Polubienia

Przejrzyj stronę ulubionych postów oraz otrzymanych polubień za posty użytkownika.


Polubione

Strony: [1]
Wiadomości Liczba polubień
Odp: Niezwyciężony
Cytuj
To o czym piszę i o czym sobie rozmawiamy to jak zmienił się sposób postępowania w utworach sf. Twierdzę, że we współczesnym filmie czy powieści kapitan zapewne wprowadziłby statek na orbitę, wysłał na zwiad drony, które zlokalizowałyby poszukiwany okręt, następnie wysłałby mały zwiad, a dopiero później podjął decyzję o ewentualnym lądowaniu całego okrętu (choć nie wiem, czy w literaturze sf nie jest tak, że duże statki międzyplanetarne nigdy nie lądują na powierzchni, pozostają w kosmosie, a do lądowania używają mniejsze promy itp). Bohaterowie powieści podejmują inne decyzje i to właśnie mnie interesuje, o tym piszę.
Mówisz o jakiś tam technikaliach, które nie mają większego znaczenia dla fabuły. To tylko dekoracja, anturaż. Ja się bardzo cieszę, że autor komiksu nie próbował "uwspółcześniać" tego aspektu i mamy niezgrabny pudełkowaty statek, kineskopowe monitory i pamieć komputerową na taśmach. Widzimy umowny świat techniki, tak jak go sobie wyobrażano powiedzmy te pół wieku temu. Ma to swój niepowtarzalny styl i mnie się podoba. Traktuję to jako dodatkową zaletę, specjalny smaczek. Dziwię się, że ktoś podnosi takie zastrzeżenia. W każdej kreacji świata przyszłości występuje określona konwencja, wizja przyjęta przez twórcę.

Śr, 13 Maj 2020, 18:33:03
1
Odp: Niezwyciężony
Cytuj
Naprawde, to czy kapitan wysle drona, ktory zaginie, czy wysle czlowieka, ktory umrze, nie ma znaczenia dla fabuly?
Oczywiście, że ma. Gdyby wysłał maszynę, jako czytelnik nie przejmowałbyś się jej losem, zero dramatyzmu. Zresztą czy nie stąd się wziął właśnie twój wpis???

Dowódca dysponuje określonym zasobami i ma prawo decydować, jak je wykorzysta. Jak się zresztą okazało, człowiek przetrzymał atak mechanicznej szarańczy, czego by nie zniosła żadna maszyna i chyba ostatecznie dobrze to świadczy o decyzji dowódcy.  ;)

Generalnie ja jestem pod wrażeniem jak mało zestarzała się powieść Lema. Mamy aroganckiego człowieka, pewnego siły własnego intelektu i techniki, stającego wobec nieznanego zagrożenia. Schemat powielany wielokrotnie, ale jaka piękna paralela do obecnej sytuacji, kiedy wirus, wyjątkowo prymitywny organizm, sparaliżował tę całą zaawansowaną ludzką cywilizację, która nie potrafi się przed nim obronić. Pozostała  izolacja, sposób znany ludzkości od wieków...

Śr, 13 Maj 2020, 20:23:37
1