Autor Wątek: Seriale - co polecacie?  (Przeczytany 29818 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Odp: Seriale - co polecacie?
« Odpowiedź #435 dnia: Wt, 01 Wrzesień 2020, 22:57:57 »
Drobna edycja w związku z moim powyższym postem: 3-ci sezon "Dark" ma osiem, a nie 10 odcinków. Nie ma to również wpływu na moją ocenę obejrzanych trzech (teraz już czterech!) odcinków 3-ego cyklu tego netflixowskiego małoekranowego ,,specyfiku".  8)


A mroczny zwiastun serialu, z odcinkiem pilotowym napisanym ponoć przez samego Stephena Kinga, to forumowicze widzieli? Wprawdzie to tylko teaser trailer, na dodatek nic nie mówiący o tym jak w przyszłości zaprezentuje się w całości "Bastion". Daje nam on jednak jakąś podstawę, przynajmniej do wstępnego określenia klimatu i atmosfery serii. Nie powiem, może być obłędnie dobrze, albo zupełnie odwrotnie; serial zapowiada się intrygująco.



Offline Gazza

Odp: Seriale - co polecacie?
« Odpowiedź #436 dnia: Śr, 02 Wrzesień 2020, 08:27:06 »
(...)
A mroczny zwiastun serialu, z odcinkiem pilotowym napisanym ponoć przez samego Stephena Kinga, to forumowicze widzieli?
Z moich źródeł wynika, że King napisał skrypt ostatniego epizodu. Jest on dopełnieniem książki.
Hitman t.1 - 7/10

Odp: Seriale - co polecacie?
« Odpowiedź #437 dnia: Śr, 02 Wrzesień 2020, 09:15:54 »
kolejna ekranizacja Kinga o której wszyscy zapomną po tygodniu. osobiście lubię oglądać takie mielizny, więc pewnie wskoczę na odcinek-dwa. Under The Dome zajmuje miejsce na podium w rankingu najgorszych seriali jakie widziałem w życiu.

Offline misiokles

Odp: Seriale - co polecacie?
« Odpowiedź #438 dnia: Śr, 02 Wrzesień 2020, 09:44:59 »
Z moich źródeł wynika, że King napisał skrypt ostatniego epizodu. Jest on dopełnieniem książki.
Potwierdzam. Chodzi o ostatni epizod, nie pilot.

Offline Gazza

Odp: Seriale - co polecacie?
« Odpowiedź #439 dnia: Śr, 02 Wrzesień 2020, 10:57:48 »
kolejna ekranizacja Kinga o której wszyscy zapomną po tygodniu. osobiście lubię oglądać takie mielizny, więc pewnie wskoczę na odcinek-dwa. Under The Dome zajmuje miejsce na podium w rankingu najgorszych seriali jakie widziałem w życiu.
Tak wróżysz czy są już jakieś recenzje?
Moim zdaniem ostatnie lata to renesans ekranizacji Kinga i w odróżnieniu od mielizn lat 80/90 - bardzo udanych.
Również serialowych vide Outsider.
"Pod kopułą" faktycznie, nawet wśród fanów SK, jest niezbyt.
"Bastion" jest kapitalną książką i aż nie mogę się doczekać serialu - oby był równie miodny!
Hitman t.1 - 7/10

Online Kapral

Odp: Seriale - co polecacie?
« Odpowiedź #440 dnia: Śr, 02 Wrzesień 2020, 16:48:05 »
Jakich mielizn? Poprzedni serialowy "Bastion" z 1994  był rewelacyjny.

Odp: Seriale - co polecacie?
« Odpowiedź #441 dnia: So, 05 Wrzesień 2020, 19:11:12 »
"The Outsider", pierwszy z 10-ciu odcinków startowego sezonu serialu już za mną. Skromnie, ale stopniowo; kryminały, produkcje w klimacie detektywistyczno-śledczym, thrillery psychologiczne z różnymi gatunkami w tle - czy to filmy czy twory małoekranowe, zawsze oglądam stopniowo, ze smakiem i fanowskim zaangażowaniem. O pilotowym odcinku "The Outsider" mogę powiedzieć tyle, że był to cholernie dobrze - i ujęcia, i ton światła i cienia, otoczenie, zaangażowanie postaci etc. - zrealizowane 61 minut materiału wyjściowego. Znalazło się tu co nieco z ,,brudnego", czarnego kryminału; główna postać, a także poboczne sylwetki ludzkie zachowują się tak, jakby żyli i funkcjonowali w bańce własnej przestrzeni i kodeksu zasad i norm, zgodnie z którymi na własne ,,widzimisię" załatwiają i rozwiązują wszystkie problemy; przynajmniej takie odniosłem wrażenie osobiście. Planów filmowych na detalu i makrodetalu, nie powiem, trochę się tu w scenach z gatunku surowego kryminału/śledztwa znalazło. I to było piękne. Co istotne, to to, że role Ralpha Andersona czy Terry'ego a.k.a. ,,będącego w dwóch miejscach naraz", płynęły jak w cudownym flow wraz z melancholią, dramatem i skrywającym się mrokiem, który w pełni nie dał o sobie znać. Ocena 8/10, będzie dla pierwszego odcinka produkcji "The Outsider", sądzę, wystarczająco dobra.

"Dark", ale to zleciało; nad wyraz niespodziewanie poukładany, wręcz cudowny finisz trzeciego sezonu tego małoekranowego obrazu, przez wielkie i cudowne ,,w" i ,,o", od szanownego Netflixa! A dlaczego "Dark" zasługuje na tak ,,chwalebną" opinię? Po pierwsze, minimalizm efektów specjalnych tu zawartych dla motywu fantastyczno-naukowego, w tym podróży w czasie, zastosowano kosztem świetnie rozłożonego, ładnie przeciąganego dramatu postaci, czyli summa summarum: gatunek sci-fi stał się gościem w tym serialu, wręcz uchodźcą w stosunku do istoty ukazania losów typowej, zmagającej się ze swoimi krwawicami i wewnętrznymi demonami społeczności przeciętnej cywilizowanej współczesnej mieściny. Bardzo krótko to podsumowując, dodam w mej recenzjo-opinii o całości wydźwięku trzech sezonów "Dark", że w kontekście ,,podróży w czasie" tu specyficznie wtłoczonych, nie odgadłbym za Chiny Ludowe, że
Spoiler: PokażUkryj
aberracje czasowo-przestrzenne, to ciągle zapętlenie początku i końca, na przestrzeni całych trzech serii odcinków znajdą rozwiązanie w postaci: stworzenia światów równoległych / rzeczywistości, za pomocą źródła pierwszej przyczyny zaistniałego w bazowym... świecie. Mechanizm ten można porównać do przekręcenia zjawiska zachodzącego w kwantowym Uniwersum: stworzenia cząstek subatomowych przez obserwatora i ich następnie wysłanie w przeciwnych kierunkach. Z drugiej strony mogłoby to wyglądać jak w klasycznym Stanie Splątanym, lecz odnoszącym się do zjawisk mających miejsce w rzeczywistości skali makro: H.G. Tannhaus w "Earth Prime", po utracie bliskich, dławiony przez wewnętrzny ból uruchamia ,,maszynę czasu''i staje się nieświadomie obserwatorem splątanych ze sobą ,,światów", które zaistniały w momencie aktu obserwacji, czyli włączenia urządzenia.
Całość trójcyklowej historii "Dark" oceniam więc na: 9/10. Minus jeden punkt z wartości oceny, gdyż nie mam absolutnej do potęgi entej pewności... że to już koniec.


Offline parsom

Odp: Seriale - co polecacie?
« Odpowiedź #442 dnia: Nd, 06 Wrzesień 2020, 12:06:27 »
A obejrzałeś zakończenie? Gdyż w jego świetle całkiem sporo pokazali o człowieku...

Obejrzałem. I nadal nie. Poszli w stronę gmatwania wątków, bezsensownych działań sporej części postaci (motywację jakąś ma kilka z nich, ale nadal jest to raczej udawana motywacja - trzeba wierzyć na słowo, że taka jest) i tworzenia atmosfery mówienia o wielkich rzeczach. Większość sezonu 3 jest po nic.
Rower, rower, ROWER!

Offline misiokles

Odp: Seriale - co polecacie?
« Odpowiedź #443 dnia: Nd, 06 Wrzesień 2020, 12:27:45 »
Moim zdaniem chodziło o odwieczny problem pogodzenia się że stratą. Rozciągnęli to na trzy sezony pokazując, prawie że ekstremalny przykład, efekt domina przypadku w którym gorycz po utracie prowadzi coraz to gorszych decyzji.

Odp: Seriale - co polecacie?
« Odpowiedź #444 dnia: Wt, 08 Wrzesień 2020, 19:29:58 »
W tym wątku tematycznym, jak widzę, rozmowa trwa aż miło, wokół serialu "Dark", a głównie wokół samej siły przekazu produkcji i kontrowersji jedynego w swoim rodzaju trzeciego, ale czy ostatniego, jej cyklu odcinkowego (
Spoiler: PokażUkryj
nie mam absolutnej do potęgi entej pewności... że to już koniec. Bo możliwym jest to, że podczas regeneracji do swej formy ,,wejściowej" bazowego świata, doszło do osadzenia się w nim części ,,kosmicznej świadomości pozostałej z duszy/osobowości Marthy i Jonasa". I ta kwantowa świadomość tej dwójki postaci mogłaby ,,utknąć" w bardzo głębokiej warstwie struktury Wszechświata Bazowego. A z tej pozycji już tylko pozostaje jedna droga: właściwy, pierwotny świat spontanicznie, jakby sam z siebie, ,,zacznie robić" wszystko, aby narodził się Jonas i Martha
), to ostatecznie i definitywnie nie możemy tego potwierdzić, chyba że twórcy serialu, czy włodarze Netflixa wyrazili w tej kwestii jasno swoje stanowisko. Na ,,mega upartego" sądzę, że można by tak połączyć wątki wykreowane do tej pory w "Dark", część z nich napisać od nowa, połączyć historie z nowymi postaciami i z samym motywem ,,podróży w czasie, mechaniki kwantowej i równoległych światów" w różny sposób (przykład podałem w spoilerze), co dałoby widzom w miarę wygodny fabularnie i intensywny czwarty sezon obrazu. A tak przy okazji dodam tylko:

trzeci sezon "Dark" > trzeci sezon "Stranger Things", i to zdecydowanie! Cóż, jest to moja świadoma ocena, mimo wyraźnych różnic gatunkowych i pod względem narracji pomiędzy tymi tytułami.

Trzy z dziesięciu odcinków "Outsider", minęło tak jakby po ich obejrzeniu nie chciało się nigdy o nich zapomnieć, obejrzeć te odcinki jeszcze raz! A gdzie tam dopiero pozostałe 7 epizodów. Ben Mendelsohn gra tu genialnie, wręcz bardzo intuicyjnie, w roli ,,zawodzącego" stróża prawa, detektywa mającego niemało, oj niemało, grzechów i solidnego ciężaru czynów i emocji na barkach. Jako Ralph, który pracą w Policji nie jest ogólnie zainteresowany - sądzę, że Ralpha przyciąga do tej trudnej roboty dla wymiaru sprawiedliwości jedynie jej rutyna, zadania i jakieś obowiązki, także przyzwyczajenie - aktor ten spisuje się wybornie dobrze, dojrzale. Sprawiedliwość, do której dąży jego postać, chęć ustrzeżenia innych przed błędami, które Ralph popełnił (śmierć syna nie daje mu spokoju), jako jedyne kierują go do tego, żeby zająć się pogmatwaną sprawą Terryego Maitlanda. To nie jest serial łatwy w odbiorze. Pisany on jest przez głęboki suspens; pięknej i efektywnej pracy kamery i udźwiękowienia widocznej w każdym z odcinków w w wyraźny sposób, nie da się prosto, ot tak opisać. 8,5/10 - taka będzie moja ocena serialu "Outsider" po trzech z dziesięciu odcinkach.



Offline misiokles

Odp: Seriale - co polecacie?
« Odpowiedź #445 dnia: Wt, 08 Wrzesień 2020, 20:07:38 »
8,5/10 - taka będzie moja ocena serialu "Outsider" po trzech z dziesięciu odcinkach.
...i która po każdym odcinku będzie pikować w dół. Ostrzegam :)

Offline bartos90

Odp: Seriale - co polecacie?
« Odpowiedź #446 dnia: Śr, 09 Wrzesień 2020, 15:18:03 »
Kończe 5 sezon lucyfera - zdecydowanie warto :P

Odp: Seriale - co polecacie?
« Odpowiedź #447 dnia: Śr, 09 Wrzesień 2020, 20:00:54 »
...i która po każdym odcinku będzie pikować w dół. Ostrzegam :)
,,Tam gdzie zgnilizna się zakorzeni, pozostanie na zawsze" - słowa matki Annie Wilkes, głównej postaci drugiego sezonu "Castle Rock", adaptacji nie jednej powieści a całego Uniwersum Powieściowego wykreowanego przez demiurga mrocznej, zagłębiającej się wokół istoty zła beletrystyki, mistrza horroru grozy, zbawcy suspensu, Stephena Kinga. I te słowa kieruję do tego jak naprawdę wyjątkowy okazuje się po 5 z 10 odcinków serial "Outsider", również twór stephenkingowski, ale skupiający się w dużej mierze na konstruowaniu atmosfery lęku, niepokoju, dyskretnym złowieszczym klimacie, gdzie ponad narrację fabuły wybija się odczucie przez widza dziwnego uczucia zagrożenia, tej mrocznej obecności, gdzie oglądając serial widz główkuje i główkuje, i nie wie o co chodzi w samej konstrukcji wydarzeń, a mimo to ma wrażenie, że zaraz coś się w danej scenie odcinka, przy jego końcu wydarzy. "Outsider" nie jest najinteligentniejszym serialem z gałęzi thrillera detektywistycznego, czy horroru pomieszanego z różnej maści gatunkami, a nie wspominając o tym jak różny jest w stosunku do innych adaptacji prozy Stephena Kinga. Jednak jest to najbardziej suspensowy, aż nim ociekający, małoekranowy produkt z jakim się do tej pory w swym fanowskm życiu spotkałem. Tło muzyczne, kolaż form pracy kamery: wyborów kątów z których łapano ujęcia, rozmycia kadru, manipulacje głębią ostrości - wszystko to staje się potężnym narzędziem kształtującym ten serial. Pal licho samą drobiazgową fabułę "Outsidera" (no tak, zmusza ona do myślenia, tylko trzeba przy niej cierpliwości), liczy się opowiadanie tego co ma tu miejsce poprzez umiejętne wtłoczenie do obrazu zgrzytliwej przeciągającej się ścieżki dźwiękowej. Ba, również montaż dźwięku, specyfika pracy kamery i naturalność angażu aktorów w swoje role - tyczy się to pierwszo i drugoplanowych, i bardzo epizodycznych ról - mają tu gigantyczne znaczenie. Mocne 8/10 - to moja tymczasowa ocena po połowie obejrzanego tego serialu.

"Rzut za trzy (2020)" - serial animowany dla dorosłych - dziwnie agresywny, dziwacznie śmieszny, niekonwencjonalnie przedstawiający swą fabułę. Ale w miarę akceptowalny, graficznie wyglądający jak połączenie techniki animacji "Rick and Morty" i "Zwyczajny Serial (2009-17)". Sięgnąłem po niego z ciekawości, cóż jest to produkcja Netflixa. Początkowo tylko dla samej szaty graficznej, jednakże jej specyfika wciągnęła mnie na tyle - zwłaszcza humor i irytująca główna postać, bo kocham irytujących głównych bohaterów, zwłaszcza w serialowych animacjach - że postanowiłem z pełnym prawdziwym zaangażowaniem obejrzeć pierwszy sezon do końca. Za pierwsze dwa epizody ocenię "Rzut za trzy" na: 7/10

Offline Gazza

Odp: Seriale - co polecacie?
« Odpowiedź #448 dnia: Pt, 11 Wrzesień 2020, 10:09:55 »
"Castle Rock" to nie adaptacja (literackiego uniwersum Kinga) tylko serial rozgrywający się w tym uniwersum. To całkowicie oddzielne historie aczkolwiek w znanych miejscach i z znanymi już postaciami.
Hitman t.1 - 7/10

Odp: Seriale - co polecacie?
« Odpowiedź #449 dnia: So, 12 Wrzesień 2020, 20:04:12 »
"Castle Rock", to najlepszy - choć to szerokie, niewyjaśniające i nieopisujące wszystkiego subiektywne określenie - twór serialowy ze ,,stajni" twórczości pisarskiej Stephena Kinga, jaki widziałem. Sądzę, że jednak, że serial ten jest adaptacją literackiego Uniwersum Powieściowego tego autora, i jestem prawie na 100% pewny tego założenia. A dlaczego? Chociażby ze względu na fakt, że Annie Wilkes w "Castle Rock" jest przedstawiona w nieco innej roli, w nieco innym świetle. Zresztą, kto wie, możliwe, że jest inaczej, i wszystko: powieści plus filmy i seriale rozgrywa się w tym samym Uniwersum, że jest to ze sobą misternie i skrzętnie powiązane.

Z nadchodzących późno-tegorocznych netflixowskich serialowych premier, sądzę, że w szczególności powinniśmy zwrócić uwagę na:

*Drugi sezon "The Haunting of Hill House", z zamkniętą wokół mrocznej posiadłości historią, jednak niemającą związku z wydarzeniami z pierwszego sezonu serialu. To jest coś innego, żywszego, bardziej powiedziałbym ,,namacalnego" i inaczej kategoryzowanego w materii grozy i horroru, niżeli stephenkingowskie adaptacje małoekranowe.


*Miniserial dokumentalny "Challenger. Ostatni lot", któremu, sądzę, koniecznie trzeba dać szansę, a to dlatego, że materiał zdjęciowo-filmowy w ramach jego odcinków ukazany - z masą materiałów archiwalnych i dramatyczno-reportażowym wydźwiękiem - przybliży nam kulisy katastrofy wahadłowca Challenger, który 28 stycznia 1986 roku, niespodziewanie eksplodował niedługo po starcie. Sprawy tej, jej śledztwa i wszystkiego tego, co się z tak koszmarnym, trudnym do ,,przełknięcia" wypadkiem wiąże, nie znam wystarczająco dobrze; mam tylko mgliste pojęcie w tym względzie. Może kilka odcinków serialu nieco przybliży mi temat katastrofy na tyle, aby mieć na jej temat odpowiednią wiedzę i jednocześnie odczuć emocje jej towarzyszące.