Polubienia

Przejrzyj stronę ulubionych postów oraz otrzymanych polubień za posty użytkownika.


Polubione

Strony: [1]
Wiadomości Liczba polubień
Odp: Thorgal Jestem nawet pewien, że z tym zapominaniem to idziemy troszkę na wyrost.
Ja uwielbiam serię jako całość, ale nie znaczy to że nie widzę w niej minusów.
Słoneczny miecz, Archanea, Kriss, Forteca czy nawet serie ponboczne, które czytałem z ogromną przyjemnością i które uważam za świetne (Kriss, Louve) pchają tą serię na zupełnie inne tory. Rozbudowują uniwersum, czyli robią to co powinno być zrobione dawno.
Uwielbiam czytać wywody dotyczące tego kiedy Rosiński czy inny rysownik powinien zakończyć serię, kiedy powinien przestać rysować/malować  czy nawet stwierdzenia „każące” iść mu na emeryturę.
Idąc tokiem rozumowania części osób, to już dawno nie powinniśmy mieć Dylan Doga, Batmana, Supermana, SpiderMana, Blueberryego czy XIII . Komiksy te w ogóle nie powininny być kontynuowane , bo przecież te albumy które kochamy, różnią się od tych często po nich się pojawiły. Raz mają tendencje spadkowe, raz mają wzrosty, raz coś nie odpowiada nam w kresce a innym razem w fabule. I tutaj wyłania się problem.
Na część komiksów patrzymy przez sentyment i ja także to robię. Jednak żaden kolejny album nie zrobi na nas takiego szoku jak tenpierwsze, żaden nie wpłynie na nas jak Łucznicy, cykl Qa, a nawet dwa pierwsze tomy. Dlatego trzeba spoglądać na serię całościowo a nie przez pryzmat najlepszych albumów, i kiedy na nią tak patrzę to nadal wypada świetnie. Bardzo cieszą mnie wątki poboczne, ale jednej rzeczy najbardziej mi brakuje. Brakuje mi takich one shotów czy trzy albumowych historii , mogących w fajny sposób odświeżyć całość.
Mogłyby pojawiać się częściej pobudzając serię główną i urozmaicając ją.

Nd, 01 Grudzień 2019, 11:35:14
1
Odp: Egmont 2020 ....a pan doktor powiedział: "Nie wchodź w nowe serie, zanim się stare nie skończą. To grozi nawrotami psychozy". Zły Egmont, zły! Mój skarbie, już było tak miło i spokojnie w tym styczniu i lutym. Wredne hobbity, tyle ładnych zapowiedzi do biblioteki.... Znowu nam braknie na tabletki Skarbie.
Cz, 09 Styczeń 2020, 10:58:11
1
Odp: New 52/Nowe DC Comics W New 52 niektóre grupy postaci miały ciąg dalszy swoich opowieści względem poprzedniej wersji uniwersum - były to głównie Latarnie i Batrodzina - z pewnymi skrótami, kompresją i wyjątkami. Dlatego nie poświęcano zbyt wiele uwagi na opowiadanie na nowo skąd się wzięła dana postać i jaką drogę przebyła. W zeszytach był w pewnym momencie miesiąc numerów zerowych danych tytułów, gdzie pojawiała się historia streszczająca dzieje danych postaci. Podobnie było z Nightwingiem, ale ten tytuł nie był u nas wydawany. O przeszłość też zahaczano w innych historiach, ale szczątkowo (Wieczni Batman i Robin, Wojna Robinów).

I to nie jest tak, że kiedyś takie historie zawsze opowiadano. Trzymając się przykładu Dicka - ta postać została wprowadzona w 1940 roku, gdzie punktem startowym była cała klasyczna opowieść o śmierci rodziców i wsparciu Bruce'a. Fabuła toczyła się dalej i to, co działo się w komiksach w latach 70. i na początku 80. nadal opierało się na tym, co leciało non stop przez 30 lat (choć kanonicznie Grayson mógł podrosnąć co najwyżej jakieś 10 lat). Wydawnictwo po prostu trzymało wiek postaci starzejąc je tylko co jakiś czas, ale nie jak w czasie rzeczywistym. Potem, gdy nastąpiło sprzątanie za sprawą Kryzysu na Nieskończonych Ziemiach, życie w komiksach toczyło się dalej i w sumie początki niektórych postaci (a tym bardziej ich cała podróż z punktu A do punktu B będącego współczesnością) w odświeżonym świecie były niejasne, a redaktorzy i scenarzyści po prostu uznawali tamte stare opowieści za kanon, który... po prostu musiał wyglądać trochę inaczej. I dokładnie tak jak w New 52, tak po Kryzysie po prostu robiono większe albo mniejsze nawiązania do starych opowieści, ale nadawali im współczesnego kształtu - no bo Dick już nie mógł debiutować w czasach Drugiej Wojny Światowej. Luki uzupełniano też historiami typu "Year One" (Dick taką dostał zarówno taką dla siebie jako Robin, jak i Nightwing).

Wersje TL;DR: nigdy nie licz na ciągły, ułożony, główny kanon, jeśli wydawca na prawdę nie postanowi czegoś ciągnąć od początku (patrz: uniwersum Ultimate w Marvelu). Nie ma sensu się tym przejmować. To nie jest ważne.

Śr, 15 Styczeń 2020, 20:46:43
1
Odp: New 52/Nowe DC Comics
Sorry za post pod postem, ale mam pytanie, więc muszę podbić wątek.
Otóż w "Rok zerowy: Tajemnicze miasto" Batman walczy z Red Hoodem, co wiadomo jak się skończyło. Z kolei w "Śmierci rodziny" Red Hood jest w ekipie Nietoperza. O co chodzi? Wyguglałem Red Hooda jako sprzymierzeńca Batmana, więc nie rozumiem tej zbieżności "imion".
Red Hood z "Roku Zerowego" to przyszły Joker. Jak doszło do tej przemiany masz w "Zabójczym Żarcie".
Red Hood z "Śmierci rodziny" to Jason Todd. Jason przyjął ten przydomek w "Batman: Pod kapturem", aby zemści się na Jokerze i Batmanie za swoją śmierć w "Śmierć w Rodzinie".  Oba komiksy ukazały się w WKKDC.

Pn, 10 Luty 2020, 23:42:59
1
Odp: New 52/Nowe DC Comics Nie, zawsze było 2 Red Hoodów. Pierwszym był Joker, drugim Jason Todd, czyli drugi Robin. Masz dwie historie które mówią o tym jak stał się Red Hoodem, które podałem powyżej "Śmierć w rodzinie" oraz "Pod Kapturem". Jeśli przeczytasz obie zrozumiesz  ich powiązania.
Spoiler: PokażUkryj
W pierwszej Joker zabija Todda, kiedy ten był Robinem. W drugiej ożywiony Jason wraca po latach, aby dokonać zemsty na Batmanie i Jokerze za swoją śmierć.
Ostatecznie Jason "Red Hood" Todd dołączył do Batmana, ale to już inna historia.

Wt, 11 Luty 2020, 07:15:33
1
Odp: New 52/Nowe DC Comics Dlaczego? Miał żal do Batmana, że ten nie pomścił jego śmierci.
Spoiler: PokażUkryj
Kiedy wrócił do życia za pomocą Jamy Łazarza (to chyba jest oficjalna wersja obecnie) to ona mu trochę namieszała w głowie. Batman nie wiedział o tym kim jest nowy Red Good, który obecnie zaczął przejmować kontrolę na gangami Gotham, a także nie wachał się zabijać przestępców. Skrótowo, Jason wyjawił swój plan zemsty, uciekł i powrócił ponownie później do zabijania przestępców, był kimś w rodzaju Punishera DC. Polował nawet na Graysona i brał udział w próbie przejęcia peleryny Batmana, po jego domniemanej śmierci w Ostatecznym Kryzysie. Finalnie skończyło się pogadanką z Batmanem i powiedzeniem co komu leży na sercu, pogodzeniem się i powrotem do bat-rodziny. Przy czym Jason jest jednym z bardziej brutalnych pomocników Batmana. Od czasu New 52 jest też przywódcą Outlaws.
Tak skrótowo.

Wt, 11 Luty 2020, 08:15:53
1