punkt 2 wyklucza limitki - a w nich chodzi o to zeby byly limitowane
wiec to zadne rozwiazanie, niestety
Zupełnie się nie zgadzam.
W obecnej sytuacji nakład wydania limitowanego ustala wydawca przed rozpoczęciem przedsprzedaży. W mojej propozycji nakład ustaliłby wydawca 24h po rozpoczęciu przedsprzedaży. Tak samo limitowany nakład, tak samo bez dodruków. Tylko moment decyzji byłby inny.
Wydanie, które jest dostępne przez 24h (a potem jak się trafi) to wciąż jest wydanie limitowane.
Ba. nawet wydanie które jest dostępne dłużej, ale tylko w jednym sklepie to wciąż jest wydanie limitowane.
Kto powiedział, że określenie "wydanie limitowane" MUSI dotyczyć nakładu (a nie na przykład sposobu dystrybucji) i że ten nakład musi być ustalony przed rozpoczęciem przedsprzedaży?
Optymista. Ile razy się przewijało, że komiks po premierze (nie w przedsprzedaży) powinien być dostępny do kupienia chociaż przez dwa miesiące, a najlepiej dwa lata, lub być w ciągłej sprzedaży. 24h nic by nie zmieniło. Ktoś był na wakacjach, w szpitalu, trzeźwiał po imprezie lub zwyczajnie zapomniał. Narzekania było by tyle, co zawsze.
Zgadzam się z tobą, ale 24h to zawsze lepiej niż 5 min. Nie da się zmienić nakładu miesiąc po premierze (chyba, że mówimy o dodruku), ale można zmienić nakład w trakcie przedsprzedaży, póki drukarnia nie skończy drukować.
Moja propozycja nie jest idealna, ale pozwala wykorzystać informację zwrotną z przedsprzedaży.