Autor Wątek: Spider-Man Broken Home  (Przeczytany 665 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Online Gazza

Odp: Spider-Man Broken Home
« Odpowiedź #45 dnia: Śr, 11 Wrzesień 2019, 11:30:14 »
I niech szaleją. Przynajmniej coś ich bawi, a nie smęcą na forach, że to "nie ich Spider-man"! ;)
Czytam komiksy od ponad 30 lat i nie uważam się za "masówkarza" filmowego. Jednak potrafię rozdzielić świat fabuł komiksowych od filmów z nich czerpiących. Nie bronię tych produkcji. Po prostu bawi mnie to szukanie wierności, tego wszystkiego o czy wspominasz w pierwszej części posta. To nie jest kanon. Rozumiem, że część chciałaby oglądać na ekranie dokładnie to o czym czytają w komiksach ale czy o to chodzi? Twórcy i studia filmowe robią co robią nie by usatysfakcjonować jakichś purystów i ortodoksów komiksowych. Robią te filmy tak by przyciągać jak najwięcej widzów, by zarobić - to wiąże się z zmianami, kompromisami i swobodą twórczą.
Tak więc - zrozumiałem, zapewniam, ale jak dla mnie "właściwy klimat" zachowano. Gdyby fabuła bazowała na wspólnym śledztwie Pająka i Rosomaka w sprawie ginących dzieci i nagonce na Wendigo, a zaserwowano by w filmie "klimat" z "Far from home" - też bym narzekał, a tak - nie widzę większego sensu.
Naprawdę szanuję Wasze żale, aczkolwiek bawi mnie to. No offence! :)

Odp: Spider-Man Broken Home
« Odpowiedź #46 dnia: Śr, 11 Wrzesień 2019, 11:58:09 »
Wszystko ładnie tyle, że wiesz...no ludzie chyba oczekują że jak idą oglądać Spider-Mana to będą oglądać Spider-Mana. Czepiłem się kiedyś tam Hollanda, że nie wygląda jak Peter Parker, a ktoś tu ostatnio stwierdził, że Keaton i Kilmer nie wyglądali jak Bruce Wayne. Owszem fizycznie nie wyglądali, ale stworzyli wiarygodne kreacje tej postaci w niektórych punktach różniące się od komiksowego pierwowzoru (ów), ale w wielu identyczne. Ale Holland ani nie wygląda jak Parker, ani się tak nie zachowuje, ani nawet nie mówi jak on. Wszyscy znajomi Petera są pozmieniani, wszyscy jego wrogowie są pozmieniani i cały świat wokół jest zupełnie inny niż ten w komiksach. Każdy jeden element składający się na uniwersum Pająka jest zupełnie inny niż ten, który miałem okazję poznać. Jakby w Batmanie Burtona pozmieniać postaciom imiona, nazwiska i kostiumy to bym stwierdził, że oglądam jakąś podróbkę Batmana. Jakby w tym Spider-Manie zrobić to samo, to bym pomyślał, że oglądam film z jakimś mniej znanym bohaterem Marvela, pewnie jakimś Quasarem czy innym Black Knightem. I jeszcze ten pierwszy nazwali "Powrót do domu". Chyba do domu w którym od 30 lat ktoś inny mieszka.

Online Bender

Odp: Spider-Man Broken Home
« Odpowiedź #47 dnia: Śr, 11 Wrzesień 2019, 12:01:49 »
Masówkarz to teraz główny odbiorca.

Zawsze był. Myślisz, że po co nieskończenie powtarzane origins komiksowych postaci w filmie. A oczekując jakiejś głębokiej analizy postaci, bądź przesadnego przywiązania do komiksu jesteś po prostu naiwny. Dla fanów macie smaczki, cameos czy easter eggs. Cała reszta jest dla jak najszerszego obiorcy i naturalne, że pod niego Disney będzie skrajać postaci, a nie pod geeków. Mam też pewne obawy, czy trochę zbyt nie mitologizujecie wartości komiksowych pierwowzroów.
« Ostatnia zmiana: Śr, 11 Wrzesień 2019, 12:03:20 wysłana przez Bender »

Odp: Spider-Man Broken Home
« Odpowiedź #48 dnia: Śr, 11 Wrzesień 2019, 12:14:36 »
Ale tu nie chodzi o kwestię mitologizacji, czy o to czy to lepsze czy gorsze. Chodzi o to, że ten film to technicznie rzecz biorąc nie jest Spider-Man. On korzysta nieco ze scenografii Spider-Mana i przywłaszcza imiona i nazwiska przekazując je innym postaciom. Spider-Man Raimiego zmieniając czy nie zmieniając historii dosyć dokładnie odwzorował charaktery poszczególnych postaci. I co nie sprzedał się wśród szerokiej publiczności?

Offline Marvelek

Odp: Spider-Man Broken Home
« Odpowiedź #49 dnia: Śr, 11 Wrzesień 2019, 12:17:50 »
I niech szaleją. Przynajmniej coś ich bawi, a nie smęcą na forach, że to "nie ich Spider-man"! ;)
Czytam komiksy od ponad 30 lat i nie uważam się za "masówkarza" filmowego. Jednak potrafię rozdzielić świat fabuł komiksowych od filmów z nich czerpiących. Nie bronię tych produkcji. Po prostu bawi mnie to szukanie wierności, tego wszystkiego o czy wspominasz w pierwszej części posta. To nie jest kanon. Rozumiem, że część chciałaby oglądać na ekranie dokładnie to o czym czytają w komiksach ale czy o to chodzi?


Oczywiście, że nie o to chodzi i nie o to chodzi nam tzw. "narzekaczom". W jednym  postów podałeś przykład UM Spider-Mana Bendisa. Sukces tej serii polega na tym, że Bendis stworzył własną autonomiczną opowieść, ale przy tym okazał wielki szacunek dla pierwowzoru. Nie sprofanował go, ale wprowadził w XXI wiek, przez co Ultimate to seria świetna dla początkującego czytelnika, ale i fan "starego" Spider-Mana odnajdzie się w niej bez problemu.
Podobnie jest z adaptacjami komiksów - nie chodzi o to, aby były to dokładne ekranizacje, przeciwnie: tworzenie własnej historii jest jak najbardziej wskazane, ale choć w minimalnym stopniu powinna być wykorzystana komiksowa bibliografia. Netflixowy DD też nie jest wierną adaptacją komiksów: Matt Murdock nie jest rudy, a niektóre postacie, i to kluczowe dla akcji mają zupełnie inną genezę np. Foggy, czy najbardziej modelowy Bullseye, na którego twórcy mieli swój autorski pomysł. Tylko, że tworząc inny origin tych postaci, nie zapomniano co je kształtuje i jaki mają charakter. Widać ogromną pracę, jaką twórcy wykonali jeśli idzie o zapoznanie się z bibliografią, zwłaszcza w trzecim sezonie. Podobnie jest z niektórymi filmami MCU np. "Zimowym Żołnierzem" czy pierwszym "Iron Manem".  Przykłady te pokazują, że można nakręcić dobry film trykociarski. Przy Spider-Manie nie chodzi o to, by po raz kolejny pokazywać śmierć wujka Bena i rzucać hasła o mocy i odpowiedzialności, ale pokazać co kształtuje bohatera. W Iron Manie i Zimowym Żołnierzu świetnie to pokazano, pod tym względem był również moim zdaniem udany pierwszy Thor. Zapewne dlatego, że bohaterom pozwolono być sobą, a nie kazano odgrywać innego bohatera. W przypadku Pająka mamy tak naprawdę do czynienia z Iron Manem juniorem. Szkoda, że specom od MCU zabrakło konsekwencji, bo jeżeli szli już w tym kierunku, to trzeba było po śmierci Tony'ego dać Parkerowi zbroję Iron Mana i niech zbawia świat bawiąc się technologią i pieniędzmi Starka. Taki obraz byłby bardziej wiarygodny.

Offline Adolf

Odp: Spider-Man Broken Home
« Odpowiedź #50 dnia: Śr, 11 Wrzesień 2019, 12:29:21 »
Zawsze był. Myślisz, że po co nieskończenie powtarzane origins komiksowych postaci w filmie. A oczekując jakiejś głębokiej analizy postaci, bądź przesadnego przywiązania do komiksu jesteś po prostu naiwny. Dla fanów macie smaczki, cameos czy easter eggs. Cała reszta jest dla jak najszerszego obiorcy i naturalne, że pod niego Disney będzie skrajać postaci, a nie pod geeków. Mam też pewne obawy, czy trochę zbyt nie mitologizujecie wartości komiksowych pierwowzroów.

Przepraszam, że wymagam od filmu jakiejkolwiek dawki emocjonalnej, czy odrobiny artyzmu. Powinienem być dobrym Masówkarzem i śmiać się przez cały film.

Jestem ciekawy jak Masówkarze odebraliby takie komedie jak Kick-Ass czy Super? Bo na pewno śmialiby się bez umiaru na Superhero Movie. A w sumie po co ja wchodzę w takie tematy? Dla Masówkarza liczy się tylko MCU. To osoby co patrzą w przyszłość, nie znają historii. Patrzą dosyć selektywnie, widzę "DC takie mroczne". Gdyby wyjechać im z filmami Shyamalana, to popatrzeli by na Ciebie jak na debila. Mówimy w tej chwili o totalnym zepsuciu kina komiksowego, do którego przyczynił się Disney. Teraz cała nadzieja w DC i ich Jokerze. Loganowi nie udało się stworzyć alternatywnego trendu dla masówki, oby coś się ruszyło.

Online Gazza

Odp: Spider-Man Broken Home
« Odpowiedź #51 dnia: Śr, 11 Wrzesień 2019, 12:53:36 »
(...)Mówimy w tej chwili o totalnym zepsuciu kina komiksowego, do którego przyczynił się Disney. Teraz cała nadzieja w DC i ich Jokerze.
Ja chyba w innej rzeczywistości od 10 lat żyję. W moim świecie jest dokładnie odwrotnie. :))

Offline Adolf

Odp: Spider-Man Broken Home
« Odpowiedź #52 dnia: Śr, 11 Wrzesień 2019, 12:59:34 »
Ja chyba w innej rzeczywistości od 10 lat żyję. W moim świecie jest dokładnie odwrotnie. :))

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Kolega PiSowiec też mi co chwilę mówi, że Polska rozkwita pod rządami Jarka i Mateusza, a wszelkie skandale to wymysł PO i ich mediów.

Offline John

Odp: Spider-Man Broken Home
« Odpowiedź #53 dnia: Śr, 11 Wrzesień 2019, 13:07:02 »
Wiadomo, a wszystkie ofiary pedofilów w sutannach to podstawieni młodzi aktorzy, wynajęci przez lewaków i PO.

Online Gazza

Odp: Spider-Man Broken Home
« Odpowiedź #54 dnia: Śr, 11 Wrzesień 2019, 13:09:37 »
Jak zestawiam sobie w pamięci filmowe produkcje komiksowe to nigdy nie było lepiej w ciągu ostatnich 30 lat niż obecnie. I myślę, że to fakt, a nie opinia.
Z rozkwitem Polski również. Liczby nie kłamią, a czyjeś preferencje polityczne nie mają tu znaczenia.

Offline John

Odp: Spider-Man Broken Home
« Odpowiedź #55 dnia: Śr, 11 Wrzesień 2019, 13:24:38 »
Gazza, LarryFlynt dobrze wyjaśnił o co nam chodzi, pozwól że skrótowo napiszę jeszcze słowo od siebie, bo siedzę z telefonem w parku, ewentualnie się rozpiszę lepiej po powrocie do domu. Przecież nie użyłem ani razu argumentu że coś jest złe bo różni się od komiksu. Niech się różni. Batmany Nolana to robiły, Joker Philipsa będzie to robić, i co z tego jeśli mają dobry pomysł w zamian. Lecz zmiany Spider-Mana autorstwa Feige, które podpisuje nazwiskiem Wattsa, nie są w naszej ocenie dobre. Więc po co zmieniać coś esencjonalnego dla bohatera, skoro nie masz nic ciekawego od siebie w zamian? Nolan obdzierając Batmana z geniuszu i komiksowości dał w zamian psychologię postaci w przyziemnej wersji, miał swój pomysł. W MCU postanowili zamiast tego co najlepsze w bohaterze, dać to swój pomysł. Proszę bardzo, ich prawo. Ale to co dali, czyli recykling Iron Mana zmieszany z klimatem młodzieżowek Disneya sprzed dekady, nie jest dla mnie dobre, i jak widać po forum, nie tylko dla mnie. Nie będę się po raz 616-ty rozpisywać dlaczego nowa wersja Pająka jako fana jest zwykłym syfem. Zajrzyj do tematu FFH jeśli moja skrótowa odpowiedź jest dka Ciebie niewystarczająca.

Smuci mnie, że Cię to śmieszy.

Online Bender

Odp: Spider-Man Broken Home
« Odpowiedź #56 dnia: Śr, 11 Wrzesień 2019, 13:34:35 »
Przepraszam, że wymagam od filmu jakiejkolwiek dawki emocjonalnej, czy odrobiny artyzmu. Powinienem być dobrym Masówkarzem i śmiać się przez cały film.

Jestem ciekawy jak Masówkarze odebraliby takie komedie jak Kick-Ass czy Super? Bo na pewno śmialiby się bez umiaru na Superhero Movie. A w sumie po co ja wchodzę w takie tematy? Dla Masówkarza liczy się tylko MCU. To osoby co patrzą w przyszłość, nie znają historii. Patrzą dosyć selektywnie, widzę "DC takie mroczne". Gdyby wyjechać im z filmami Shyamalana, to popatrzeli by na Ciebie jak na debila. Mówimy w tej chwili o totalnym zepsuciu kina komiksowego, do którego przyczynił się Disney. Teraz cała nadzieja w DC i ich Jokerze. Loganowi nie udało się stworzyć alternatywnego trendu dla masówki, oby coś się ruszyło.

No ale w jakim sensie nadzieja. Na jakiś uniwersalny "obiektywny poziom artystyczny" filmów o superhero? Czy nadzieja na spełnienie konkretnie Twoich oczekiwań wobec tych filmów? Z tym gatunkiem można łatwo przesadzić w druga stronę, czego najlepszym przykładem są ekstremalnie pretensjonalne filmy Nolana, które dla mnie osobiście z komiksami maja niewiele wspólnego. Logan to samo, był żenujący w swojej pretensjonalności. To nie kino moralnego niepokoju tylko popkultura. Potem powstaja takie potworki jak incepcja i gimnazjalistom się wydaje, że obejrzeli dramat psychologiczny.
Tak czy inaczej, co widz to odbiór, i wcale to nie musi być "masówkarz", żeby nie zgadzął się z Twoją opinią. Po kij mi kolejny Spider-Man Raimiego? Był Amazing na którym otwierałem szeroko oczy bo wiedziałem dokładnie to samo origin story w podobnym tonie i raptem kilka lat później. Kompletnie niepotrzebny film. True, nie jestem jakimś mega fanem superhero, ale jeszcze raz, to nie tylko dla nich są te filmy.

Offline Adolf

Odp: Spider-Man Broken Home
« Odpowiedź #57 dnia: Śr, 11 Wrzesień 2019, 13:56:03 »
No ale w jakim sensie nadzieja. Na jakiś uniwersalny "obiektywny poziom artystyczny" filmów o superhero? Czy nadzieja na spełnienie konkretnie Twoich oczekiwań wobec tych filmów? Z tym gatunkiem można łatwo przesadzić w druga stronę, czego najlepszym przykładem są ekstremalnie pretensjonalne filmy Nolana, które dla mnie osobiście z komiksami maja niewiele wspólnego. Logan to samo, był żenujący w swojej pretensjonalności. To nie kino moralnego niepokoju tylko popkultura. Potem powstaja takie potworki jak incepcja i gimnazjalistom się wydaje, że obejrzeli dramat psychologiczny.
Tak czy inaczej, co widz to odbiór, i wcale to nie musi być "masówkarz", żeby nie zgadzął się z Twoją opinią. Po kij mi kolejny Spider-Man Raimiego? Był Amazing na którym otwierałem szeroko oczy bo wiedziałem dokładnie to samo origin story w podobnym tonie i raptem kilka lat później. Kompletnie niepotrzebny film. True, nie jestem jakimś mega fanem superhero, ale jeszcze raz, to nie tylko dla nich są te filmy.

Czyli twierdzisz, że eksperymenty są niepotrzebne? Widzę, że jak film stara się pokazać jakieś emocje, to od razu "pretensjonalny". Zobaczyliśmy już wizję superbohaterstwa w wykonaniu Mangolda czy Nolana. A nie chciałbyś żeby tematem zajęli się tacy twórcy jak Tarantino, Jarmush, czy chociażby Spielberg? Sam widzisz, że The Amazing Spider-Man był odtwórczy. Nie widzisz, że filmy z MCU to schemat?

Online Bender

Odp: Spider-Man Broken Home
« Odpowiedź #58 dnia: Śr, 11 Wrzesień 2019, 14:12:40 »
Czyli twierdzisz, że eksperymenty są niepotrzebne? Widzę, że jak film stara się pokazać jakieś emocje, to od razu "pretensjonalny". Zobaczyliśmy już wizję superbohaterstwa w wykonaniu Mangolda czy Nolana. A nie chciałbyś żeby tematem zajęli się tacy twórcy jak Tarantino, Jarmush, czy chociażby Spielberg? Sam widzisz, że The Amazing Spider-Man był odtwórczy. Nie widzisz, że filmy z MCU to schemat?

Nie powiedziałem, że są niepotrzebne. Ale robienie z filmu SH zwykłego akcyjniaka, jak u Nolana to nie jest żaden eksperyment. W TDK czy Loganie prawdziwych emocji poza patosem doznałem niewiele. Więcej już widziałem ich w X-Men, w całkiem w całkiem dobrej proporcji w kontekście komiksowego świata. Tarantino? Nie, bo zobaczyłbym film Tarantino a nie SH, dlatego zamarłem na wieść o Star Trek. No ale zobaczymy. Jarmush? Nie te lata już. Spielberg? Obawiałbym się, że na końcu powiewałaby amerykańska flaga. Natomiast chętnie zobaczyłbym film superhero np w reżyserii Jonathana Glazera,  Lanthimosa czy ewentualnie Denisa Villeneuve. Więc nie mówię absolutnie nie eksperymentom. Owszem, filmy MCU to schemat i dlatego film mi się nie podobał, bo to był słaby film, a nie dla tego, ze nie był wierny komiksowi. Przy okazji, czy to nie jest jeszcze większy schemat?

Online Gazza

Odp: Spider-Man Broken Home
« Odpowiedź #59 dnia: Śr, 11 Wrzesień 2019, 14:39:22 »
Smuci mnie, że Cię to śmieszy.
Zupełnie niepotrzebnie. Nie śmieszy w sposób szyderczy, bardziej rozweselają mnie te zarzuty.
Pozdrawiam! :)