Autor Wątek: „Skywalker. Odrodzenie” [SPOILERY]  (Przeczytany 11429 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline death_bird

Odp: „Skywalker. Odrodzenie” [SPOILERY]
« Odpowiedź #165 dnia: Śr, 22 Styczeń 2020, 21:24:10 »
jestem w zupełnie innej sytuacji, którą mozna by porównać do kogoś, kto obejrzał 5-6 odcinków wiedźmina, wie co jest w ostatnich dwóch i nie jest w stanie się zmusić do ich obejrzenia, bo to, co do tej pory widział było zbyt daremne.

Ten tok myślenia zdecydowanie do mnie przemawia. :)
Tylko:
I po co było oglądać którykolwiek z odcinków wiedźmina?  ;D
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Odp: „Skywalker. Odrodzenie” [SPOILERY]
« Odpowiedź #166 dnia: Cz, 23 Styczeń 2020, 12:14:04 »
Jak pewnie wiecie, albo może i nie, skoro entuzjazm wobec filmu "The Rise of Skywalker" nie jest szczególnie wyrazisty i wysoki, i w tym filmie John Williams miał swoje skromne cameo. Jeśli mnie pamięć nie myli wystąpił on w roli niespodziewanej, jak na światowej sławy kompozytora muzyki filmowej: barmana zwanego Oma Tres, spotkanego przez ekipę Rey i Finna w barze na Kijimi. Oma Tres jest niczym innym jak anagramem do słowa ,,Maestro"; a że Pan Williams jest maestro cudownie, barwnie i lrycznie komponującym muzykę i dyrygującym orkiestrą, to wiemy dość dobrze.

Spoiler: PokażUkryj


A, co w ogóle "Wiedźmin" ma wspólnego ze "Star Wars: Episode IX. The Rise of Skywalker"? Rozumiem, że w ten sposób rozwijamy tok rozmowy w tym obszarze tematycznym, co fajnie nakręca aktywność gwiezdnowojennego fandomu. Lecz, czy nie jest to zbyt duże ,,odejście od tematu"?

Offline stachel

Odp: „Skywalker. Odrodzenie” [SPOILERY]
« Odpowiedź #167 dnia: Pt, 24 Styczeń 2020, 00:19:02 »
Wiedźmin z ep9 na jedną wspólną rzecz: oba mogłyby być lepsze. Tylko w przypadku Wiedźmina wystarczy przeczytać książki i wiadomo o ile lepsze ;)

Online xanar

Odp: „Skywalker. Odrodzenie” [SPOILERY]
« Odpowiedź #168 dnia: Pt, 24 Styczeń 2020, 00:25:26 »
Jest jeszcze drobna różnica, Netflix ogłosził, że Wiedźmin jest najlepszym ich serialem (ma największą oglądalność wśród wszystkich pierwszych sezonów), czego nie można powiedzieć o "The Rise of Palpatines"

Offline stachel

Odp: „Skywalker. Odrodzenie” [SPOILERY]
« Odpowiedź #169 dnia: Pt, 24 Styczeń 2020, 00:35:42 »
Tylko w przypadku Netflixa to nie jest imo jakiś wielki sukces. Ile do tej pory mieli seriali, które opierały się na światowej, dobrze rozpoznawalnej marce? Ile z nich miało premierę w ciągu ostatnich 2-3 lat, gdzie zauważalny jest spory rozwój VOD?

Online xanar

Odp: „Skywalker. Odrodzenie” [SPOILERY]
« Odpowiedź #170 dnia: Pt, 24 Styczeń 2020, 00:41:46 »
Jeżeli Wiedźmin nie jest jakimś wielkim sukcesem Netflix'a, to czym jest The "Rise of Palpatines" dla Star Wars  :)

Offline stachel

Odp: „Skywalker. Odrodzenie” [SPOILERY]
« Odpowiedź #171 dnia: Pt, 24 Styczeń 2020, 02:14:01 »
Tym samym co Powrót Jedi dla Star Wars - przynajmniej patrząc na box office.
ep4: $775,398,007
ep5: $547,969,004
ep6: $475,106,177

Jak już na coś narzekać to na Solo, który przy takim samym budżecie jak ep9 zarobił tylko $393,151,347.

Online xanar

Odp: „Skywalker. Odrodzenie” [SPOILERY]
« Odpowiedź #172 dnia: Pt, 24 Styczeń 2020, 08:35:04 »
To jeszcze sobie porównaj jakie budżety miały miały tamte filmy w porównaniu do tych co teraz są.

"Revenge of the Sith" zarobiło $850,035,635 z prawie dwa razy mniejszym budżetem niż "Rise of Palpatines"

Co tu drążyć, w tej marce jest potencjał żeby zarabiało tyle co Avengers, tylko trzeba kompetentnych ludzi pozatrudniać.

Offline misiokles

Odp: „Skywalker. Odrodzenie” [SPOILERY]
« Odpowiedź #173 dnia: Pt, 24 Styczeń 2020, 10:44:49 »
Tylko w przypadku Netflixa to nie jest imo jakiś wielki sukces.
To jest wielki sukces. Wpływy z abonamentu są wpływami bez znaczenia czy serial jest oparty na rozpoznawalnej marce czy nie. Ponadto sukces zawdzięcza Grze o Tron, po której zakończeniu widać wielki głód serialowego high-fantasy w społeczeństwie.

Online xanar

Odp: „Skywalker. Odrodzenie” [SPOILERY]
« Odpowiedź #174 dnia: Pt, 24 Styczeń 2020, 11:26:42 »
Nie wiem czy bardziej dzięki grą, jakby nie zrobili takiego takiego W3 to nie wiem czy ktoś sięgnąłby po serial jakiegoś kolesia z wąsem z Polski.

Offline Cringer

Odp: „Skywalker. Odrodzenie” [SPOILERY]
« Odpowiedź #175 dnia: Pt, 24 Styczeń 2020, 16:10:14 »
bardzo fajny opis epizodu IX Dual of the Fates z użyciem oryginalnych koncept artów Fabuła jak w filmiku który wcześniej podesłałem ale konceptarty pozwalają lepiej zobaczyć co twórcy mieli na myśli.

Odp: „Skywalker. Odrodzenie” [SPOILERY]
« Odpowiedź #176 dnia: Pt, 24 Styczeń 2020, 23:30:07 »
"Duel of the Fates", czy jakkolwiek inaczej brzmiący tytuł "Epizodu IX" Star Wars - filmu, który powinien być jedyny, ostateczny, a nie z dżyliardami możliwych rozwiązań, poprawianiem scenariusza po tysiąckroć podczas pracy na planie zdjęciowym, to mnie w ogóle nie przekonuje. Fakt, koncepty scenopisu Colina Trevorrowa, ,,oh mein Gott!", wyglądają obłędnie do potęgi entej! Jednak, jak wspominałem w postach wyżej, w tym wątku tematycznym, gdyby teraz "Duel of the Fates" było tym, co zostałoby przełożone na kinowy ekran w formie "Epizodu IX", a co widzielibyśmy w grudniu 2019 roku w kinach na całym świecie, prawdopodobnie tak samo reagowalibyśmy na ,,rewelację", którą byłby ujawniony scenariusz Epizodu IX od J. J. Abramsa, z tytułem "The Rise of Skywalker", nad którym nasze trzewia drżałyby ze strachu, a my zastanawialibyśmy się, co się za tym wszystkim kryje... Ach, te spekulacje. Nie zostawią teraz na "Disney/Lucasfilm Ltd." suchej nitki.

Niedługo wybieram się na seans nr 3 filmu "The Rise of Skywalker". Podczas projekcji będę starał się jeszcze bardziej poukładać sobie niektóre ,,niepoukładane" w Epizodzie IX wątki, historie, koligacje itp., co pozwoli mi finalnie na jeszcze szerszy odbiór całej treści obrazu.  ;D


Offline Bender

Odp: „Skywalker. Odrodzenie” [SPOILERY]
« Odpowiedź #177 dnia: So, 14 Marzec 2020, 08:15:15 »
Mamy połowę marca. Na świecie TROS zarobił niewiele więcej niż Rogue One a w Stanach nawet mniej. Disney ma o czym myśleć.
Prison Pit - Bez znieczulenia xD 8/10

Odp: „Skywalker. Odrodzenie” [SPOILERY]
« Odpowiedź #178 dnia: So, 14 Marzec 2020, 13:14:09 »
Mamy połowę marca. Na świecie TROS zarobił niewiele więcej niż Rogue One a w Stanach nawet mniej. Disney ma o czym myśleć.

"Disney" zarobkami z globalnej sprzedaży biletów na film "Star Wars: Episode IX. The Rise of Skywalker" zanadto nie musi się martwić. No bo, po co - korpoludki z "Disney/Lucasfilm Ltd." wydali około 250 mln dolarów am. na budżet "The Rise of Skywalker", a zarobili na dziele tym 4 razy tyle. Chłodna kalkulacja i pragmatyzm godny Thanosa każą podświadomie tym gigantom kina rozrywkowego, z tego faktu być na swój sposób ,,ekonomicznie" zadowolonym.

Na sithowskie, mistycznie żłobione Holocrony, uwaga i może słuszna "Benderze", faktycznie, "Epizod IX" i "Łotr 1" uzyskali - każdy z osobna - podobny wynik w końcowym podsumowaniu swojego zestawienia Box Office. Włodarzom korporacji, w związku z potwornie napiętą sytuacją pandemii Koronawirusa na świecie, bardziej leży na sercu to, jak wykaraskać się ze strat finansowych, które potentatów kinowego sektora rozrywki już niedługo czekają. Zbliżają się one coraz większymi krokami... Idą przez ten disneyowski stumilowy las, oj idą... Niestety brak emisji swych produkcji na świecie w odpowiednich dla finansowego zysku terminach, do czego dodajmy jeszcze zamykanie kin, będzie dla "Disney'a" i innych filmowych korporacji, których obecna nieciekawa sytuacja tak samo na równi dotyczy, ciężkim koszmarem apokalipsy, z którego Wytwórnie i Studia będą musiały wyjść w miarę cało. Dla fanów Uniwersum "Gwiezdnych Wojen" pandemia Koronawirusa, można by rzec, nie byłaby najgorsza w skutkach - w tym sensie, że właśnie skończono prace na planie zdjęciowym drugiego sezonu "The Mandalorian"; samemu nagranemu materiałowi, serialu pozostał tylko proces postprodukcji, i może jakieś za kilka miesięcy realizowane dokrętki. "Disney/Lucasfilm Ltd." nie pracują obecnie nad czymś większym w materii kina rzecz jasna, czego by w tym roku widzowie nie obejrzeli.

Bądźmy dobrej myśli, a Wam forumowicze życzę zdrowia!

Offline John

Odp: „Skywalker. Odrodzenie” [SPOILERY]
« Odpowiedź #179 dnia: Pn, 16 Marzec 2020, 17:52:31 »
Większość filmu mnie nie zaangażowała. Wszystko co z Kylo Renem zawsze odbieram jako te bitą śmietanę na serniku, uwielbiam postać i Adama Drivera. Zabrakło mi odpowiedniego wyważenia podniosłości i kontynuowania wątków, jak np. pochodzenie Rey Palpatine, miałem wrażenie jakby to był odcinek serialu, finał sezonu, a nie zwieńczenie "ważnej" dla uniwersum trylogii. Dziwne mam podejście do tego filmu, z jednej strony określenie "nic wciągającego" jest uczciwe względem Rise of Skywalker, z drugiej bardzo mi się podoba że Kylo poszedł drogą której od niego oczekiwałem. Ale za mało tu było sosu, za szybko wszystko się działo.

W średnim filmie było kilka świetnych pomysłów, i to mnie irytuje. Rozwiązanie pochodzenia Rey, mimo że pokazane na szybko, jest magiczne. Rey wybrała, kim chce być, nie pozwoliła by pochodzenie ją określało, i jest to przesłanie wartościowe, pasujące do loru Gwiezdnych Wojen. Dla jednych "I am Rey Skywalker" było żałosne i wymuszone, dla mnie bardzo ważne. Bo czy nie podobną drogą zmierzał Luke? Również nie pozwolił, by pochodzenie i błędy przodków go określały. Historia zatoczyła koło, choć nie do końca tak samo.

Obawiałem się że koniec Kylo będzie 1:1 kopią ostatniego tchu Vadera. Jestem zadowolony, że potrwało to dłużej, przewartościowanie spraw przez Bena i świadomy, przemyślany wybór drogi którą poszedł. Jednocześnie się poddał, w każdej kwestii, jak i w żadnej. Oparł się mrocznej stronie która nim kierowała, i przestał walczyć z dziedzictwem rodziców, zaakceptował obie wersje siebie i ruszył z całym bagażem do przodu. Czuć było wyzwalające uczucie honorowego kamikadze.

Rian Johnson nakręcił dobry i odważny dla mitologii film, który okazał się zbyt niesforny dla gwiezdno-wojennych purystów, krzyki i piski rozpoczęły się, by wrócić do sprawdzonej klasyki. Więc ją dostaliście, Abrams zepsuł wątki które miały potencjał na bycie znacznie lepszymi. Film był bezpieczny jak Przebudzenie Mocy. Cieszę się, że dostałem chociaż te kilka świetnych pomysłów - zakończenie wątku Rey i Kylo, w tym wciąż przeciętnym filmie. Nie był to tak dobry film jak mógł być, ale dla mnie - godnie zakończył ten etap.

Teraz skończmy już męczyć wszystko co związane ze Skywalkerami, i skupmy się na nowych postaciach, jak Mandalorian. PS: Lando sprawiał wrażenie jakby go wyciągnięto siłą z emerytury i wydano rozkaz "ratuj jakoś film".