Czemu zaraz jęczenie ? Wyluzuj
Partia ze śmiercią, Pamiętnik niewidzialnego i Zamek grozy to dla mnie
To jęczenie - miałem na myśli wszystkich, ze mną włącznie. Don't worry, wyluzowany jestem czasem aż za bardzo 😅
Co do reedycji - zgadzam się. Chociaż jak już to wolałbym kolorowe wersje (większość mam, w powiększonym formacie). Partia ze Śmiercią" to mój TOP - mam już cztery różne wydania, uciesze się z piątego.
Marzę jednak o "Świcie Żywych Trupów". Kolorowym, w formacie Tore i z oryginalną okładką Claudia Villi. Ten album mam już w dwunastu wariacjach zarówno formatowych jak i językowych. W kolorze prezentuje się naprawdę wspaniale. Podobnież "Historia nikogo". Ale zgadzam się z tobą. Jest tego tak mało że bardziej wolę coś czego jeszcze nie było....
Paoli Barbato po polsku już chyba nie dożyję, ale jeżeli bym dożył ucieszyła by mnie "Scariada" (Szarada) którą ilustruje ś.p. Luigi Piccatto. To przepysznie krwawy thriller i seryjny zabójca który z ofiar układa kalambury. Po prostu miodzio.
No i nie ukrywam, że jestem ogromnym fanem Barbary Baraldi a jej komiks przyciągnął by i polskich miłośników jej prozy. Byłaby w końcu szansa na jakiś sukces sprzedażowy bo na fanów komiksu jako takiego już chyba nie ma co liczyć.
Mój typ to "Jenny" z genialnymi ilustracjami Davide Furnō'a (sorry, tego nazwiska nie umiem odmienic po polsku) Ten koleś (znany ze Skalpu Vertigo) w ogóle nie trzyma się ramek narzuconych przez SBE. Sama opowieść jest częścią tryptyku opartego na balladach Vasca Rossiego (kultowego italskiego barda) i bazuje na piosence "Jenny è pazza" (Jenny to wariatka) - chyba jedynej jego piosenki, którą mam na swojej "włoskiej" playliście i do tego mogę słuchać jej w kółko. Baraldi w tym tomie przedstawia genialne studium depresji. A że doskonale umie owładnąć emocje czytelnika tak co kilka stron, raz trzesiesz się że strachu a za chwilę po prostu chce ci się płakać. O ten komiks po polsku będę walczył do upadłego (a za kilka dni będę miał okazję a jak zwykle nie mogę nic więcej - na razie - powiedzieć Właściwie to informacja "palcem na wodzie pisana")
Na Instagramie konsekwentnie udostępniam zestawienie #40na40 czyli biorę na tapet 40 albumów które naprawdę zryły mi banię. Zapraszam do lektury.
Ps. Zamku akurat jakoś nie lubię. Nie, że w ogóle ale po prostu dużo mniej,😅