Autor Wątek: Ogólnie o filmach.  (Przeczytany 5306 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Odp: Ogólnie o filmach.
« Odpowiedź #60 dnia: Wt, 24 Marzec 2020, 11:43:07 »
Dalej, niestrudzenie, postanawiam kontynuować temat "Horrorów", akurat w tym dziale forum. Dlatego, nie inaczej, warto wspomnieć o filmie "Posłańcy" z 2007 roku, z Kristen Stewart w roli głównej - roli enigmatycznej, dość specyficznej, powiedziałbym nawet ,,milenialsowej", buntowniczej, lecz nieco inaczej. W skrócie mówiąc, dzieło to przedstawia historię pewnej amerykańskiej rodziny, przeprowadzającej się do malowniczej, sielankowej wioski w celu rozpoczęcia nowego lepszego życia, ucieczki od stresu i, ze strony głowy rodziny - ojca dwójki dzieci i męża, kontynuowania pokoleniowej, rodzinnej uprawy... Słoneczników. Sęk w tym, że najmłodsze z dzieci, na oko 2 lub 3 letni chłopiec, który w ogóle nie mówi, po przeprowadzce do wioski, i postawienia pierwszych kroków w starym, zapuszczonym domu, po pewnym czasie zaczyna widzieć i odczuwać niepokojące zjawiska paranormalne: zjawy, obce postukiwania, dziwne odgłosy itp. Udziela się to i drugiej z rodzeństwa, nastoletniej Jess, którą zagrała Kristen Stewart. Na samych odosobnionych zjawiskach się nie kończy. Rodzinie Solomonów zaczyna pomagać Burwell Rollins (John Corbett)... Pojawienie się mężczyzny wiele zmieni w życiu Solomonów, ciekawie powiąże całą przedstawioną w "Posłańcach" historię. Film dość dobry, klimatyczny i zaskakujący, lecz do pewnego momentu. Twórcy wyborowo rozwiązali kwestię wykorzystania 2-3 - letniego dziecka, które zagrało w filmie tak niewinnie, a wniosło do jego ekstraktu fabularną-wątkowego tak wiele, podkręcając napięcie i atmosferę całości obrazu w sposób znaczący. Jak dla mnie, ocena "Posłańców" będzie następująca: 7/10.

Offline death_bird

Odp: Ogólnie o filmach.
« Odpowiedź #61 dnia: Wt, 07 Kwiecień 2020, 23:40:52 »
Skoro ogólnie o filmach to zapytam tutaj:
Orientujecie się może czy jest dostępna "finalna" kolekcja X-Men Foxa ze wszystkimi odsłonami czyli do "Dark Phoenix" włącznie?
Bo grzebię za czymś takim na sieci i poza jedną jedyną ofertą na Alledrogo zwyczajnie nie widzę takiego ustrojstwa:
https://allegro.pl/oferta/x-men-kompletna-kolekcja-10bd-dvd-pl-9117942308
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Odp: Ogólnie o filmach.
« Odpowiedź #62 dnia: Śr, 08 Kwiecień 2020, 14:00:27 »
"Głębia strachu" z 2020 roku, horror fantastyczno-naukowy, w dziwny sposób mam wrażenie naśladujący "Obcy. 8-my pasażer Nostromo", właśnie został przeze mnie obejrzany. Przyglądając się wczoraj tej produkcji nieco szerzej, a jest to w jakiś sposób kino zjawiskowe: aktorsko trochę nieudolne, lecz z racji czystej rozrywki - np. kaskadowy efekt zniszczenia stacji badawczej 11 km pod wodą świetnie wtłoczony w graficzny aspekt filmu, no i obecność
Spoiler: PokażUkryj
pod koniec czasu trwania samego obrazu... Cthulhu, gdyż to musiał być on, innowymiarowy Bóg z pierwocin samego istnienia (ta kreacja była zjawiskowo dobra!)
, po obejrzeniu filmu można było dojść do wniosku, że "Głębia Strachu" jako segment kina rozrywkowego, aż ziała olbrzymim potencjałem na to, aby się rozwinąć, jednakże, cóż, film ten trafił w nieodpowiednie ręce. Z oceną odpowiednią dla tego filmu wyjdę: 7/10.


Możliwe, że "death_bird", jakże istotną dla Ciebie odpowiedź, znajdziesz na "dvdmax.pl". W sprzedaży firma ta ma od groma zestawów filmowych: w Blu-Rayu, DVD, czy nawet jakoś połączone. Przeważnie jednak wiele filmowych boxów sklep sprzedaje w wersji obcojęzycznej, nawet bez polskich napisów. Jak bym miał szukać, to będąc na twoim miejscu wybrałbym ten sklep, ewentualnie jeszcze "Bluedvd.pl".


Offline death_bird

Odp: Ogólnie o filmach.
« Odpowiedź #63 dnia: Śr, 08 Kwiecień 2020, 15:45:08 »
Dvdmax to był jeden z pierwszych adresów, które sprawdziłem. Niestety nie posiadają czegoś takiego.
Generalnie nigdzie nie widzę i w zw. z tym podejrzewam, że ta konkretna aukcja to jakiś składak/samoróbka.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Odp: Ogólnie o filmach.
« Odpowiedź #64 dnia: So, 18 Kwiecień 2020, 19:50:38 »
"Mortal Kombat Legends: Scorpion's Revenge" - warto zwrócić uwagę na tę animację, poświęcić jej czas; cóż, to w końcu powrót do ponad 20-letniej historii marki growych i filmowych bijatyk. Tegoroczny animowany "Mortal Kombat" to tytuł, o którym zapomniałem, i chwała Bogu, że sobie o nim za wczasu przypomniałem. To coś, na co spośród jakichkolwiek filmów animowanych debiutujących w pierwszej połowie tego roku, czekałem najbardziej. I nie ukrywam, że skorzystam z możliwości oglądnięcia tytułu za pośrednictwem internetu, skoro można go ściągnąć na własny użytek, czy obejrzeć on-line. Po trailerze do filmu, wyszedłem z gamą pozytywnych odczuć. Wrażenie zrobiło to na mnie niemałe. Jedyny zarzut mógłbym skierować do braku w zapowiedzi do tej animacji charakterystycznej melodii, która dla filmu z 1995 roku była jednym z największych pozytywnych zaskoczeń i giga plusów, które dla wielu z nas zaowocowało tym, że nieraz po oglądnięciu filmu tańczyło się przed lustrem wywijając pięściami, machając rękami i nogami w rytm własnej, wymyślonej pod wpływem energetycznej patosowej muzyki przewodniej dla "Mortal Kombat", sztuki walki. "Mortal Kombat Legends: Scorpion's Revenge", co można wywnioskować po zapoznaniu się z treścią traileru (obraz, montaż, dźwięk, postacie), zachowuje piękny, ładnie wyostrzony, dynamiczny, ,,anty-cukierkowy" styl graficzny, do którego "Warner Bros. Animation" przyzwyczaiło nas realizując pełnometrażowe animacje dla Uniwersum DC. Film animowany z doklejoną R-ką, i w dodatku tworzy on część Uniwersum "Mortal Kombat"! Walka na śmierć i życie o los świata. Cóż więcej chcieć?!





Offline Kielo

Odp: Ogólnie o filmach.
« Odpowiedź #65 dnia: Cz, 23 Kwiecień 2020, 11:43:34 »

Odp: Ogólnie o filmach.
« Odpowiedź #66 dnia: Pt, 24 Kwiecień 2020, 15:12:20 »
Bardzo fajny artykul o tym jak powstawaly pierwsze Zolwie Ninja https://www.independent.co.uk/arts-entertainment/films/features/teenage-mutant-ninja-turtles-movie-anniversary-true-story-a9470761.html


Artykuł prezentuje się dość ciekawe w odniesieniu do historii powstania, również niezmiernie ciekawych ich losów, kultowych już superbohaterskich filmowo-animowanych "Wojowniczych Żółwi Ninja". Odpowiednim ku temu również byłby serial "The Toys That Made Us", w którym w odcinku pierwszym sezonu trzeciego produkcji poznajemy zabawkarskie dziedzictwo nietuzinkowych żółwi ninja, ba, samo ich powstanie: od narodzin ich sylwetek komiksowych począwszy a na filmach kinowych i serialach animowanych im poświęconym skończywszy.


Intrygujący w kontekście samych "Wojowniczych Żółwi Ninja", a w szczególności ich filmowej z lat 90-tych opcji, zdaje się być serial aktorski, bazujący na podobnym co owe filmy z minionej epoki, dotyczącym dziarskich, trochę nicponiowatych Żółwi Ninja, stylu realizacji. Tych fantastycznych żółwi nie da się nie lubić; sęk w tym, że "Ninja Turtles: The Next Mutation (1997-1998)" ponoć nie jest aż tak wybitnym serialem. Czy ktoś z Was go oglądał? Jak mają się nawiązania produkcji do trylogii kinowej z okresu 1990-1993? Czy żółwie są tak samo sympatyczne i niezwykłe, jak w tych filmach, czy jest to już... ,,sztuka kiczu"?

Z mojej perspektywy najlepszym, choć to zbyt ogólne słowo, dziełem z trylogii filmowej "Wojownicze Żółwie Ninja" z lat 1990-93 jest prawdziwy klasyk: "Wojownicze żółwie ninja II: Tajemnica szlamu". W ogóle jest to jedna z najlepszych rzeczy w dziejach popkultury, które spotkały Uniwersum TMNT!

Offline klarakamien

Odp: Ogólnie o filmach.
« Odpowiedź #67 dnia: Pn, 27 Kwiecień 2020, 09:23:49 »
Z filmów polecam Portret kobiety w ogniu <3

Odp: Ogólnie o filmach.
« Odpowiedź #68 dnia: Nd, 03 Maj 2020, 16:32:46 »
"Władca Pierścieni" z 1978 roku. Kto by pomyślał, że w ogóle ta pełnometrażowa animacja z Uniwersum Śródziemia (i chyba mówi się na to "Legendarium"), może istnieć jako animacja, a nie klasyczny film aktorski, która o przeszło lat wyprzedza trylogię Petera Jacksona! Że będzie to twór, który audiowizualnie będzie prezentował się iście baśniowo, zniewalająco, wręcz podkreślając, ten potężny mit i siłę tolkienowskiej fantastyki. Takie krążą o "Władcy Pierścieni" Ralpha Bakhsiego opinie; są to zdania i poglądy oglądających animację, ale oceniających tylko jej aspekt graficzny i dźwiękowy. Historia w konstrukcji fabuły ponoć nie jest spójna z trylogią powieściową "Władcy Pierścieni" Tolkiena, tzn. nie jest - być może - celowo dokończona, i niby w wielu rozwijanych elementach filmu ucinana, jakby liczyła się ogólna wizja artystów, a nie zbieżność wydarzeń, historii, zgodnych z oryginałem książkowym. Dzieła Bakhsiego nie oglądałem. Dlatego przytaczałem głównie to, co mówi się o niej w społeczności zagorzałych fanów fantastyki w internecie. Cóż, warstwa graficzna animowanych "Władców Pierścieni" ma swój styl, o tak. I myślę, że nawet dla tej warstwy obrazu warto sięgnąć po animację z 1978 roku, za co zabiorę się niedługo i ja! A jak Wy, forumowicze, zetkneliście się z którymś z mocno ekspresyjnych dzieł Bakhsiego? Jak oceniacie jego unikatowy styl, bo przyznam się szczerze jest to coś aż nadto pobudzającego wyobraźnię widza, coś mocno niezwykłego. I wiem to za sprawą oglądanej niegdyś animacji: "Wizards" z 1977 roku.