Pozostałe > Gry wideo

Suicide Squad: Kill the Justice League

(1/4) > >>

HugoL3:
Otwieram wątek, bo nie znalazłem takiego, a właśnie premierę miała gra z uniwersum DC.
Większość pierwszych wrażeń jest raczej negatywna, spróbuję nakreślić sytuację dla osób, które nie sprawdzają newsów w świecie gier.

Pierwsze pogłoski o tym, że rozpoczęto pracę nad grą o SS pojawiały się już w 2010 roku, ale dopiero w 2012 Geoff Johns powiedział więcej na ten temat. Pracę nad grą rozpoczęło studio Rocksteady, znane nam z 3 gier z serii Arkham. Wszystkie były nastawione na rozgrywkę dla jednego gracza, a kontynuacje City oraz Knight były pełne dodatkowej zawartości z przepustki sezonowej lub w postaci oddzielnych zakupów - krótkie DLC z Harley, Robinem, Batgirl, Red Hoodem itd itp.

Wszystkim tym grom z Batmanem towarzyszyła aura mrocznego Gotham, gry były napakowane easter eggami, ale były one umieszczone w sposób naturalny, nic nie było wymuszone, współgrało to ze strukturą świata DC.

Suicide Squad: KtJL miało być nastawione na kooperację. Nie znany był nam roster postaci, wiedzieliśmy tylko, że przyjdzie nam walczyć z członkami Ligi Sprawiedliwości. Był pewien konflikt, bo w Arkham Knight Spoiler: PokażUkryjBatman ginie. Jednak nie było na 100% pewne czy nowa gra Rocksteady będzie w jakiś sposób powiązana z trylogią Arkham - na etapie prac te tytuły łączyły ta sama obsada aktorska.

Po 2020 zaczęły pojawiać się concept arty, teasery, trailery - zainteresowanie tytułem drastycznie spadło. Graczom nie spodobało się, że gra stała się bardzo kolorowa, przyjęła formę trzecioosobowej strzelanki w trybie Battle Royal i nawet granie w kampanię miałoby wymagać stałego połączenia z siecią.

Gra oficjalnie ma premierę dziś, ale dla tych, co zakupili wersję Deluxe zapewniono wczesny dostęp na 72h przed dniem premiery.
Ja gry nie zakupiłem, nie czekam na nią, ale czekam na recenzje.
I wiecie co? Jestem przerażony tym jak bardzo ten rynek mediów jest skurwiony. Pojawiły się głosy, że Warner zdecydował nie dystrybuować kodów recenzenckich. Były pokazy prasowe, ale był to tylko wycinek z gry, w dodatku rozegrany na dev kitcie a nie pełnoprawnej konsoli. O ile rozumiem, że redakcje lub blogerzy, którzy ledwo wiążą koniec z końcem nie zdecydują się na zakup tej droższej wersji gry, aby sporządzić recenzję, tak nie rozumiem czemu duże portale nie podjęły rękawicy i nie opublikowali jeszcze recek. Brak kodu od wydawcy jest jednoznaczny z brakiem embargo na publikowanie recenzji przed czasem. Nie można było kupić jednej takiej gry dla całej redakcji? Czy wszystkie redakcje są obsrane przed tym, by opublikować coś krzywdzącego na temat największego rozczarowania roku? Jeszcze zrozumiałbym gdyby to była gra na 100h, ale fabuła w całości zajmuje 8h i już pierwszego dnia wczesnego dostępu można było zobaczyć na YouTube całą historię...

Xmen:
Ale to już na gameplayach było widać że to kapiszon. Jak coś daj znać czy gra jest gorsza niż Gotham knights, chociaż ciężko to sobie wyobrazić.

WolfSazen:
Gra wygląda jak kopia Fortnite’a (kolejna gra usługa…) ale najzabawniejsze są opisy postaci.
https://www.reddit.com/r/gaming/s/GNebygxDVX
Czy można bardziej nie rozumieć tego co się tworzy? ;)

A brak recenzji w przypadku tego tytułu to chyba akurat dobrze dla jego twórców.

kostuch:
Rocksteady to taki blizzard tylko na mniejsza skale.Ostatnia dobra gre wypuscili 10 lat temu a bardzo dobra 15 lat temu (blizard jeszcze dawniej) ale ludzie ciagle wierza ze sa w stanie dac na rynek cos dobrego. Juz po pierwszym gameplayu bylo widac ze tak sie nie stanie. Zreszta z tej ekipy co robila batmany to tylko nazwa zostala. Roznica jest taka ze blizzard ma te swoje gry uslugi ktore ich mocno trzymaja na powierzchni a tu za chwile bedzie komunikat ze kolejne legendarne studio idzie do piachu choc de facto juz tam jest

Pan M:
Cholernie szkoda, bo Rocskteady jakby nie patrzeć rozruszało trend na wypuszczanie dobrych gier komiksowych, gdzie po serii Arkham  wylądował min. Marvel's Spider-Man, Marvel's guardians of the galaxy, Marvel's Midnight Suns, Lego Marvel. Nie mówiąc o powstających projektach jak Wolverine od Insomniacs studio. Jakoś pod kątem ilości wypuszczanych gier a ich jakości to Marvel i DC miały fajne proporcje od kilku lat, co nie jest rzeczą oczywistą w przypadku gier na znanej licencji gdzie np. taki Warhammer potrafi mieć od cholery gier wideo, gdzie połowa z nich to albo gnioty albo zaledwie przeciętniaki.

Też z tego co widzę ludzie narzekają na fabułęSpoiler: PokażUkryj gdzie z Batmana zrobiono psychola, która zabija Robina W ogóle szczerze nie rozumiem po co takie coś fabularnie powstało. Zwyczajny syf silący się na szokowanie, co jak wiemy w świecie komiksowym ma krótkie nóżki np. taki Kapitan Hydra. Tu sobie zadaje pytanie dlaczego Rocksteady nie zrobiło normalnej singlowej gry o Justice League, coś powiedzmy jak action rpg, gdzie mielibyśmy członków drużyny z tego głównego składu JL. Wyszedłby piękny pstryczek w nos dla niesławnych growych Avengers, a tak mamy co mamy.

Oficjalnie to już można traktować Rocksteady jako cień przeszłości i podobną historię jak Bioware, które po trylogii Mass Effecta wypuściło Andromedę i wiadomo jak to się skończyło.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej