Autor Wątek: Niezniszczalni / The Expendables (2010-2023)  (Przeczytany 1132 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gieferg

Niezniszczalni / The Expendables (2010-2023)
« dnia: Nd, 01 Październik 2023, 12:43:27 »
Żeby nie wałkować tego w temacie ogólnym, w którym wszystko tonie w zalewie postów o wszystkim innym, zakładam osobny wątek.

----------------------------------------------------

Sylvester Stallone, od zawsze jeden z moich ulubieńców, gdzieś tak w połowie lat 90. przestał pojawiać się w filmach, po które z zainteresowaniem sięgałem (pomijając niezłe „Copland”, z którym zapoznałem się ze sporym opóźnieniem). Taki stan rzeczy utrzymywał się przez blisko dziesięć lat aż do czasu, gdy Sly zdecydował się wrócić do swych najbardziej znanych postaci. Jako pierwszy w 2006 roku powrócił Włoski Ogier. Do jego powrotu z początku odnosiłem się z pewną rezerwą, ale koniec końców okazało się, że dostaliśmy jeden z najlepszych filmów serii, stanowiący dużo lepsze jej zakończenie (do czasu) niż „Rocky V”. Zaraz po „Rockym”, przyszła pora na kolejną odsłonę przygód weterana z Wietnamu, Johna Rambo. Tu już nie było tak dobrze, film pozostawiał spory niedosyt, choć miał też szereg zalet, za sprawą których wracam doń regularnie. A potem przyszła kolej na coś nowego… no, może nie do końca, bo wyrastającego z tradycji kina akcji ery VHS, ale przynajmniej nie była to kolejna kontynuacja. Planowany film miał opowiadać o dowodzonej przez niejakiego Barneya Rossa (w tej roli Sly) grupie twardzieli-najemników, wykonujących misje, których nikt inny by się nie podjął...

Reszta tekstu tu:  https://filmozercy.com/wpis/nostalgiczna-niedziela-118-niezniszczalni-2010-2012-2014-trylogia-seria-recenzja-opinia-wrazenia

Po latach następuje ciąg dalszy, wczoraj byłem w kinie.

--------------------------------------------
Wrażenia z Ex4:

Niby miałem kino odpuścić, ale że dzisiaj bilety były po 12 zeta to się wybrałem i...
Cóż, gadajcie co chcecie, jak dla mnie jest to pierwszy (i szkoda, że ostatni) udany sequel w tej serii.

Po raz pierwszy od czasu jedynki wyszedłem z kina z Niezniszczalnych usatysfakcjonowany tym, co zobaczyłem. Ten film po prostu jest tym wszystkim, czego oczekiwałem po kontynuacji Ex1 a czego nie dostarczyły poprzednie sequele. Jest utrzymane niezłe tempo, akcja się nie ślamazarzy, jest jej sporo (nie jak w Ex2) ale nie przynudza jak w Ex3 i sfilmowana z odpowiednią werwą (co oczywiście znaczy, że niektórzy będą narzekać na montaż) . Efekty co prawda niedorobione ale spodziewałem się pod tym względem wszystkiego co najgorsze, więc to co zobaczyłem już mnie nie szokowało, poza tym to w sumie normalny w tej serii poziom. Szkoda, że nie mieli Banderasa ale koleś, który robi za syna jego postaci też był spoko, w zasadzie z całej obsady najbardziej mdły i nijaki jest nowy murzyn - serio, nie mogli skołować Snipesa? Dolpha znowu niewiele i robi za comic reliefa ale jest go więcej niż ostatnio i jest zabawniejszy. Zwroty akcji dość przewidywalne, fabuła banalna, ale jest FUN. W końcu.

Ex1 - 10/10
Ex2 - 5/10
Ex3 - 5/10
Ex4 - 7... a niech będzie 8/10

No i dalej utrzymuje się ten trend, że z każdego z tegorocznych filmów wychodzę bardziej zadowolony niż z GOTG#3 :P



A teraz post, który początkowo wylądował w wątku "ogólnie o filmach":

---------------

Cytuj
Jakie kryterium przyjmujesz, że wystawiasz takiemu gniotowi jak Expendables 1 ocenę 10/10?

Stopień satysfakcji z seansu i spełnienia oczekiwań.
To jedyne istotne dla mnie kryterium. Dredd z Urbanem czy Mad Max:Fury Road mają 10/10 na tej samej zasadzie.
Mam na półce dwa wydania Blu-ray Ex1 i oglądałem go co najmniej 10 razy. Jeden z moich ulubionych filmów. Sequele nawet nie były blisko (choć ostatni zdecydowanie najbliżej).

Niektórzy wystawiają 10/10 każdym gównianym Star Warsom i jakoś nikt się nie dziwi.

Cytuj
Co on robił w tej ekipie, skoro
pochodzi z innej ery ?
To samo co Couture, Crews czy teraz 50 Cent? Zdaje się, że niektórzy oceniają te filmy nie jako to czym są, a jako to, czym by chcieli, żeby były przez co nie spełniają oczekiwań - czy skład z Ex1 wyglądął jak "Action stars all-stars" - no nie wyglądał - byli Sly i Dolph z oldschoolowców, Statham z młodszego pokolenia, Jet Li, którego nie wiem jak klasyfikować (bo znałem go tylko z Lethal Weapon 4 :P) i Couture i Crews o których nigdy wcześniej nie słyszałem. W dwójce niby Arnie i Willis mieli jakąs tam rolę, ale tak naprawdę była z dupy i na doczepkę, ale już się niektórzy cieszyli bo znanych nazwisk więcej, to film lepszy, choć tak naprawdę konstrukcja całości była niezgrabna i ze źle rozłożoną akcją. W trójce kategoria wiekowa i nacisk na młodszą ekipę położyły całośc (jedyna częśc, na którą nie poszedłem do kina, bo byłym zniechęcony już na etapie zwiastunów).

No i miałem się nie powtarzać, a znów się powtarzam - wszystko jest w linkowanym artykule :P
« Ostatnia zmiana: Nd, 01 Październik 2023, 12:46:03 wysłana przez Gieferg »

Offline deFranco

Odp: Niezniszczalni / The Expendables (2010-2023)
« Odpowiedź #1 dnia: Nd, 01 Październik 2023, 15:18:38 »
Zdaje się, że niektórzy oceniają te filmy nie jako to czym są, a jako to, czym by chcieli,
żeby były przez co nie spełniają oczekiwań

Dziwisz się, że ktoś może zaniżać ocenę bo film nie spełnił jego oczekiwań, a sam
robisz to samo tylko w drugą stronę.

Stopień satysfakcji z seansu i spełnienia oczekiwań.
To jedyne istotne dla mnie kryterium.

Offline Gieferg

Odp: Niezniszczalni / The Expendables (2010-2023)
« Odpowiedź #2 dnia: Nd, 01 Październik 2023, 15:36:16 »
Cytuj
Dziwisz się, że ktoś może zaniżać ocenę bo film nie spełnił jego oczekiwań, a sam
robisz to samo tylko w drugą stronę.
Gdzie się niby dziwię?

Stwierdzam po prostu, że jak się ma oczekiwania z księżyca wzięte, to nic w tym dziwnego, że potem nie są spełnione. Dla mnie Ex1 to był czysty fun w stylu Commando, z tym, że podobało mi się zdecydowanie bardziej. Na to liczyłem i dokładnie to dostałem, a z kina wychodziłem podjarany jak malo kiedy. Potem miałem już podkręcone oczekiwania, szczególnie, że Arnie czy Willis mieli dostać większe role, Van Damme jako przeciwnik itd. a zamiast solidnego pieprznięcia skończyło się cichym pierdem. Ex3 już samymi założeniami (PG-13, młoda ekipa) tak mnie zniechęcił, że nawet nie poszedłem do kina.

Ex4 z obsadą jak z Ex2 to byłby wypas-sequel.

Cytat: Grzegorz.Cholewa
No, trójka to poziom jedynki.

Przesadnie rozwleczona, bezkrwawa (nawet w wersji rozszerzonej ledwo, ledwo tej krwi), z nudnymi scenami akcji (finał jest dramatycznie słaby i pozbawiony energii z Ex1), nie ma sensownych przeciwników bo wszyscy prócz Gibsona są tymi dobrymi, a walczą tylko z mięsem armatnim (w jedynce był szereg starć gdzie mieliśmy naprzeciw siebie dwóch konkretnych przeciwników), w dodatku przez pół filmu śledzimy losy grupki bezpłciowych leszczy - no, rzeczywiście, ten sam poziom. 

Cytuj
Jak terrorystów kosił Seagal w Liberatorze czy Arnold w Commando to nie dość, że to było lepiej zrobione
Commando jest spoko, ale Ex1 stawiam wyżej - Rambo II też - nie potrzebuję robienia sobie jaj w takich filmach szczerze mówiąc. Liberator jest taki sobie i przynudza (wolę już sequel), nawet Ex4 zdecydowanie lepiej mi się oglądało, a gdzie mu tam do Ex1.

Cytuj
Tylko dwójka jest spoko bo w przeciwieństwie do pozostałych
...prócz początku i finału prawie nie ma żadnej akcji (niecałe 5 min z zegarkiem w ręku, tak, mierzyłem). No jest spoko, jako środek nasenny.
« Ostatnia zmiana: Nd, 01 Październik 2023, 15:58:09 wysłana przez Gieferg »

Offline Piterrini

Odp: Niezniszczalni / The Expendables (2010-2023)
« Odpowiedź #3 dnia: Nd, 01 Październik 2023, 19:55:17 »
Dziwisz się, że ktoś może zaniżać ocenę bo film nie spełnił jego oczekiwań, a sam
robisz to samo tylko w drugą stronę.
Gdzie się niby dziwię?
Też na to zwróciłem uwagę, tak ująłeś (poniżej cytowanymi słowami), jakby dotyczyło innych osób, a przecież przepisujesz o innych to samo co w poprzednim akapicie napisałeś odnośnie siebie :P
Zdaje się, że niektórzy (...)

Co do tego to nie wiem:
(...) szkoda, że ostatni) udany sequel w tej serii.
Tj. przypuszczam że skądś takie info wziąłeś, może SS tak deklarował itp., ale chyba wiesz lepiej niż żeby wierzyć w takie zapewnienia studia/producentów/twórców itp.. Widzę że film niezłą klapą finansową jest, więc z tego i ja bym wnioskował, że szans na sequel nie ma żadnych w tym dziesięcioleciu, ale... SS do grobu się nie wybiera, w 2023 jest go najwięcej w mediach od czasu... chyba Rambo z 2008, chociaż chyba nawet więcej (bo jeszcze jest jakieś reality show o jego rodzinie itp.). A skoro w tym sequelu zastępował "nową gwardią" tych aktorów, którzy nie byli zainteresowani powrotem, to co za problem za 10 lat zrobić kolejny sequel gdzie biegać będą młodzi, a starzy się spotkają jak te cameo typu Schwarzenegger w, piszesz, drugiej części... Tak się przyczepiłem tego, że niby to ostatni film z tej franczyzy - to mają do siebie franczyzy, że nie mają końca.

Offline Gieferg

Odp: Niezniszczalni / The Expendables (2010-2023)
« Odpowiedź #4 dnia: Nd, 01 Październik 2023, 20:30:00 »
Film zaliczył tak masakryczną wtopę finansową, że nikt już na to więcej nie wyłoży kasy przez długie lata, a że jest jakaś tam teoretyczna szansa, że coś tam kiedyś tam powstanie, to w tej chwili jest dla mnie bez znaczenia. Jest i będzie ostatni jeśli nie na zawsze, to przynajmniej bardzo długo.

A stwierdzenie "zdaje się że" nie jest "dziwieniem się" - tzn nie dziwi mnie wcale, że ktoś liczy na to, że spełnione zostaną jego oczekiwania, dziwne może być najwyżej to, jakie są to oczekiwania i z czego wynikają. 
« Ostatnia zmiana: Nd, 01 Październik 2023, 20:44:22 wysłana przez Gieferg »

Offline Koalar

Odp: Niezniszczalni / The Expendables (2010-2023)
« Odpowiedź #5 dnia: Nd, 01 Październik 2023, 20:55:49 »
Wyrosłem na akcyjniakach typu Rambo, Predator, Uniwersalny żołnierz, Liberator, Szklana pułapka. Za gówniarza mnie ciekawiło, czemu Stallone nie może zagrać w jednym filmie ze Schwarzeneggerem albo Van Damme'em. Przecież to byłby świetny film! I cóż, od Niezniszczalnych się odbiłem już bodaj na etapie trailera, a seansu na Polsacie nawet nie dokończyłem. No trudno, chyba z tego dziecięcego pomysłu nic już nie będzie (nie biorę pod uwagę deepake'ów).
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Offline Leyek

Odp: Niezniszczalni / The Expendables (2010-2023)
« Odpowiedź #6 dnia: Nd, 01 Październik 2023, 21:22:07 »
Stopień satysfakcji z seansu i spełnienia oczekiwań.
To jedyne istotne dla mnie kryterium. Dredd z Urbanem czy Mad Max:Fury Road mają 10/10 na tej samej zasadzie.

Nie no nie przesadzaj. Mad Max: Fury Road jest genialny i na poziomie akcyjniaka jak i filmu jako takiego (dla mnie najlepszy film jaki widziałem obok 12 gniewnych ludzi Lumeta). Wszystko w nim ze sobą świetnie się komponuje, wylewa się z niego miłość do kina (w wywiadach reżyser opowiadał, jak to wszystko było kręcone z kaskaderami, efekty specjalne do minimum i to widać). Dredd z Urbanem i pierwsi Niezniszczalni to fajne akcyjniaki i tyle. Oba lubię, ale przy MM FR to są z 2 klasy niżej.

Offline Gieferg

Odp: Niezniszczalni / The Expendables (2010-2023)
« Odpowiedź #7 dnia: Nd, 01 Październik 2023, 21:45:25 »
Oceniaj sobie jak chcesz, ale ja zostanę przy swoich ocenach.

Mam znajomego który za najlepszy film świata uważa Incepcję - ta z kolei ode mnie ma 6/10 i srodze mnie rozczarowała, jakoś nie widzę sensu go przekonywać, że to przereklamowana wydmuszka marnująca ogromny potencjał tematyki.


« Ostatnia zmiana: Nd, 01 Październik 2023, 21:53:20 wysłana przez Gieferg »

Offline Piterrini

Odp: Niezniszczalni / The Expendables (2010-2023)
« Odpowiedź #8 dnia: Nd, 01 Październik 2023, 21:55:48 »
Za gówniarza mnie ciekawiło, czemu Stallone nie może zagrać w jednym filmie ze Schwarzeneggerem albo Van Damme'em.
Ci panowie mieli tak ogromne ego, że te "dziwności" jak to że The Rock nie może przegrać bijatyki na ekranie to nic przy tamtych kontraktach - wymogi odnośnie ilości czasu ekranowego, zwalniani aktorzy/ki bo odciągali/ły uwagę od głównego aktora, o pozycji "kury znoszącej złote jaja" na planie to chyba nie ma co się rozpisywać - jeśli coś się nie podobało aktorowi to zmieniany był czy to reżyser, czy ekipa... Cytat odnośnie Hard Target, z wikipedii: "(...)Van Damme commissioned his own edit of the film. Van Damme's version excises whole characters to insert more scenes and close-ups of his character Chance.[31] When asked about this edit, Van Damme replied that "People pay their money to see me, not to see Lance Henriksen""... Albo Willis pojawiający się na planie tylko na czas ujęć gdzie go widać, czyli w scenach gdy kamera jest za jego plecami, czyli rozmowa itp. "Willisa" gra stand-in, niby praktykowane, ale nie widziane dobrze pod kątem profesjonalnym, a akurat Willis z częstotliwością takiego podejścia jest tzw. memiczny... Schwarzenegger w nowym dokumencie o swoim życiu brzmi... Tu ego, mania pod kątem dbania o aparycję, blockbusterowe hity i polityka to "mieszanka wybuchowa", więc nie dziwię się że jest tak "odklejony" (tzn. w jego środowisku pewnie nie, ale zestawcie ze zwykłym Kowalskim...).
A, nie odniosłem się do cytowanego - w ogóle nierealne żeby dopuścili do "konkurencji" dla swojej osoby na ekranie (przynajmniej nie w czasach kiedy byli tymi ww. "kurami" ;)).

@Gieferg a ten Mad Max też na blurayu oglądasz? Kiedyś przypadkiem trafiłem na dokument, którego nie ma na dysku, bo po prostu nie wyrobili się z jego produkcją, jest do obejrzenia legalnie na kanale WB:
PS. Zakładasz wątek, pokazujesz swoje oceny, a teraz piszesz że nie obchodzą Cię czyjeś oceny - może nie oczekujesz że kogoś będą obchodzić Twoje, ale... Nie wiem, może wstałeś lewą nogą dzisiaj, po co tak negatywnie?
Edit: widzę że edytowałeś ;) Incepcja też mnie nie zachwyciła (przywoływałem dzisiaj w innym wątku film Triangle (2009), niby nie szczególnie skomplikowany, ale w zestawieniu z Incepcją, filmem który wielu ludzi i tak ocenia wysoko bo zmusił ich do "myślenia", to Triangle byłby nie do ogarnięcia), chociaż jest to ogólnie dobry film, technicznie widowiskowy itp., wolę takie blockbustery niż te z przywołanym The Rockiem typu Rampage.
« Ostatnia zmiana: Nd, 01 Październik 2023, 22:03:05 wysłana przez Piterrini »

Offline deFranco

Odp: Niezniszczalni / The Expendables (2010-2023)
« Odpowiedź #9 dnia: Nd, 01 Październik 2023, 21:58:51 »
Za gówniarza mnie ciekawiło, czemu Stallone nie może zagrać w jednym filmie ze Schwarzeneggerem albo Van Damme'em.

Ciekawa sprawa. Też za dzieciaka marzyłem o gwiazdorskich obsadach, a tam właściwie każdy
grał na siebie. W klasie B było nieco współpracy: "Oddział specjalny 2 (Rothrock, Wincott),
Wściekłość i sprawiedliwość (Rothrock, Norton), TC2000 (Bolo, Blanks, Merhi, Hues),
Nieśmiertelna pięść" (Khan, Daniels) itp... Ale na najwyższej półce posucha. Czasem jakaś gwiazda
zagrała z innym popularnym aktorem jak Stallone ze Snipesem w "Człowieku demolce",
czy Arnold z Weathersem w Predatorze:
ale o ile pamiętam, spektakularnego gwiazdorskiego duetu doczekaliśmy się tylko raz.
Van Damme z Lundgrenem w "Uniwersalnym żołnierzu".

Offline Gieferg

Odp: Niezniszczalni / The Expendables (2010-2023)
« Odpowiedź #10 dnia: Nd, 01 Październik 2023, 22:52:05 »
Lundgren nie był nigdy wielką gwiazdą. Filmy z nim w roli głównej albo miały ograniczoną dystrybucję kinową albo żadnej i przeważnie ledwo co zarabiały. Jego największe hity to nie sa jego hity, tylko Stallone'a i Van Damme'a.
« Ostatnia zmiana: Nd, 01 Październik 2023, 22:55:14 wysłana przez Gieferg »

Offline HugoL3

Odp: Niezniszczalni / The Expendables (2010-2023)
« Odpowiedź #11 dnia: Nd, 01 Październik 2023, 23:04:05 »
Sam fakt, że jesteś usatysfakcjonowany seansem - ok, a aktorstwo, głupotki fabularne, jakość efektów, nie zwracasz już na to uwagi?
Uważam, że w samym gatunku znajdą się lepsze filmy, z członkami obsady Ex1.

Oczywiście to wszystko są oceny subiektywne, ale zdumiewa mnie, że istnieje tyle pięknych filmów, które mają głębszy sens niż Expendables i ktoś jest w stanie tak wysoko ocenić taki film

Offline Gieferg

Odp: Niezniszczalni / The Expendables (2010-2023)
« Odpowiedź #12 dnia: Nd, 01 Październik 2023, 23:07:31 »
Cytuj
a aktorstwo, głupotki fabularne, jakość efektów, nie zwracasz już na to uwagi?
Jeśli nie zepsuło mi satysfakcji z seansu to na co mam zwracać uwagę?

W Ex1 efekty nie rzucały się w oczy bo tam nie próbowali robić rzeczy, których po prostu robić nie powinni, a które próbowali potem z marnym skutkiem robić w sequelach gdzie CGI-bieda wali po oczach i faktycznie irytuje.

Jesli się na filmie zaczynam nudzić, nie wciąga mnie, to wtedy wszystko zaczyna mi przeszkadzać i odpadają punkty za fabularne głupoty (jak w przypadku Skyfall), z drugiej strony są filmy, w których wady dostrzegam, ale mam je gdzieś, gdyż w trakcie seansu nie zawracam sobie nimi głowy bo nie mam na to czasu.

Cytuj
głębszy sens
Są filmy w przypadku których oczekuję głębszego sensu, ciekawej intrygi, popisów aktorskich itp. - wtedy ich brak mi przeszkadza, ale tutaj?  Równie dobrze mógłbym oczekiwać humoru w "Pianiście".

Dychę może dostać zarówno Dredd, Park Jurajski, Alien, Dzien Świstaka czy JFK. Każdy z innych powodów.
« Ostatnia zmiana: Nd, 01 Październik 2023, 23:16:24 wysłana przez Gieferg »

Offline HugoL3

Odp: Niezniszczalni / The Expendables (2010-2023)
« Odpowiedź #13 dnia: Nd, 01 Październik 2023, 23:14:25 »
Czyli zanim usiądziesz do seansu już zakładasz jakieś widełki - co dopuszczasz, czego nie dopuszczasz.
Ja dam przykład z życia - planowałem seans filmu animowanego Coco.
Myślałem, że to kolejny film dla dzieci, z jakimś banalnym morałem itd.
Ale poruszyła mnie ta historia, dała mi do myślenia, na tyle głęboko że zawsze ocenie go wyżej niż zwykły film dla dzieci.

W przypadku ex1 to jest zwykły akcyjniak, można się na nim dobrze bawić nie wątpię, ale aktorzy ani scenarzyści nie wspięli się na wyżyny, zatem nie wiem skąd ta ocena.
Tylko dlatego, że się dobrze bawiłeś.
A co, gdybyś mógł bawić się lepiej? Gdybyś wyszedł z kina z myślami "ja pierdole, ale on to zagrał".
Ale może to ja się myle, skoro ludzie chodzą do kina oglądać jak Statham kopie w gębę jakąś wielką rybę i się tym ekscytują.

Offline Gieferg

Odp: Niezniszczalni / The Expendables (2010-2023)
« Odpowiedź #14 dnia: Nd, 01 Październik 2023, 23:20:20 »
Cytuj
Czyli zanim usiądziesz do seansu już zakładasz jakieś widełki - co dopuszczasz, czego nie dopuszczasz.
A czego miałbym "nie dopuszczać"? Są rzeczy które oczekuję, że dostanę, jak je dostanę, to jest dobrze, jak nie - to zależy, czasem mogę dostać coś innego niż oczekiwałem - może się spodobać, ale nie musi, czasem mogę potem podejść do filmu jeszcze raz, z innym nastawieniem i podnieść mu ocenę po drugim seansie doceniając go za to, czym jest, zamiast mieszać z błotem za to, czym nie był, gdy oglądałem po raz pierwszy (przeprosiłem się tak choćby z King Kongiem Jacksona, który za pierwszym podejściem był dla mnie zupełnie niestrawny).

Ex1, Dredd, MM: Fury Road, Casino Royale, The Dark Knight czy Blade Runner 2049 - wszystkie dały radę za pierwszym razem i mają dychę (choć niektóre ją dostały dopiero po powtórce, najpierw były 9/10).
Z kolei Ex2&3, Incepcja, Skyfall, Diuna czy ten nieszczęsny Batman Reevesa - rady nie dały.

Cytuj
W przypadku ex1 to jest zwykły akcyjniak, można się na nim dobrze bawić nie wątpię, ale aktorzy ani scenarzyści nie wspięli się na wyżyny, zatem nie wiem skąd ta ocena.
To czy się wspięli czy nie, w tym wypadku nie jest specjalnie istotne.
Warto jeszcze zaznaczyc, że na satysfakcjonujący seans ma też spory wpływ sama tematyka - więc pewne filmy mają na starcie bonus, a inne punkty ujemne.

Cytuj
Ale poruszyła mnie ta historia, dała mi do myślenia
No fajnie, też za to mogę dać dodatkowe punkty, ale nie jest to niezbędne, żeby się świetnie bawić i wystawić dychę.

Emocje jednak mają spore znaczenie - Miasto 44 ma u mnie 10/10 właśnie z tego powodu (obejrzałem kiedyś dwa razy jednego dnia) - sporo ludzi tego nie rozumie i trudno, w końcu co mi po tym, żeby rozumieli?

W sumei więc wychodzi na to, że Ex1 ma u mnie 10/10 bo to dla mnie zajebisty akcyjniak. Gdybym go oceniał jako komedię romantyczną czy tam dramat psychologiczny pewnie by dostał niską notę :P
Fury Road też fabułą nie powala, tylko co z tego, skoro do niczego mu to nie jest potrzebne?
« Ostatnia zmiana: Nd, 01 Październik 2023, 23:32:07 wysłana przez Gieferg »