Autor Wątek: Uniwersum "Star Wars". Filmy, seriale, Stary i Nowy Kanon  (Przeczytany 23737 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline death_bird

Odp: Uniwersum "Star Wars". Filmy, seriale, Stary i Nowy Kanon
« Odpowiedź #240 dnia: Cz, 31 Październik 2019, 18:34:04 »
Czym by te zwierzątka nie były nieźle to sobie wykombinowały z tym całym Anakinem. Szkoda tylko, że chłopak się zbiesił. ;)
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline Gieferg

Odp: Uniwersum "Star Wars". Filmy, seriale, Stary i Nowy Kanon
« Odpowiedź #241 dnia: Cz, 31 Październik 2019, 19:04:37 »
Cytuj
Ok. Jest jakiś dowód na tę teorię? W sensie gdzie to jest "wyraźnie zasugerowane"?

Najpierw mówią o tajemniczym niepokalanym poczęciu, a w Ep.III Palpi gada o tym jak to jego mistrz, Plagueis nauczył się tworzyć życie, a swą wiedzę przekazał swemu uczniowi. Dla mnie było oczywiste od samego początku.  Po latach potwierdzili i jest już oficjalne.

Cytuj
No i w takim razie: master plan Palpatine`a zakładał, że Jedi trafią na przypadkowego dzieciaka na Tatooine, ale nie zakładał, że dzieciak zwiąże się romantycznie i będzie mieć dzieci?
A kto powiedział, że plan Palpiego cokolwiek z tego zakładał?

Offline death_bird

Odp: Uniwersum "Star Wars". Filmy, seriale, Stary i Nowy Kanon
« Odpowiedź #242 dnia: Cz, 31 Październik 2019, 19:11:26 »
To po co było majstrować dzieciaka przypadkowej niewolnicy z jakiejś zakazanej planety?
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline Gieferg

Odp: Uniwersum "Star Wars". Filmy, seriale, Stary i Nowy Kanon
« Odpowiedź #243 dnia: Cz, 31 Październik 2019, 19:14:01 »
Żeby z niego zrobić swojego ucznia?  Może chodziło właśnie o to, żeby Jedi go nie znaleźli, bo na takim zadupiu były na to marne szanse.

Offline death_bird

Odp: Uniwersum "Star Wars". Filmy, seriale, Stary i Nowy Kanon
« Odpowiedź #244 dnia: Cz, 31 Październik 2019, 20:16:41 »
To już prędzej wierzę w wersję, że chodziło właśnie o to żeby Jedi go znaleźli i zaczęli szkolić (zawsze można wymieniać każdy jeden krok w filmie jako precyzyjnie ułożony element planu stworzonego właśnie w tym celu żeby się na niego natknęli). Tyle że to byłaby jedna z głupszych teorii z tej prostej przyczyny, że w przypadku "Wojny Klonów" wiemy doskonale, że klony są elementem planu, bo mamy o tym wiedzieć. A Anakin? Nic o tym nie świadczy. Ot, po prostu scenariusz zafundował mu taki origin. Od zera do bohatera. Do czasu wszelako.
Dorabianie ideologii jak to Qui-Gon z Obi Wanem nieświadomie zrealizowali master plan Sith`a uważam za zwykłe dorabianie ideologii. ;) Podobnie jak w przypadku założenia, że dzieciak został tak umieszczony żeby go za Chiny Ludowe nie dało się znaleźć i oczywiście pierwsze co robią Jedi jak tylko przeleci czołówka filmu to znajdują nieznajdywalnego dzieciaka.
Jak dla mnie Sidious zwyczajnie robił młodemu wodę z mózgu żeby ten uwierzył, że trzymając się Sith`a jest w stanie uratować dziewczynę, bo Sith już prawie wie jak wykreować życie.  8)
Przykro mi. Teoria genetyczna cały czas do mnie nie przemawia, bo wyszłoby na to, że i Sithowie i Jedi to rodzinne biznesy.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline R~Q

Odp: Uniwersum "Star Wars". Filmy, seriale, Stary i Nowy Kanon
« Odpowiedź #245 dnia: Cz, 31 Październik 2019, 20:51:39 »
Dlatego dostaliśmy w TLJ zapyziałe "magiczne księgi" które przetrwały milliardy lat w jakiejś chałupie z kamienia.
Co też jest s*aniem na lore, bo było wiele razy powiedziane, że w świecie SW książki nie istnieją.

Co do waszej powyższej dyskusji: a czytaliście książke "Darth Plagueis"? Ja nie to się nie będę mądrzył ale tam są szczegóły Wielkiego Planu Sithów, w tym stworzenie Anakina.

Offline stachel

Odp: Uniwersum "Star Wars". Filmy, seriale, Stary i Nowy Kanon
« Odpowiedź #246 dnia: Cz, 31 Październik 2019, 21:08:17 »
Najpierw mówią o tajemniczym niepokalanym poczęciu, a w Ep.III Palpi gada o tym jak to jego mistrz, Plagueis nauczył się tworzyć życie, a swą wiedzę przekazał swemu uczniowi. Dla mnie było oczywiste od samego początku.  Po latach potwierdzili i jest już oficjalne.

Co też jest s*aniem na lore, bo było wiele razy powiedziane, że w świecie SW książki nie istnieją.

Źródła tych rewelacji? (kanoniczne oczywiście)

Offline KukiOktopus

Odp: Uniwersum "Star Wars". Filmy, seriale, Stary i Nowy Kanon
« Odpowiedź #247 dnia: Cz, 31 Październik 2019, 21:41:44 »
Mnie się midichloriany też się niepodobają, niemniej choć w IV-VI przedstawienie Mocy ma przede wszystkim wydźwięk mistyczny, to jednak - moim zdaniem - sugerowane są również tam jej aspekty fizyczne, o ile dobrze pamietam "jako pierwotna siła, która scala i przenika wszystko we wszechświecie", co od zawsze (tzn. od początku mojego oświecania ;-) interpretowałem w duchu fizycznym jako jakieś pierwotne, elementarne pole podstawowe, jakiś rodzaj najbardziej elementarnego pola kwantowego, które jest podstawą (i być może powodem) wszelkiego istnienia we wszechświecie: pole to oczywiscie było jednym z pierwszych, o ile nie pierwszym obiektem powstałym w Wielkim Wybuchu. (Pamietajmy, że nawet w naszym "normalnym" świecie zagadnienie, że pewne rzeczy są, a pewnych nie ma, choć mogłyby być, jest wysoce problematyczne.) To własnie umiejętność wpływania i manipulowania pewnymi aspektami tego pola, które to umiejetności nie zostały jednak wydedukowane naukowo, ale po prostu odkryte  i przez tysiące praktykowane i empirycznie udoskonalane, daje odpowiedni "supermoce" i Mistrzom Jedi, i Lordom Sithów.
Co też jest s*aniem na lore, bo było wiele razy powiedziane, że w świecie SW książki nie istnieją.
A to ciekawe. Gdzie to było wiele razy powiedziane? Jak bez słowa pisanego mogłaby być przekazywana wiedza, w szczególnosć wiedza o historii i oczywiści o Mocy? A co np. ze starożytnymi manuskryptami Sithów przechowywanymi na Korribanie oraz Coruscant? Nie zawsze w uniwersum SW istniała przecież cyfrowa forma zapisu.
The axiom of choice is obviously true, the well-ordering principle is obviously false, and as for Zorn’s lemma, who can say?

Offline Kielo

Odp: Uniwersum "Star Wars". Filmy, seriale, Stary i Nowy Kanon
« Odpowiedź #248 dnia: Pt, 01 Listopad 2019, 10:38:10 »
Holocron byl bardzo popularnym sposobem przekazu wiedzy.

Ale jesli chodzi o "nieistnienie" ksiazek w uniwersum SW: https://starwars.fandom.com/wiki/Category:Sith_books_and_documents

Offline KukiOktopus

Odp: Uniwersum "Star Wars". Filmy, seriale, Stary i Nowy Kanon
« Odpowiedź #249 dnia: Pt, 01 Listopad 2019, 10:54:38 »
Holocron byl bardzo popularnym sposobem przekazu wiedzy.
To zależy jakie czasy rozważamy. Bo np. 1000 lat przed nową nadzieję raczej trudno uznać, że był popularny, bo po prostu mało kto holocrony umiał robić. Np. w przypadku Sithow wiedza o tym jak kodować w krysztale informacje nalezała do wiedzy tajemnej. Taki np. Bane spedził cale lata na probach stworzenia swojego holocronu i choc w koncu zakonczylo sie to sukcesem, to jednak final poprzedzalo to wiele prob nieudanych, z powodow ktorych Bane'a trafial jasny szlag, tak duży, że rozwazal nawet pozbycia sie, zdawaloby sie nieusuwalnych orbaliskow okrywających jego ciało (bo doszedl do wniosku, że to wlasnie one sa przyczyną jego niepowodzen z holocronem, bo karmiac sie Ciemną Stroną Mocy zmniejszają w tym zakresie jego potencjal).     

Ale jesli chodzi o "nieistnienie" ksiazek w uniwersum SW: https://starwars.fandom.com/wiki/Category:Sith_books_and_documents
Otoż to. Na wookieepedii znalazlem jeszcze np. opis (chyba kanoniczny) biblioteki Jedi na Coruscant, w ktorym m.in. czytamy: "the Archives was a two-story cruciform chamber centered around a large rotunda. Four wings branched out from the rotunda and held tens of millions of books".

https://starwars.fandom.com/wiki/Coruscant
The axiom of choice is obviously true, the well-ordering principle is obviously false, and as for Zorn’s lemma, who can say?

Offline Bender

Odp: Uniwersum "Star Wars". Filmy, seriale, Stary i Nowy Kanon
« Odpowiedź #250 dnia: Pt, 01 Listopad 2019, 11:10:09 »
Warto pamiętać, że w procesie tworzenia filmów książkowy kanon expanded universe ma zerową wagę.
Dragonball - Lepiej późno niż wcale! 10/10

Offline KukiOktopus

Odp: Uniwersum "Star Wars". Filmy, seriale, Stary i Nowy Kanon
« Odpowiedź #251 dnia: Pt, 01 Listopad 2019, 11:22:54 »
Warto też pamiętać, że dla tych, którzy naprawdę chcą zgłębić tajniki Ciemnej Strony, wspomniane filmiki mają zerową wagę.

Disney movies is a lie.
There are only Siths' manuscripts, holocrons and Passion.
« Ostatnia zmiana: Pt, 01 Listopad 2019, 11:25:40 wysłana przez KukiOktopus »
The axiom of choice is obviously true, the well-ordering principle is obviously false, and as for Zorn’s lemma, who can say?

Offline R~Q

Odp: Uniwersum "Star Wars". Filmy, seriale, Stary i Nowy Kanon
« Odpowiedź #252 dnia: Pt, 01 Listopad 2019, 13:06:21 »
Ja mam na myśli fizyczne książki, na papierze, które w galaktyce dawno wyginęły, oczywiście były kiedyś jakieś manuskrypty Sithów, ja mówię jak jest teraz.

Biblioteka na Coruscant zawiera same e-booki.

Offline stachel

Odp: Uniwersum "Star Wars". Filmy, seriale, Stary i Nowy Kanon
« Odpowiedź #253 dnia: Pt, 01 Listopad 2019, 18:39:05 »
W czasach przed nastaniem Starej Republiki (lub też na jej początkach) używano papieru, wyprawionych skór i drewnianych tabliczek do tworzenia zapisków. Twi'lekowie na Ryloth ze względu na bycie biedną planetą używali tego w swoich archiwach cały czas.

Oczywiście to tylko przykład, który Jedi w obecnych czasach nie dotyczył. Biblioteka w Świątyni Jedi to nawet nie tyle ebooki, co holokrony zawierała, które dostępne są tylko dla użytkowników Mocy. Ale to nie wyklucza istnienia pradawnych manuskryptów Jedi, w szczególności jeśli mówimy o pierwszej świątyni Jedi daleko sprzed czasów choćby Starej Republiki.

Offline R~Q

Odp: Uniwersum "Star Wars". Filmy, seriale, Stary i Nowy Kanon
« Odpowiedź #254 dnia: So, 02 Listopad 2019, 13:38:28 »
No dobra, właśnie dzisiaj zobaczyłem w kanonicznym komiksie od Dark Horse, że nawet w Bibliotece Jedi mają pojedyncze papierowe zwoje. Odwołuję więc, co pisałem o książkach w SW.