Autor Wątek: Seriale DC od The CW  (Przeczytany 11509 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline John

Seriale DC od The CW
« dnia: Nd, 10 Luty 2019, 13:24:55 »
Postanowiłem założyć wątek dla tych seriali osobno, skoro wszystkie na stacji CW wchodzą w skład przenikajacego się świata (światów) podobnie jak seriale Marvela na Netfliksie. W skład tego serialowego uniwersum wchodzą takie show jak Legends of Tomorrow, Black Lightning, Supergirl, Flash, Green Arrow, a niedługo dołączy do nich także Batwoman. Jakoś tych seriali jest raczej sinusoidą, raz idzie im lepiej, raz gorzej. Na pewno największą zabawą dla widzów lubiących komiksowe glupotki są coroczne crossovery, które zbierają większość egzystujacych w tym świecie bohaterów i stawiają przed bardziej globalnym zagrożeniem. Najwyższy poziom moim zdaniem trzyma Black Lightning a zdecydowanie najniższy Supergirl, która już dawno zatraciła budowanie fabuły nad polityczną propagandę. Początkowo Arrow było moim ulubionym serialem z tego świata, dopóki nie pozbyto się poważnego klimatu w stylu Bourne'a i świetnych scen akcji na rzecz absurdalnych romansów, supermocy, i telenoweli. Z nadzieją patrzę na nadchodzącą Batwoman, by nie wyszła z tego serialu kolejna propagandowa tuba.

Offline SawiK

Odp: Seriale DC od The CW
« Odpowiedź #1 dnia: Nd, 10 Luty 2019, 16:03:34 »
Ja juz odpadlem z tego serialowego swiata CW. Obejrzalem tylko tegorocznego crossa-chyba ze wzgledu na powrot Flasha z serialu lat 90tych. Po obejrzeniu ciesze sie ze nie oglądam juz nic z CW. Odpadlem jakos na 5tym sezonie Arrow i po 3cim Flashu, ledwo przemielilem 1sezon LoT i SG a w BL nawet nke wchodzilem :/ Batwoman po tym wystepie w Arrowersum nie zapowiada sie na nic wzglednie ciekawego, takze dalej jestem na nie. A kiedys tak dobrze sie bawilem ogladajac Smallville :) Cóż zostaje czekac na kolejny crossover gdyż zacna ma nazwe ;)

Odp: Seriale DC od The CW
« Odpowiedź #2 dnia: Pn, 18 Luty 2019, 15:54:15 »
W "Arrowverse" dzieje się na prawdę sporo. Nie wiem czemu fani serialu, czy ogólnie rzecz biorąc sympatycy serialowego Uniwersum od "CW", i forumowicze zarazem, zaczynają z lekka narzekać na strukturę tego adaptującego rzeczywistość komiksową "DC" Uniwersum.  I tak przykładowo, "Flash" na tle "Supergirl" wprost błyszczy, ba, wypada ,,oskarowo", lecz mimo to "Supergirl", aż tak źle się nie ogląda - temu dziełu trzeba ,,liftingu" i obrania właściwych torów fabularnych, a na to jest za późno. "Arrowverse" zmierza do tasiemcowatości; osnowę jego seriali można by zamknąć w dwóch, góra trzech sezonach, przy założeniu po 22-24 odcinki na sezon dla każdej z produkcji. Nie wiem co się dzieje w "Arrow"; pamiętam, że z moim zaangażowaniem w to widowisko, stanąłem na 14 odcinku pierwszego sezonu. Przy "Arrowverse" trzyma mnie jedynie "Flash", poniekąd "Supergirl" i "DC's Legends of Tomorrow" - głównie ze względu na sam fakt, iż są to adaptacje narracji obrazkowych "Uniwersum DC".

Ostatnio emitowany epizod serialu "The Flash": "Cause and XS" - s05e14 - potwierdził dobrą passę w jakiej znalazła się ta produkcja. Oś Czasu - czyli mówiąc inaczej ,,czasoprzestrzeń" stała się w "Arrowverse" bardziej plastyczna niż można było początkowo, przez 4 pierwsze sezonu "The Flash", przypuszczać. Skoro Nora stworzyła "Cykadę", a Eobard Thawn pociąga za sznurki, pragnąc ostatecznie zlikwidować nowego wroga Flasha, co powodowałoby wymazanie Nory a.k.a ,,XS" z Osi Czasu, czyli Barry Allen poczułby podwójny, cierpki, wewnętrzny ból stając się pozbawionym dwóch Nor (Córka i matka) psychicznym truchłem, to coraz dziwniejsze, odkrywane na temat struktury linii czasu i wpływającego na samą czasoprzestrzeń "Speedforce", fakty, miałyby sens. Epizod "Cause and XS" wyłonił ciekawą i bardzo ważną dla dalszych losów "Arrowverse" modyfikację zjawiska ,,pętli czasowej". Jedyną zagwozdką w tej kwestii pozostaje to, czy Eobard z 2049 roku wiedział, że Nora ugrzęźnie w pętli przyczynowo-skutkowej przed tym, jak mu o tym powiedziała.  :o :o

Łukasz

  • Gość
Odp: Seriale DC od The CW
« Odpowiedź #3 dnia: Wt, 19 Luty 2019, 00:12:48 »
7 sezon Arrow pokazuje, że wystarczy zmiana showrunnera, czyli żegnaj Guggi ;p; i od razu mamy poziom naprawdę dobry, a momentami bardzo dobry. Ze słabszych odcinków naliczyłem tylko jeden. Reszta nie spada moim zdaniem poniżej 7/10. No i jest pomysł na flashbacki, a w tym przypadku flashwordy. Coraz bardziej historia z przyszłości intryguje i bardzo rozwija pewien wątek z początku 1. sezonu Legends of Tomorrow, gdy tytułowa drużyna trafiła do Star City z roku 2042. Najnowszy, czyli 13. odcinek obecnego sezonu Arrow pokazuje, że przyszłość zaczyna się ziszczać.

Offline stachel

Odp: Seriale DC od The CW
« Odpowiedź #4 dnia: Wt, 19 Luty 2019, 09:02:10 »
W Arrowverse to ja już próbuje doczekać tylko do Kryzysu na nieskończonych ziemiach i w sumie od tego eventu zależy czy rzucę to w diabły, czy będę dalej oglądać.
Arrow - 7 sezon faktycznie trochę wrócił z poziomem, ale dalej daleko mu do początków.
Flash - obecny sezon jest dobry, generalnie Flash w miarę trzyma poziom od pierwszego sezonu (albo to kwestia tego, że bardzo lubię tę postać)
LoT - gdyby nie Constantine to bym rzucił to już w diabły. Od czasu odejścia Ripa Huntera jest niestety coraz gorzej moim zdaniem
Supergirl - jak zawsze lubiłem ten serial to w obecnym sezonie nawet nie potrafię z głowy powiedzieć, kto jest antagonistą... Coś im nie wyszło

Offline John

Odp: Seriale DC od The CW
« Odpowiedź #5 dnia: Wt, 19 Luty 2019, 13:19:44 »
Cytuj
Supergirl - jak zawsze lubiłem ten serial to w obecnym sezonie nawet nie potrafię z głowy powiedzieć, kto jest antagonistą... Coś im nie wyszło
Jest nim propaganda polityczna :)

Offline SawiK

Odp: Seriale DC od The CW
« Odpowiedź #6 dnia: Cz, 07 Marzec 2019, 08:14:43 »
Smutna wiadomosc dla fanow serialu Arrow. Sezon 8 bedzie ostatnim. Prawdopodobnie bedzie 10 odcinkow i zniknie z anteny po zapowiadzianym Kryzysie.

Offline John

Odp: Seriale DC od The CW
« Odpowiedź #7 dnia: Nd, 10 Marzec 2019, 11:59:53 »
Serial nie był już w tej formie co kiedyś, choć ja nadal czuje do niego sentyment. Pierwsze trzy sezony były świetne, wartkie, odpowiednio wyważone sceny akcji, mroczne, z obyczajowymi. Potem przyszedł sezon 4 który zniszczył wszystko co najlepsze w tym serialu. Od początku 5 sezonu w końcu znowu skupili się na antagonistach bez mocy, co trochę podratowało te serię. Flash,Legends of Tomorrow, znudziły mnie dawno temu, choć wiem że je nadrobię, tak Arrow oglądam co tydzień od prawie 7 lat. Wolę bijatyki od bajek ;) żart.
« Ostatnia zmiana: Śr, 10 Kwiecień 2019, 00:16:18 wysłana przez John_ »

Odp: Seriale DC od The CW
« Odpowiedź #8 dnia: Nd, 10 Marzec 2019, 17:14:41 »
Na "Flarrow.pl" pojawił się krótki news podający względne, hipotetyczne wytłumaczenie sytuacji związanej z pojawieniem się Thawne'a w piątym sezonie "The Flash". Otóż ów mini-artykuł przytoczył wypowiedź użytkownika portalu Reddit:

,,Bardzo krótka teoria o tym, jak Eobard Thawne przetrwał / dopiero urodzi się w przyszłości.
 Stworzył on pozostałość czasową Eddiego Thawna, po tym gdy dowiedział się, że Wellsobard pożegnał się ze światem.
”.

A co ja o tym myślę?

Z Chaosu czasu narodził się... duplikat temporalny Reverse Flasha/Eobarda Thawne'a; nie chce mi się wierzyć, aby Thawne był tak potężny i miał aż tak stabilną wymagającą dużej energii i bycia - z perspektywy Thawne'a - w wielu miejscach na raz, kontrolę nad płynną, tj. plastyczną Osią Czasu, co perorował on sam wyniośle do ,,XS" w odcinku 14-tym 5-ego sezonu "The Flash". Jeśli Thawne rzeczywiście w jakiś wychodzący poza skalę możliwości ,,Speed Force" sposób kontroluje każdy aspekt rzeczywistości: zmuszając m.in. ,,XS" do cofnięcia się do przeszłości, aby pomogła Barry'emu w ,,Dniu Oświecenia" ,,The Thinkera" zniszczyć opadającego na Centrali City satelitę, przyczyniając się tym samym do wyłonienia się złowieszczego ,,Cykady" w postaci Orlina Dwyera, to odpowiedź na to, co kombinuje Eobard, i jak wytłumaczyć jego kontrolę nad Osią Czasu nie będzie taka prosta. Nie wiem, czy stworzenie duplikatu temporalnego swojej osoby przez Thawne'a, tak, jak zrobił to swego czasu Flash (bodajże w drugim sezonie, w okolicy finału konfrontacji z Zoomem), byłoby prawidłową odpowiedzią. Reverse Flash, i to mówiąc na poważnie musiałby mieć kontrolę nad sobą i swoim duplikatem czasowym, albo wiązać to wszystko przez ,,Speed force"; chyba że ,,Speed force" jest czymś jak kropla w oceanie, którym byłoby coś o wiele potężniejszego, co dawałoby ,,Speedsterom" bezgraniczną moc...

P.S. Odcinek, w którym Gorilla Grodd pojedynkował się z King Sharkiem - s05e15, czyli świeżo emitowany - wyglądał bardzo dobrze, w tym sensie, że wizualizacje tych postaci walczących ze sobą poruszały się płynnie po tle serialu. To była wymiana ciosów godna solidnego ,,łubu-dubu", jak pojedynek Kaiju, bo tak nawet porównał ,,nawalankę" tych monstrów Cisco.  8)

Odp: Seriale DC od The CW
« Odpowiedź #9 dnia: Pt, 22 Marzec 2019, 11:40:23 »
Post pod postem. Miałem już tak nie robić, ale w przypadku ostatnich odcinków, odpowiednio dla: 15-ego 4-ego sezonu Supergirl i dla The Flash: 17-ego 5-ego sezonu, zrobiłem wyjątek; jestem wręcz zmuszony podzielić się wrażeniami, ba tym specyficznym wydźwiękiem, z ostatnich epizodów seriali od "CW", bo to, co na przestrzeni ich czasu trwania się wydarzyło było wprost ,,mega-giga niesamowite".
Spoiler: PokażUkryj
W The Flash ginie Orlin Dwyer, w ostatnich minutach odcinka, a niektórzy z oglądających ów odcinek poczuli się pewnie, jakby dostali obuchem w łeb. Jako uzdrowiony przez lek na meta-gen i na gnieżdżące się w ciele cząstki ciemnej materii, Orlin, zdaje sobie sprawę z własnych błędów, które popełnił, lecz to nie powstrzymało bardzo agresywnej decyzji nazwijmy to Grace a.k.a ,,She Cicada", której finałem było zabicie Dwyera poprzez wbicie mu w plecy łamanej, podwójnej błyskawicy Cicady. Wszystko, co Dwyer robił, całą nienawiść do meta-ludzi, którą z siebie wylał, realizował z perspektywy zemsty, za to, co go spotkało: porażenie porcją ciemnej materii w wyniku rozbicia się satelity STAR Labszmieniło jego i jego siostrzenicy życie. Zmiana, której efekty były widoczne w emocjonalności i zachowaniu Dwyera w 17-tym odcinku, to nie już nie ten sam klasyczny, mrocznie charyzmatyczny "Cykada" z całego dotychczas emitowanego 5-ego sezonu; pełnoprawnym Cykadą została jego siostrzenica z przyszłości, co staje się zazębiającą się wokół problemu przyczynowo-skutkowego czasoprzestrzeni, zagwozdką. A dlaczego? Skoro Eobard Thawne nie ma kontroli nad ,,plastycznością Osi Czasu / Linii Czasu" i nie przewidział nadejścia drugiego Cykady z przyszłości, to ktoś musiał to jego czuwanie nad przebiegiem każdego zaplanowanego w przeszłości od 2049 roku wstecz, wydarzenia, naruszyć, albo jego samego kontrolować. O cholibka! Arroweverse idzie naprawdę w dobrym kierunku!

Równie niesamowicie i pikantnie fluktuowało zbiorowisko wydarzeń z 15-ego epizodu 4-ego sezonu SupergirlNa brodę Neptuna! W tych 45-ciu minutach pojawia się Lex Luthor, który w końcu uchyla rąbka tajemnicy ze swoich nie małych, wręcz genialnych, zdolności socjopatycznych: manipulacja ludźmi, przekonanie osób o tkwiącej w sobie dobroci, która jest kłamliwa, jadowita i fałszywa, oraz niezwykła inteligencja, którą wykorzystuje on, aby w wyszukany sposób odzyskać przywilej władzy i sprawowania kontroli tam, gdzie mu to będzie potrzebne, poprzez wykorzystanie leku swojej siostry, który uzdrowił jego organizm, tak, jak ocalił postrzelonego przez niego samego, zresztą, Jamesa Olsena. W taki oto wyzierający geniuszem podstępu i mistrzostwa w kalkulacji możliwości wroga, sposób, Lex ucieka z więzienia i rozpoczyna ,,podbój National City"... i nie tylko. Tak, jak w 15-tym odcinku 4-ego sezonu Supergirl wykreowano Luthora, tak  w ogóle powinno się to robić w adaptacjach komiksowych "Uniwersum DC". W tych czterdziestu-kilku minutach otrzymaliśmy iście komiksowy archetyp Lexa Luthora ! Niesamowite! Serialowe Arrowverse idzie naprawdę w dobrym kierunku.





Odp: Seriale DC od The CW
« Odpowiedź #10 dnia: Pn, 08 Kwiecień 2019, 13:11:11 »
I jak, oglądacie DC's Legends of Tomorrow , należące do Uniwersum serialowego DC, Arrowverse, od CW? Serial po zbyt długiej stazie i bezczynności w końcu powrócił na antenę wraz z 9-tym odcinkiem 4-ego sezonu. Nie zabrakło nietuzinkowego, charakterystycznego dla tej produkcji humoru, rozciągających jej fabułę, dodających zbyt dużą ilość wątków i interakcji postaci gagów. Dochodzi do tego, że w obecnej serii "Legend" kreuje się dziwnie odbierany i odczuwalny przez widza dualizm: trochę ciepła, humoru, luźnej atmosfery itp., które łączą się z siłami zła, które pragną przejąć kontrolę nad materialnym światem ludzi. John Constantine stał się ,,złotym środkiem" producentów serialu do tego, aby w przyszłości sprawnie fabularnie ów serial funkcjonował. Zobaczymy jak pyskaty, niepokorny Anglik poprowadzi czwartą serię "Legend" do jej finału.


Ostatnio w ,,eterze internetów" pojawiła się teoria, jakoby Constantine miałby być tym, kto jeszcze bardziej niż Barry tworząc "Flashpoint", ,,popsuł" Oś Czasu Arrowverse. Nie sądzę, aby John i ekipa "Legend" aż tak namieszały na Osi Czasu Arrowverse. Teoretycznie takowa oś cały czas jest... zepsuta. A dlaczego? Trzeci sezon "The Flash" i stworzenie Flashpointu, działania Nory ,,XS" Allen, doprowadzające do jej cofnięcia się do przeszłości i powstrzymania poprzez pomoc Flashowi: Dnia Oświecenia ,,The Thinkera", co spowodowało wyłonienie się Cykady, następnie podróże po strukturze czasoprzestrzeni "Legend". To wszystko daje nam ,,katastrofalny bigos", z którego ciężko będzie wybrnąć nawet scenarzystom pracującym dla "CW", czyli stworzyć podwaliny fabuły Crossoveru "Arrowverse", który zostanie zaprezentowany przez stację w 2019 roku; a w Crossoverze, jak wiemy, coś w końcu musi spowodować rozłam rzeczywistości, tzn. rozerwać materię Multiversum.

Offline John

Odp: Seriale DC od The CW
« Odpowiedź #11 dnia: Śr, 10 Kwiecień 2019, 13:33:23 »
Ja póki co nie oglądam. Nie mam czasu i ochoty. Jestem na bieżąco z Arrow bo los tego bohatera interesuje mnie najbardziej. Legendy skończyłem na odcinku z doppelgangerem Vixen który był wyjątkowo tandetnym pomysłem na przywrócenie aktorki kiedy wątek jej postaci dobiegł końca. Podobnie stanąłem w miejscu z Flashem i Lightningiem. Uniwersum serialowe DC znów popadło w schemat, a jedyny serial który odważnie rozwija krajobraz (Green Arrow) planują skasować i zastąpić Batwoman co do której mam obawy patrząc na to jak nieudolnie próbuje się eksponować tematy społeczne w Supergirl której też ostatnio odechciało mi się oglądać.

Odp: Seriale DC od The CW
« Odpowiedź #12 dnia: Pn, 15 Kwiecień 2019, 20:23:06 »
Pojawienie się Lexa Luthora w odcinkach 15 i 16 4-ego sezonu "Supergirl" od CW oznaczało porządne rozruszanie dla rozedrganej fabuły serialu; oczywiścieie było to nie tylko satysfakcjonujące, ale i istotne dla dalszych losów produkcji, jak i w ogóle dla stacji, która produkuje i emituje "Supergirl". Sęk w tym, że w przypadku tej produkcji prowadzący surowy osąd wobec każdego i wszystkiego, co niezgodne z własną wolą i celami, Lex Luthor, wyłonił się tu jako wszelkie zło, które w fabule "Supergirl" odpowiedzialne jest za wszystko, co na przestrzeni kilkudziesięciu ostatnich odcinków miało miejsce, lecz wyłonił się wtedy, gdy do końca obecnej serii serialu zostało góra 6 odcinków. Czy, aby nie jest za późno na taki ruch? Błąd czy jednak dobry wybór? A może najlepiej zagrany Lex Luthor do tej pory, wliczając w to kino oraz mały ekran, będzie główną, solidną, wrogą jednostką dla Supergirl i DEO w 5-tej serii odcinków tej popularnej adaptacji komiksów DC, wliczając w to istotny, o znamiennych skutkach, udział w "Crisis On Infinite Earths", Crossoverze Arrowverse, który ma ponoć wstrząsnąć podstawami spójnej struktury Multiversum "Arrowverse". Drażni mnie to, że Luthor swoją odpowiedzialnością ,,za wszystko" spycha Agenta Liberty do jakiejś służalczej, podrzędnej roli; nie wspomnę o ,,Red Daughter" - proradzieckiej wersji Supergirl, której umieszczenie w fabule serialu, na tym etapie jego egzystencji w Arrowverse, jest w miarę rozsądne, lecz sam klon Kary Zor-El wydaje się być niesprecyzowany w swojej roli w dalszej części wydarzeń obecnego sezonu "Supergirl". ,,Czerwona Córka" ma spore wyrzuty sumienia; momentami lecz niezawsze, zdaje się wypluwać swoją postawą wewnętrzną sprzeczność, a z tym nie powinna się ona kojarzyć.

"DC's Legends of Tomorrow", po 10-tym 45-minutowym rozdziale 4-ego sezonu, wygląda coraz lepiej. Serial nie skupił się tu tylko i wyłącznie na postaci Johna Constantine'a, gdzie to on miałby naprawiać czasoprzestrzeń po tym, jak w finale 3-ciego sezonu, z udziałem jego pomocy pokonano demonicznego Mallusa. W 10-tym odcinku rozszerzono historię Mony i wplątano co nieco do tego Gary'ego, co dało nam ciekawie zaaranżowany humor. A zabawowość odcinka kontrastowała z wątkiem śledczym dotyczącym zagrażających światu powiązań ojca Nate'a z "Biurem Czasu". Podróż ekipy Sary Lance do lat 70-tych XX wieku i spotkanie się z Nixonem - ówczesnym prezydentem USA, którego rządy to raczej perypetie i niedopowiedzenia, podkreśliło ten satyryczno-humorzasty wydźwięk niedawno emitowanego odcinka "Legend".



Offline John

Odp: Seriale DC od The CW
« Odpowiedź #13 dnia: Wt, 16 Kwiecień 2019, 11:57:33 »
Mieli odwagę że zrobili taką parodie z Nixona, ale ciężko było nie odczuć poglądów politycznych scenarzysty odcinka. Tego akurat w takim rozrywkowym i bezpretensjonalnym serialu wolałbym unikać.

Offline Gascon200

Odp: Seriale DC od The CW
« Odpowiedź #14 dnia: Wt, 16 Kwiecień 2019, 13:18:43 »
Nie oglądam już od dawna Flasha, szczególnie po tym, że zepsuto tyle fajnych okazji na zmianę tonu serialu (choćby początek 4 sezonu), a monotonność już mnie bardziej irytuje niż w większości filmów MCU.
Arrowa czy Legendy też odpuściłem, bo nie lubię patrzeć jak postacie, które bardzo lubię w komiksach wychodzą bardzo nieciekawie w serialach (Green Arrow, Rouges, Firestorm, Black Canary). Aż boję się sprawdzić Black Lightninga...
Supergirl - no te tematy społeczne też niezbyt interesująco wychodzą, nawet jak dla mnie, a jak obejrzałem te kilkanaście odcinków, które podobno są tymi lepszymi to tym bardziej mi się nie chce po te inne. A do tych tematów to już podchodzi moim zdaniem sporo innych seriali, także animowanych - South Park, Bojack Horseman, nawet w niektórych odcinkach Teen Titans Go.