Autor Wątek: „Skywalker. Odrodzenie” [SPOILERY]  (Przeczytany 9423 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Bender

Odp: „Skywalker. Odrodzenie” [SPOILERY]
« Odpowiedź #180 dnia: Cz, 19 Marzec 2020, 10:09:58 »

+ fajny koncept na plot na końcu filmiku.

Dragonball - Lepiej późno niż wcale! 10/10

Odp: „Skywalker. Odrodzenie” [SPOILERY]
« Odpowiedź #181 dnia: Pn, 23 Marzec 2020, 19:51:24 »
Colin Trevorrow zadziwił świat gwiezdnowojennych fanów, wprowadzając do ich świadomości masę mindfuckowskich informacji, co według niektórych entuzjastów po premierze kinowego "Epizodu IX" Star Wars wdrożyło totalną przepaść w ich gusta - ten starwarowski receptor oczekiwań; przepaść między tym, co mogłoby być zawarte w tym filmie, a tym, co rzeczywiście się tam znalazło. Patrząc się na concept arty Trevorrowa oraz niezaakceptowany scenariusz "Epizodu IX" reżysera, trudno nie unosić brwi ze zdziwienia, nie wyjść siebie, czy nie zbierać szczęki z podłogi, gdy ma się świadomość, że coś takiego ,,przeszło nam koło nosa"! Na plugawość Dartha Sidiousa! Dlaczego?!

Największe, dobijające - w takim stylu jak pisałem wyżej - wrażenie, z concept artów do niestety niezrealizowanego "Epizodu IX" Star Wars wywarły na mnie następujące grafiki:

1) Nowa klasa gargantuicznych, wyglądających jak uzbrojone "Miasto w Chmurach" z kinowego "Epizodu V" Star Wars, Super Niszczycieli? Czy aby na pewno? Zakładając, że byłby to rzeczywiście tak mocarnie zbudowany i funkcjonujący ,,statek-potwór", a nie coś innego, zastanawiać może to, czy jako potężny, niezrównany okręt Najwyższego Porządku mógłby on być tylko jednym ,,egzemplarzem", czy wręcz przeciwnie, funkcjonować jako kilka rozlokowanych niczym ,,statki Matka" z "Dnia Niepodległości (1996)" nad najważniejszymi metropoliami Galaktyki, mega okrętów?



2) Pochodząca/y z rasy/gatunku Zeffo, ponoć potęgą przewyższająca/y wszystkich Sithów żyjących do tej pory, kapłan/ka czy też mistrz/yni Ciemnej Strony Mocy, Tor Valum, również wygląda obiecująco. Postać ta wpisywałaby się w klimat tego, co wyobrażał sobie Trevorrow, pracując nad "Epizodem IX".


"Star Wars: Episode IX. The Rise of Skywalker", dawno już za nami. Niedługo film zadebiutuje w wersji zapisu dyskowego: Blu-Ray, DvD, 4K Blu-Ray; w Polsce pudełkowe wydania "Epizodu IX", na sklepowe półki, trafią gdzieś w okolicy przełomu kiwetnia/maja 2020 roku. Ponoć książkowa adaptacja obrazu J.J. Abramsa wyjaśnia to, jak Imperator przeżył upadek w głąb szybu reaktora II Gwiazdy Śmierci pod koniec filmu, "Powrotu Jedi", gdy Vader w przypływie ostatnich sił, wyrzucił go za barierki w głębiny szybu właśnie. Książka rzekomo tłumaczy to tym, że
Spoiler: PokażUkryj
Imperator przeczuwał zdradę Vader’a i postanowił opracować sposób na oddzielenie duszy od ciała.

,,Plagueis nie zdołał uchronić się przed śmiercią. Ale Sidious, widząć rodzące się światło w umyśle swojego ucznia, przygotowywał się na zdradę przez lata. Gdy spadał, użył Ciemnej Strony Mocy i opuścił ciało, aby ukryć się w specjalnym miejscu, które przygotowywał już od jakiegoś czasu. Jego ciało było martwą, pustą skorupą na długo przed tym, jak uderzyło o dno szybu. Jego umysł zaś przyzwyczajał się już do nowego ciała – słabego, lecz na szczęście tymczasowego."

Niesamowite, ale i dziwne, aby - jeśli to ostateczna prawda - dowiadywać się o tym z książkowej adaptacji "Epizodu IX"!

Offline sum41

Odp: „Skywalker. Odrodzenie” [SPOILERY]
« Odpowiedź #182 dnia: Pn, 23 Marzec 2020, 20:10:38 »
Aktorka majaca grac Ashoke nie jest krystalicznie dobra i juz bol dupy sie zaczal bo kogos tam gnembila jak James Gunn ktory odbyl pokute na wygnaniu i znow moze robic dolary dla najwspanialszego Disneya...
Jak to jest ze samoloty teraz nie latają a na moim niebie jest obecnie 13 smug niby kondensacyjnych?

Offline Kot Tip-Top

Odp: „Skywalker. Odrodzenie” [SPOILERY]
« Odpowiedź #183 dnia: Pt, 27 Marzec 2020, 23:46:03 »
Bym kłamał jakbym powiedział, że film mi się źle oglądało. Jakaś atmosfera była, C3PO mnie bawił (czy ogólnie humor) i nawet niektóre sceny akcji były fajne... Jakoś ciężko nie czuć podekscytowania, gdy Lando się odwraca i widzi, że cała galaktyka się zleciała im pomóc.

Nie zmienia to faktu, że jestem zmuszony ocenić go najniżej ze wszystkich nowych części bowiem film był jak taka parada olewania wszystkiego czego budowały cześniejsze części i tylko wprowadzania mętlik. "Przebudzenie mocy" nawet lubię, "Ostatni Jedi" średnio ale tu niestety reżyser tego pierwszego zachował się jakby chciał dowalić temu drugiemu.


Gdzie te dzieci z mocą zamiatające podłogę? Nie ma... Śmierć Imperatora w "Poworice Jedi" - a nie, nagle sobie żyje i ma się dobrze. Ta nowa trylogia to trochę jak oglądanie filmu, który w ostatnim akcie zapomina o zasadach które sam ustawił... tylko w kontekście trylogii a nawet dziewięciologii (nie wiem jakie na to jest słowo) to solidny środkowy palec.

No i jeszcze takie głupotki Finn ma coś powiedzieć Rey... nie dowiadujemy się. Nagle dowiadujemy się, ze Lando ma zabrać tą nową amazonkę pomóc odkryć jej przeszłość... czemu? Po co? Co ona nas obchodzi? I cała masa innych rzeczy, które ponoć są dopowiedziane w nowelizacjach czy zostały pocięte tylko po co zostawiać je w filmie w ogóle?

Pewnie nie mówię nic odkrywczego ale chyba to właśnie montaż jest największym wrogiem filmu, bo gdzieś po drodze wywalili lawinę ważnych kwestii i motywacji dla postaci i pewnie by to nie wadziło jakby dali sobie trochę więcej czasu, na spokojnie przeanalizowali co mają, może zrobili kilka dokrętek i jakoś ulepili z tego lepszą wersję filmu. Zakładam, że z materiałem który mieli by się dało. Ale niestety dead-line goni dead-line i w którymś momencie już się nie myśli, że mają filmy które miliardy fanów obdarzyło przez lata miłością i mają jakieś dziedzictwo co reprezentują... tylko trzeba jak najszybciej skończyć produkt.

Może jakby Disney nie uparł się, że nowe części muszą wychodzić równo co dwa lata i podeszli do sprawy na spokojnie... tak mamy potłuczoną trylogię, której części są indywidualnie lepsze (moim zdaniem od prequeli) ale wprzeciwieństwie do nich nie zgrywają się w całość... szkoda. 


Odp: „Skywalker. Odrodzenie” [SPOILERY]
« Odpowiedź #184 dnia: So, 28 Marzec 2020, 16:47:21 »
Przyszłość "Gwiezdnych Wojen", tak znanej, wręcz rozchwytywanej marki, będącej niczym Ojciec Chrzestny dla popkultury, nie jest pewna pod względem tego, co moglibyśmy my jako fani Uniwersum Star Wars za wiele lat dostać. Jednakże o jej ogólny los nie powinniśmy się martwić - wygląda to na tyle stabilnie, że przez multum pokoleń w przód "Gwiezdne Wojny" absolutnie niewzruszone niczym szczególnym będą ,,działać" i zapewniać masom popkulturowych entuzjastów konkretnej rozrywki i niezapomnianych fantastycznych wrażeń. "Lucasfilm Ltd." miało niebagatelny wkład w przyszłość korporacji Marvela, której w latach 70-tych XX wieku, niestety, nie wiodło się dobrze: George Lucas uratował Dom Pomysłów Stana Lee, poprzez zamówienie w Marvelu linii/cyklu komiksów - jeśli się nie mylę - promujących nadchodzący film Lucasa (albo tuż po, jego premierze) pt. "The Star Wars". Najgorsza jednak, dla nas miłośników gwiezdnowojennego Uniwersum, będzie przerwa w produkcji jego kolejnych głównych filmów (Spin-Offów lub kolejnych kinowych Epizodów czy czegoś innego - pod względem gatunku obrazu i samych koncepcji z serca Star Wars), tworzących Kanon Uniwersum; miejmy nadzieję, że nie będziemy żyć w świecie, w którym trwać będzie "Nowy Nowy Kanon" itp. "The Rise of Skywalker", na przykład, wprowadził jeszcze większe niż dotychczas, zamieszanie w zbiorowości fanów Star Wars. Obecnie trwają zażarte dysputy, jak na Forum Romanum, w związku z tym, że J. J. Abrams rzekomo ukrył w kinowym "Epizodzie VII" Star Wars powrót Imperatora - jedna z hipotez głosi, że słowa w filmie tym wypowiedziane przez Snoke'a, mówiącego ,,Coś się przebudziło(...)" dotyczyły regeneracji sił ocalałego Dartha Sidiousa i jego powrotu w samo serce wydarzeń Galaktyki. Brzmi to wysmakowanie i mocno wprawiająco w... osłupiającą konsternację. Jednak, czy aby na pewno takie rozmowy i spekulacje pośród społeczności fanów Uniwersum mają teraz sens?

Offline John

Odp: „Skywalker. Odrodzenie” [SPOILERY]
« Odpowiedź #185 dnia: So, 28 Marzec 2020, 17:26:15 »
Aktorka majaca grac Ashoke nie jest krystalicznie dobra i juz bol dupy sie zaczal bo kogos tam gnembila jak James Gunn ktory odbyl pokute na wygnaniu i znow moze robic dolary dla najwspanialszego Disneya...

James Gunn w swoim filmie przedstawił gwałt na mężczyźnie jako coś zabawnego, gdyby sytuacja była odwrotna krzyk i awantura w mediach byłaby jak huragan. Oczywiście słuszna - pokazywanie humorystycznie gwałtu jest niegodne i obrzydliwe. Wpisuje się to jednak w merytoryke dzisiejszego Hollywood, w którym można robić mężczyznom wszystko, a konsekwencje przychodzą tylko gdy ktoś skrzywdzi kobietę.

Lubię Gunna, jest z niego sympatyczny chłop, ale fajnie by było jakby ktoś wyciągnął mu rzeczoną scenę z filmu "Super" i poprosił o przeprosiny za jej wydźwięk, zamiast zajmować się jakimiś twitterami na których robił sobie jaja. Zwolnienie Gunna przez twitty sprzed lat było kompletną pomyłką.

Offline Cringer

Odp: „Skywalker. Odrodzenie” [SPOILERY]
« Odpowiedź #186 dnia: Nd, 29 Marzec 2020, 16:09:13 »
animowana wersja epizodu IX który nigdy nie powstał

Odp: „Skywalker. Odrodzenie” [SPOILERY]
« Odpowiedź #187 dnia: Nd, 05 Kwiecień 2020, 11:03:12 »
Poniżej, w tej jakże specyficznej grafice zarysowuje się całe piękno Steelbooka wydania Blu-Ray filmu "Star Wars: Episode IX. The Rise of Skywalker". Piękne, jednakże baśniowo-mroczne barwy (mocno disneyowskie, a nie te jakoby kojarzone z Lucasfilm Ltd.) opakowania steelbookowskiego Blu-Raya, na pewno kuszą fanów Uniwersum, zachęcając do kupna tak wydanej wersji filmowego finału Sagi Skywalkerów! I ja należę akurat do tego grona gwiezdnowojennych nerdów, którzy tak dopieszczonego, kreacją grafiki wytłuszczającej ,,ostateczność starcia sił dobra i zła", Steelbooka opcji Blu-Ray "Skywalker Odrodzenie", będą mieli w swojej kolekcji! Rzecz niesamowita... I weź tu czekaj jeszcze ponad miesiąc do premiery wydania! Można się złożyć o nie wiadomo co, że w dodatkach i różnych extra scenach - czyli materiałach zamieszczonych na osobnym dysku Blu-Ray wydania Steelbooka - znajdą się takie smaczki, jak wycięte ujęcia z kinowego Epizodu IX, w których odrodzony Imperator zdradza albo Rey, albo Kylo Renowi, to jak przetrwał upadek wgłąb szybu reaktora II Gwiazd Śmierci podczas Bitwy o Endor, i czy jest fizycznie sobą, czy swą niematerialną formę organizmu przechowuje akurat w ciele jednego z klonów, do którego obecnie ekstrahował swą jaźń, w którym to przebywa Kto wie, co przygotuje dla miłośników Nowego Kanonu Gwiezdnych Wojen takowa opcja wydania Blu-Ray?! Sam film, to małe piwo, ważniejsze są dodatki i liczne rozszerzenia.


Offline Bender

Odp: „Skywalker. Odrodzenie” [SPOILERY]
« Odpowiedź #188 dnia: So, 11 Kwiecień 2020, 19:56:26 »
Bezlitosne (w formie i treści) i bardzo zabawne.

Dragonball - Lepiej późno niż wcale! 10/10