Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Antari

Strony: [1] 2 3 ... 112
1
Dział ogólny / Odp: Studio Lain
« dnia: Cz, 15 Styczeń 2026, 08:30:19 »
Wytłumaczę ci, choć i tak nie przyjmiesz tego do wiadomości, bo masz mentalność sekciarza. Rozwój rynku i propagowanie komiksów polega na wydawaniu komiksów, które są dostępne dla szerokiego grona fanów komiksu. A działanie odwrotne jest rynku psuciem. To właśnie robi Studio Lain. Wydaje komiksy dla wąskiego grona spoceńców z forum oraz nieco większego od tego pierwszego grona spekulantów. Pojedyncza wyprzedaż całego nakładu w kilka godzin, czy nawet dni to niespodziewany sukces. Ale regularne wydawanie komiksów, których cały nakład się tak wyprzedaje to patologia. I należy do podkreślać za każdym razem.

Niezła odklejka.

Kto chce ten kupi bez problemu na premierze albo z drugiej ręki. Ja miałem spore zaległości i lekko nadrobiłem. Takie brednie jak napisałeś tylko pokazują, że masz jakiś głębszy, personalny problem z SL.

2
Dział ogólny / Odp: Studio Lain
« dnia: Śr, 14 Styczeń 2026, 15:51:04 »
Na Gildii sporo lejnowego dobra. I to w różnych wersjach okładkowych. Spawny, Sonata, Haunt, Altor, a nawet Mandroid i Absalom 2.

Spawn już poszedł, wczoraj widziałem, że było to i owo, a dzisiaj już sporo wyprzedanych np. Hellspawn. Chciałem pouzupełniać braki i lipa. Wziąłem w standardowych okładkach co jeszcze było a Hellspawna dokupiłem z 2 ręki na allegro.

3
Komiksy amerykańskie / Odp: Omnibusy i inne "cegły" od Marvela, DC itd
« dnia: Śr, 14 Styczeń 2026, 10:52:13 »
Silver Surfer vol.3 to jest mój top jeżeli chodzi o superhero Marvela z tych lat, w głównej mierze przez rysunki Rona Lima, które uważam za absolutnie wybitne w tym gatunku.

Przez lata gromadziłem wszystkie Epic'i jakie wydawali z tego runu, co niestety było mocno w kratkę i z dziurami. No i sam format dla mnie taki budżetowy (słaba jakość, klej i mały format).

Vol.1 to był dla mnie absolutny szok, że Marvel wziął się za wydanie w formie Omnibusa. Natychmiastowy preorder. Vol.2 jest jeszcze większym zaskoczeniem, gdyż materiał w jakimś stopniu pokrywa się z omniakiem Rękawicy. Ale w sumie nieistotne - kupuję, bo liczę, że będą kolejne. Ogromnie się cieszę, że podeszli do tematu na poważnie i wygląda na to że planują do dociągnąć do końca (choć z tym nigdy nie wiadomo). Biorę ten tom natychmiast gdy się pojawi w PO. Mam fragmenty w postaci polskich wydań Mega Marvela Herald Ordeal, mam wydania Hachette, mam Epici, mam omniaka Rękawicy a teraz kompletny run w dedykowanych omnibusach :)

Cały 146 zeszytowy run wydaje się, że zajmie jakieś 5 tomów. Gdyby im się to udało to dla mnie spełnienie marzenia.

4
Dział ogólny / Odp: Studio Lain
« dnia: Wt, 13 Styczeń 2026, 15:20:59 »
Wiadomo już kiedy można się spodziewać Fathom?

5
Komiksy amerykańskie / Odp: Omnibusy i inne "cegły" od Marvela, DC itd
« dnia: Nd, 11 Styczeń 2026, 01:27:42 »
@Bushiken: Potwierdzam.

@xanar: Nie byłem tu prawie rok, wracam a ty dalej o tym, że papier za cienki w Marvelach. W sumie to nawet się uśmiechnąłem, że pewne rzeczy mimo upływu czasu pozostają niezmienne.

6
Komiksy amerykańskie / Odp: Omnibusy i inne "cegły" od Marvela, DC itd
« dnia: So, 10 Styczeń 2026, 01:23:49 »
To się różni od tych omnibusów tylko tym, że ma miękką okładkę, tu i tu papier jest możliwie najtańszy jaki może być, ostatnio widziałem zdjęcia omnibusa Green Lantern Johnsa z tym nowym logiem vs ze starym, to schudł ze 2x ;D
Marvel to już chyba wszytko w Turcji drukuje.

Zresztą te kompendia są bardziej kompletne, wolałbym to na twardo, ale nie ma.

Jak mam do wyboru omnibusa Invisibles 350 vs kompendium za 120, no to wole już kupić sobie trzy kompendia za te pieniądze i tak to przeważnie raz się przeczyta i później stoi na półce.

Te wydania od Image w ohc i jeszcze większe to faktycznie trzyma jakość, także tu jest różnica.

Zawsze możesz polować na stare wydania w obiegu wtórnym. Ja mam omniaki Johnsa z GL ze starymi logami i nie narzekam :)

Cena ceną, jak to mawiają chytry 2 razy traci.

Też mam pare tych kompendiów od Image (m.in Sagę skuszony ceną) i raz, że słabo się to trzyma w rękach w trakcie czytania, a dwa jest klejone a nie szyte. No i gutter loss o czym tu nikt nie wspominał.

U mnie strony dziwnie falują po paru sesjach (niestety nie mam czasu czytać 1000 stron na raz). Ogólnie ciekawe czy to się nie rozleci kiedyś jak Semici. Takie Invincible to jeszcze grubsze od Sagi i to już na bank strzeli prędzej czy później. No i potem kup takie coś z drugiej ręki. Jak to będzie wyglądało kiedyś to sobie wejdź na allegro i kup Semica w dobrym stanie :) 

7
Komiksy amerykańskie / Odp: DC Compact Comics
« dnia: So, 10 Styczeń 2026, 01:14:16 »
Dorzuciłbym jeszcze jeden kierunek - czytacze mangi. W empiku komiksy i manga leżą obecnie często obok siebie, DC Compact przypomina rozmiarem mangę i cenę też ma podobną. Może to stanowić pewną zachętę

To, że koło alkoholu w sklepie masz 100% soki z owoców nie znaczy, że nagle wielbiciele małpek przerzucą się na takie napoje.

Mangi, a komiksy amerykańskie czy europejskie to są 2 różne światy. Oczywiście to żaden wyznacznik ale wśród osób, które znam mało jest takich, które czytają to i to. Z reguły albo jedno albo drugie. Podobnie jak popatrzysz na necie.

Wśród nowych osób łatwiej mi uwierzyć, że ktoś złapie jakąś durnotę z Deadpoolem czy Spider-manem z aktualnych runów, niż komiksy Moora czy Morrisona sprzed paru dekad. I kiedyś ten fastfood wychodził na miękko i było tanio, raczej oczywiste, że pod początkujących i spoza hobby. Z kolei w to, że młodzi ludzie bez doświadczenia będą zajarani Straznikami, Lobo czy V jak Vendetta ciężko mi uwierzyć. Raczej robione pod nostalgię i starych pryków. Ale nie ma co drążyć tematu z mojej strony bo zaczynam przepisywać poprzedni post.

8
Komiksy amerykańskie / Odp: Omnibusy i inne "cegły" od Marvela, DC itd
« dnia: Pt, 09 Styczeń 2026, 15:25:09 »
W sumie to najlepszy format teraz, tanio i bardziej kompletnie.

Też mam kilka takich i dla mnie to zwykłe szmaty niestety. Przy tej ilości kartek, po prostu nie ma opcji. Ale zgadzam się, jest tanio :)

Trochę lipa, że rynek idzie w tę stronę. Na szczęście mnie to już nie dotyczy, bo mam co chciałem.

9
Komiksy amerykańskie / Odp: DC Compact Comics
« dnia: Pt, 09 Styczeń 2026, 15:11:58 »
Podczas niedzielnego spaceru nogi przypadkiem zawiodły mnie do Empiku, a tam do działu z komiksami, którego nie odwiedzałem już od jakiegoś czasu. Z tej okazji dowiedziałem się o inicjatywie DC Compact. W oczy rzuciło mi się wydanie Watchmen. I myślę sobie fajny, budżetowy mikrus, chętnie kupię online, mimo że posiadam już po kilka wydań po angielsku i polsku. A sam komiks znam na pamięć, po polsku i po angielsku. Może poleży sobie przy kibelku i w trakcie sesji chwyci się do ręki albo poratuje kartką gdy zabraknie papieru.

I tu pojawia się refleksja, która może być nieco rozmyta dla osób, które nieprzerwanie śledzą rynek od lat. Refleksja, że dożyliśmy naprawdę pięknych czasów. Ja, parę lat temu miałem bardzo produktywny okres w swojej karierze "komiksiarza", skupowałem wszystko i nadrabiałem zaległości sprzed wielu dekad. Później doszedłem do momentu, że miałem już dosłownie wszystko co chciałem i co mnie interesowało. W takich wydaniach jakie mnie interesowały, bez kompromisów. A nowości, w większości są poza kręgiem moich zainteresowań, za dużo polityki i kreska jest po prostu za słaba żeby zawiesić na czymś oko. Po prostu nie moja bajka ;)

Pamiętam, że swego czasu na forum były mocne przepychanki w kwestii wydań, dodruków itp. Panował powszechny pogląd, że się w Polsce nie da wydawać w ekskluzywnych wydaniach albo że zwykła twarda oprawa to już szczyt burżujstwa i zasługuje na potępienie przez sąsiada. A zobaczmy dzisiaj na rynek - mamy wersje Limited, chociażby Zabójczy Żart czy Broń X. W wydaniach Limited, dużych, wypasionych w twardych oprawach i na super papierze. A obok dodruk w wersji HC (Broń X). Tak samo Zabójczy Żart w pięknym Limited, a obok DC Compact w wydaniu mikroskopijnym, budżetowym. Da się? Jak pokazała historia - dało się.

I dla wielu osób na forum to jest teraz normalne. A ja wchodząc na forum po dłuższej przerwie patrzę i oczy przecieram jakich pięknych czasów dożyliśmy. Wizja, do której wtedy dążyłem się spełniła.

Jedyne nad czym można by popracować to dostępność tomów w wersji Limited, bo jedne zalegają, a drugie się wyprzedały na pniu (Weapon X). Fajnie im wyszło z tą limitowaną okładką przy Killing Joke (da mnie badziew). Skalperzy się rzucili na kawał tektury za 150 zł, co pomogło "odsączyć smród" i teraz wydanie bez jest dostępne i w przystępnej cenie (choć nadal cenowo wychodzi drożej niż angielskie xD).

Przeczytałem większość tego wątku i jedynie nie zgodzę się z panującym tu stwierdzeniem, że założeniem serii DC Compact jest dotarcie do nowych odbiorców, a nie starych wyjadaczy. Przy tej selekcji tytułów? Hahaha. W życiu. Absolutnie nie ma opcji. Choćby te komiksy leżały między jajkami, a serem w Biedronce. Tytuły jak Watchmen, V jak Vendetta, Killing Joke czy Lobo? Spróbuj to dać młodemu czytelnikowi albo komuś kto swój światopogląd ogranicza do Netflixa. Nie przebrną przez te historie albo stwierdzą, że są po prostu słabe, przegadane, za dużo tekstu, za mało obrazków. Do ich docenienia potrzebne jest doświadczenie w tym medium. Głównymi odbiorcami DC Compact są stare pryki, które albo mają sentyment do tego co czytali za młodu albo idioci, którzy kupią ten sam komiks 10 raz z rzędu. Jak ja.

10
HAWKMAN OMNIBUS BY GEOFF JOHNS HC (2025 EDITION)

Jak długo czekałem na wznowienie tego omnibusa! Jak dla mnie zapowiedź roku.

11
Zakupy / Odp: Handlowanie komiksami - dyskusja
« dnia: Wt, 25 Marzec 2025, 22:56:56 »
A US chociażby pobieżnie rozeznany w specyfice tej czy innej niszy to abstrakcja - dlatego te przepisy, jeśli będą tak działać jak się niektórzy obawiają, są bardzo szkodliwe. Nie dość że nikt w US nie zrozumie tłumaczeń (bazujących na specyfice rynku wtórnego w komiksach), to jeszcze będzie próbował udowodnić że jest identycznie jak w przypadku innych przedmiotów, dopiero jakieś precedensy (w najbliższych latach) zmienią sytuację (jeśli faktycznie się zaostrzy).

Niestety ale tak. Do tego dochodzi jeszcze specyfika małe miasto i duże miasto. O ile w większych miastach urzędnicy mogą być bardziej rozeznani w specifice różnych nisz, bo różne sytuacje już widzieli, tak w małych miastach jeżeli trafisz na kogoś kto uparcie będzie stał przy swoim, to nie wytłumaczysz, że jest coś takiego jak komiks i można to zbierać mając więcej niż 10 lat. Do tego są jeszcze inne przedmioty typu figurki kolekcjonerskie, karty itp. Sporóbuj to wytłumaczyć pani, która od 30 lat pokonuje jedynie dystans dom - praca - dom.

Co?  :D

Skarbówka dolicza koszty operacyjne do kary. Pisałem o tym wyżej. Podobnie byłoby w przypadku automatyzacji.

Nie będzie takich wielu - wciąż są antykwariaty, czy grupy sprzedażowe na FB czy tu na forum.

Serio uważasz, że "nie ma sprawy" i wystarczy "grzeszyć po kątach" byle nie wykryli? Zamiatać problem pod dywan można tylko do pewnego stopnia. Wraz z postępem takie miejsca jak to forum czy grupy na FB też będą monitorowane gęściej. Pozostanie handel na żywo ale za niego też się zabiorą.

Dla mnie efekt tych przepisów jest taki, że od początku tego roku mocno ograniczyłem zakupy nowych komiksów. Dziesięć razy zastanawiam sie czy kupić dany komiks czy nie? Powód to jak zapewne u niektórych z Was brak miejsca na półkach.
Świadomość tego, że mogę w ciągu roku sprzedać co najwyżej 30 pozycji z kolekcji powoduje, że najprawdopodobniej w takiej ilości zakupów rocznych będę starał się zamknąć. Żeby uzupełnić miejsce po tych, które sprzedam.
Jeżeli wiecej osób pomyśli tak jak ja, koniec końców całe te przepisy odbiją się na sprzedaży komiksów a co za tym idzie na przychodach wydawców i księgarni. Pytanie ilu jest takich wariatów jak ja, którzy komiksy maja poupychane praktycznie wszędzie?

U mnie tak samo. Mocno ograniczyłem zakupy w ostatnich latach m.in z uwagi na brak miejsca. Tak jak pisałem wyżej i cieszę się, że chociaż ty to zrozumiałeś, kolekcjonerstwo w jakiejkolwiek postaci aby było zdrowe, musi się opierać na relacji - kupno->sprzedaż->kupno. Jeżeli wywalisz z tego schematu sprzedaż to powstaje błędne koło, które prowadzi donikąd.

Swoją drogą jak rozliczyć i udokumentować ewentualny zysk jeżeli sprzedałem komiks wydany 15 lat temu. Ceny komiksów byly wówczas zupełnie inne, moje zarobki również, do tego dochodzi kwestia inflacji, można się zastanowić co z kosztami przechowywania takiego komiksu itd.

Firma ma konkretne koszty, wynajem magazynu, wynagrodzenia pracowników itp a my kolekcjonerzy też musimy zadbać o odpowiednie warunki przechowywania swoich kolekcji. Koszt zakupu regałów, ogrzewanie mieszkania, pudełka, folijki jak ktos uzywa. Przecież tego nie jestem w stanie policzyć dokładnie w ujęciu ewentualnego zysku: przychód minus koszty.

Jakkolwiek absurdalnie brzmi to co napisalem to uważam interpretację, że jedynym kosztem jest zakup komiksu za niesprawiedliwą.

Jak najbardziej nie brzmi to absurdalnie. To są logicznie postawione pytania, na które nie udzieli ci odpowiedzi żaden urzędnik, bo przepisy są w oczywisty sposób skonstruowane tak aby pozwalać na dowolną interpretację zależnie od potrzeb.

Przed wdrożeniem tego typu przepisów powinien być przeprowdzony dialog, a dane normy dostosowane do specifiki różnych dziedzin życia. Niestety przepisy zostały wprowadzone arbitralnie bez większego przemyślenia. Podobnie egzekucja nie jest na ten moment znana. Oczywiście osoby związane z "branżą" uspokajają, że mają na celu tylko i wyłącznie wyłapywać "duże ryby" ale ja osobiście nie jestem do tego przekonany. Przepisy powinny działać przede wszystkim w obronie interesu obywateli, a te w jasny sposób godzą w właśnie w nasze hobby. Nie pozostaje nic innego jak tylko przestać kupować i zbierać. Inaczej ryzykujemy zawalenie się budynku pod naporem komiksów.

12
Komiksy amerykańskie / Odp: Omnibusy i inne "cegły" od Marvela, DC itd
« dnia: Wt, 25 Marzec 2025, 22:36:54 »
@Bushiken: Fajny kącik. Szacunek.

13
Zakupy / Odp: Handlowanie komiksami - dyskusja
« dnia: So, 22 Marzec 2025, 02:11:51 »
Weźmy przykład omnibusów, 1 omibus z kosztem zakupu 250 pln sprzedany za 750 pln. to jest 500 pln dochodu per sztuka, 12 sprzedanych w roku to jest 6.000 pln dochodu, jeśli dobrze zarabiasz i wpadasz w drugi próg podatkowy to jest ca. 2000 pln potencjalnej zaległości podatkowej. Okey, jeśli powstanie w US komórka do walki z Mirkami z OLX to może rzeczywiście zechcą sięgnąć po taką kwotę (osobiście wątpię).

Natomiast spójrzmy realnie, mało który kolekcjoner (nie handlarz) będzie miał  taki "fart" że sprzeda z zyskiem 12 takich albumów w roku. Takich kolekcjonerów co "optymalizują" kolekcje w Polsce są tysiące. US - w moim mniemaniu - pójdą najpierw po "grube ryby", handlarzy co mają obroty w setkach tysięcy złotych, dlatego weszły taki przepisy żeby odsiać ziarno od plew i skupić się na big game.

Chyba że zautomatyzują, zdigitalizują cały proces i polecą automatem, ale w to wątpię bo administracja skarbowa nie ma ani zasobów, ani przepisów na takie działania.

Natomiast tutaj nie jest potrzebne żadne "wyłączenie dla kolekcjonerów" bo takie już istnieje. Wystarczy 6 miesięcy posaidać daną pozycję i już nie ma podatku.

Wiesz akurat w to czy US będzie chciał się bawić w kontrolę za takie kwoty jestem w stanie uwierzyć, bo potrafią o 100 zł odsetek wysłać pismo listem i doliczyć opłatę 19 zł za tę usługę i jeszcze jakieś bzdury. Oczywiście gdy ty z kolei jako firma wpłacasz omyłkowo przykładowo 100K więcej podatku to będą grzecznie siedzieć cicho i liczyć, że się nie zorientujesz, a o zwrocie możesz pomarzyć :) Kasiorka raz wciągnięta już nie zostanie puszczona i mogą co najwyżej pomniejszyć w kolejnych okresach. Akurat ze skarbówką mam spore doświadczenie na przestrzeni wielu, wielu lat. Ale tego trzeba doświadczyć na własnej kieszeni, wtedy do głowy nie przyjdzie napisanie głupotek typu "czemu polacy nie chcą płacić podatków".

Jeżeli chodzi o różnice między takimi a innymi "kolekcjonerami". Ja z automatu w zasadzie odrzuciłem osoby o których ty piszesz czyli takie, które na fali popularności superhero złapały zajawkę i kupiły sobie pare albumów. Albo zbierają kioskowe kolekcje. Albo pare zeszytów w roku. W ich przypadku oczywiście nie ma mowy o problemie, bo skala praktycznie nie istnieje. Oczywiście takie osoby istnieją i nie neguję tego, ale rozmowa na ich temat moim zdaniem nie ma sensu bo ich problem nie dotyczy. Jak rozmawiamy o pomarańczach, to nie wciągajmy w to cytryny.

Problem istnieje w przypadku wieloletnich kolekcjonerów, ludzi którzy w tym siedzą latami i nie jest to dla nich przejściowa zajawka. Wraz ze wzrostem skali dochodzi szereg problemów, z którymi Kowalski nigdy się nie zmierzy. Ba, nigdy mu to nawet przez myśl nie przejdzie. W tym np. magazynowania kolekcji. Rozwiązanie tego problemu to albo wynajęcie osobnego pomieszczenia na składowanie albo regularne upłynnianie zakurzonych egzemplarzy. Mało kto podejmuje się wynajmowania/budowania osobnej przestrzeni i większość po prostu sprzedaje. Skala tej sprzedaży jest spora, tak jak i kupowania nowych. Sprzedaż od kilku do kilkunastu egzemplarzy miesięcznie to nic nadzwyczajnego, zapewniam cię. I często po cenach rynkowych, bo niby jak inaczej.

Jeżeli chodzi o zasadę 6 miesięcy to nie jest ona jasno określona. W oparciu o jakie dowody będzie to stwierdzone? Pytanie kto kolekcjonuje dowody zakupu komiksów? Ja nie, ja kolekcjonuję komiksy. A co w przypadku gdy kupujemy z zagranicznych źródeł, gdzie nie dostaniesz paragonu ani faktury? Co w przypadku gdy komiks kupiłeś z drugiej ręki od osoby prywatnej? Albo na targowisku? Co w przypadku gdy kupiłeś komiks po cenie wyższej niż okładkowa i nie posiadasz dowodu zakupu, bo był to zakup od osoby prywatnej? US oceni, że kupiłeś po okładkowej i sprzedałeś z zyskiem, podczas gdy w rzeczywistości jeszcze straciłeś. Były sytuacje, że kupowałem tomy, które miały zawyżone ceny w stosunku do okładkowych, bo się spóźniłem, nakład się wyczerpał itp.

Tak jak pisałem, zbyt dużo nieostrych przepisów. A kto ma ostatnie słowo? No raczej nie podatnik. I tej relacji należy się obawiać.

14
Zakupy / Odp: Handlowanie komiksami - dyskusja
« dnia: Pt, 21 Marzec 2025, 14:06:03 »
Bo te przepisy - jakkolwiek głupie - mają nikły wpływ na przeważającą większość zwykłych ludków, którzy coś tam sprzedają (nawet sporo) na portalach aukcyjnych.

Natomiast jak ktoś prowadzi zakrojony na szeroką skalę handelek nastawiony na zysk, czyli kupuje trzyma i odsprzedaje z zyskiem to guess what? … to jest działalność gospodarcza.

US się profesjonalizują i uderzają punktowo w nieopodatkowaną działalność gospodarczą (czy to dobrze, czy źle nie mnie oceniać tutaj), ale zapewniam was nikogo w US nie obchodzi że jakiś komiksiarz sobie zarobi 1000 PLN czy nawet 5000 PLN w skali roku na sprzedaży swojej zafoliowanej Drogi czy Broni X czy używanego Trybunału Sów.


Przyczepiłem się jedynie do Twojego stwierdzenia, że będzie ok, jeżeli w skali roku osiągniesz dochód rzędu 200 zł na sprzedaży komiksów. W SKALI ROKU. Brzmi to po prostu nierealnie, jak stanowisko osoby, która nie ma bladego pojęcia o tym hobby.

Pisząc, że jest to kwota 5000 zł, już brzmi to zdecydowanie bardziej realnie i myślę, że moja odpowiedź nie byłaby taka ostra. Choć osobiście celowałbym w 15-20K. To jest realne założenie w przypadku kolekcjonerów, którzy kupują po kilkanaście pozycji miesięcznie i tym samym upłynniają podobną ilość pozycji, dla których już nie mają miejsca w kolekcji. Nie ma to bezpośredniego celu w postaci zarobku ale ten zarobek występuje bo jest związany ze specyfiką hobby.

Dla przykładu posiadam jakieś około 80 omnibusów. Niektóre z nich kupowałem za 250-350 zł a teraz są warte 3 razy tyle. Załóżmy, że sprzedaję 1 miesięcznie. Mam "eksponatów" na 6 lat, przy założeniu, że nie kupuję nowości. A co w momencie gdy kupuję 1-2 nowe omnibusy miesięcznie? Co z pozostałymi formatami i pozycjami z polski? A co w przypadku gdy komiksy to nie jedyne hobby i ktoś zbiera także karty, figurki czy inne duperele?

Teraz rozumiesz jak abstrakcyjny przykład podałeś?

W przypadku jakichkolwiek przepisów prawa, zwłaszcza prawa podatkowego problemem jest to, że przepisy nie są sformułowane w sposób ostry, tylko dopuszczają całkowitą dowolność interpretacji. Jest to oczywiście celowe aby naginać przepisy wg. widzimisię urzędów i pracowników egzekwujących przepisy.

Nie inaczej jest w przypadku tego przepisu. Sprawę załatwiło by proste wykluczenie, że przepis nie dotyczy sprzedaży służącej finansowaniu hobby (kolekcjonerstwo). Bez problemu każdy z takich kolekcjonerów mógłby przedstawić dowód na posiadanie obszernej kolekcji. Począwszy od monet, znaczków, kart kolekcjonerskich, figurek, książek czy komiksów. Ale takiego zapisu nie ma i nie będzie.

Jeżeli urzędnik uzna, to przyciśnie kolekcjonera i będzie egzekwował aby dostać premię od naczelnika. Proste. Bo ma władzę.


15
Zakupy / Odp: Handlowanie komiksami - dyskusja
« dnia: Pt, 21 Marzec 2025, 12:35:56 »
Mamy tu wtykę bestii, uważajcie co piszecie :)

No jak taki mental panuje w urzędach jak u tego jegomościa, to nie ma co się dziwić. Osoby nie mają bladego pojęcia o realiach tego hobby. Może faktycznie powinni wykupić jakieś konsultacje z osobami, które siedzą w tym hobby od przynajmniej kilkunastu lat i w oparciu o to ustanawiać jakieś procedury/przepisy.

Strony: [1] 2 3 ... 112