Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Dacu

Strony: [1] 2 3 4
1
Komiksy europejskie / Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« dnia: Pn, 19 Maj 2025, 14:50:05 »
Przeczytałem całość serii autorstwa Van Hamme/Rosiński. Co ciekawe zupełnie przypadkiem w tym samym miejscu zakończyłem przygodę z Thorgalem 20 lat temu, będąc w liceum. Przypadkiem zakończyłem kiedy Van Hamme wypisał się z tego cyklu.

Całość oceniam pozytywnie. Jest tutaj pewien sentyment (dobre po polskie), ale uważam że te 29 tomów to dość spójna opowieść z dobrym pomysłem na siebie. Pochodzenie Thorgala, elementy SF, walka z przeznaczeniem i dążenie jednostki do wolności od zniewolenia, świetny przegląd różnych biomów i kultur. Przy tym seria, nie popadła w śmieszność, nie zjadła własnego ogona oraz nie stała się własną karykaturą.

Nie da się zaprzeczyć, że serii obniża loty pod koniec, ale patrząc na te 29 tomów jako całość serię zaliczam do tych udanych.

Po komentarzach spodziewam się że teraz będzie już gorzej (jak źle to się okaże, ale raczej nie zarzucę lektury) co skłania mnie do konstatacji że całość mogła się spokojnie zakończyć na 30 tomach w 2007 r.  (30 tom do zamknięcia opowieści). Byłaby to świetna klamra pt. 30 lat Thorgala w 30 tomach. Thorgal “odchodzi”, a pałeczkę przejmuje Jolan.

Pozostaję nastawiony pozytywnie do dalszej lektury bo zupełnie nie wiem czego się spodziewać.

2
Zakupy / Odp: Handlowanie komiksami - dyskusja
« dnia: Pt, 21 Marzec 2025, 15:11:01 »
Przyczepiłem się jedynie do Twojego stwierdzenia, że będzie ok, jeżeli w skali roku osiągniesz dochód rzędu 200 zł na sprzedaży komiksów. W SKALI ROKU. Brzmi to po prostu nierealnie, jak stanowisko osoby, która nie ma bladego pojęcia o tym hobby.

Pisząc, że jest to kwota 5000 zł, już brzmi to zdecydowanie bardziej realnie i myślę, że moja odpowiedź nie byłaby taka ostra. Choć osobiście celowałbym w 15-20K. To jest realne założenie w przypadku kolekcjonerów, którzy kupują po kilkanaście pozycji miesięcznie i tym samym upłynniają podobną ilość pozycji, dla których już nie mają miejsca w kolekcji. Nie ma to bezpośredniego celu w postaci zarobku ale ten zarobek występuje bo jest związany ze specyfiką hobby.

Dla przykładu posiadam jakieś około 80 omnibusów. Niektóre z nich kupowałem za 250-350 zł a teraz są warte 3 razy tyle. Załóżmy, że sprzedaję 1 miesięcznie. Mam "eksponatów" na 6 lat, przy założeniu, że nie kupuję nowości. A co w momencie gdy kupuję 1-2 nowe omnibusy miesięcznie? Co z pozostałymi formatami i pozycjami z polski? A co w przypadku gdy komiksy to nie jedyne hobby i ktoś zbiera także karty, figurki czy inne duperele?

Teraz rozumiesz jak abstrakcyjny przykład podałeś?

W przypadku jakichkolwiek przepisów prawa, zwłaszcza prawa podatkowego problemem jest to, że przepisy nie są sformułowane w sposób ostry, tylko dopuszczają całkowitą dowolność interpretacji. Jest to oczywiście celowe aby naginać przepisy wg. widzimisię urzędów i pracowników egzekwujących przepisy.

Nie inaczej jest w przypadku tego przepisu. Sprawę załatwiło by proste wykluczenie, że przepis nie dotyczy sprzedaży służącej finansowaniu hobby (kolekcjonerstwo). Bez problemu każdy z takich kolekcjonerów mógłby przedstawić dowód na posiadanie obszernej kolekcji. Począwszy od monet, znaczków, kart kolekcjonerskich, figurek, książek czy komiksów. Ale takiego zapisu nie ma i nie będzie.

Jeżeli urzędnik uzna, to przyciśnie kolekcjonera i będzie egzekwował aby dostać premię od naczelnika. Proste. Bo ma władzę.

Po trash talku zeszło ciśnienie, więc można spokojnie podyskutować.

Weźmy przykład omnibusów, 1 omibus z kosztem zakupu 250 pln sprzedany za 750 pln. to jest 500 pln dochodu per sztuka, 12 sprzedanych w roku to jest 6.000 pln dochodu, jeśli dobrze zarabiasz i wpadasz w drugi próg podatkowy to jest ca. 2000 pln potencjalnej zaległości podatkowej. Okey, jeśli powstanie w US komórka do walki z Mirkami z OLX to może rzeczywiście zechcą sięgnąć po taką kwotę (osobiście wątpię).

Natomiast spójrzmy realnie, mało który kolekcjoner (nie handlarz) będzie miał  taki "fart" że sprzeda z zyskiem 12 takich albumów w roku. Takich kolekcjonerów co "optymalizują" kolekcje w Polsce są tysiące. US - w moim mniemaniu - pójdą najpierw po "grube ryby", handlarzy co mają obroty w setkach tysięcy złotych, dlatego weszły taki przepisy żeby odsiać ziarno od plew i skupić się na big game.

Chyba że zautomatyzują, zdigitalizują cały proces i polecą automatem, ale w to wątpię bo administracja skarbowa nie ma ani zasobów, ani przepisów na takie działania.

Natomiast tutaj nie jest potrzebne żadne "wyłączenie dla kolekcjonerów" bo takie już istnieje. Wystarczy 6 miesięcy posaidać daną pozycję i już nie ma podatku.

3
Zakupy / Odp: Handlowanie komiksami - dyskusja
« dnia: Pt, 21 Marzec 2025, 14:22:44 »
To w końcu jak to jest?

Tak jak napisałem poniżej.

Pół roku leżakowania na półce wystarczy do zwolnienia z podatku, czy nawet 5 lat nie pomoże?

Tak, zgodnie z przepisami ustawy PIT dochód ze sprzedaży ruchomości po upływie 6 miesięcy od daty zakupu jest zwolniony z PIT. Okres ten liczysz od końca miesiąca, w którym stała się ona twoją własnością.

I czy Ty sugerujesz, że zafoliowanie komiksu ma tutaj jakieś znaczenie?

Oczywiście że zafoliowanie komiksu ma znaczenie. Komiks zafoliowany może być przy odsprzedaży potraktowany jako nowy, a więc więcej warty (rośnie przychód ze sprzedaży).

Skąd będzie wiadomo, co i w jakim stanie dokładnie sprzedałem? Rozstrzygający będzie tytuł ogłoszenia, zdjęcie, a może opis?
Ocenia to US w trakcie postępowania (podatkowego, kontrolnego) bazując na wszystkich dostępnych dowodach takich jak rachunki, zdjęcia, dokument, oświadczenia stron.

Raz 200, raz 1000, raz 5000. Strzelasz sobie tymi kwotami z palca, czym tylko wprowadzasz zamęt. Skoro zajmujesz się tym zawodowo, to chyba powinieneś być bardziej precyzyjny? Czy może jest tak, że dzisiaj wciąż nie do końca wiadomo, jak to będzie przez urzędy egzekwowane, a Ty jedynie sobie spekulujesz?
Oczywiście że strzelam tymi kwotami z palca. Ustalanie tzw. "progu istotności" do przeprowadzenia kontroli to jest kompetencja US, i urząd nie dzieli się takimi informacjami publicznie. Powiem więcej, nikt Ci takiego progu istotności nie wskaże bo raz będzie to 1000 raz 5000, a innym razem 10.000. Zgodnie z przepisami, US ma prawo domagać się podatku (tzw. zaległości podatkowej) już w zasadzie od 1 pln. Niemniej z praktyki wiemy, że to nierealne.

To jest tylko moje przypuszczenie ale dochód z portali aukcyjnych poniżej 5.000 pln nikogo w US nie będzie obchodził. Skąd to wiem? Zaległy podatek z odsetkami od dochodu 5.000 pln nawet licząc w wyższej stawce to ca. 1650 pln. Mówimy tutaj o rocznym zobowiązaniu PIT. US nie ma nieograniczonych zasobów, więc po co Inspektor skarbowy ma wszczynać kontrolę względem ludka co sprzedaje komiksy i może zarobił na tym nieopodatkowe 5.000 pln w roku (podkreślam "może zarobił" inspektor na moment wszczęcia postępowania tego nie wie - może tylko szacować) skoro obok na OLX ma Mirka który handluje telefonami, suplementami czy innymi podróbami butów i już na pierwszy rzut oka widać, że kontrola rozstrzygnie czy nie opodatkował 300.000 dochodu czy 350.000 od czego może być ponad 100.000 podatku?

A dla wszystkich uspokojonych krótkie przypomnienie - zapewnienia na forum użytkownika Dacu, zwłaszcza takie jak powyżej, nie są w Polsce póki co źródłem prawa, ani też nie stanowią wiążących interpretacji podatkowych, na które moglibyście się powołać, gdyby kiedyś US się do was odezwał.

Ale przepisy są jasne nazywają się Ustawa z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych i zgodnie z ich brzmieniem sprzedaż ruchomości z zyskiem podlega opodatkowaniu według skali.

Wiążąca interpretacja indywidualna prawa podatkowego również na niewiele się tutaj zda, ponieważ Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej nie potwierdzi w drodze interpretacji od jakiej kwoty zaległości będą ścigać wstrętnych komiksiarzy unikających opodatkowania swoich cennych zasobów.

Mam nadzieję że pomogłem, za ewentualne błędy przepraszam, ale to w końcu piątek.

4
Zakupy / Odp: Handlowanie komiksami - dyskusja
« dnia: Pt, 21 Marzec 2025, 13:21:30 »
To w końcu jak to jest? Pół roku leżakowania na półce wystarczy do zwolnienia z podatku, czy nawet 5 lat nie pomoże? I czy Ty sugerujesz, że zafoliowanie komiksu ma tutaj jakieś znaczenie? Przecież nie każdy komiks jest fabrycznie zafoliowany. Skąd będzie wiadomo, co i w jakim stanie dokładnie sprzedałem? Rozstrzygający będzie tytuł ogłoszenia, zdjęcie, a może opis?


Raz 200, raz 1000, raz 5000. Strzelasz sobie tymi kwotami z palca, czym tylko wprowadzasz zamęt. Skoro zajmujesz się tym zawodowo, to chyba powinieneś być bardziej precyzyjny? Czy może jest tak, że dzisiaj wciąż nie do końca wiadomo, jak to będzie przez urzędy egzekwowane, a Ty jedynie sobie spekulujesz?

A dla wszystkich uspokojonych krótkie przypomnienie - zapewnienia na forum użytkownika Dacu, zwłaszcza takie jak powyżej, nie są w Polsce póki co źródłem prawa, ani też nie stanowią wiążących interpretacji podatkowych, na które moglibyście się powołać, gdyby kiedyś US się do was odezwał.
Jak to odpowiedział Joker w Mrocznym Rycerzu na pytanie czemu po prostu nie zabije Batmana skoro potrafi: „Jeśli jesteś w czymś dobry, nie rób tego za darmo”.

Jeszcze tego brakowało żebym na forum komiksowym pisał darmowe opinie prawne XD

Widzę że niezwykle agresywnie się tutaj ostatnio zrobiło, szczególnie w wątkach niekomiksowych, szkoda bo traktowałem to forum jako taki luźny zakątek. Pozostaje czytać bez udzielania się.

5
Zakupy / Odp: Handlowanie komiksami - dyskusja
« dnia: Pt, 21 Marzec 2025, 12:54:07 »
Kolega wszedł, żeby uspokoić takich beznadziejnych sprzedawców mojego pokroju i fajnie, dziękuję za to, a Ty się tak zesrałeś, bo Ty wielki biznesmen zarabiasz na komiksach które kupiłeś 6 lat temu. Boże jacy ludzie potrafią być na swoim punkcie wrażliwi.
Bo te przepisy - jakkolwiek głupie - mają nikły wpływ na przeważającą większość zwykłych ludków, którzy coś tam sprzedają (nawet sporo) na portalach aukcyjnych.

Natomiast jak ktoś prowadzi zakrojony na szeroką skalę handelek nastawiony na zysk, czyli kupuje trzyma i odsprzedaje z zyskiem to guess what? … to jest działalność gospodarcza.

US się profesjonalizują i uderzają punktowo w nieopodatkowaną działalność gospodarczą (czy to dobrze, czy źle nie mnie oceniać tutaj), ale zapewniam was nikogo w US nie obchodzi że jakiś komiksiarz sobie zarobi 1000 PLN czy nawet 5000 PLN w skali roku na sprzedaży swojej zafoliowanej Drogi czy Broni X czy używanego Trybunału Sów.

6
Zakupy / Odp: Handlowanie komiksami - dyskusja
« dnia: Pt, 21 Marzec 2025, 12:41:35 »
No jak taki mental panuje w urzędach jak u tego jegomościa, to nie ma co się dziwić. Osoby nie mają bladego pojęcia o realiach tego hobby. Może faktycznie powinni wykupić jakieś konsultacje z osobami, które siedzą w tym hobby od przynajmniej kilkunastu lat i w oparciu o to ustanawiać jakieś procedury/przepisy.
Sprawdź sobie co znaczy „po drugiej stronie barykady” jegomościu.

Ty nie masz natomiast bladego pojęcia o przepisach podatkowych.

7
Zakupy / Odp: Handlowanie komiksami - dyskusja
« dnia: Pt, 21 Marzec 2025, 12:40:35 »
Polecam jeszcze raz przeczytać mojego posta. Tym razem całość, a nie tylko 1 zdanie. Dochód 200 zł rocznie to abstrakcja, chyba że kupujesz 2-3 komiksy raz na pół roku. W przypadku osób, które kupują kilkanaście pozycji MIESIĘCZNIE i kilkanaście pozycji w wydaniach zagranicznych MIESIĘCZNIE, robi się pokaźna ilość egzemplarzy. I teraz przelicz to na staż od kilku do kilkunastu lat.

Przykład z Bronią X akurat jest z d*upy całkowicie, bo sprawa rozegrała się bardzo szybko i równie szybko ludzie chcieli na tym zarobić, co jak najbardziej podpada pod skalperstwo i jestem w stanie zrozumieć, że US mógłby się o to dowalić. Z tym nie ma co dyskutować. 

Ale wystarczy że rzucę okiem na moją półkę, gdzie mam polskie czy zagraniczne wydania z 5-6 lat wstecz. Czasami starsze. Bez problemu mógłbym znaleźć tam pozycje które w cenach rynkowych chodzą drożej lub nawet dużo drożej. Zwłaszcza, że kupowałem zazwyczaj z rabatem od okładkowej -40% (jak chyba każdy).

To o czym piszesz to jakaś absolutna abstrakcja.

Dla pewności rozpiszę ci to prościutko:

Komiks 1 za 100 zł okładkowo. Zapłaciłem 60 zł za niego.

Komiks 1 sprzedaję po 6 latach za 300 zł, bo nakład się wyprzedał a ludzie chcą kupić jedyneczkę.

Ile wynosi dochód?
Rozumiem że codziennie sprzedajesz za 300 PLN swoje cenne komiksy kupione 6 lat temu za 60 PLN? I ile masz takich komiksów 10?

To teraz policz sobie jaki jest na tym podatek w skali roku.

Tylko jest mały szkopuł, sprzedaż ruchomości posiadanych ponad 6 miesięcy jest zwolniona z podatku, ale to trzeba wiedzieć o czym się mówi.

Dowód anegdotyczny.

8
Zakupy / Odp: Handlowanie komiksami - dyskusja
« dnia: Pt, 21 Marzec 2025, 12:23:19 »
Mamy tu wtykę bestii, uważajcie co piszecie :)

Jeszcze masz egzemplarze np. po angielsku, które chodzą po okładkowej, 2x okładkowej, czy nawet 3x okładkowej.
Ja jestem z drugiej strony barykady ;)

Jasne że są perełki na, których można zarobić, ale to jest dowód anegdotyczny, o ile ktoś nie skupuje całych kolekcji, potem trzyma je w folii 5 lat do wyczerpania nakładu, a potem rzuca na rynek to nie zarabia na komiksach.

Podatek płaci się od dochodu czyli przychodu pomniejszonego o koszt zakupu kiedy przychod > koszt.

9
Zakupy / Odp: Handlowanie komiksami - dyskusja
« dnia: Pt, 21 Marzec 2025, 12:14:19 »
200 PLN w skali roku? To chyba żart. 200 PLN to można wyjść na sztuce komiksu, którego nakład się wyprzedał albo wydawca nie zamierza wznawiać z jakiegoś powodu. Kto normalny wystawi poniżej ceny zakupu (np. kupił po 100), gdy cena rynkowa (teraz lata po 300) jest znacznie większa? Ma wystawić po 50 PLN dla zasady, żeby US miał cacy?

W przypadku normalnych, zdrowych kolekcjonerów, nienastawionych na zarobek tylko wyprzedawanie zalegających eksponatów z kolekcji, zarobek rzędu od kilku do kilkunastu tysięcy PLN rocznie jest zupełnie normalny. I nie ma to przesłanek prowadzenia działalności, ani nic z tych rzeczy.
Nie odróżniasz przychodu od dochodu.

US interesują osoby które ZARABIAJĄ na sprzedaży komiksów na portalu aukcyjnym, czyli sprzedają te drożej niż kupiły. Ile jest takich osób? Ile jest pozycji typu Broń X, na której można zarobić sprzedając folię?

Zdrowy, nienastawiony na zarobek kolekcjoner który sprzedaje to co przeczytał/zalega mu na półce w najlepszym przypadku wyjdzie na 0, czyli nie wskoczy na radar US.

10
Zakupy / Odp: Handlowanie komiksami - dyskusja
« dnia: Pt, 21 Marzec 2025, 11:47:04 »
Jako że zajmuję się tym zawodowo uspokajam. Żeby cokolwiek się „zadziało” trzeba uzyskać dochód na transakcji, czyli sprzedać komiks na portalu za cenę wyższą niż cena zakupu, co więcej trzeba to robić systematycznie i w dużej skali.

Zapewniam was, US nie będzie ścigał ludzików, którzy sprzedają na portalu swoje przeczytane zasoby i może w skali roku wychodzą na plus rzędu 200 PLN.

Przepisy - chociaż niezwykle orwellowskie - mają na celu wyłapanie handlarzy bez zarejestrowanej działalności gospodarczej. Niemniej, limit transakcji tak kwotowy jak i ilościowy b. niski.

11
Zakupy / Odp: Egmont.pl
« dnia: Pt, 21 Marzec 2025, 11:41:16 »
Miałem 3 pozycje w koszyku za jakieś 150 PLN, poskakałem po zakładkach i wyskoczyło mi 5% rabatu przy zakupach za 200 PLN.

12
Dział ogólny / Odp: Egmont 2025
« dnia: Śr, 11 Grudzień 2024, 11:36:38 »
A propos etui to możliwość ich sprzedawania osobno bez komiksów często jest zależna od licencjodawcy - właściciela marki.

Podobny kazus powstał przy wydaniu przez Zysk 12 tomowej historii Śródziemia. Tylko w preorderze na stronie Zysku kolejnych tomów można otrzymać slip case (będą trzy w sumie). Nie ma możliwości zakupienia samego slip case i Zysk między słowami ale dość jasno wskazał, że powodem jest decyzja Tolkien estate, czyli właścicieli praw do twórczości Tolkiena.

Swoją drogą to absurdalna polityka, mam ustawiony reminder na każdy 5 dzień miesiąca żeby wejść na stronę Zysku i zobaczyć czy jest już kolejny tom. Przegapisz jeden preorder i po ptakach etui dla Ciebie niet.

13
Komiksy europejskie / Odp: Sergio Toppi
« dnia: Śr, 11 Grudzień 2024, 11:07:02 »
Jestem dopiero po drugim tomie, ale zakochałem się bez pamięci! Absolutny kunszt i mistrzostwo, wszystko gra w tych historiach (określenie komiks nie może przejść mi przez gardło).

Dozuje sobie kolejne tomy, jeden na 2-3 miesiące.

14
Komiksy europejskie / Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« dnia: Pt, 25 Październik 2024, 16:08:26 »
Jak stoicie z dostawą? Do mnie właśnie (dopiero!) jedzie tom 20 i 21 który np. roble dostał prawie miesiąc temu.

15
Dział ogólny / Odp: Egmont 2024
« dnia: Nd, 20 Październik 2024, 10:05:18 »
Powiedział, że oszacowanie nakładu jest najtrudniejszym zadaniem przy wydawaniu jakiegoś tytułu, co zapewne jest prawdą, bo odważnie założyłbym, że po 30 latach jakieś doświadczenie ma. W gruncie rzeczy to jest kolejna dyskusja, w której ktoś sobie założył, że wie lepiej, a jak wydawca coś "wyjaśnia", to dlatego, że się nie zna, no i tak sobie możemy


Ja nie roszczę sobie jakieś absolutnej wiedzy na temat rynku księgarskiego, ale znam trochę handelek i wiem że wiele firm zwłaszcza przy relatywnie drogim produkcie jednostkowym stara się produkować w systemie just-in-time. Może dla Egmont jest to nieopłacalne, może niewykonalne, a może na to jeszcze nie wpadli, ale przy wysokich cenach druku (co ma napędzać ceny komiksów) taki system w tej czy innej formie jest nieunikniony.

A przy obecnych narzędziach sprzedaży, marketingu i komunikacji precyzyjne oszacowanie ilości potrzebnych dóbr jest naprawdę wykonalne. 

Wiem też że często zmiany w podejściu do bieznesu nie są możliwe bez zmian wewnątrz organizacji. Można twierdzić że oszacowanie dodruku to jakaś sztuka tajemna, dopóki nie zjawi się ktoś kto tego nie wie i przy pomocy dostępnej techniki dokona precyzyjnych szacunków.

Kończę ten wątek żeby się nie powtarzać.


Strony: [1] 2 3 4