Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - bababatman

Strony: [1] 2 3 ... 21
1
Dział ogólny / Odp: Egmont 2026
« dnia: Pn, 27 Lipiec 2026, 21:37:01 »
Podobnie jak jeden z moich przedmówców – Daredevil Ann Nocenti, ale przede wszystkim Starman Jamesa Robinsona. Ponadto: The Maxx, X-Factor Petera Davida, Avengers Kurta Busieka i George'a Péreza, Avengers Bendisa, wznowienie Superior Spider-Mana, Fantastic Four Marka Waida, kontynuacja klasycznego Batmana (Bruce Wayne: Murderer?, Bruce Wayne: Fugitive itd.), The Question Dennisa O’Neila oraz Green Lantern Geoffa Johnsa. Z nowszych rzeczy chyba nic szczególnie mnie nie przekonuje. Egmont ostatnio mocno eksploruje komiks europejski, więc może pokusiłby się również o wznowienie na polskim rynku serii Tyler Cross.

2
Dział ogólny / Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« dnia: Cz, 23 Lipiec 2026, 13:57:47 »
A masz jakiś komiks który oceniłeś 10/10 ?

Raport Brodecka. Może jeszcze Daredevil Bendisa jako mój ulubiony komiks superhero.

3
Dział ogólny / Odp: Studio Lain - wybór okładek
« dnia: Cz, 23 Lipiec 2026, 13:31:20 »
16, 17 i 21

4
Dział ogólny / Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« dnia: Cz, 23 Lipiec 2026, 13:25:34 »
Saga Winlandzka 1–15, Makoto Yukimura (Hanami)

Żeby to odpowiednio wybrzmiało, muszę użyć caps locka: SAGA WINLANDZKA TO NAJLEPSZA MANGA, JAKĄ KIEDYKOLWIEK PRZECZYTAŁEM. Rzecz jest wybitna i bliska arcydziełu. To tylko moja subiektywna opinia, ale uważam ją za lepszą od Berserka, FMA i mang Urasawy. Nie mogłem się oderwać od lektury. Szybko doszedłem do momentu, w którym, idąc do pracy, myślałem już tylko o tym, kiedy wrócę do domu i będę mógł dalej czytać.

Makoto Yukimura stworzył genialne postacie. Niektóre są niejednoznaczne i trudne w ocenie (Askeladd, Thorkell, Halfdan, Kanut). Potrafią popełniać bestialskie czyny i mordować bez mrugnięcia okiem, ale jednocześnie imponują inteligencją, przebiegłością, charyzmą albo po prostu szczerością i prostolinijnością. Inne od samego początku budzą dużą sympatię (Gudrid, Einar). Największe wrażenie zrobił jednak na mnie Thorfinn. Jego droga i rozwój, to jak z osoby pochłoniętej obsesją zemsty staje się prawdziwym wojownikiem, który wyrzeka się przemocy, należą do najlepszych przemian bohatera, jakie spotkałem w popkulturze, i sprawiły, że obecnie jest jednym z moich ulubionych bohaterów.

Uważam, że w Hollywood powinni uczyć się od Yukimury, jak pisać silne kobiece postacie, które nie boją się spełniać swoich marzeń, są odważne, ambitne, pełne determinacji i wewnętrznej siły. Przykładem mogą być Arnheid, Hild, Gudrid czy... Cordelia (kto wie, ten wie).

Fabuła jest wybitna. Początkowo sprawia wrażenie klasycznej opowieści o zemście. Z czasem historia ewoluuje jednak w coś znacznie ambitniejszego. To opowieść o odkupieniu, przebaczeniu, poszukiwaniu sensu życia i próbie stworzenia lepszego świata bez przemocy, wojen i niewolnictwa. Autor przedstawia nam również społeczeństwa nordyckie, ich hierarchię, wierzenia, codzienność oraz brutalne realia epoki. Wojna nie jest tutaj romantyzowana. Pokazano ją jako źródło cierpienia, traum i śmierci.

Mangaka dobrze operuje tempem. Z jednej strony są pewne dłużyzny, ale są one po coś i służą rozwojowi bohaterów albo nadają późniejszym wydarzeniom odpowiedni payoff. Takie chwile oddechu po spektakularnych bitwach są wręcz potrzebne.

Manga jest bardzo ładnie narysowana i zasługuje na pochwałę. Widać też progres, jaki zaliczył autor, ponieważ na przestrzeni tych kilkunastu tomów jego styl ewoluował, a kreska stawała się dokładniejsza i bardziej realistyczna.

Manga ma pewne wady. Mnie z immersji wybijało to, że niektórzy bohaterowie są przerysowani i wręcz nierealistyczni. Niektórzy mają nadludzką siłę, szybkość albo są wręcz nieśmiertelni. Najbardziej przeszkadzał mi Garm, którego uważam za jedną z najsłabszych postaci w całej historii (pojawia się bodajże w 10. tomie). Szkoda też, że Yukimura nie wrócił później do kilku ciekawych bohaterów, takich jak np. Wąż.

Ja jestem zachwycony. Moim zdaniem Saga Winlandzka to jedna z najlepszych serii, jakie kiedykolwiek przeczytałem, nie tylko wśród mang, ale w ogóle. BARDZO POLECAM.

9/10

5
Dział ogólny / Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« dnia: Pt, 17 Lipiec 2026, 11:00:46 »
Hitman 1-5 (Egmont)

Po Hitmana sięgnąłem z dużą ciekawością (w końcu za scenariusz odpowiada Garth Ennis), ale nie spodziewałem się żadnego arcydzieła. Tym większe było moje zaskoczenie, bo dziś mogę śmiało powiedzieć, że zakup całej serii to jedna z najlepszych decyzji czytelniczych w tym roku.

Hitman to przede wszystkim opowieść o relacjach i męskiej przyjaźni. Owszem, w tle nie brakuje strzelanin, gangsterów, mafii, kosmitów, a nawet dinozaurów, ale ja czytałem tę opowieść głównie dla kapitalnych dialogów i kameralnych momentów, w których bohaterowie siedzieli w barze i prowadzili ze sobą rozmowy. Ennis poświęcił każdej z postaci sporo czasu, dzięki czemu mogliśmy ich bliżej poznać i się z nimi zżyć. Ponadto zadbał, żeby każdy z bohaterów (nawet tych mniej ważnych dla fabuły) miał swój moment.

Na uwagę zasługuje też warstwa graficzna. Na początku nie mogłem przekonać się do rysunków Johna McCrei, ale po lekturze nie wyobrażam sobie innego rysownika odpowiedzialnego za ten tytuł. Jego kreska jest nieco niedbała, momentami karykaturalna, ale świetnie pasuje do klimatu tej serii.

Hitman to komiks dla tych, którzy cenią przede wszystkim dobrze napisanych bohaterów i relacje między nimi. Ja na pewno będę tęsknił za Tommym i ekipą z Noonan’s. Bardzo dobra rzecz.

8 za mało, 9 odrobinę za dużo, więc daję 8,5/10

X-Men: Czasy minionej przyszłości (Hachette)

W końcu przeczytałem ten kultowy i uważany za jeden z najlepszych komiksów ze świata X-Men. Główna historia jest bardzo dobra, ale zdziwiło mnie, że jest tak krótka. Byłem przekonany, że całość tej historii zajmuje niemal cały album, tymczasem stanowi ona zaledwie około jednej trzeciej objętości.

Niestety, pozostała część tomu wypadła dla mnie dużo słabiej. Dodatkowe zeszyty odebrałem raczej jako wypełniacze, które nie dorównują poziomem głównej historii. Ostatecznie więc mam mieszane odczucia.

Bliżej 6 niż 8, ale 7/10

Daredevil: Ostatnie dni (Hachette)

Jestem fanem Daredevila i Bendisa jako jego scenarzysty. Dlatego w dniu premiery od razu pobiegłem do sklepu na E, żeby kupić ten tytuł. Czy jestem zadowolony z lektury? I tak, i nie.

Prowadzenie opowieści z perspektywy Bena Uricha uważam za strzał w dziesiątkę. Z drugiej strony sama intryga oraz rozwiązanie zagadki stojącej za tajemniczym słowem wypowiedzianym przez Daredevila nie zrobiły na mnie większego wrażenia. Tu czuję spory niedosyt. Całość odbieram bardziej jako swoisty hołd zarówno dla twórców, którzy kształtowali tę serię, jak i dla galerii postaci towarzyszących Śmiałkowi przez ostatnie lata.

Komiks jest dobry, ale czuję lekki niedosyt. Dla mnie to solidna rzecz, ale do najlepszych historii Bendisa wyraźnie jej brakuje.

7/10

Tajne wojny: Amazing Spider-Man. Odnowić śluby (Egmont)

Po ten tytuł sięgnąłem przez zupełny przypadek. Skusiły mnie dobre opinie i przystępna cena i okazał się idealnym wyborem na krótką, niezobowiązującą lekturę. Komiks zabrałem na weekendowy wypad w góry. Przeczytałem go wieczorem przed snem i bawiłem się całkiem dobrze.

Podobały mi się relacje Petera z MJ i ich… córką. Dodatkowo mam słabość do wszelkich dystopii, ruchów oporu i szalonych złoczyńców chcących zapanować nad całym światem.

Do najlepszych historii Pajączka raczej nie można jej zaliczyć, ale "Tajne wojny: Amazing Spider-Man. Odnowić śluby" to lekka i przyjemna opowieść „na raz".

7/10

6
Dział ogólny / Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« dnia: So, 04 Lipiec 2026, 09:47:24 »
Nieśmiertelny Iron Fist - Tom 1 i 2 (Mucha)

Ze względu na rosnące ceny komiksów coraz częściej wracam do tytułów, które ominąłem przy premierze. „Iron Fist” często jest wymieniany jako jeden z najlepszych komiksów Marvela wydanych na przełomie ostatnich 20 lat, więc oczekiwania miałem całkiem spore.

Historia nie skupia się wyłącznie na Dannym Randzie, dostajemy także wątki poprzednich Iron Fistów oraz historię ojca głównego bohatera. Jednocześnie Rand walczy z Hydrą, bierze udział w turnieju, staje na czele rewolucji i walczy w obronie K’un-Lun. Dzieje się dużo, fabuła jest opowiadana nielinearnie i moim zdaniem bardzo chaotycznie. Historia potrafi być ciekawa, jednak sprawia wrażenie, jakby była nastawiona głównie na efektowną akcję, a nie na coś bardziej angażującego czy pogłębionego.

Największym atutem komiksu są rysunki Davida Aja. Jego prace są rewelacyjne. Niestety nie odpowiada on za całość, a prace pozostałych rysowników wypadają wyraźnie słabiej.

Biorąc pod uwagę nazwiska stojące za tym tytułem, spodziewałem się czegoś więcej. To bez wątpienia przyjemna lektura i dobry wizualnie komiks, ale ostatecznie zostawia pewien niedosyt. Dla mnie to solidny średniak. Od biedy można sprawdzić.

7/10

Ghost Rider: Danny Ketch (Mucha)

Przy okazji premiery trzeciego tomu postanowiłem w końcu nadrobić „Ghost Ridera”, serię kultową w pewnych kręgach. Podchodziłem do niej dość sceptycznie. Nie znałem za bardzo tej postaci, nie czytałem wcześniej żadnych komiksów z Ghost Riderem, a jedyne moje skojarzenie to dawno temu obejrzany film z Nicolasem Cagem, z którego praktycznie nic nie pamiętam. Przez chwilę miałem wrażenie, że to był nietrafiony zakup i niepotrzebnie straciłem pieniądze.

W końcu zdjąłem z niego folię, przeczytałem pierwszy zeszyt i totalnie się wkręciłem! Komiks opowiada o nowym Ghost Riderze – tytułowym Dannym Ketchu. Chłopak już po kilku stronach dostaje swoje moce i od tego momentu akcja ani na moment nie zwalnia. Bohater mierzy się zarówno z typowymi „złolami tygodnia”, ale i naprawdę ciekawymi postaciami jak Blackout i Deatchwatch.

Komiks wypada najlepiej wtedy, gdy skręca w stronę horroru, a traci, kiedy pojawiają się cross-overy ze znanymi postaciami z uniwersum Marvela, takimi jak Punisher, czy Spider-Man. Zeszyty z ich udziałem uważam za najsłabsze.

Na kilka słów zasługują rysunki, które są po prostu cool! Saltares, a w szczególności Texeira, robią robotę. Te czaszki, łańcuchy, kolce i motocykle są mega. Oglądanie tych kadrów to była czysta frajda.

Byłem sceptycznie nastawiony, ale dostałem naprawdę czadowy komiks, który aż zachęcił mnie do sięgnięcia po kolejne tomy (drugi już zamówiony!). Ja polecam, a jako laik uważam, że to fajny punkt rozpoczęcia swojej przygody z Ghost Riderem.

Trochę naciągane, ale jednak 8/10


7
Dział ogólny / Odp: Taurus Media
« dnia: Pt, 03 Lipiec 2026, 13:38:39 »
Drodzy,
jaka jest wasza szczera opinia na temat serii Lazarus? Tomy 1-6 i X+66 to zamknięta historia, a 7 i 8 to początek nowej? Ktoś ma jakieś info czy ewentualnie Taurus też to wyda?

Kupiłem sobie omniaka Gotham Central, Nowe Gotham czeka na wysyłkę, więc mam apetyt na więcej komiksów Rucki  8)

8
Dział ogólny / Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« dnia: Śr, 01 Lipiec 2026, 13:23:55 »
Pieśń strzyg. Księga 1 (LiT)

Jako fan kryminałów sięgnąłem po „Pieśń strzyg” z dużą ciekawością, tym bardziej, że komiks cieszył się sporą popularnością we Francji. Za scenariusz i rysunki odpowiada duet Éric Corbeyran i Richard Guérineau, których wcześniej nie znałem, więc nie wiedziałem, czego się spodziewać.

Historia skupia się na agencie Kevinie Kevinie… przepraszam, Kevinie Niveku, który po nieudanym zamachu na prezydenta traci swoją posadę i próbuje rozwikłać stojącą za tym intrygę. Okazuje się, że w bazie wojskowej znaleziono zwłoki dziwnego stworzenia ze skrzydłami, które później okaże się kluczowe dla całej fabuły. W śledztwie towarzyszy mu tajemnicza kobieta, która walczy lepiej niż sam John Wick. Bohaterowie uciekają przed byłymi zwierzchnikami Niveka, podróżują po całym świecie w celu znalezienia odpowiedzi na szereg pytań i stopniowo odkrywają sekret ukrywany przed ludzkością od wieków.

Fabuła ma potencjał, ale komiks moim zdaniem jest po prostu okej. Dla mnie to solidny średniak, który niczym szczególnym się nie wyróżnia. Przeczytałem go bez przymusu, ale też bez większego zaangażowania i raczej nie wrócę do tej historii.

Warstwa graficzna wypada całkiem dobrze. Postacie są rysowane tak, że bez problemu można je od siebie odróżnić, akcja jest rysowana w dynamiczny sposób, tła może nie imponują detalami, ale pozostają przyjemne dla oka.

Podsumowując: „Pieśń strzyg” to komiks, który można przeczytać, ale trudno go jednoznacznie polecić. Raczej nie jest to seria, do której wrócę czy sięgnę po kolejne tomy.

6,5/10

Pierwszy grzech Takopiiego (Waneko)

Po ten tytuł sięgnąłem po świetnym eseju na kanale „Bez Schematu”. Materiał Filipa bardzo zachęcił mnie do przeczytania „Takopiiego”, ale ciężar tej historii okazał się dla mnie zbyt duży.

Pozycja ta opowiada o pewnym kosmicie Takopiim, który pochodzi z planety, gdzie wszyscy są szczęśliwi. Na Ziemi poznaje dziewczynkę, która jest ofiarą znęcania się przez swoich rówieśników. Jej matka ją zaniedbuje, chodzi brudna i niedożywiona. Radosny Takopii postanawia jej pomóc, ale każda kolejna próba powoduje odwrotny skutek. Jednocześnie poznajemy perspektywę dziewczynki, która ją dręczy, a także chłopaka, który jest nią wyraźnie zauroczony. Szybko okazuje się, że każdy z bohaterów zmaga się z własnymi problemami i demonami.

Po lekturze czułem się przytłoczony tym wszystkim. Wszystko jest pełne negatywnych emocji i pesymizmu. Czułem ogromne współczucie wobec bohaterów, a jednocześnie gniew i złość wobec ich rodziców, którzy okazują się głównymi antagonistami tej mangi.

Mimo wysokiej oceny nie jest to tytuł, do którego chciałbym wracać. Lektura była zbyt przytłaczająca, ciężka i intensywna. Podobne odczucia miałem przy „Dobranoc Punpunie”, który trochę przypomina „Takopiiego”.

„Pierwszy grzech Takopiiego” oceniam wysoko, ale polecam tylko osobom, które nie boją się sięgać po tak obciążające, trudne i mocne tytuły.

8/10

9
Dział ogólny / Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« dnia: Pt, 19 Czerwiec 2026, 14:42:09 »
Daytripper

Uwielbiam obyczajowe historie, przede wszystkim skupione na prozie życia, dlatego Daytripper miałem na liście od bardzo długiego czasu. Nie doczekałem się wznowienia na polskim rynku, więc sięgnąłem po oryginalne wydanie. Dzieło to uważam za bardzo dobre, ale niepozbawione wad. To opowieść smutna, nostalgiczna i bardzo refleksyjna. Czyta się ją świetnie, wiele scen zostaje w głowie na długo, ale momentami wyczuwałem styl Paulo Coelho (co w tym przypadku nie jest komplementem).

Pomimo faktu, że tytuł ten czytało mi się naprawdę bardzo dobrze i na pewno zostanie ze mną na dłużej, nie mam pewności, czy zrozumiałem przesłanie tego komiksu. Każdy rozdział kończy się
Spoiler: PokażUkryj
śmiercią głównego bohatera i nie wiem, czy ten zabieg miał na celu podkreślenie kruchości życia, docenianie danych nam chwil, czy wręcz przeciwnie. Po co biec za kobietą, która spodobała ci się w sklepie, skoro później wpadasz pod samochód? Każdy rozdział życia bohatera odbierałem jako pewną alternatywną rzeczywistość, coś w rodzaju „co by było, gdyby?”, albo że życie bywa po prostu nieprzewidywalne.


Ogromnym atutem komiksu jest jego warstwa wizualna. Rysunki są świetne, kolory znakomicie dobrane i całość robi naprawdę duże wrażenie.

Komiks bardzo polecam. Mimo pewnych zastrzeżeń zdecydowanie warto go poznać.

8/10

Tu.

Ten tytuł mnie ciekawił, ale nie był szczególnie wysoko na mojej liście. Zdecydowałem się jednak po niego sięgnąć, ponieważ przeczytałem kilka bardzo pozytywnych opinii.

To komiks o rozmowach, a właściwie o tym, dlaczego są takie trudne. Historia skupia się na Nicku, który ma problem z relacjami i zwykłą, codzienną komunikacją. Rozmowy go męczą, często nie rozumie intencji innych i nie wie, jak się zachować w prostych sytuacjach. Jedno wydarzenie (rozmowa z hydraulikiem) zmienia jego postrzeganie. Chłopak wychodzi poza swoją strefę komfortu i otwiera się na świat.

Fabularnie komiks może nie zachwyca, ale nadrabia sposobem przedstawienia interakcji. Próby nawiązywania kontaktu często prowadzą do niezręcznych, a zarazem zabawnych sytuacji. Są też momenty bardziej refleksyjne, które zostają z czytelnikiem na dłużej.

Siłą Tu. jest warstwa wizualna. Sceny, w których bohater coś odkrywa lub emocjonalnie się otwiera, robią spore wrażenie. Jedyny problem, jaki mam, to częsty wytrzeszcz oczu bohaterów.

To nie jest komiks dla każdego. Myślę, że szczególnie dobrze odnajdą się w nim introwertycy i osoby, które mają trudność z nawiązywaniem relacji. Dla mnie to ciekawa rzecz, zdecydowanie warta sprawdzenia.

7,5/10

Spider-Man: Spiderversum

Jestem ogromnym fanem animacji o Spider-Manie (i już nie mogę doczekać się trzeciej części!),więc bardzo chciałem poznać ten komiks. Niestety totalnie mnie rozczarował.

Historia opiera się głównie na podróżach między multiwersami, werbowaniu nowych członków, rywalizacji o dowodzenie nad grupą oraz licznych potyczkach z Morlunem i jego rodzinką. Komiks jest nastawiony w zasadzie tylko na akcję i nie ma w nim emocjonalnej głębi.

Na plus można zaliczyć warstwę graficzną. Akcja zaprezentowana jest w dynamiczny sposób, tła dają radę, a ogólny chaos jest całkiem czytelny.

Komiksu raczej nie polecam. Przeczytałem i oddałem bez żalu.

6/10

10
Dział ogólny / Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« dnia: Wt, 09 Czerwiec 2026, 08:53:50 »
Frank Cappa (Lost in Time)

Frank Cappa to bardzo dobry komiks. Opowiada o korespondencie wojennym, który prowadzi nas przez Afrykę, Amerykę Południową, Azję, a także do swojej rodzinnej Kanady.

Najmocniejszym fragmentem zbioru jest dla mnie część afrykańska. Segment ten ma świetnie napisane postacie. Opowieści są często brutalne, ale też bardzo interesujące. Historia osadzona w Azji również trzyma wysoki poziom i skutecznie buduje napięcie. Słabiej wypadł natomiast rozdział osadzony w rodzinnym mieście Franka. Choć można zrozumieć intencję autora, by lepiej zarysować postać, ta część wydała mi się zbędna i nieco rozbijała rytm całości.

Na duży plus zasługuje oprawa graficzna, która jest minimalistyczna, oszczędna i realistyczna. Świetnie współgra z ciężarem opowiadanych historii.

Frank Cappa to komiks, który nie tylko wciąga, ale też zostawia czytelnika z refleksją nad naturą wojny. Bardzo dobra lektura. Zdecydowanie polecam.

8/10

Wieszcz - Księga 1 (Lost in Time)

Bardzo lubię mitologię grecką i wszystko, co jest z nią związane. Czekając na Odyseję Nolana, postanowiłem sięgnąć po ten tytuł. Bawiłem się całkiem dobrze, ale nie jest to lektura, która zostanie ze mną na długo.

Album składa się z pięciu opowieści. Jedna z nich opowiada o kobiecie planującej zemstę na Apollu, inna o chłopcu, który cudem przeżył i poprzysięga zemstę swojemu ojcu. Poznajemy też historię artysty zmuszonego do objęcia roli króla swojej wyspy, opowieść o mężczyźnie próbującym uwieść Afrodytę, którego zazdrosny bóg przemienia w pokrakę, oraz historię wdowy zstępującej do Hadesu po swojego męża i dzieci. Najlepszy rozdział to według mnie ten zatytułowany „Pokraka”, a najsłabszą częścią okazała się niestety ostatnia opowieść.

Strona graficzna prezentuje solidny, atrakcyjny poziom. Nie mam powodów do narzekań, choć jednocześnie żaden z rysowników nie wyróżnił się na tyle, by szczególnie zapadł mi w pamięć.

Podsumowując: tytuł jest całkiem ciekawy, ale już kilka dni po lekturze większość opowieści zdążyła mi wypaść z głowy. Po drugi tom raczej nie sięgnę.

7/10

11
Dział ogólny / Odp: Egmont 2026
« dnia: Cz, 04 Czerwiec 2026, 12:55:14 »
Pytanko o Gotham Central. Miałem 1 tom, drugi był niedostępny, a czekając na dodruk okazało się, że trzeciego i czwartego też już nie ma na rynku. Klasyk. Jak myślicie - czy jest jakakolwiek szansa na wznowienie? Wyniki sprzedaży były zadowalające? Ktoś ma jakieś wtyki w Egmoncie? Zastanawiam się nad omnibusem. Jest za 254 zł na Amazonie. To dobra cena? Brać za tyle? Znając moje szczęście jak kupię omniaka, to pewnie ukaże się wznowienie. :D

12
Zakupy / Odp: Empik - Kody i komentarze
« dnia: Cz, 28 Maj 2026, 22:16:01 »
Kod na -10 zł (od 100 zł)

Spoiler: PokażUkryj
hqFWytie

13
Komiksy amerykańskie / Odp: Hitman
« dnia: Pn, 25 Maj 2026, 10:47:47 »
Pytanko do wszystkich. Czy ktoś z was (oprócz Koalara) czytał wszystkie tomy Hitmana?
Przeglądałem sobie reddita i różne rankingi komiksów Ennisa i komiks ten jest bardzo ceniony i często wymieniany nawet jako najlepsze, co Garth napisał. Co wy myślicie? Podobał wam się ten run? Warto po niego sięgnąć?

14
Dział ogólny / Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« dnia: Nd, 24 Maj 2026, 16:41:11 »
Supergirl. Kobieta jutra (Egmont)

Jestem pod ogromnym wrażeniem tego komiksu. Nie czytałem wcześniej żadnej historii z Supergirl w roli głównej, ale ten tytuł sprawił, że z miejsca stała się jedną z moich ulubionych postaci z uniwersum DC.

Największą siłą tej historii jest sama Supergirl. To bohaterka niezwykle silna i nieustępliwa, ale jednocześnie nosząca w sobie ogromny ciężar traumy i straty. Mimo bólu wciąż kieruje się empatią i altruizmem, a komiks bardzo dobrze pokazuje, że prawdziwa siła nie wynika wyłącznie z nadludzkich możliwości.

Sama fabuła nie jest szczególnie odkrywcza i opiera się na klasycznym motywie zemsty, ale dla mnie to przede wszystkim opowieść o wytrwałości i nadziei mimo tragedii, które nas spotykają.

Ogromne wrażenie zrobiły na mnie również ilustracje Bilquis Evely. Kadry są piękne i pełne detali, a mimika Supergirl świetnie oddaje zarówno jej dumę i determinację, jak i skrywany smutek.

Według mnie to kawał naprawdę dobrego komiksu.

Ocena: 8/10

Helen z Wyndhorn (Egmont)

Mam problem z tym komiksem. Bardzo podobała mi się narracja, warstwa graficzna i poruszane tematy (żałoba, trauma oraz krytyka toksycznej męskości), ale sama fabuła nie do końca trafiła w mój gust.

Historia skupia się na 16-letniej Helen, która po śmierci ojca trafia do tajemniczej posiadłości swojego dziadka, który okazuję się być wojownikiem i poszukiwaczem skarbów. Dziewczyna jest zagubiona, pełna gniewu i tłumionego bólu, który próbuje zagłuszyć używkami. Relacja z dziadkiem szybko staje się osią całej historii. Helen po intensywnym treningu zaczyna towarzyszyć mu podczas wypraw, ale Barnabasz Cole to człowiek wychowany w kulcie siły. Jest chłodny, zamknięty emocjonalnie i przekonany, że okazywanie słabości jest oznaką porażki. Jak łatwo się domyślić, nie wpływa to dobrze na Helen. Ważną postacią jest również guwernantka opiekująca się dziewczyną, która robi wszystko żeby jej pomóc i jednocześnie zmienić nastawienie dziadka.

Historia porusza naprawdę ważne tematy, ale robi to w sposób, który nie do końca mnie usatysfakcjonował. To nadal dobry i do tego świetnie narysowany komiks, ale w moim odczuciu to jeden ze słabszych tytułów autorstwa Toma Kinga.

Ocena: 7/10

15
Zakupy / Odp: Giełda - Sprzedam, kupię, zamienię
« dnia: Nd, 24 Maj 2026, 12:08:07 »
Drodzy,

na sprzedaż następujące komiksy:

Drom - 80 zł
https://m.olx.pl/1075607636/?bs=olx_pro_listing

Wieszcz. Księga I - 110 zł
https://m.olx.pl/1075608433/?bs=olx_pro_listing

Nirwana jest tu - 40 zł
https://m.olx.pl/1074425059/?bs=olx_pro_listing

Strony: [1] 2 3 ... 21