itp. - to klientów nie powinno interesować, a jednak zajmuje największą część dyskusji. W przypadku Muchy (i niektórych innych wydawców), może nie konkretnie w tym namacalnym przypadku błędu, a w przypadkach innych, o jakich już nieraz na forum pisaliśmy, jest problem z tym łańcuchem odpowiedzialności i traci klient, bo jak sprzedawca nie zna produktu i nie wie, że jest błąd, a wydawca do błędu się nie przyznaje, to i sklep nie weźmie za błąd odpowiedzialności...

Napiszecie: "ale to Ty dzwonisz" - zmierzam do tego, że w każdej dyskusji głos biorą rycerze jednego z podmiotów, czy to broniący drukarni, wydawcy, sklepu czy konkretnych osób pracujących nad komiksem. Może nie mam racji, ale gdyby klient nie musiał "kopać się z koniem" i udowadniać istnienia błędów, a sprzedawcy wiedzieliby co sprzedają (a skoro to niemożliwe, to chociaż żeby orientowali się "po fakcie" wystąpienia wątpliwości co do produktu) i nie kwestionowali również swoich niedopatrzeń, to każdemu z pozostałych podmiotów mniej by się przy okazji obrywało. Przykład - Mucha kilka miesięcy temu przyznawała się do błędu informując o oczywistych prawach każdego klienta do zwrotu - ale gdyby klienci sami nie działali niejako zmuszając Muchę do wzięcia odpowiedzialności to sprzedawcy nie mieliby podstaw przyjmować zwrotów/reklamacji (w domyśle: kwestionując zgłoszenia klientów; hm, a może i wciąż nie mają, już nie pamiętam dokładnie, ale chyba Mucha prosiła o kontakt z wydawnictwem?; pewnie sprowadza się to do definicji co można uznać za wadę umożliwiającą zwrot/reklamację)...

Ostatnia myśl, a właściwie ta, która zainicjowała powyższe przemyślenia: skąd wynika jakieś przywiązanie do marki czy też lojalność, ew. troska o czyjś biznes? Kupuję książkę, płytę itp., coś jest nie w porządku to zwracam/reklamuję u sprzedawcy, nie obchodzi mnie kto daną rzecz wydał, jest jakieś logo na okładce, ale nie ma to żadnego znaczenia - oczekuję produktu pozbawionego błędów, sprzedawca może taki produkt zaoferować lub nie (zależnie od natury wady), i na tym kończy się (lub powinien się kończyć) problem przy większości takich zakupów, tymczasem wokalna mniejszość zgłębia temat, niektórzy z uwielbienia dla np. producenta typu Apple itd. - ale po co to robi, skoro przed klientem przede wszystkim odpowiada sprzedawca? Kończę bo już po sobie powtarzam, może ktoś przeczyta i miałby jakieś przemyślenia w temacie, chętnie przeczytam inną perspektywę.

14
Filmy i seriale / Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« dnia: Pt, 16 Styczeń 2026, 20:17:34 »
Na pewno brzmi to jak opinia dzieciaka co dla podkreślenia swojej alternatywności idzie pod prąd, ale... te teasery, w tym X-Menowy, nie wywołały we mnie żadnych emocji. Pewnie to przez przeładowanie mediami ogółem, nie mówiąc o tym, że wszyscy się starzejemy, i obecnie ("z doświadczenia") wiadomo, że wszystko co popularne/zakorzenione w popkulturze to prędzej czy później wraca (biznes) i już nie ma mowy o formie "niespodzianki" czy jakiegoś oczekiwania, bo jw. wiadomo że można spodziewać się wszystkiego, a mediów jest tyle, że w moim przypadku oczekiwanie ogranicza się tylko do wybranych, absolutnie ulubionych rzeczy. Że kreacje tych postaci wracają to oczywiście świetnie, ogólnie dochody z tego filmu będą ogromne, i nie wątpię że będzie to dobra rozrywka, a emocje pewnie we mnie wywoła podczas seansu, tyle że na etapie teaserów czy tam trailerów pozostawia mnie obojętnym.

Mignęły mi ostatnio jakieś plotki czy domniemania wskazujące na dosyć pewną anulację Blade'a, coś raczej spodziewanego. Blade już był w ciężkiej do podrobienia wersji Del Toro, w budżetowej wersji telewizyjnej, do tego w anime i jako gość w animacjach (pytanie więc retoryczne: co nowego nowy Blade mógłby pokazać?), ogólnie wampiry w MCU miały jakiś sens w formie osobnej linii, pamiętam jak Helstrom miał zapoczątkować Adventures into Fear, z potencjałem na rozbudowanie Midnight Sons, Ghost Ridera itd., ale z tego też Marvel się wycofał...

Widzę też, że Armor Wars będzie filmem zamiast zapowiadanym jakiś czas temu serialem. Zmiany jak zmiany, kumuluje się to jednak i w kontraście z ambitnymi planami komunikowanymi głośno i z jakimiś "zapewnieniami" nie wygląda to za dobrze. Według mnie te wszystkie duże franczyzy powinny robić konkretne przerwy i udawać się na nie kiedy są jeszcze jako-tako w formie, dzięki temu pozostają dobrze zapamiętane i powrót po latach jest faktycznie wyczekiwany. Hollywood od dekad obserwuje cykliczność trendów a uczy się niewiele, wszystko, takie mam wrażenie, w obawie o utratę obecności w świadomości widowni - dlatego np. taki żywy trup (żart zamierzony) jak The Walking Dead nie odpuszcza... Z lepszych przykładów Harry Potter - mimo że nie zamierzał robić przerwy, to klapa filmów po głównej serii faktycznie doprowadzi do sukcesu serialu, idealnie wpadającego w tą pokoleniową cykliczność.

PS. Chociaż z The Walking Dead może być inny problem, przynajmniej tak mi się wydaje sądząc po historii tego serialu, coś na wzór Marvelowego Foxa - że jeśli AMC przestanie robić nowe rzeczy to Kirkman czy ktoś inny będzie mógł się za nie zabrać, a to już byłaby strata tzw. potencjalnych zysków. Najlepsze że TWD to: 1) bardzo silna marka, 2) która niestety straciła dużo z biegiem czasu, 3) i której aktorzy, nawet ci topowi, to wciąż "tylko" aktorzy telewizyjni (więc stosunkowo niedrodzy), tym samym konkludując: film kinowy z powrotem kreacji wszystkich głównych postaci bez problemu by na siebie zarobił, taki Daryl Dixon (serial) wcale tani nie jest, więc AMC nie oszczędza szczególnie mocno, jednak taki konkretny ruch odkłada w czasie i niejako tłamsi ten potencjał finansowy, coś odwrotnego do MCU... Ale to nie temat o TWD, więc tyle z tej myśli.

15
Filmy i seriale / Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« dnia: Pt, 16 Styczeń 2026, 19:09:48 »
Animacja to chyba jedyna forma w jakiej taką historię da radę sensownie przenieść na ekran, osobiście liczę żeby udało się też No Man's Land zaadaptować. Te wątki u Nolana niespecjalnie oddawały "ducha" komiksów, a w Gotham akurat w ich momencie ucięto budżet i wyszło... niespektakularnie (chociaż wcale nie źle, niedawno oglądałem ponownie i podobało mi się bardziej jak wiedziałem czego się spodziewać). Plusem że wieloczęściowe filmy animowane od DC wydawane są w ciągłości i bez długich przerw (maksymalnie kilka miesięcy), obawiałem się czy nie zabierze to miejsca na inne tytuły, ale widzę że ta linia filmów zwolniła, szczególnie z ich wewnątrz-spójnymi uniwersami (wg Wikipedii od 1,5 roku nie było nowego tytułu z Tomorrowverse). Serial animowany też by się sprawdził, chociaż w mojej ocenie podejście filmowe będzie lepsze - w filmach przeważnie (z wyjątkiem np. The Killing Joke) historia jest skracana, a Knightfall (jako trylogia z -Quest i -End, zakładając że taki jest kierunek filmów) czy No Man's Land zdecydowanie potrzebują przycięcia.

Strony: [1] 2 3 ... 64