Parafrazując polski tytuł jednego z komiksów w tym tomie: "Kto podskoczy Disneyowi?"
Niewiele jest niestety na tej planecie spółek, które byłyby w stanie wywrzeć nacisk na Disneya. Tak jak mówi radef, ponieważ D. ma całość praw do komiksów, może wstrzymać publikację tego, co tylko chce, i nie musi się na nic oglądać - a skoro komiksy to dla niego stosunkowo malutki biznes, zapewne nie widzi powodu, żeby nawet w małym stopniu ryzykować, że coś zaszkodzi jego cennym markom, takim jak wizerunek Myszki Miki czy Kaczora Donalda...
Ten tom to w założeniu miał być zbiór przedruków numerów serii "Four Colour" (zwanej też "One Shots") wydawnictwa Dell z lat 1942-1950, w których pojawiły się komiksy Barksa.
"Four Colour" Della to była taka antologia - oni tam wrzucali, co popadnie, ze swoich licencji, i bohaterowie zmieniali się z numeru na numer - nie tylko postaci Disneya, ale też np. przedruki pasków komiksowych, Tarzan, bohaterowie z Looney Tunes... Dell czasem używał "Four Colour", żeby przetestować, czy na daną postać jest dość popytu, żeby zrobić z nią regularną serię. Pierwszy numer "Uncle Scrooge" Barksa z "Only a Poor, Old Man" ("Biedny stary kaczor") wyszedł właśnie jako numer 386 serii "Four Color" w 1952 r.
Ale tak jak wskazał radef, ten zbiór nie jest kompletny - choć podano jako zakres lata 1942-1950, nie ma w nim numeru "Four Color" #238 z 1949 r., w którym wyszedł komiks "Voodoo Hoodoo" ("Wudu dla ludu") z Zombie Bombiem. Co prawda INDUCKS twierdzi inaczej, ale wydaje mi się, że wycięto jeszcze komiks "Frozen Gold" ("Zamrożone złoto") z "Four Color" #62 z 1944 r., bo na filmiku widać, że po okładce jest od razu druga historyjka z tego numeru, "Mystery of the Swamp" ("Stworki z bagien").
https://youtu.be/nqiv5-9A4r4?t=1011"Frozen Gold" wyszedł niedawno w "Carl Barks Library" od Fantagraphics, ale ze zmianami w dymkach, żeby usunąć mniej poprawne politycznie dialogi - zakładam, że tutaj Disney też powiedział, że nie puści tego bez zmian, a Taschen w takim razie wolał już w ogóle zrezygnować z komiksu, bo przecież ideą tego wydania jest przedrukowywanie bez zmian oryginalnych zeszytów...
Oczywiście, jak podał Don Rosa, za każdym razem, kiedy Disney wymusza takie zmiany, zabrania jednocześnie wydawcy-licencjobiorcy informować o nich czytelników, więc trzeba głębiej siedzieć w temacie, żeby się orientować, że ten zbiór Taschena, mimo że w założeniu chronologiczny, nie do końca jest kompletny.