Polubienia

Przejrzyj stronę ulubionych postów oraz otrzymanych polubień za posty użytkownika.


Polubione

Strony: [1] 2 3 ... 204
Wiadomości Liczba polubień
Kończące się nakłady komiksów Temat, w którym zamieszczamy informacje i nasze spostrzeżenia na temat kończących się nakładów poszczególnych pozycji.

Jeżeli zauważysz, że jakiś tytuł powoli wychodzi z obiegu - podziel się tą informacją!

Nd, 03 Luty 2019, 23:30:24
1
Odp: Egmont 2019
Trzeba sprowadzić tutaj panią Magdalenę z Egmotu ;)

no dobra... ;)

Wt, 05 Luty 2019, 09:24:51
1
Odp: Kurc Jeszcze dwa tomy Druuny do wydania zostały, bo ostatnio wyszło coś nowego:
  • DRUUNA VOL 04 THE FORGOTTEN PLANET CLONE
  • DRUUNA VOL 05 CAME FROM THE WIND

Cz, 07 Luty 2019, 13:13:49
1
Itachi - kolekcja Wszystko zaczęło się od Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela, a następnie od Trybunału Sów. Nie licząc mang oczywiście.





























Pt, 08 Luty 2019, 13:36:19
1
Odp: Wydział 7 Jeżeli nic się nie wysypie, to w cyklu rocznym, od premiery (czyli od września do września) pojawi się 5 zeszytów. Z czysto ekonomicznego punktu widzenia, 160 stron (z czego ponad 120 stron samego komiksu), za +/-50 pln (chyba, że ktoś kupuje w empiku ;) ), po prostu rozłożone na raty.
Mamy pomysł na kilka sezonów, mamy sporą (i rosnącą) grupę rysowników, mamy też nadzieję, że utrzymamy poziom. Na chwilę obecną właściwie wszystko w rękach czytelników  8)

Pt, 08 Luty 2019, 17:24:10
1
Odp: Egmont 2019
Tym bardziej oczekujemy od dużej międzynarodowej firmy dialogu z klientami. Gdyby małe inicjatywy nie prowadziły dialogu to byłoby to zrozumiałe, nie mają środków. Dużej firmy nic nie usprawiedliwia i jest to absolutnie żenujące, że mają taki standard obsługi klienta.  Taki PRowiec już tu jest ale chyba nie ma pozwolenia na wszystko.


Bardzo ładna wypowiedź, godna kandydata na facebookowego PR-owca. Gdyż można mieć profil na facebooku, można zatrudnić wielu ludzi do kontaktu, informacji z czytelnikami - ale praktycznie nie zmieni to obrazu ani na jotę od obecnej sytuacji. Co się dzieje na linii klient-BOK wielkich, profesjonalnie prowadzonych firm? Ano jest dużo waty słownej i lania wody. Dziękuje Szanowny Panie za opinię, przekażę ją odpowiedniemu działowi. Nie, na obecną chwilę nie mamy żadnej informacji na temat produktu X. Proszę śledzić nasz profil na bieżąco, jak coś będzie wiadomo, na pewno Państwa poinformujemy. Tak, nasze plany zostały podane w katalogu pół roku temu - proszę kliknąć na link i zapoznać z bieżącą ofertą naszych produktów. Cieszymy się, że Pan jest naszym długotrwałym klientem i wierzymy że zostanie Pan z nami jeszcze przez lata. W trosce o Pana wyrafinowany gust, przygotowujemy dla Pana ofertę nowych produktów. Nie znamy jeszcze jej żadnych szczegółów, wszystkie informacji zostaną ujawnione w październiku, wierzymy że do tego czasu przeżyje Pan jak najlepsze chwile z naszymi produktami.


Innymi, słabym punktem, są czytelnicy-klienci, którzy nie zadają sobie trudny czytania FAQ czy wcześniejszych wpisów, tylko walą te same jednakowe pytania. I PR-wiec jest profesjonalny, więc całą zmianę odpowiada na pytania "a ile będzie Batmana", czy planujecie to, czy tamto. A czemu ten tytuł jest w HC a nie miękkiej? A czy to? A czy tamto? Glutamina kilka razy wspominała, że takich pytań od dzieciaków na skrzynkę sklepu Egmontu codziennie przychodzi setki - wcale się nie dziwię, że w tym spamie przepada prośba o reklamację.


Także tak - Egmont jak zechce, może być profesjonalny. Do porzygu. Czytelnik będzie miał poczucie profesjonalnej obsługi, zaliczy na sobie wszystkie możliwe socjotechniki - ale mądrzejszy na pewno nie będzie :)

Śr, 13 Luty 2019, 22:45:14
1
Odp: Smerfy Dla mnie Smerfy zawsze były czymś specjalnym, także z tego powodu, że wychowywałem się w czasach, gdzie były w porywach bodajże dwa kanały telewizyjne, a o coś 7 szła krótka wieczorynka, natomiast w niedzielę trwała aż pół godziny. I to właśnie wtedy otrzymywaliśmy coś specjalnego, czyli Smerfy! W ramach ciekawostki, pierwszy odcinek został wyemitowany 15 listopada 1987 roku.

W Polsce pierwszy komiksowy album ukazał się w 1990 roku nakładem wydawnictwa Nasza Księgarnia. W albumie Czarne Smerfy znalazły się w sumie trzy historyjki: tytułowa, Latający Smerf i Złodziej Smerfów. Latający Smerf to pełna humoru opowieść o pewnym niebieskim Smerfie, który zapragnął latać. Konstrukcja opowiadania jest prosta: to po prostu zlepek gagów przedstawiających kolejne próby latania dzielnego osobnika. Czyta się to świetnie, ogląda jeszcze lepiej, a brzuch wręcz boli od śmiechu. Natomiast tytułowe Czarne Smerfy, jak przystało na pierwszą opowiastkę, przedstawiają nam ogólnie Wioskę Smerfów, ich język oraz wprowadzają kolejno poszczególne postacie. Humoru tu znacznie mniej niż w latającym, Papa Smerf nie robi dobrego pierwszego wrażenia, natomiast sama historyjka wręcz zaczyna być nieco horrorowata i szczególnie młodsze dzieci, może nawet przestraszyć! Ale nadal czyta się to świetnie, a rysunki, mimo że proste, naprawdę potrafią zachwycić. Jako ciekawostka: Czarne Smerfy, zapewne z powodów politycznej poprawności, w choćby wersji amerykańskiej zostały przemianowane na… filetowe! Taka mała paranoja…






Nasza Księgarnia w sumie wydała pięć albumów ze smerfami, mimo zapowiedzi kolejnego, seria została zamknięta.
W 1997 za wydawanie komiksów ze Smerfami zabrał się Egmont. Na szczęście nie od początku, tak wiec pojawiły się całkiem nowe historie z niebieskimi ludzikami. Niestety, zadziałała najwidoczniej swoista klątwa, i po wydaniu piątego albumu, seria ponownie znikła z rynku.


Minęło sporo lat, nastał rok 2015 i ponownie Egmont postanowił zaryzykować. Ukazał się Smerf Reporter, album tworzony już przez następców Peyo i niestety owszem, będący przyjemną czytanką, ale jednak nie porywający tak jak pierwsze zeszyty. Ukazywały się kolejne tomy, poziom był różny, ale ogólnie, Smerfy nadal potrafiły dostarczyć bardzo przyjemnej rozrywki, i to nie tylko dla najmłodszych, gdyż sam Peyo, a także jego następcy, w bardzo subtelny sposób przemycali w swoich opowieściach wiele spostrzeżeń na całkiem poważne tematy. Jednak i tak najlepiej wspominam te pięć pierwszych albumów. Układ 5 rzędów, mimo że może wydawać się dziwny, to jednak wprowadzał wrażenie filmowej narracji, a same historyjki były niezwykle ciekawe i dowcipne. Później nieco to zaginęło, ale Smerfy czytam do dzisiaj. I nadal uwielbiam.

Cz, 14 Luty 2019, 16:27:40
1
Boro - kolekcja Korzystając z faktu, że z Ojcem zmajstrowaliśmy ze starych desek nowy regalik porobiłem parę fotek.
Komiksy czytam odkąd pamiętam, czyli połowa lat 80-tych. Podobno nauczyłem się czytać oglądając Kajka i Kokosza, Tytusa, Kleksa i komiksy T.Baranowskiego i prosząc starszą siostrę, żeby czytała mi na głos. Później w moje ręce wpadł Thorgal z Orbitry i odmienił moje życie (szczególnie album Łucznicy i cykl Qa)
Później miałem przerwę, ominęła mnie era TM-SEMIC, a do komiksów wróciłem przy pierwszej ofensywie Egmontu, czyli 1999-2000 (Thorgal, Piotruś Pan, Armada, Sandman, Usagi Yojimbo i inne). Na początku jako empikowa pijawa, bo byłem bez grosza w kieszeni (bywało, że czytałem do zamknięcia sklepu aż mnie wypraszali), a po rozpoczęciu pracy już mogłem zacząć kupować.
To część kolekcji, na razie uporządkowałem głównie rzeczy europejskie, reszta jeszcze leży na kupkach :) Półki zrobiliśmy na tyle głębokie, aby zmieściły się dwa rzędy.

- Dragonball


- za Dragonballem są m.in. Wieże Bois-Maury, Orbital, Urban (świetna seria - polecam)


- Silver Spoon, Berserk


- m.in. XIII, Murena, Van Hamme, Cygan


- Fistaszki


- Marvano i inni


- DC, Martha Washington


- reszta DC, głównie Batmany

Na "Zabójczym żarcie" mam taką pamiątkę:


- Lucky Luke, Hugo, Christa, za nimi jest Asterix i inne rzeczy Goscinnego (Umpa, Janko)

Pamiątka od Bedu:


- Wilq, T.Baranowski (m.in. wszystkie 3 płócienne tomy Ongrysa) i inni


- Moebius, Blacksad, Azymut, Peeters, Irena i inni

Na Irenie pamiątka od autorów:


- m.in. Śledziu i rzeczy w dziwnym "kwadratowym" formacie m.in. Largo, Leo


- Bilal, Blain, Toppi, Pinokio, Losiel


- KAS i inni


- Troy, Armada i inni


- z przodu One Piece


- Valerian, Bourgeon, Marini, Blueberry, Miecz Ardeńczyka i inni

Na Mieczu Ardeńczyka taka pamiątka:


- z przodu Fairy Tail, Spice and Wolf, Eden


- Rosiński

Na jednym z Thorgali pamiątka - 2002 rok, chyba jedna z pierwszych wizyt Pana Grzegorza w Polsce po wyjeździe na Zachód



- Polch, Bouncer, Corto i inni


- Dredd, Slaine, komiksy od Lain i dwie rzeczy od wydawnictwa, którego nazwy nie wolno wymawiać


- różne mangi, z tyłu komiksy Guya Delisle


- Lucky Luke i Tintin w mikro formacie, Crossgen, Nathan Never i Dylan Dog (miałem wszystkie, ale kilka Dylanów zgubiło mi się w trakcie przeprowadzki  :'( )


- z przodu Usagi

Rysunki od Stana Sakai (te akurat nie wystałem samodzielnie, tylko kupiłem na portalu aukcyjnym):



- Jeremiah, Rani, Vance, Storm, Komiks i my


- u góry Trupy, Baśnie, 6-ty rewolwer, Fantasy Komiks, na dole Star Wars, Kleksy, zeszyty Żbika, Nie przebaczaj


I jeszcze kilka słów na koniec:
- sporo rzeczy jest w folii, bo zwykle zdejmuję ją dopiero tuż przed przeczytaniem, a że z czytaniem nie nadążam, to ostał mi się np "Superman na wszystkie pory roku" w oryginalnej folii  ;D (przyznaję się - jeszcze go nie czytałem)
- kilka rzeczy mam podwójnie w zeszytach i integralu (np taki Lanfeust). Plan miałem taki, aby wymienić stare zeszyty na nowiutki elegancki integral, ale jak przychodzi co do czego to żal mi ich sprzedawać  ;D Zeszyty jednak o wiele wygodniej mi sie czyta, szczególnie jak trzeba latać od pokoju do pokoju za dziećmi. Jak sobie teraz myślę, to prędzej integral sprzedam  8)
- autografów mam jeszcze kilka, będę od czasu do czasu wrzucał

Do zobaczenia na festiwalach  ;)

Pt, 15 Luty 2019, 02:06:45
1
MODZEL - kolekcja Witam
Kolekcjonuję komiksy od 6 lat(czytam od zawsze), zacząłem od Sandmana, a później jakoś to poszło. Zbieram głównie Image i Vertigo, ale dobrymi komiksami super hero i frankofonami również nie pogardzę.




Sorry za jakoś zdjęć:D

























Pt, 15 Luty 2019, 07:24:35
1
Odp: Midar - kolekcja
Te wyrysy Czajkowskiego z Comic Conu to z 3 kolejnych imprez czy za jednym razem zrobił 3 ?
Za jednym razem. Ludzi wtedy do niego nie było, ale miał kilka zostawionych albumów do narysowania. Kupiłem wtedy na miejscu wszystkie 3 i zostawiłem, z prośbą o jeden rysunek i autografy w pozostałych. Kiedy wróciłem po ok. dwóch godzinach, ku mojemu osłupieniu, w każdym komiksie miałem piękny rysunek na całą stronę.

Obok siedział jeszcze samotny Krzysztof Gawronkiewicz, więc  pobiegłem do innej hali i na stoisku antykwarycznym kupiłem za śmieszne pieniądze (20 PLN) pierwsze wydanie Mikropolis (Siedmioróg), w idealnym stanie. Mam w nim teraz miodzio rysuneczek. Autor cyzelował go chyba ze 30 minut.

Cz, 04 Kwiecień 2019, 14:52:52
1