1
Na luzie / Odp: Niedorzeczne oferty
« dnia: Nd, 12 Kwiecień 2026, 15:41:22 »
Ale nie dziw się w takim razie, że ktoś wziął Twoje deklaracje na poważnie.
Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.
A ja byłem zawiedziony pierwszym sezonem. I w ogóle sposobem adaptacji materiału źródłowego. JJ to komiks silnie osadzony w świecie Marvela. A w telewizji w ogóle tego nie było widać. A w momencie emisji popularne było hasło "It's all connected", które później było nerwowo usuwane, choć JJ była z nim wiązana podobnie jak Agenci Tarczy. I tak sobie leciał rozwleczony serial o alkoholiczce, gdzie wspomniany Tennant był ciekawszy niż główna bohaterka. Więc tak, zbłaźnił się, serwując swój potencjał w jakiś szczynach udających MCU (obecnie już oficjalnie). I aktor już nie wróci, sam wiesz dlaczego, a do tego poprawność polityczna jeszcze bardziej zblokowałaby jego powrót.
A już wpisanie siebie w stopce z takim tytułem to tylko pokazuje wywalone w kosmos ego.
W kaczorach część humoru jest właśnie w różnego rodzaju grach słownych i nawiązaniach, które wplecione są w imiona postaci, nazwy budynków, miejscowości, itd. Ciężko oczekiwać, żeby tego nie tłumaczyć lub wszędzie zostawiać adnotację i objaśniać czytelnikowi żart w przypisach.
Idiomy, które są obecne tylko w angielskim, też chcielibyście mieć tłumaczone dosłownie, zamiast mieć w ich miejscu polski odpowiednik?
Ten klimat lat 70 faktycznie ujęli bo jak spojrzałem na początku na foty to pomyślałem że gdzieś tam w biblioteczce rodzicielki takie pozycje są
), ale faktycznie pierwszym skojarzeniem jest (skądinąd również PIW`u) seria "Biblioteka Klasyki Polskiej i Obcej" (pisownia oryginalna). Wydawana zdaje się głównie w latach 70tych. Tamte okładki były hm... bardziej proste, ale idea podobna.

Szybkie pytanko do obstających przy używaniu terminu "murzyn" jako słowa pierwotnie nie pejoratywnego.
Nie mielibyście nic przeciwko by dla ochrony polskiego dziedzictwa językowego po przyjacielsku nazywać was tu "kutasami" (oczywiście w znaczeniu "Och, Wy swawolne frędzle!")? Dla kolegi pytam.
Uważam, że zasady kultury osobistej są proste - chcesz do mnie (lub o mnie) mówić, to rób to w stosując taką formę jaką JA uznam za stosowną. Nie odpowiada Ci ona? Nie ma sprawy, po prostu do mnie (ani o mnie) nic nie mów.