Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Pablos

Strony: [1] 2 3 ... 5
1
Dział ogólny / Odp: Studio Lain
« dnia: Pn, 14 Kwiecień 2025, 21:19:57 »
Ja bym brał za 800zl. Jakiś rok temu wydałem mw. tyle na Fables 20th anniversary box set, więc precedens u mnie już jest:)

2
Dział ogólny / Odp: Studio Lain
« dnia: So, 05 Październik 2024, 21:35:49 »
Moje typy najlepszych pozycji to:
Opowieści z czasów kobry,
CE
Ballada o Halo Jones
Bezprawie 1&2
JD Ameryka
(Sorry, nie umiałem wybrać tylko 3)

Najbardziej mnie wymęczyły:
Septentryon
Aberzen

3
Dział ogólny / Odp: Studio Lain
« dnia: Nd, 30 Czerwiec 2024, 22:36:22 »
Dzięki. Czyli to moje egzemplarze są wadliwe, bo na moich rozjazd jest bardzo dobrze widoczny jak stoją w pionie obok siebie. Jutro postaram się podesłać zdjęcia.

4
Dział ogólny / Odp: Studio Lain
« dnia: Nd, 30 Czerwiec 2024, 22:03:02 »
Hej, odebrałem właśnie paczkę z CE. Na limitce A napisy i znak SL są na grzbiecie t. II wyraźnie przesunięte w górę względem t. I. Czy ktoś jeszcze zauważył taką niedoskonałość, czy to wada moich egzemplarzy?

5
Cześć,
Fables (Baśnie) (DC Black Label).
Tytuł angielki nieprzypadkowo, ponieważ komiks czytałem właśnie po angielsku. Ktoś kiedyś na forum napisał, że Baśnie warto czytać w oryginale, z uwagi na pewne niuanse językowe, które mogą być trudne do oddania przez tłumaczy i kierując się tą opinią postanowiłem tę akurat pozycję kupić i przeczytać po angielsku. Szczerze mówiąc nie wiem, na ile wiernie polskie tłumaczenie oddaje treść oryginału, jednakże trzeba przyznać, że miejscami komiks ten napisany jest bardzo trudnym, wysublimowanym, ale jakże pięknym językiem. Dlatego też właśnie ze względu na poziom trudności, Baśnie w oryginale polecam wyłącznie osobom, które naprawdę dobrze posługują się językiem angielskim.
 A teraz do meritum: Baśnie to rewelacyjny komiks. Fabuła wszystkich rozdziałów, które przeczytałem do tej pory (odpowiadają 6 pierwszym komiksom polskiego wydania) jest mega wciągająca, postaci świetnie nakreślone, a tempo akcji bardzo dobrze wypośrodkowane. Chylę czoła przed pomysłowością Billa Willinghama. Naprawdę doskonale wymyślił i oddał świat, w którym postaci ze znanych nam wszystkim Baśni żyją w brutalnej, częściowo naszej rzeczywistości. Nie brakuje tam intryg, zdrad, krwi, seksu itp., ale wszystko podane jest w tak fajny sposób, że nie budzi niesmaku i dobrze komponuje się z konwencją komiksu. Mimo przeczytania ponad 1000 stron, nadal nie mam dość i z przyjemnością będę śledził dalsze losy bohaterów. Co do ilustracji to świetnie pasują one do treści. Tyle i tylko tyle. Nie są wybitne, czasami twarze są trochę zamazane, a czasami drugi plan uproszczony, ale to naprawdę nie przeszkadza w lekturze. Słowem - polecam. Bardzo polecam!
Jeszcze kilka słów o wydaniu: kupiłem 20th anniversary box set. Jest to wydanie, w którym dostajemy 4 opasłe tomy (zwane kompediami), w miękkich okładkach, w kartonowym pudle. Pierwszy tom liczy ponad 1100 stron i odpowiada 6 pierwszym tomom Baśni wydawanych w Polsce. Pozostałe tomy  są podobnie opasłe. Komiksy są klejone stąd miałem wrażenie, że tom 1 zacznie się rozpadać jeszcze zanim dojdę do jego połowy, ale nic takiego nie miało miejsca. Naprawdę nie mogę mieć żadnych zastrzeżeń do jakości wydania komiksu. Po jednokrotnym przeczytaniu wygląda jak nowy. Niestety tego samego nie można powiedzieć o kartonowym pudle, które jest ładne, ale niestety przyszło już uszkodzone – miało rozdarcia na rogach. Ja to załatwiłem taśmą klejącą i jest ok, ale czytałem na portalach wpisy wielu ludzi, którzy narzekali, że pudło doszło uszkodzone więc wygląda na to, że to powszechny problem. Osobiście uszkodzenie pudła mi nie przeszkadza, bo dla mnie najistotniejsze jest, że komiksy są ok i nie zamierzam zarabiać na ich sprzedaży. Niemniej wspominam o tym, gdyby ktoś chciał również nabyć tę wersję. Ostatnia kwestia to ciężar poszczególnych tomów. Trzymanie ponad tysiąc stronnicowego komiksu w ręku przez więcej niż kilka minut stanowi wyzwanie i może być czynnikiem dyskwalifikującym dla niektórych. Chociaż inni mogą to potraktować jako pasywny trening kabla  ;).

 Slaine – władca nieprawidłowości (Studio Lain)
Jak ktoś lubi komiksy Slaine – nie będzie zawiedziony. Ja przynajmniej się nie zawiodłem i dostałem to, czego oczekuję po każdym Slainie – nieskompliowaną fabułę opartą o świat celtyckich wierzeń, która prowadzi ostatecznie do potyczki Slaine z kolejnym bossem. Przy czym zauważyłem, że Mills powielił w tym komiksie motyw wykorzystany również w Sha - palonych na stosie czarownic i związanego z tym przenoszenia w czasie. Nie mam nic przeciwko temu, ale mam nadzieję, że ten motyw już nie będzie się pojawiał w kolejnych komiksach Millsa, bo dla mnie jest już ograny… Nie wiem dokładnie z jakich przyczyn, ale ilustracje tego akurat  tomu wyjątkowo przypadły mi do gustu. Dla mnie absolutny top. Klimat i inwencja rysownika wgniotły mnie w fotel. To samo tyczy się okładek. Są tak świetne, że pierwszy raz od dłuższego czasu kupiłem wszystkie wersje okładkowe, bo po prostu nie mogłem się zdecydować na odrzucenie chociaż jednej.

Opowieści grozy (Mandioca)
Dla mnie bardzo przeciętny komiks. Krótkie historie oparte głównie na prozie E.A.Poe, których adaptacja zupełnie mnie nie poruszyła. Nie poczułem grozy, rysunki D. Battaglii są oszczędne, być może nawet zbyt oszczędne i dla mnie nie budują w wystarczającym stopniu nastroju. Z ilustracji w necie wydaje mi się, że kolejna część serii wypuszczona przez Mandioce – Opowieści Makabryczne może być zdecydowanie lepsza. W szczególności ilustracje wydają mi się zdecydowanie lepsze i prawdopodobnie lepiej budujące nastrój. Nie podjąłem jednak jeszcze decyzji, czy kupię.

Bezprawie t.1 i 2
(Studio Lain)
Rewelacja! Już pierwszy tom mega mi się podobał. Kreska, fabuła, postaci, humor (tekst o stolcu na 1 stronie – majstersztyk  ;D ) – wszystko tam grało idealnie. Fantastyczny akcyjniak, który – mimo iż w świecie Dredda – spokojnie można polecić osobom, którym uniwersum Dredda nie przypadło do gustu.
Kontynuacja serii mnie nie zawiodła! Może trochę mniej humoru, ale fabuła nadal jest na wysokim poziomie, no i mamy multum scen batalistycznych, które są narysowane z nieprawdopodobną pieczołowitością. A Kadrowanie to już zupełny majstersztyk! Ten komiks jest naprawdę godny polecenia, a fakt, że się jeszcze nie wyprzedał przy tak niewielkiej wydrukowanej liczbie egzemplarzy, jest dla mnie naprawdę zagadką.

Alvar Mayor 1 (Mandioca)
Super! Krótkie historie tytułowego bohatera, często wspieranego przez indiańskiego przyjaciela. Pierwsze historie raczej w podobnym schemacie – chciwi i źli konkwistadorzy, którzy wynajmują Alvara jako przewodnika mającego ich doprowadzić do skarbu (którym może być złoto, ale również źródło wiecznej młodości, czy podobne). Historie kończą się podobnie, ale na różne sposoby. Potem jest trochę bardziej różnorodnie. Niemniej, niezależnie od scenariusza, historie są napisane świetnie. Kreska też jest bardzo ok. Buduje klimat i doskonale współgra z opowiadanymi historiami. Polecam. Tom drugi otworzę niebawem, a trzecia już też kupiona.

Punisher Epic 3
(Egmont)
Punishera uwielbiam od zawsze, więc wybaczam dużo różnych głupotek, które pojawiają się w niektórych historiach. Ten konkretny Epic jest dosyć nierówny: z jednej strony jest tutaj jedna z moich ulubionych historii – ta o łodziach podwodnych Percival i Pirania, a z drugiej jest tutaj taki gniot jak „Intruder” – czyli opowieść, która kończy się walką myśliwców. Z tego co zrozumiałem, to Frank pokonuje tam doświadczonego pilota, który do tego leci w lepszej maszynie po tym jak kilka lat wcześniej spędził trochę czasu w symulatorze lotów.  Jest tam więcej takich smaczków, które prawie wypaliły mi mózg… Niemniej, większość historii jest raczej strawna, a jak napisałem w pierwszym zdaniu – uwielbiam Punishera, więc wybaczę wszystko  :)

Corto Maltese 1 – Opowieść słonych wód (Egmont)
Klasyk, za który zabrałem się dopiero teraz (trochę wstyd, ale co zrobić.. ). Historia jest znakomita. Widać, że Pratt wspaniale potrafi opowiadać i nie dziwię się dlaczego ten tytuł zyskał status klasyka. Fabuła jest tutaj bezsprzecznie na pierwszym miejscu, natomiast ilustracje są dość oszczędne w detale i ewidentnie są one wsparciem dla historii opowiadanej w dymkach. Mimo wszystko złego słowa o rysunkach nie powiem.  Są bardzo klimatyczne i pasują do opowiadanych historii. Komiks zdecydowanie polecam. Po przeczytaniu pierwszego tomu kupiłem od razu kilka kolejnych.

Acriborea (Studio Lain)
Dopiero zacząłem, jestem po 3 rozdziałach. Póki co, jest lepiej niż dobrze. Nie miałem żadnych oczekiwań rozpoczynając lekturę tego komiksu, a wydaje mi się, że ma on zadatki na awans do mojego osobistego kanonu klasyków SF. Miła odmiana po kilku komiksach od SL, które mi mniej podeszły, takie jak Duam albo Aberzen. Akcja Acriborei zaczyna się już od pierwszych stron i niemal nie zwalnia. Komiks należy jednak czytać bardzo uważnie, ponieważ od początku zostajemy wrzuceni w środek wydarzeń, bez żadnego dokładniejszego opisu sytuacji. Na początku trudno zrozumieć o co chodzi, ale w miarę postępu akcji dostajemy informacje, które składają się w całość i po 3 rozdziałach mamy już pełen ogląd sytuacji. Taki sposób poprowadzenia fabuły jest trudniejszy dla czytelnika, ale wydaje mi się, że bardzo fajnie został zastosowany w Acriborei. Ilustracje są super! Pełne detali wspaniale oddają kosmiczne potyczki ras. Uczta dla oczu i świetna rozrywka. Na tym etapie już mogę polecić Acriboreę miłośnikom SF (a może nie tylko nim) i mam tylko nadzieję, że końcówka nie zawiedzie.

Na końcu odniosę się do dyskusji, powyżej: Dla mnie również Skalp jest świetną serią. Mimo bardzo wielu komiksów, które na moich półkach czekają jeszcze w folii aż znajdę trochę czasu, Skalp przeczytałem już 2 razy i za każdym razem byłem pod wrażeniem jak świetny jest to komiks. Naprawdę warto dać tej serii szansę. 

6
Dział ogólny / Odp: Wydawnictwo Mandioca
« dnia: Pn, 08 Kwiecień 2024, 19:46:40 »
Ciekawe, czy to o procesie i uokiku to o mnie.  ;D Nawet nie wiedziałem, że groziłem... Kiedyś pracodawca płacił mi za to, bym zwracał mu uwagę na takie ryzyka. Tutaj zrobiłem to za darmo i zamiast podziękować, wysłać bezpłatny egzemplarz jakiegoś komiksu Larceneta, to tak mi się odpłaca. Chyba, że to nie o mnie, to wtedy cieszę się, że mogłem pomóc Wam zidentyfikować ryzyko prawne, które prawie się zmaterializowało  :)

7
Dział ogólny / Odp: Wydawnictwo Mandioca
« dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 21:45:03 »
Heh, widzę, że mimo pięknej wiosennej pogody działo się dzisiaj na forum :) Dorzucę zatem swoje trzy grosze: Najsłabsze dla mnie w tej całej sytuacji jest to, jak mało zrozumienia, a dużo pogardy mają niektórzy forumowicze do osób, które komunikowały Mandioce, że dodrukowanie wersji B&W spowoduje, że poczują się oni oszukani. Być może moje wrażenia wynikają z okoliczności, że w tym sporze mam więcej zrozumienia dla osób, które czują się oszukane niż tych, które próbują usprawiedliwiać Mandiocę. Moim zdaniem Castiglione, przywołując post Midara, w jednym z postów w wątku „Honor czy Biznes” bardzo dobrze wytłumaczył, dlaczego komunikowanie iż edycja jest limitowana, a następnie robienie dodruku jest nie fair i niektórzy czują się po prostu oszukani. Ja akurat nie zwracam uwagi na to, czy mam wydanie limitowane, czy nie, bo i tak nie planuję zarabiać na komiksach, ale rozumiem argumenty osób, dla których to jest ważne.

Szanuję to, że Mandioca nie stara się -sorry za wyrażenie- „rżnąć głupa”, ale próbuje znaleźć rozwiązanie. Tylko, że to wydaje się nie być możliwe. Zrobienie dodruku w każdym przypadku będzie uderzało w niektóre osoby, które kupiły wersję BW zachęcone komunikatem o limitowanej edycji. Nie da się zjeść ciastka i je mieć… I zastanawiam się, czy naprawdę warto dla tych kilkunastu tysi szargać sobie reputację na przyszłość. Przecież jeśli Mandioca zrobi dodruk, to każda kolejna zapowiadana przez nich edycja limitowana spotka się z szyderą. Kto będzie chciał im uwierzyć? Tym bardziej, że przecież świat się nie kończy za kilka miesięcy (przynajmniej mam taką nadzieję  :)). Jeśli Droga jest rzeczywiście tak wielkim hitem sprzedażowym, to jestem pewien, że doczekamy się jeszcze wielu edycji limitowanych, np. w powiększonym formacie, BW z niepublikowanymi szkicami Larceneta, ze złotym grzbietem, w liczbie 20 numerowanych egzemplarzy z emotką od Larceneta itd. Jeśli miałbym doradzać Mandioce jak wyjść z tej sytuacji, to powiedziałbym: zapowiedzieliście, że edycja będzie limitowana to zostańcie przy tym i rozpocznijcie rozmowy o kolejnych, innych edycjach limitowanych z właścicielem praw. Nie dostaniecie kilkunastu tysi w krótkim terminie, ale też nie stracicie szacunku wielu osób i macie otwartą drogę do dalszych wydań specjalnych czy limitowanych, które przyniosą Wam jeszcze dużo kasy. I będą je mogły kupić osoby, które nie załapały się na tę obecną edycję limitowaną.

Na końcu odniosę się do poprzedniego mojego posta o prawnikach. Nie chodziło mi o to, że istnieje ryzyko iż któryś zawiedziony klient pozwie Mandiocę, ale o to, że ktoś kto się czuje oszukany poskarży się do UOKiKu. A ich urzędnicy na tym forum mieliby wszystko, co im jest potrzebne do wszczęcia, a może i przeprowadzenia postępowania – czyli zebrane przez forumowiczów zestawienie komunikacji marketingowej i posty klientów, którzy czują się tą komunikacją oszukani w kontekście potencjalnego dodruku. Mandioca napisała, że nie podjęli jeszcze decyzji, więc sygnalizuję potencjalne ryzyko. Niech sami ocenią czy jest ono dla nich istotne, czy nie.

8
Dział ogólny / Odp: Wydawnictwo Mandioca
« dnia: So, 06 Kwiecień 2024, 23:16:45 »
Sorry. Skrzywienie zawodowe 😉

9
Dział ogólny / Odp: Wydawnictwo Mandioca
« dnia: So, 06 Kwiecień 2024, 23:05:42 »
Hej,
Ja z innej strony chciałbym podejść do tematu. Trochę robiłem kiedyś w prawach konsumenta i dlatego sugerowałbym Mandioce, by zastanowiła się nad skonsultowaniem pomysłu zrobienia dodruku z prawnikami. Chodzi o to, że część osób kupiła wersję B&W, ponieważ była ona reklamowana przez M jako limitowana edycja. Po komentarzach na tym forum widać to całkiem jasno. Mandioka również w postach informowała, ile sztuk tej limitowanej edycji pozostało (niejako wywierając presję na osobach, które zastanawiały się czy kupić - a w każdym razie tak może być to interpretowane). Tymczasem zrobienie dodruku z pewnością wpłynie na postrzeganie tej edycji jako limitowanej przez niektórych konsumentów. To również można zauważyć czytając posty na tym forum.
Zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym:
Art. 4 ust. 2: Za nieuczciwą praktykę rynkową uznaje się w szczególności praktykę rynkową wprowadzającą w błąd (...)
Art. 5 ust. 2: Wprowadzającym w błąd działaniem może być w szczególności:
3) działanie związane z wprowadzeniem produktu na rynek, które może wprowadzać w błąd;
3. Wprowadzające w błąd działanie może w szczególności dotyczyć:
1) istnienia produktu, jego rodzaju lub dostępności;

Szczerze mówiąc, mnie osobiście ani grzeje ani ziębi zrobienie dodruku wersji B&W, ale niestety widzę w tej sytuacji ryzyko naruszenia ww. przepisów, stąd moja rada, by skonsultować z prawnikami.
 

10
Dział ogólny / Odp: Studio Lain
« dnia: So, 03 Luty 2024, 10:26:47 »
Ten Mi-24 na pierwszej okładce nie ma śmigieł.... Dla mnie najlepsza 2.

11
Dział ogólny / Odp: Rachunek sumienia 2023
« dnia: Pn, 01 Styczeń 2024, 21:13:35 »
1. Ile komiksów kupiliście w tym roku?
93. Ciekawie dla mnie rozkłada się liczba komiksów na wydawnictwo - Egmont 22, Studio Lain 14, LiT 13, reszta pozostałe wydawnictwa. Przy czym niektóre komiksy SL mam w więcej niż jednej wersji okładkowej (Zaklinacze Opali, Lord of Misrule - każda okładka tak zajebista, że nie mogłem się powstrzymać ;D ). Z Egmontu z kolei kupowałem komiksy dla syna więc być może komiksów z LiT, które mnie interesują, było w tym roku najwięcej.

2. Jak wasze zakupy mają się do roku poprzedniego. Kupiliście więcej/ mniej?

Więcej o 9 komiksów

3. Noworoczne postanowienia na 2024 - czy zdecydowanie zwalniacie z zakupami i przeczytacie w końcu wszystko, co macie na półkach, czy o hamowaniu nie ma mowy?
Nie mam. Jeśli będą wychodziły rzeczy, które mnie interesują to będę kupował.

4. Najlepszy komiks 2023/ największe zaskoczenie roku?
Największym zaskoczeniem był dla mnie fakt, że Taurus dokończył serię Urban, a Sideca WM  ;D.
Jeśli chodzi o komiksy to zdecydowanie Hoka Hey. Kilka razy się przymierzałem do kupna, ale komiks miał mieszane recenzje tu na forum więc nie mogłem się zdecydować. W końcu kolega DonT (jeszcze raz dzięki) napisał opinię, która mnie przekonała i teraz uważam, że to jeden z najlepszych komiksów jakie w 2023 przeczytałem.

5. Najgorszy komiks 2023/ największe rozczarowanie roku?

Septentryon. Dosłownie nic mi nie podeszło w tym komiksie poza okładką (mam białą i wygląda fajnie). Zazwyczaj komiksy wydawane przez SL mi się podobają. Ten wyjątkowo mnie zmęczył.

6. Komiks, który chciałbym aby się ukazał w 2024 roku?
Chciałbym Hugo w integralu w tłumaczeniu Orbity. Ale pewnie na to nie ma szans... niestety

12
Dział ogólny / Odp: Studio Lain
« dnia: So, 23 Grudzień 2023, 23:10:26 »
Ode mnie też: zdrowia, spokoju i czasu na realizowanie pasji w czasie Świąt i po nich również. A w '24 pomyślności, czasu i pieniędzy na robienie tego co fajne, a nie tylko tego co konieczne :)

13
Dział ogólny / Odp: Studio Lain
« dnia: Pt, 08 Grudzień 2023, 21:27:41 »
Hej Arku, Scream właśnie wydaje Requiem Millsa i Ledroita. Wydałeś w SL Sha tych autorów. Co myślisz o Requiem? Podobne to do Sha? Warto?

14
Dział ogólny / Odp: Mucha Comics
« dnia: Śr, 29 Listopad 2023, 22:24:04 »
Na wschód od zachodu T3 kupię, bo kończę T1 i fajnie się to czyta, ale rzeczywiście mogliby popracować nad jakością, bo grzbiet skrzypi niemiłosiernie. Przy okazji, przy tak galopujących cenach niedługo wystarczy jeden komiks, by załapać się na darmową wysyłkę w Gildii ;D

15
Dział ogólny / Odp: Studio Lain
« dnia: Nd, 26 Listopad 2023, 23:38:55 »
@dinogal, jeśli chcesz, to mogę Ci odsprzedać Metronom. Limitka B raz czytana, stan jak dla mnie idealny, po cenie okładkowej (zaokrąglijmy o 0,10pln do 100). Ta sama okładka, co na alledrogo wystawiona za 300 ;D Mam wszystkie 3 wersje okładkowe i mogę się jednej pozbyć bez problemu. Jedyny warunek, to że odbierzesz osobiście, bo jestem mega zarobiony i nie chce poświęcać czasu na przygotowywanie wysyłki. Mieszkam na zachodnim krańcu Warszawy więc jeśli jesteś zainteresowany to daj znać.

Strony: [1] 2 3 ... 5