Polubienia

Przejrzyj stronę ulubionych postów oraz otrzymanych polubień za posty użytkownika.


Posty polubione przez innych

Strony: [1] 2 3 ... 45
Wiadomości Liczba polubień
Odp: Bajki na kliszach - komiksy czy nie? Witam forumowiczów. Fajnie, że temat granic komiksu wraca co jakiś czas. I ja chciałbym dorzucić swoje trzy grosze do tej dyskusji.

https://na-plasterki.blogspot.com/2019/06/komiks-literatura-dla-leniwych.html

Pt, 12 Lipiec 2019, 07:36:23
4
Odp: Kurc
Niby były problemy zdrowotne tłumacza, a zależało im na nim, ale na Odyna - ile można czekać....

Tłumacz nawalił z tomem 7, który dawno się ukazał, bodajże w październiku 2018. :)
Natomiast przekład tomu 8 tłumacz wysłał do wydawnictwa pod koniec ubiegłego roku. Ten album czeka jeszcze na premierę, ale z jakiegoś innego powodu.

Pt, 12 Lipiec 2019, 07:55:46
2
Odp: Obchody częściowo wolnych wyborów 4 czerwca a sytuacja komiksu dzisiaj
No jak było powiedziane, 20-30 tys. ludzi, w porównaniu do 200-300 tys. wykupujących nakłady przed 1989. Przecież nie piszę, że nikt nie kupował.
To nieprawda, że do 1989 komiksy sprzedawały się w nakładach 100-200 tysięcy. Tyle to ich drukowano, a potem przez całe lata zalegały w antykwariatach i na taniej książce. W latach 90. Christa nie zgadzał się na wznowienia Kajka i Kokosza z tego właśnie powodu. Uważał, że się nie sprzedadzą, bo rynek został nimi zawalony przez KAW w 1988 roku (kilka milionów egz.). W 1990 wydawnictwa z rozpędu przestrzeliwały nakłady, ale zwroty były makabryczne, więc szybko przyszła korekta i urealnienie do poziomu 20 tysięcy. Niektórzy autorzy, przyzwyczajeni do kosmicznych nakładów, zaczęli gwiazdorzyć, obrazili się na nową rzeczywistość i w ogóle porzucili komiksy. I to też był jeden z powodów Smuty.

Pt, 12 Lipiec 2019, 11:03:37
1
Odp: Obchody częściowo wolnych wyborów 4 czerwca a sytuacja komiksu dzisiaj
Nie, system dystrybucyjny nie potrafił sprzedać.
Ale ludzie potrafili kupić. Nawet 100%.
To w jaki sposób kupowali, skoro nie działała dystrybucja? :) Przecież bezpośrednio z wydawnictwa nie brali. No chyba, że mówisz o złodziejach, którzy wynosili komiksy z drukarni, ale to były ilości śladowe.

Nie napisałem, że był zabroniony, tylko że władze były niezbyt chętne. Tolerowały komiks, ale nigdy go nie ceniły. Dlatego też nie sądzę, żeby się nim chwaliły albo jakoś specjalnie pielęgnowały.
Napisałeś, że "komiks był na cenzurowanym". To jest jednak coś innego niż brak pochwał :)

W tym kontekście fałszywe zawyżanie nakładów albo "pobieranie papieru pod pozorem komiksów" wydaje się zupełnie niedorzeczne.
Kolejny raz używasz pod moim adresem słowa "niedorzeczne". Tymczasem Twoja wiara w astronomiczne nakłady i równie astronomiczny popyt oparta jest na tak samo cienkich przesłankach, jak mój sceptycyzm. Chciałbym zwrócić uwagę, że w PRL-u wszystko było polityką. Nakłady książek również, świadczyły bowiem o postępie, jaki dokonywał się "na odcinku" walki z analfabetyzmem (początkowo), a potem kreowania wyższych potrzeb proletariatu. "Jednym z założeń prowadzonej przez państwo polityki kulturalnej było umasowienie produkcji książkowej", jak słusznie zauważa Elżbieta Jamróz-Stolarska.
http://www.sbp.pl/wydawnictwa/archiwum_cyfrowe/pdf/?book_id=2318
Ta sama autorka cytuje tekst Zofiia Kubarowej z 1953 r.: "przeciętny nakład roczny literatury pięknej w latach 1932-1934 wynosił 3,2 min egzemplarzy, a w 1953 roku sam nakład książek dla dzieci i młodzieży wynosi ponad 15 milionów. A więc prawie pięć razy więcej niż wynosił łączny nakład całej literatury pięknej w okresie przedwojennym". Przecież to jest propaganda w najczystszej postaci. W PRL-u funkcjonowały obok siebie dwie rzeczywistości: oficjalna (propagandowa) i prawdziwa. Wskaźniki gospodarcze były fałszowane i manipulowane na potęgę. Czy ktoś może mi zagwarantować, że tak samo nie robiono z oficjalnie deklarowanymi nakładami?

A co do zwrotów prasy - masz rację, że nakład wydrukowany i sprzedany to dwie różne rzeczy, ale wydaje mi się, że i Szarlota i Papcio mówili, że zwroty np. "Trybuny" były ogromne, a "Świata Młodych" w zasadzie zerowe. Nie wiem, skąd mieli te informacje, ale gdyby to miała być oficjalna propaganda, to informacja byłaby odwrotna, nie?
Oczywiście, ale Szarlota i Papcio to nie były oficjalne, propagandowe kanały informacji :)

Po drugie w latach 90 każdy mógł wydać co chciał i natrzaskali mnóstwo badziewia, począwszy od potworków typu "Marilyn w kosmosie", skończywszy na amerykańskiej pulpie disneya i superbohaterów, która arcydziełem nie była. Jak widać efektem ograniczeń PRLu (braku papieru itp) było to, że była selekcja, publikowane były rzeczy albo dobre, albo potrzebne (Żbik); te ograniczenia w latach 90-tych zniknęły i poziom komiksów znacznie spadł.
Nie wiem czy "Asterix", "Smerfy", "Conan", "Hugo", "Ian Kaledine", "Lucky Luke", "XIII" (że wymienię tylko kilka tytułów z lat 1990-1991) to badziewie w porównaniu z komiksami wydawanymi za PRL-u :) Z całym szacunkiem, ale ani Szarlota, ani Papcio, ani nawet Wróblewski to nie była światowa czołówka. Natomiast te potworki, o których piszesz, to był jakiś margines w wykonaniu domorosłych biznesmenów. Nikt tego nie traktował poważnie.

Natomiast rozdzielnik był faktycznie irracjonalny - zdarzało mi się upolować w czasie wakacji "Fantastykę" w wiejskim kiosku, czasopismo nie do zdobycia normalnie w dużym mieście.
Otóż to. Jeżeli do każdego kiosku w Polsce trafiały po 3 egzemplarze, to wiadomo, że na jeden kiosk w mieście przypadało wielokrotnie więcej klientów niż na kiosk wiejski. Dlatego w miastach poczytne rzeczy znikały w kilka minut (stąd wrażenie gigantycznego popytu), a na wsiach żółkły na wystawach, po czym wracały na przemiał.

So, 13 Lipiec 2019, 14:16:14
2
Odp: Obchody częściowo wolnych wyborów 4 czerwca a sytuacja komiksu dzisiaj Jeśli kogoś interesuje jeszcze ten temat, zapraszam do lektury artykułu, który opublikowaliśmy dziś na naszym blogasku:

https://na-plasterki.blogspot.com/2019/07/kryptonim-walizka-2.html

Znajdziecie tam masę autentycznych dokumentów z 1974 roku, pokazujących jaką kompletną lipą były rozliczenia w PRL-u, opierające się na absurdalnych stawkach i wytycznych, oraz jak je omijano, żeby w ogóle coś wydać. Ciekawym wątkiem jest kwestia nakładów, których wysokość określana była przez... cenzurę, czyli GUKPPiW. Pojawia się zatem pytanie, czy podane w stopkach nakłady były wielkością faktyczną, czy maksymalną?

Pn, 15 Lipiec 2019, 07:52:20
3
Odp: Nowości komiksowe na blogach Naprawdę duży kaliber, czyli kulisy powstania "Kajtka i Koka w kosmosie" (1974) z pełną dokumentacją papierologiczną:

https://na-plasterki.blogspot.com/2019/07/kryptonim-walizka-2.html

Pn, 15 Lipiec 2019, 10:47:10
2
Odp: Obchody częściowo wolnych wyborów 4 czerwca a sytuacja komiksu dzisiaj
Kapral, zarejestrowałeś się specjalnie, by "uświadamiać" nas, jaki to PRL był zły?
Dokładnie tak! Twoja przenikliwość zapiera mi dech w piersiach :)

W latach 90. miliony ludzi zostało wpędzone w skrajną biedę przez "reformy" Balcerowicza i Kuronia i to jest główny powód spadku czytelnictwa i komiksów, i książek. Wasze rozważania o systemach dystrybucji, cenzurze czy numerkach nakładów są ciekawe, ale całkowicie odbiegają od sedna problemu.
A co jest sednem problemu? Twoja naciągana teza o nędzy lat 90.?
Ja pamiętam, że ludziom w latach 90. poprawiło się niesamowicie - nie wszystkim, ale jednak większości. Nagle ludziska zaczęli jeździć samochodami, kupować pralki, okładać sobie chałupy sajdingiem, handlować, zakładać firmy itd. Bieda dotknęła PGR-y i pracowników nierentownych zakładów. Pogadajmy może lepiej o rynku wydawniczym, a nie o politycznych wydumasach poszczególnych forumowiczów.

Śr, 17 Lipiec 2019, 14:09:46
1
Odp: Obchody częściowo wolnych wyborów 4 czerwca a sytuacja komiksu dzisiaj Do kiosków raczej trafiały czasopisma i serie (ŚM, Relax, Kloss, Żbik), ale albumy komiksowe to raczej sporadycznie. Już prędzej można je było kupić w księgarniach, a najprędzej w salonach firmowych KAW-u lub MAW-u. No chyba, że w danej miejscowości nie było księgarni, to wtedy mogli rzucać i na kioski

W ogóle wydaje mi się, że wszyscy mamy po części rację, bo inaczej wyglądała dystrybucja w wielkich miastach, inaczej w małych, a jeszcze inaczej na wsiach. Zresztą podobnie było z poziomem życia, bezrobociem itp., czyli miejsce zamieszkania mocno rzutuje na nasz ogląd lat 80. i 90. Po prostu mówimy o różnych Polskach.

Śr, 17 Lipiec 2019, 18:52:26
2
Odp: Obchody częściowo wolnych wyborów 4 czerwca a sytuacja komiksu dzisiaj I to jest bardzo dobry argument za utworzeniem Muzeum Komiksu, które byłoby jednostką badawczą i mogłoby np. nawiązać współpracę z Archiwum Państwowym i tam poszukiwać dokumentów z epoki słusznie minionej. Nie sądzę, by powstające Centrum Komiksu i Narracji Interaktywnej (???) mogło i chciało prowadzić takie badania. Ale mogę się mylić, bo nie bardzo się na tym znam i nie wiem jakie są cele łódzkiego Centrum.
Śr, 17 Lipiec 2019, 19:59:44
1
Odp: Dyskusje światopoglądowe Natknąłem się na taki oto obrzydliwy artykuł z 1937 roku. Domyślacie się oczywiście o kogo w nim chodzi? Zamazałem nazwę wroga, bo można pod nią podstawić w zasadzie kogokolwiek, choćby uchodźców, gejów, albo inteligentów. Szokujące jak bardzo wydźwięk tego artykułu przypomina słynne deklaracje "anty-LGBT" masowo przyjmowane przez samorządy w południowo-wschodniej Polsce (nie wspominając już o próbach wprowadzenia tych deklaracji w życie w Lublinie i Białymstoku).
Wt, 23 Lipiec 2019, 19:41:49
3