1
Zakupy / Odp: Empik - Kody i komentarze
« dnia: Wt, 02 Styczeń 2024, 10:07:01 »
ma ktoś kod do empik ?
Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.
Ja tam już od dawna nie widziałem nigdzie dobrej promki 3 w cenie 2.
Pamiętacie jeszcze te złote czasy, gdzie człowiek mógł się całkiem dobrze obłowić na Smyku?
Jak spojrzycie na smyka, i większość działów z promocji to rabaty są dużo większe (nie wiem czy nie zmniejszone, ale wychodzi bardzo przyzwoicie). I teraz tak logicznie myśląc - czy ciągłe reklamacje i żądania wymiany towaru, ludzi którym przetarcie rogu, albo pofalowanie obwoluty przeszkadza, może mieć powiązanie ? Niestety jeśli wychodzi rabat powyżej 50 % i sklep zarabia minimalne pieniądze, a potem dodatkowo traci przez obsługę zwrotów, i odpowiadanie na setki maili grożących UOKiK, to się na taką grupę klientów za przeproszeniem wypina. Sklep jest po to żeby zarabiać. Macie prawo do narzekań i marudzeń - ale tak samo sklep ma prawo dowolnie kształtować swoją politykę cenową. A przez sporą grupę fanatyków idealności tracą na tym wszsyscy (patrz obcięte rabaty przy promocji)Polecam zapoznanie się z dyskusją mniej więcej od 24 kwietnia 2021 do 28 kwietnia tego samego roku z tego działu i zastanowienie się czy moje argumenty jednak nie były słuszne.
Smyk jak każdy przedsiębiorca kieruje się jedynie zyskiem, bo taki jest sens działalności gospodarczej i to jest jest jak najbardziej zrozumiałe. Wahania cen, zmiany rabatów wynikają z bieżącej obserwacji rynku i zainteresowania. Wierz mi, że nie siedzi tam sztab osób, które pilnują cen, lecz program, który na bieżąco dostosowuje swoje ceny, to zainteresowania, ofert kupna etc., i żadna roszczeniowość pewnej grupy klientów nie ma na to wpływu, bo gdyby tak było, i by to wyszło (a pewnie prędzej, lub później na pewno by się to zdarzyło), to wówczas byłaby chryja na całego, i wizerunkowo jak i finansowo sklep dostałby po kieszeni. Taki sposób rozpatrywania reklamacji sklep sobie przyjął, aby zminimalizować koszty - wysyła towar i albo się uda, albo nie. Nie oznacza to jednak, że my jako konsumenci mamy się na taką ruletkę godzić, bez względu na to, czy zakupiony przez Nas produkt kosztuje 5, 10, 20 czy 120 zł. Domyślam się, że jeśli przychodzi do Ciebie szef i mówi, że w tym miesiącu zamiast całości pensji, dostaniesz część w np. miskach i koszach, które produkujecie to byłoby ok? To jest prosty dwustronny układ, a wszelkie odstępstwa, są ściśle określone. Reasumując nie chodzi więc o samą reklamację, jednakże sposób jej rozpatrzenia oraz unikanie zasad ustalonych i obowiązujących wszystkich. Powtarzam - przedsiębiorca niech pretensję kieruje do swoich pracowników, a nie klientów, którzy chcą otrzymać to za co zapłacili.Jeszcze raz - przedsiębiorca nie ma pretensji do klientów, przedsiębiorca podniósł marżę pewnej grupie klientów, chciałem tylko pokazać dlaczego (tak - aby zarobić, nie dlatego że jest chytry i cwany bo w innych działach marże są niższe ). Algorytmy, algorytmami, ale obok nich też gdzieś jest człowiek i czasem w nie ingeruje. Kończę.
Czekaj, czekaj, czyli te wszystkie zasady obowiązujące w naszym życiu, do których się stosujemy są nic nie warte, bo druga strona może sobie to dowolnie interpretować? Idąc Twoim tokiem myślenia, mamy dać swoją kasę sprzedawcy, odebrać to co łaskawie nam przyśle, uśmiechając się i dziękując za łaskawość? Kolego, chyba w różnych światach żyjemy. To jest zwykła umowa - ja kupuje to co wystawia sprzedawca za określoną cenę w opisanym przez niego stanie, a on otrzymuje za to moje pieniążki. Proste i logiczne. Wszelkie zaś pretensję, to niech Pan przedsiębiorca kieruje do swoich pracowników, którzy nie potrafią/nie chcą zadbać o oferowane i magazynowe produkty.Pan przedsiębiorca podniósł tylko marżę (proste i logiczne) co Panu Stepmlowi się nie spodobało
Jeszcze dzień przed promocją ceny były OK. Na Egmont też niezłe. Tym razem się schytrzyli i zanim ją wrzucili, to zmniejszyli bazowe stawki rabatowe na poszczególne tytuły. Policzyłem co nieco i wyszło, że w Taniej Książce ze stałym 7% rabatem + 10% kodem rabatowym wyjdzie mi prawie tyle samo, a oszczędzę sobie wyprawy do Sokółki (w Białymstoku Smyki są w zamkniętych galeriach handlowych), która "zje" mi 20 zł![]()
A byłeś kiedyś w sklepie odzieżowym?
[w razie gdyby było dla kogoś nieczytelne - promocje są tak zrobione, żeby wyglądało jakby było taniej, gdzie faktycznie bez promocji jest taniej]
Promocje też mają na celu przyciągnąć klientów, Smyk zaczął jakiś czas temu ze świetnymi ofertami i jak widać teraz obserwujemy i kupujemy nawet jak już tak korzystnie nie jest. Może już osiągnęli cel i te lepsze promocje nie wrócą u nich na razie, mam nadzieję że jednak tak nie będzie i przynajmniej raz na pół roku nie będą tak "cwaniakować"...
Szczerze wątpię że to przez zwroty przed promkami obcinają rabaty, procent osób zwracających/ reklamujących towar nie jest aż tak znaczący większość ludzi bierze ubicie rogu, rysy na okładce i inne drobne defekty na klatę. Ja np teraz zamówiłem tylko kilka książek bo i tak miałem kupić, a one jednak wychodziły ciut lepiej cenowo niż przez Ceneo. Ale komiksów zero bo wychodziło tak jak w Tantisie z tym że tam mogę zrobić zakupy codziennie i nie muszę oglądać się na promocję.W takim razie bardzo dziwny zbieg okoliczności, przy ostatniej promocji szybkie ucięcie rabatów na komiksy, przy tej od razu, i w międzyczasie opisy użytkowników którzy mają "czas" na wymianę mailową w sprawie komiksu czasem za 20 zł.
Ktoś, kto kupuje nowy towar i chce żeby ten towar był jak nowy a nie jak używany to fanatyk idealności? Co to za absurdalne myślenie? Jak ktoś będzie reklamował rysę na nowym samochodzie (nawet kupionym w promocji) to też fanatyk idealności?No tak tylko trochę głupie porównanie, bo na sprzedaży aut sklep zarabia pewnie kilkanaście tysięcy jak nie więcej od sztuki. ( a tą sztukę nawet z rysą sprzeda jako powystawowy z zyskiem
Ja zwróciłem im na to uwagę, to napisali, że w dziale reklamacji nie mają zamówionych przez mnie pozycji, a tamto to inny dział. Łosie, myślą, że ludzie to idioci i łykną każdą bajkę
mam to samo, chca oddac kase piszac ze nie maja danego towaru a wchodze na strone i moge zamowic. Zglosilem to na infolini, zobaczymy co dalej bedzie.
Uznali, jednakże nie godzę się na sposób załatwienia, czyli zwrot kasy. Mam nieco czasu, więc z uporem maniaka punktuje ich, że to klient wskazuje sposób rozpatrzenia reklamacji, a oni muszą się do tego dostosować jeśli nie ma określonych prawem wyjątków (a oczywiście takich brak). Na ten moment uzyskiwane odpowiedzi to kolejne osoby odpisują, ponowne weryfikacje reklamacji, konsultacja w innym dziale, pierdu pierdu o strukturze firmy i działach itd. Do dzisiaj jednakże nie doczekałem się wskazania na czym opierają swoje stanowisko;) Jakby dopilnowali pracowników z magazynu odpowiadających za składowanie i wysyłkę towaru to nie byłoby takiego problemu. Zobaczymy co z tego wyniknie, najwyżej napiszę do UOKiK, bo takie podejście to jawne omijanie prawa konsumenta.
Jeszcze dzień przed promocją ceny były OK. Na Egmont też niezłe. Tym razem się schytrzyli i zanim ją wrzucili, to zmniejszyli bazowe stawki rabatowe na poszczególne tytuły. Policzyłem co nieco i wyszło, że w Taniej Książce ze stałym 7% rabatem + 10% kodem rabatowym wyjdzie mi prawie tyle samo, a oszczędzę sobie wyprawy do Sokółki (w Białymstoku Smyki są w zamkniętych galeriach handlowych), która "zje" mi 20 zł![]()
chyba tylko na Ukrainie - bo u nich chyba karta i konto to to samo