Autor Wątek: Wonder Woman  (Przeczytany 5011 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gascon200

Wonder Woman
« dnia: Pn, 11 Luty 2019, 22:20:45 »
Właśnie obejrzałem Wonder Woman. Dawno nie widziałem tak przeciętnego filmu, i to z superbohaterami. Inne przynajmniej jakoś wciągały, a WW mnie mocno zanudziła w 2 połowie filmu. Ten film przypomniał mi produkcje z 1 fazy MCU jak Thor i Captain America. Oba również miały niezłą 1 połowę i bardzo przynudzającą 2 połowę, oba miały podobną tematykę (motyw świata dalekiego od  Ziemi, motyw Wojny Światowej, nawet ten generał z WW jest podobny do Red Skulla).


Mimo wszystko, czy to był źle spędzony czas? Niespecjalnie, bo nie był to poziom BvS, SS, Apocalypse czy nawet Czasu Ultrona, ale nie obejrzałbym go ponownie w bliskiej przyszłości.


A te efekty - można narzekać na to jak wyglądają w Aquamanie, jednak w WW (szczególnie w ostatnich scenach, albo gdy WW znajdowała siię w powietrzu) było czuć jakby kasa poszła najprawdopodobniej dokrętki JL i wąsy Supermana.

A wy co sądzicie o Wonder Woman? Podobała wam się bohaterka itd?

Offline Mateusz

Odp: Wonder Woman
« Odpowiedź #1 dnia: Pn, 11 Luty 2019, 22:42:39 »
Do premiery Ligi Sprawiedliwości Wonder Woman była dla mnie najgorszym filmem DC (wielki fan BvS i SS się kłania). To jest po prostu poprawnie zrobiony film przygodowy i niestety nic więcej. Chociaż przyznam, że po trzecim seansie zacząłem na niego patrzeć nieco przychylniej i niektóre jego wady już tak nie kłują w oczy.
Zapraszamy na http://Filmozercy.com - serwis z najnowszymi newsami ze świata kina oraz ciekawymi filmowymi i komiksowymi artykułami

Offline R~Q

Odp: Wonder Woman
« Odpowiedź #2 dnia: Wt, 12 Luty 2019, 10:55:50 »
WW to dążenie Warner Bros do powtórzenia "metody" Marvela. Skuteczne - okazało się, że "szeroka publika" nie lubi dobrych, innych niż "standard" filmów, jak MoS czy BvS, ale woli płaską, marveloidalną papkę. WW nie różni się od filmów z MCU, a ludziom to się podoba.

Kolorowe SS też dobrze się sprzedało.

EDIT: Ogólnie polecam swój artykuł na ten temat: https://kompatybilneokulary3d.blogspot.com/2017/11/wstep-do-recenzji-ligi-sprawiedliwosci.html

Offline John

Odp: Wonder Woman
« Odpowiedź #3 dnia: Wt, 12 Luty 2019, 20:34:24 »
WW fakt, była nakręcona na modłę pierwszego Capa (którego nomen omen też bardzo lubię, uważam że trylogia Kapitana Ameryki to jedyna trylogia MCU w której jest serce i całościowo robi dobre wrażenie) ale setting wojenny i droga bohaterki to dwa poziomy wyżej, nie ma o czym mówić. Trzeba było przedstawić genezę Diany jeśli chcieli zrobić z niej nową franczyzne. Patty Jenkins spisała się na medal w tej kwestii i nie mogę doczekać się już WW84. Choć Wonder Woman nie jest kinem wybitnym, to nadal lepszym niż ponad połowa filmów MCU.

Online Darth_Simon

Odp: Wonder Woman
« Odpowiedź #4 dnia: Wt, 12 Luty 2019, 21:10:47 »
Mi się film bardzo podobał z wyjątkiem zakończenia. Ta walka na wybuchy z Aresem była moim zdaniem nieuzasadniona fabularnie. Aresowi ujawnienie się i konfrontacja nic nie dawały.

Jestem ciekaw jak wyjaśnią powrót Steva do życia
Dark side of the Force is the pathway to many abilities some consider to be unnatural - Chancelor Palpatine to Anakin Skywalker

Offline Mateusz

Odp: Wonder Woman
« Odpowiedź #5 dnia: Wt, 12 Luty 2019, 21:15:51 »
Też mnie to mocno zastanawia. Jakiś klon? Podróż w czasie? Serio nie mam pojęcia, jak będą to chcieli rozwiązać, a Patty Jenkins ostatnio wspominała, że już podczas tworzenia pierwszego filmu planowali drugą część i powrót Steve'a będzie miał sens.
Zapraszamy na http://Filmozercy.com - serwis z najnowszymi newsami ze świata kina oraz ciekawymi filmowymi i komiksowymi artykułami

Offline sum41

Odp: Wonder Woman
« Odpowiedź #6 dnia: Wt, 12 Luty 2019, 21:19:29 »
Do premiery Ligi Sprawiedliwości Wonder Woman była dla mnie najgorszym filmem DC (wielki fan BvS i SS się kłania). To jest po prostu poprawnie zrobiony film przygodowy i niestety nic więcej. Chociaż przyznam, że po trzecim seansie zacząłem na niego patrzeć nieco przychylniej i niektóre jego wady już tak nie kłują w oczy.

SS fanem jestem srednim ale BvS mi sie bardzo podobslo to taki wspolczesny majstersztyk jak kiedys Batman Returns Burtona, chodzi mi to glownie o warstwe wizualna.
Jak to jest ze samoloty teraz nie latają a na moim niebie jest obecnie 13 smug niby kondensacyjnych?

Offline U.F.O

Odp: Wonder Woman
« Odpowiedź #7 dnia: Wt, 12 Luty 2019, 21:23:17 »
Też mnie to mocno zastanawia. Jakiś klon? Podróż w czasie? Serio nie mam pojęcia, jak będą to chcieli rozwiązać, a Patty Jenkins ostatnio wspominała, że już podczas tworzenia pierwszego filmu planowali drugą część i powrót Steve'a będzie miał sens.
Będzie jakaś retrospekcja: w ostatniej chwili heroicznie wyskoczył ze spadochronem, a nie chciał się ujawniać WW becouse reasons and plot twists ;)

Offline Mateusz

Odp: Wonder Woman
« Odpowiedź #8 dnia: Wt, 12 Luty 2019, 21:27:34 »
Zagwozdką jest właśnie to, że akcja filmu dzieje się jakieś sześćdziesiąt lat później, a on wygląda tak samo.
Zapraszamy na http://Filmozercy.com - serwis z najnowszymi newsami ze świata kina oraz ciekawymi filmowymi i komiksowymi artykułami

Offline U.F.O

Odp: Wonder Woman
« Odpowiedź #9 dnia: Wt, 12 Luty 2019, 21:38:49 »
Hmm, może jak WW walczyła z Aresem, gdy ten się ładował piorunami niczym Christopher Lambert w nieśmiertelnym, jeden z ów piorunów dziabnął omyłkowo Steve'a i naładował biedaka długowiecznością czy coś w ten deseń ;D

Offline R~Q

Odp: Wonder Woman
« Odpowiedź #10 dnia: Śr, 13 Luty 2019, 10:20:48 »
Nie-e! Przecież w filmie MUSI być uwielbiany przez wszystkich motyw "ryba wyjęta z wody". Steve samolotem wpadł w czasoprzestrzenny wir, który go wyrzucił 70 lat później. Teraz będzie miał problemy z odnalezieniem się w nowym świecie, co będzie powodem do b. śmiesznych elementów komediowych :)))))) ale z pomocą Diany na pewno się odnajdzie :)))))

Offline Gieferg

Odp: Wonder Woman
« Odpowiedź #11 dnia: Pt, 15 Luty 2019, 04:23:50 »
Dość nijakie toto, choć może mniej niż Aquaman, a może i podobnie?
Sama bohaterka spoko, ale film potrafi zmęczyć. Villain marny, za dużo elementów wspólnych z pierwszym Capem, który dawał radę zdecydowanie bardziej.
Jak dla mnie MoS i BvS znacznie lepsze, JL też mi się lepiej oglądało.

Do sequela jestem zniechęcony za sprawą osadzenia go w latach 80tych.

PS. A SS to dno dna.
« Ostatnia zmiana: Pt, 15 Luty 2019, 04:34:35 wysłana przez Gieferg »

Offline death_bird

Odp: Wonder Woman
« Odpowiedź #12 dnia: Pt, 15 Luty 2019, 08:40:18 »
JL też mi się lepiej oglądało.

Jestem w ciężkim szoku. :)
Będąc wczoraj na niewielkiej fali ostrożnego optymizmu po "Aquaman" obejrzałem "JL" i takiego gniota dawno nie widziałem. "WW" jakościowo stoi o klasę wyżej a i "SS" bardziej mi się podobał. Aż żal było patrzeć jak Diane, Connie i Amy miotają się w tym czymś...
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline Gieferg

Odp: Wonder Woman
« Odpowiedź #13 dnia: Pt, 15 Luty 2019, 13:35:44 »
Widziałem JL cztery razy i choć od pierwszego seansu ocena nieznacznie spadła, wciąż lepiej mi się to ogląda niż WW. Rozpisywał się na ten temat nie będę bo już to zrobiłem.
SS ani drugi raz nie zamierzam oglądać, ani nawet o tym gadać, bo nie ma o czym :P
« Ostatnia zmiana: Pt, 15 Luty 2019, 13:39:38 wysłana przez Gieferg »

Offline death_bird

Odp: Wonder Woman
« Odpowiedź #14 dnia: Pt, 15 Luty 2019, 14:25:32 »
To teraz jeszcze bardziej nie rozumiem - w recenzji wytykasz wszystkie błędy, których jest cała litania a mimo to uważasz, że to nie jest zły film... Ale mniejsza. Wątek poświęcony jest "WW".

Jak dla mnie origin Cud Kobitki jest lepszy od Kapitana A. Druga wojna światowa to motyw oklepany (nawet jeśli nie w SH) i co za tym idzie bezpieczny. Jankesi są dobrzy, "naziści" są źli. Marvel niczym nie ryzykował z bohaterem "drugowojennym". Natomiast I Wojna jest konfliktem lekko zapomnianym w kontekście srebrnego ekranu, różnica "moralna" między królewską Anglią a cesarskimi Niemcami nie jest aż tak bardzo wyraźna, rzeczywistość I-wojenna nie jest aż tak czarno-biała i jak dla mnie umieszczenie fabuły akurat na tle (m.in.) okopów frontu zachodniego wymagało odwagi. Już za ten jeden motyw film u mnie punktuje. A poza tym mamy tutaj zwyczajnie solidną produkcję: jest wstęp, jest rozwinięcie i jest niezłe (przynajmniej do tej pory tak mi się wydawało biorąc pod uwagę, że przecież
Spoiler: PokażUkryj
Steve zginął
?) zakończenie. Jakkolwiek końcowy pojedynek wyszedł cokolwiek głupawo (strasznie się prosiło żeby
Spoiler: PokażUkryj
Ares dostał zwykły linothorax hoplity zamiast tego demonicznego pancerzyska
) to jednak film całościowo był (po raz kolejny - ze względu na czas akcji i motywy wojenne) miłą odskocznią od sztancy Marvela. W dodatku został zwyczajnie zgrabnie wykonany (tutaj można napisać - od tejże marvelowskiej sztancy). Jest bohaterka, jest pomocnik i drużyna pierścienia. Zły ze swoją pomocnicą może być (lekko tylko przegięty motyw dopalacza, ale i tak wyłącznie wizualnie) i ostatecznie całkiem fajny twist pod kątem tego kto kim jest a kto kim nie jest.
O ile Gadot gra jak gra o tyle przyjemnie się na nią patrzy.  ::) I nawet pierwsze starcia w obu filmach to zupełnie różna jakość.
Także porównując "WW" do "JL" mogę napisać, że to pierwsze to sprawnie przyrządzony hamburger a drugie to zwykły zakalec w którym prawie wszystko (składniki, proporcje, ilości) się posypało. Jedyne co działało w "JL" to WW i król Artur. Jedynie między tymi dwiema postaciami istniała jakakolwiek ekranowa chemia. Pod tym względem drużynę lepiej zbudowano już w krytykowanym przez Ciebie "SS" gdzie poza słabymi Katana i R. Flag towarzystwo do siebie mniej więcej pasowało.
Może i nie jest to najlepsze porównanie, ale jeżeli zestawić z Marvelem, to "WW" dobija do średniego poziomu konkurencji. "JL" jest dużo poniżej tej średniej.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."