Polubienia

Przejrzyj stronę ulubionych postów oraz otrzymanych polubień za posty użytkownika.


Polubione

Strony: 1 [2] 3 4
Wiadomości Liczba polubień
Odp: Batman
Ja rozważam nie pakiet, a dwie pozycje - Zabójczy Żart i Długie Halloween.
W obu przypadkach będzie to pierwsze wydanie jakie bym zakupił oraz pierwsze zapoznanie z treścią.

Szczerze mówiąc w przypadku obydwu tych tytułów kolory robią swoją robotę. Osobiście wolałbym nie poznawać ich w wersji niepokolorowanej.

Nd, 07 Lipiec 2019, 01:33:16
1
Odp: Asteriks i Obeliks
Wycięli, co widać po liczbie stron. Po początkowym zdziwieniu stwierdzam, że szczerze mówiąc zbytnio mi to nie przeszkadza - i tak ważniejsze są dla mnie dodatki. Tak na trzeźwo: czy naprawdę potrzebowałbym drugi raz tych samych plansz, tyle że bez kolorów, z komiksu, w którym Uderzo był jeszcze daleko od dopracowanego stylu i Asteriks wychodził mu dość zgrzebnie i kanciasto? Czy te grafiki to naprawdę aż takie arcydzieła sztuki komiksowej same w sobie? Dla mnie osobiście nie. Rozumiem, że inni mogą mieć inne zdanie.

Rozumiem twój punkt widzenia, ale powiem, że lepiej mieć dwa razy te same plansze, tyle że jedna wersja w kolorze a druga w czerni i bieli, niż obie w kolorze. A czarno-biała wersja też super wygląda/

Nd, 07 Lipiec 2019, 20:36:00
1
Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród) Oj tam, po prostu Kapral znów szukał tematu w którym mógłby dać upust swoim frustracjom, tym razem padło na kacze komiksy. Nie ma się czym przejmować i nakręcać tej dyskusji.
So, 07 Wrzesień 2019, 09:38:00
1
Odp: Studio Lain SL a to nie działa tak że 1tom stoi bo brak następnych? puśćcie tom2 to ruszy tom1, przy tomie3 nowi czytelnicy siegna po 2 i 1. Za dwa lata ja będzie premiera 4 to nakład 1 i 2  będzie wyczerpany..
Tak mi się pomyslalo bo pierwsza w nocy i po piwku jestem.. ;)

So, 05 Październik 2019, 01:04:04
1
Odp: Komiksowe ograniczenia i ich powody Rozumiem. Trochę taki Dzień świstaka. Kilkanaście lat temu miałem tak z filmami, chłonąłem stare, niechętnie podchodząc do współczesnych. Z własnego doświadczenia i z perspektywy czasu, cieszę się, że mam już to za sobą.
Pn, 07 Październik 2019, 10:42:51
1
Odp: Timof Comics Kuki, co ty za głupoty wypisujesz? Przecież kolega wyraźnie napisał, że przeczytał go 8-9 lat temu, a teraz jak wyjął go po latach i przegląda, to pojawił się rysunek. Może u ciebie też się pojawi za jakiś czas?

Nd, 10 Listopad 2019, 14:46:19
1
Odp: Atomcomics.pl - opinie o sklepie Nie jest to opinia, ale historia sprzed 10 minut: odbieram telefon - dzwoni Atom - zeszyt, który w ubiegły piątek zamówiłem w promocji weekendowej okazuje się mieć delikatny defekt. Sklep proponuje wysyłkę tego zeszytu (akurat kompletują duże zamówienie do wysyłki) w 3 wariantach okładkowych (w tym ten z defektem) do mojej oceny i wyboru, a po niepotrzebne przyślą kuriera!!!! :))

Teraz wyobraźcie sobie taką akcję w MVM!?! :)

Cz, 14 Listopad 2019, 13:09:22
1
Odp: Egmont.pl pomysłów i chęci mi nie brakuje, ale pewnych rzeczy nie przeskoczę. ale staram się, serio :)
So, 16 Listopad 2019, 16:58:17
1
Odp: Klasycy polskiego komiksu Pozwoliłem sobie powspominać:

Parę dni temu, po obejrzeniu Wiedźmina sięgnąłem ponownie po Wiedźmina komiksowego. Tego z Magazynu Komiks Fantastyka, rysowanego przez mistrza polskiego komiksu: Bogusława Polcha. Lata temu, gdy po raz pierwszy czytałem tę serię, nie przypadła mi za bardzo do gustu. Największy zarzutem była zmiana kreski. Byłem przyzwyczajony do tego, że rysunki Polcha porażały swoją szczegółowością, przywiązaniem do detali i idealnymi liniami uwypuklonymi szczególnie na elementach technicznych, jak najróżniejsze maszyny, roboty, czy statki kosmiczne.

Pierwszym komercyjnym albumem Bogusława Polcha był Żbik. A dokładnie zeszyt „Złoty” Mauritius. Graficznie nie było idealnie, aczkolwiek wiele udanych kadrów cieszyło oko. Polch w sumie narysował siedem zeszytów z regularnej serii Żbika, i z każdym kolejnym widać było, jak dopracowuje swoją kreskę, oraz jaka wagę przywiązuje do szczegółów. Ogromne wrażenie robi chociażby walizka z lekami, wypełniona dokładnie opisanymi pudełeczkami. Do tego Polch lubił eksperymentować i bawił się choćby z różnymi "ustawieniami kamery". Do Żbika powrócił jeszcze przy okazji dodatkowego zeszytu, narysowanego już lata później, gdy jego kreska jednak nieco straciła na wyrazistości.
  • „Złoty” Mauritius (1970)
  • Nocna wizyta (1972)
  • Wąż z rubinowym oczkiem (1972)
  • Pogoń za lwem (1972)
  • Salto śmierci (1972)
  • Na zakręcie (1973)
  • Niewygodny świadek (1975)
  • Tajemnica „Plaży w Pourville” (2013)




Dziwne, że Polch nie zagościł na dłużej w Relaxie, tym bardziej, że już w pierwszym numerze tego magazynu pojawiła się jego nowelka Spotkanie (1976).





W 1982 powstał rewelacyjnie narysowany pojedynczy album o sportowej tematyce Rycerze fair play, wrażenie szczególnie robiły sceny z okiem oraz kraksy samochodowej. Jeden z głównym bohaterów opowieści wygląda dosłownie jak Funky Koval!





Także w 1982 roku w Polsce premierę miał album Lądowanie w Andach. Niesamowita okładka skrywała niesamowita opowieść opartą na tezach Erlicha von Danikena. Seria, która w końcu zaowocowała w sumie ośmioma albumami, powstała w 1978 roku na zlecenie niemieckiego wydawnictwa Econ. To tutaj właśnie Polch pokazał swoje niesamowite zdolności, i o ile pierwszy album nosi jeszcze znamiona niedopracowania (czepianie się w sumie na siłę) to każdy kolejny swoimi kadrami potrafi spowodować, że czytelnikowi dosłownie zapiera dech w piersiach. Prywatnie uwielbiam tę serię, wiele razy do niej wracałem i pewnie wiele razy jeszcze powrócę. W Polsce pierwotnie ukazało się w sumie siedem albumów, ósmy, niestety z powodu upadku wydawcy, już nie został wydanył, musieli zadbać o niego sami fani, i album wypuszczono na rynek jako wydanie klubowe, zaopatrzone w świetną okładkę, środek niestety jednak był czarno-biały. Dopiero lata później Ostatni Rozkaz ukazał się w wydaniach zbiorczych oraz w ramach serii "Kultowe Polskie Komiksy" poświęconej właśnie Polchowi. Prywatnie, najbardziej lubię pojedyncze albumy, także z powodu przepięknych okładek, które niemiłosiernie przycięto w ostatnim wydaniu zbiorczym. Sama seria obecnie nosi nazwę Ekspedycja, jednak przez lata nie miała określonej jednoznacznej nazwy i nosiła miano m.in Bogowie z kosmosu, Ais, Według Ericha von Dänikena.
  • Lądowanie w Andach (1982)
  • Ludzie i potwory (1984)
  • Walka o planetę (1985)
  • Bunt olbrzymów (1986)
  • Zagłada wielkiej wyspy (1987)
  • Planeta pod kontrolą (1990)
  • Tajemnica piramidy (1990)
  • Ostatni rozkaz (2003)






Tomek Grot, a właściwie Jan Tenner, to kolejna przygoda Polcha z niemieckim rynkiem. Seria była cyklem słuchowisk science fiction wydawanych w latach 1980-1989 w RFN na kasetach magnetofonowych. Do niektórych kaset dołączano krótkie komiksy, za które odpowiadał Bogusław Polch. Komiksy te można przejrzeć na stronie poświęconej serii jantenner.net, po polsku, w roku 1989, ukazał się tylko jeden album zatytułowany Pościg. Do tego album ten wydano na nieprzyzwoicie cienkim papierze, przez który prześwitywał druk z drugiej strony! Wyglądało to wprost tragicznie! Na szczęście zadziałali fani i wersję poprawioną można odnaleźć w odmętach internetu.



Także dzięki fanom ukazały się dwa inne albumy, amatorsko przetłumaczone na język polski: Czerwona góra w ogniu i Woda Szaleństwa. Całość to ciekawostka, z bardzo prymitywnym scenariuszem, ale dla samej kreski, jak najbardziej warto zapoznać się z przygodami Tomka Grota.

Zapewne większość komiksiarzy kojarzy pewną monetę. Narysowaną z najdrobniejszymi szczegółami, i to właśnie to przywiązanie do szczegółów, cyzelowanie każdego kadru doskonale widać w serii Funku Koval. Przepiękna space opera dla dorosłych ukazała się w 1987 na łamach słynnego magazynu Komiks Fantastyka, rok później pojawiła się kontynuacja, także dopieszczona do granic możliwości. W końcu seria rozrosła się o kolejne dwa albumy, jednak niestety już nie prezentowały tak niesamowitego poziomu szczegółowości rysunków, Polch podążał już inną ścieżką. Dwa pierwsze albumy były wielokrotnie wznawiane, aby przeczytać całość najlepiej sięgnąć albo po albumy wydane choćby w ramach wspomnianej już serii Kultowe Polskie Komiksy albo sięgnąć po pełne wydanie zbiorcze (to Pruszyńkiego z 2014 roku, wydanie Egmontowe z 2002 roku zawiera tylko trzy albumy, do tego ma pomniejszony format.).
  • Bez oddechu (1987)
  • Sam przeciw wszystkim (1988)
  • Wbrew sobie (1992)
  • Wrogie przejęcie (2011)






Upadek bożków to krótka nowelka do scenariusza Macieja Parowskiego przygotowany na wystawę poświęconą upadkowi komunizmu, w naszym języku ukazał się jedynie w magazynie Krakers nr 2 (12) z 2000 roku.





Swoistym kuriozum był magazyn prawdziwych mężczyzn KRON, w którym znalazł się komiks rysowany przez Polcha na spółkę z Przemysławem Truścińskim. Magazyn był swoistym sposobem na obejście zakazu reklamowania alkoholu, a największą jego wartością było rozpoczęcie publikacji w drugim numerze albumu Ostatni Rozkaz z serii Ais. Niestety zakończyło się na tylko pierwszym odcinku, gdyż sam magazyn wyzionął ducha po dwóch numerach.



W 1993 Polch rozpoczął kolejną serię. Wiedźmin wiązał się także ze zmianą stylu rysunku, który stał się o wiele mniej szczegółowy, wręcz brudny i momentami niestaranny. Zabieg ten jak najbardziej sprawdził się (głosy są podzielone) w sadze fantasy, jednak manierę nowej oprawy graficznej Polch nabrał na dłuższy czas, i nigdy już nie powrócił do szczegółów które cechowały serie Ais i Funky Koval. Komiksowa saga o Wiedźminie składa się w sumie z sześciu albumów, które premierę miały na ramach Komiksu Fantastyki, wtedy już przemianowanego na po prostu Komiks, a cała seria była wznawiana i ukazała się także choćby w wydaniach zbiorczych (dwutomowym i jednotomowym).
  • Droga bez powrotu (1993)
  • Geralt (1993)
  • Mniejsze zło (1993)
  • Ostatnie życzenie (1994)
  • Granica możliwości (1995)
  • Zdrada (1995)






Bogusław Polch urodził się 5 października 1941, należy do najwybitniejszych polskich twórców komiksowych. W 2009 roku został odznaczony Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Zmarł na początku 2020 roku. Pozostawił po sobie wiele niesamowicie narysowanych albumów, które nadal doskonale się bronią i które nadal stanowią niesamowitą lekturę, nie tyko dla miłośników science fiction czy fantasy. Warto sięgnąć po jego spuściznę, i poświecić dodatkową chwilę na podziwianie niesamowitych rysunków. Wszak wkładał w nie całe serce...

So, 04 Styczeń 2020, 21:46:23
1
Odp: 8azyliszek - kolekcja hehe. myślę Kapralu że po tym co Ty wyczyniasz ludzie docenili Bazyla i przestali na niego narzekać
Pt, 07 Luty 2020, 01:17:54
1