Polubienia

Przejrzyj stronę ulubionych postów oraz otrzymanych polubień za posty użytkownika.


Polubione

Strony: [1] 2
Wiadomości Liczba polubień
Odp: Egmont 2019 @Małpisyn przeniosłem Twój post do tematu o Odrodzeniu, tam już był poruszany wątek tego tytułu, będzie też łatwiej uzyskac odpowiedź. ;)

https://forum.komikspec.pl/komiksy-amerykanskie/dc-rebirthodrodzenie/195/

Cz, 14 Luty 2019, 09:52:25
1
Odp: Sandman Chyba jestem jedynym uzytkownikiem tego forum, ktory ma komplet Sandmana w piewszym wydaniu i nie czuje potrzeby wymiany. Sentyment do dwnych, studenckich czasow, gdy kupowalem na biezaco mi na to nie pozwala.
Śr, 20 Luty 2019, 15:35:35
1
Odp: Berserk
Heh, również mam podobnie, tyle, że sentyment nie działa u mnie bo czytać zacząłem jakieś dwa lata do tyłu. Niemniej z żadną inną serią nie mam tak, że mnie dużo w niej wkurza, ale zawsze jak wyjdzie 3-4 tomy to kupuję i nie odpuszczam jak nie skończę lektury. Tyle, że tyle rzeczy mi tutaj nie pasuje! i zgrzytam zębami co jakiś czas. Często jestem zażenowany dialogami (ale nie wiem, może to wina tłumacza, który chciał być za fajny?), irytują mnie "humorystyczne" wstawki i zmiany w rysunku jakie z nimi się wiążą (żadnej innej komiksowej postaci jak Puck tak nie lubię) . Cała ta przekokszona otoczka wokół głównego bohatera (no ale jak już się przyjmie konwencje, że to historia o mruka z przeogromnym mieczem, który w pojedynkę walczy z demonami, jak i armiami to już z górki). Również rzeczy wymienione przez Małpisyna powyżej i pewnie sporo innych. Ale kurde! Jak czytam na świeżo te 3-4 nowe dla mnie tomy, to zawsze się w tym komiksie takie rzeczy wydarzają, że zbieram szczękę z podłogi. Dlatego wydaje mi się, że to jest najfajniejszy sposób czytania tej historii, dawkowania sobie po kilka tomów od razu. Jakoś po skończonej lekturze dużo negatywnych rzeczy z odbioru ulatuje, a szczęka na ziemi nadal leży ;)


No i rysunki z biegiem czasu coraz lepsze. Sceny batalistyczne, tłumy ludzi, budynki - bardzo przyjemnie się to ogląda, praktycznie od pierwszych tomów, potem poprzeczka tylko podnoszona jest pod górę :)


Berserk to trudna miłość, ale nic nie wskazuje żebym miał ją zakończyć ;)

Śr, 20 Luty 2019, 19:35:41
1
Odp: Berserk po przeczytaniu 19 tomu popełniłem takie podsumowanie plusów i minusów.


Minusy:

1) Totalnie niepotrzebne wplatanie wątków komediowych – ok, rozumiem, że czasami trzeba spuścić nieco powietrza i rozluźnić atmosferę, ale tutaj Kentarou Miura zdecydowanie przesadził. Momentalnie ciężko jest skupić się na tej w końcu niezwykle poważnej i mrocznej opowieści przez to, jak wiele jest tutaj słabego dowcipu i SDeformowanych postaci. Mam wrażenie, że Japończyk miał chwilę słabości, że pozwolił sobie na tak częste korzystanie z tego zabiegu. Zamiast śmieszyć, fragmenty te irytują, zamiast być ozdobą rysunki SD są brzydkie. Naprawdę w mojej opinii humor jest tu nikomu niepotrzebny i wciśnięty na siłę. Pokazuje też, że nie jest to najmocniejsza strona mistrza Miury.


2) Nierówny klimat – co jest ściśle związane z punktem pierwszym. Momenty niezwykle ciężkie i traumatyczne mieszają się z humorem niskich lotów. Przez to ciężko jest do końca dać się wciągnąć w wir wydarzeń.


3) Irytująca blondwłosa dziewczyna - która nie może się zdecydować, kim chce być i jak postępować. Rozumiem oczywiście zamysł Miury na tę bohaterkę, natomiast jej rozmazanie i dziecinne, płaczliwe zachowanie irytuje. Tak, zgodzę się jednak, że postać ta musiał taka być.


Plusy?


1) Mimo wszystko nastrój – tam, gdzie uda nam się wyrzucić z głowy te słabe momenty, nadal jest to „ten” Berserk. Mnóstwo tu efektownych pojedynków, brutalnych cięć mieczem i nawiązana do religijności. W pewnym momencie przeciwnik poczuje się, jakby trafił do piekła.


2) Brutalność – właśnie takich kadrów jak te ukazujące sale tortur i przeprowadzane tam przesłuchania chcę widzieć w Berserku. Ten realizm i pomysłowość naprawdę przerażają.


3) Sceny erotyczne – są świetnym uzupełnieniem ukazanego w Berserku gore. Często są one skrajnie chore, zboczone i nie dla wszystkich przeznaczone, ale pasują tu jak ulał.


4) Genialne rysunki – cały czas jest to świetnie narysowana, niezwykle szczegółowa i efektowna manga, w której Miura wraz ze swoją załogą pokazali, jak dobrze może wyglądać japoński komiks.


5) Wątki religijne – mogą przy odrobinie złej woli obrażać uczucia religijne, ale dla mnie tworzą niezwykły nastrój historii i wprowadzają do niego element realizmu – jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało.


6) Casca – tak, na początku nie była to kobieta, która przyciągała wzrok. Teraz Miura nadał jej dodatkowego erotyzmu, więc zupełnie inaczej postać tą się odbiera. Aha piszę tu tylko i wyłącznie o cielesności, nie wdając się w resztę. Jeśli czytacie Berserka, wiecie dlaczego.


7) Scena walki na zewnątrz zamku – świetny moment, w którym Guts znalazł się w kłopotach. Fajnie poprowadzona i z pomysłem ukazana scena walki, której do tej pory jeszcze nie było.

https://jaroslawd.blogspot.com/2019/02/recenzja-kentarou-miura-berserk-19.html



Pt, 22 Luty 2019, 14:58:20
1
Odp: Bender - kolekcja Na amazonie sporo można zobaczyć w Look inside, pokazują często po kilka plansz. Np tu:

https://www.amazon.co.uk/Perla-Loca-Rockets-Jaime-Hernandez/dp/156097883X/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1551019783&sr=8-1&keywords=perla+la+loca


Nd, 24 Luty 2019, 15:51:02
1
Odp: Scream Comics Teraz będą zanudzać tymi samolotami do porzygu...
Śr, 13 Marzec 2019, 17:28:56
1
Odp: Komiksowe książki Na tej okładce to T. wygląda jak socjalistyczny przodownik pracy. Brakuje mu tylko kasku górniczego i sierpa z młotem w łapach. Socrealizm jak się patrzy.  ;D
Pt, 15 Marzec 2019, 21:49:18
1
Odp: Multiversum.pl - opinie o sklepie Ja to odbieram tak. Nie neguję istnienia MVM, nie krytykuję ich polityki cenowej, ba, nawet nie mam nic do "stanu dostatecznego". Osobiście mam z MVM kilkanaście egzemplarzy na półkach i nie wypieram się tego bawiąc się w hipokrytę. Sprawa jest prosta - w zakupach kieruję się ceną albo jakością. Hipotetycznie, jeśli chcę kupić egzemplarz, który zabiorę z sobą np. MFKiG do strefy autografów a potem oprawię go w ramkę i powieszę na ścianie jak trofeum chcę mieć zapewnioną jak najlepszą jakość nie patrząc na cenę. Jeśli szukam egzemplarza do poczytania do poduchy, który potem wyląduje na półce lub w pudle w archiwum będę kierował się tylko ceną. Dlatego jako klient cieszę się zarówno z istnienia MVM jak i ATOMU a ich wzajemnie relacje naprawdę mnie nie obchodzą.

I tu dochodzimy do meritum - jako usługobiorcę takiego sklepu nie interesuje mnie co sobie właściciel myśli na temat konkurencji, świata i jakim on to nie jest mesjaszem narodu. Jest to niesmaczne i ubliża mojej inteligencji, gdyż mam wrażenie, że prowadzący sklep traktuje mnie jak trzylatka.
Też prowadzę firmę, też walczę o klienta, biorę udział w przetargach - raz wygrywam, raz przegrywam, płacę podatki i mam na utrzymaniu rodzinę jednak jeszcze nigdy przez 15 lat prowadzenia firmy przez myśl mi nie przeszło, żeby robić takie wycieczki do konkurencji i świata na forum publicznym. To co myślę to moja sporawa i mogę sobie o tym z żoną przy winie pogadać a nie uświadamiać każdego klienta, który wchodzi do mojej firmy, że "oto zbawił swą nieśmiertelną duszę przychodząc do mnie, a nie do tej spiskującej z samym diabłem konkurencji". Ja i tak podziwiam ludzi z Atomu, że jeszcze mu pozwu o mowę nienawiści (ostatnio popularny temat) nie wystosowali.
Reasumując życzę MVM jak najlepiej, bo robi dobrą pracę, zapełniając rynkową niszę komiksu "do poczytania" wyjazdy do ATOMU, który specjalizuje się w komiksie "do oglądania okładki" są głupie, bezsensowne i świadczą tylko o braku profesjonalizmu właściciela. Będę kupował u niego dalej w kwietniu, kiedy kurz opadnie i będę wiedział na czym stoję choć niesmak pozostał i z pewnością dla bezpieczeństwa będą to mniejsze partie towaru.

A abstrahując już od tego. Taka darmowa porada dla właściciela MVM: W komunikacji z klientem trzeba mówić konkretnie, merytorycznie i na temat. Powiesz mniej - zarobisz więcej ;)

So, 23 Marzec 2019, 08:06:33
1
Nick Cave - "Mercy on Me" & "Art Book" Cześć,

jeśli tutaj zajrzałeś to jest ogromne prawdopodobieństwo, że podpisujesz się pod tezą, że Nick Cave wielkim artystą był, jest i, zapewne, pozostanie.

Jeśli nie wiesz kim jest Nick Cave i jego flagowe "The Bad Seeds" to nadrób zaległości jak najszybciej chociaż jestem w pełni świadomy, że nie każdemu ten rodzaj muzyki podejdzie.

Reinhard Kleist to niemiecki rysownik, który ma na swoim koncie wiele komiksowych biografii znanych ludzi z naciskiem na artystów oraz wydarzeń historycznych - największe uznanie przyniosła mu pozycja "Cash - I See a Darkness" poświęcona legendarnemu Johnny'emu Cashowi.

Mi wpadła w ręce ilustrowana biografia Cave'a - jako że jest to jeden z moich ulubionych artystów.

Komiks skupia się na wybranych etapach życia Nicka począwszy od nastoletnich lat w rodzinnej Australii, poprzez etapy w Londynie, Berlinie Zachodnim, symbolicznie zahaczając o Brazylię i z powrotem w Anglii gdzie Cave osiadł na stałe.

Interesujące jest to, że etapy życia są tutaj przeplatane z wybranymi utworami artysty, zaburzoną chronologią a także dodatkowych "interpretacji" zdarzeń i utworów, które autor chyba mocno wyciągnął ze wspólnych spotkań z Cave'em w czasie pracy nad tytułową biografią - całość przypomina mocno dokument "20 tysięcy dni na Ziemi".

Komiks liczy sobie 320 stron i jest czarno-biały co świetnie pasuje z estetyką głównego podmiotu a dodatkowo podkreśla ją piękna kreska Kleista.

Jeżeli ktoś spodziewa się, że będzie to idealna biografia oraz szczegółowa interpretacja piosenek muzyka to się rozczaruje bo tych jest, w mniejszym lub większym stopniu ok 16 więc nie o to tutaj chodzi - myślę, że pozycja ta ma być ciekawym wprowadzeniem dla nowicjuszy albo nieco bardziej ugruntować posiadaną wiedzę wśród fanów.

Nick Cave powiedział, że ów komiks to jego najlepsza z dotychczasowych biografii - myślę, że chodziło mu o walory metafizyczne i uniesienia na które mógł pozwolić sobie twórca komiksu a których raczej nie uświadczymy w książkowych pozycjach skupionych bardziej na suchych faktach.

Jako uzupełnienie lektury mogę także polecić "Art Book' do komiksu wydany przez Kleista - znajdziemy w nim wprowadzenie, szkice, gotowe rysunki z których duża część w kolorze oraz interpretacje 3 piosenek Nick'a i jego zespołu - liczy sobie ok 100 stron w formacie albumowym i papierze typu gloss.

Obie pozycje są aktualnie niedostępne w Polsce - z tego co wiem to trwają bliżej nieokreślone czynności mające wydać komiks w Polsce ale ponieważ nie jest to super-hero to pewnie jeszcze dużo wody upłynie jeśli kiedykolwiek ów pozycja zawita na naszym rynku, do tego czasu pozostaje nam wersja ENG/GER/CZE - ja postawiłem na ENG.

Jeśli nie chcecie przepłacać na allegro etc. to polecam księgarnię bookoff.pl - za obie pozycje wyszło tanio plus do tego sprowadzone migiem.   

Pozdrowienia,

Nd, 24 Marzec 2019, 23:04:13
1
Odp: Nowy nabytek zakupowy Chyba już nic więcej nie wpadnie więc marcowy desant  ;)




So, 30 Marzec 2019, 02:41:46
1