Autor Wątek: Morbius (2020)  (Przeczytany 662 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline sum41

Morbius (2020)
« dnia: Pn, 13 Styczeń 2020, 20:23:05 »
Mamy pierwszy trailer i jest nieźle a końcówka daje do myślenia czyżby MCU pełną gembą razem z sony? :D


Odp: Morbius (2020)
« Odpowiedź #1 dnia: Pn, 13 Styczeń 2020, 21:38:51 »
Taki trochę Batman z Justice League: Gods and Monsters.

Offline Kane

Odp: Morbius (2020)
« Odpowiedź #2 dnia: Pn, 13 Styczeń 2020, 21:55:47 »
Zapewne dostaniemy film pokroju Venoma czyli dobry bez szału.

Offline R~Q

Odp: Morbius (2020)
« Odpowiedź #3 dnia: Pn, 13 Styczeń 2020, 23:41:01 »
Świetnie wygląda. Mocne zaskoczenie na koniec dzisiejszego dnia.

Ale: Jared Leto. Więc w pierwszym akapicie każdej recenzji na "opiniotwórczych" portalach filmowych możemy się spodziewać przypomnienia ról Leto w Suicide Squad oraz Blade Runner 2049 z komentarzem o ich rzekomej tragiczności. Założę się z każdym z was, że przynajmniej połowa krytyków skorzysta z okazji, by znowu pognębić film sygnowany nazwiskiem Ayera.

Offline death_bird

Odp: Morbius (2020)
« Odpowiedź #4 dnia: Wt, 14 Styczeń 2020, 00:59:01 »
Zapewne dostaniemy film pokroju Venoma czyli dobry bez szału.

Że niby "Venom" był dobry? Przeciętne filmidło.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline Gieferg

Odp: Morbius (2020)
« Odpowiedź #5 dnia: Wt, 14 Styczeń 2020, 01:18:43 »
Venom był lepszy od wszystkich filmów MCU z 2018-2019 roku poza IW i EG. Tu może być podobnie, na chwilę obecną większe szanse, że obejrzę to, niż Black Widow albo Eternals - i to nawet mimo mojej niechęci do wampirów we współczesności. Aktualnie bardziej kibicuję Sony z ich Spider-verse niż MCU.

A Leto w Suicide Squad był jedną z nielicznych zalet (jak nie jedyną). W BR2049 też był spoko, ale tam się nie wyróżniał, bo cały film był świetny.
« Ostatnia zmiana: Wt, 14 Styczeń 2020, 01:20:43 wysłana przez Gieferg »

Offline SawiK

Odp: Morbius (2020)
« Odpowiedź #6 dnia: Wt, 14 Styczeń 2020, 06:35:41 »
Stylistyka na Venoma niestety oby to się później zmienilo. Wygląda jak "straszak" na dzieciaki, szkoda bo liczyłem na soczysty klimat z Blade'a 😔 No i Sony korzysta jak może by dopiąć się do sukcesu MCU, dobra strategia ale czy wyjdzie to na dobre zobaczymy.
Gdy Egmont wyższe ceny wdraża, bracie kupuj więcej u sąsiada 😉

Offline sum41

Odp: Morbius (2020)
« Odpowiedź #7 dnia: Wt, 14 Styczeń 2020, 08:18:01 »
Grunt ze pojawia sie kolor fioletowy to zwiastuje ze może ujrzymy go w kostiumie z lat 90tych :)

Czekam na starcie "Batmana" i "Jokera" z końcówki :D

Odp: Morbius (2020)
« Odpowiedź #8 dnia: Wt, 14 Styczeń 2020, 11:15:57 »
Filmowe adaptacje komiksowych, innych, tematycznych światów i licznych fantastycznych Uniwersów anno domini 2020, w eterze popkultury zapowiadają się na coś bardzo, ale to ,,bardzo do potęgi entej" wyjątkowego. To będzie specyficzny rok, dość wysmakowany dla tego rodzaju kina rozrywkowego. W jednym narożniku stanie film o Harley Quinn, a w drugim z kolei marvelowskie "The New Mutants", "Morbius". "Black Widow" i "Eternals", natomiast, nie wzbudzają wystarczająco mego fanowskiego entuzjazmu. W tym zestawieniu pokładam nadzieję jedynie w obrazie kinowym o rasie Przedwiecznych - w końcu, jak by nie było, to ,,familia" Thanosa i jedne z najpotężniejszych ras, cywilizacji w świecie Marvela. A wracając do tematu, film z Jaredem Leto zapowiada się na dramatyczną opowieść, z silną historią postaci Michaela Morbiusa. Zawodzenie i tragizm, specyficzny przytłaczający pesymizm, podkreśla w zwiastunie filmu Fur Elise kompozycji Ludwiga van Beethovena. Dzięki utworowi paradoksalnie można wyodrębnić ze zwiastuna coś naprawdę niezwykłego: frazę i charakterystykę historii innej, niż wszystkie do tej pory w materii kina powstałe, jako przeznaczone wytłuszczeniu losów i genezy jakiejś zaadaptowanej z komiksowej macierzy Marvela bohaterskiej lub neutralnej postaci. Sam zwiastun uwielbiam już od jego pierwszych sekund: pojedynczego tonu fortepianu z długim wybrzmieniem i ładnym dźwiękowym ,,tąpnięciem", które otwiera wyświetlany obraz. Jared Leto będzie świetnym Morbiusem; on robi to naturalnie, ciałem, gestem, po prostu sobą. Enigmatyczna rola idealna dla niego.


Offline John

Odp: Morbius (2020)
« Odpowiedź #9 dnia: Wt, 14 Styczeń 2020, 14:53:50 »
Venom był lepszy od wszystkich filmów MCU z 2018-2019 roku poza IW i EG. Tu może być podobnie, na chwilę obecną większe szanse, że obejrzę to, niż Black Widow albo Eternals - i to nawet mimo mojej niechęci do wampirów we współczesności. Aktualnie bardziej kibicuję Sony z ich Spider-verse niż MCU.

A Leto w Suicide Squad był jedną z nielicznych zalet (jak nie jedyną). W BR2049 też był spoko, ale tam się nie wyróżniał, bo cały film był świetny.


Mam mieszane uczucia co do tego trailera. Z jednej strony - podoba mi się. Leto, muzyka, kameralny klimat, coś innego, od komediowej chałturki jaką często serwuje MCU. Z drugiej jednak strony, scenariusz do tego filmu tworzą niezbyt zaufani ludzie, to samo można powiedzieć o jego reżyserze. A mimo tak niepewnego składu twórców, umieszczono w trailerze Adriana Toomesa (najlepszy element Spider-Man: Homecoming), czyli chcą Morbiusa konkretnie ustanowić w Sony's Spider-Verse. Dlatego chciałbym by film wyszedł fajnie i nie psuł ich franczyzny kiedy ta dopiero wystartowała. Zwłaszcza, że również jestem w mniejszości lubiącej Venoma, i bardzo czekam na jego sequel od Andy'ego Serkisa.

Skoro Morbius będzie wprowadzny w klasycznej genezie, to mam nadzieje że prędko nie siegną po postać Lizarda, który pod względem problematyki i genezy jest do Michaela bliźniaczo podobny. Kurczę, bardzo bym chciał żeby filmy Sony wychodziły jak najlepiej. Po likwidacji Foxa, póki adaptacje mniej znanych marek nie wystartują mocniej, to jedyne filmy superhero które mogą być robione inaczej niż Marvel (w DC na razie na jednego Jokera przypadają dwa filmy w stylu MCU).

Karny Pajączek na starcie dla Sony, że wzieli do pracy Matta Smitha, cudownego aktora z wciąż niewykorzystanym potencjałem i obsadzili jako jakąś defaultową postać złego naukowca w Morbiusie (żeby tylko nie skopiowali toczka w toczkę schematu z Venoma, i dziesiątek innych filmów superbohaterskich). Smitha spokojnie mogliby zrobić gwiazdą któregoś z ich kolejnych filmów... Szkoda.

Offline death_bird

Odp: Morbius (2020)
« Odpowiedź #10 dnia: Wt, 14 Styczeń 2020, 16:36:33 »
Venom był lepszy od wszystkich filmów MCU z 2018-2019 roku poza IW i EG.

Jak dla mnie to był poziom słabszych Marveli. Z jednej strony pozowali na jakieś mroczniejsze klimaty z drugiej gagi na poziomie dolnej półki MCU. Sorry. Albo w jedną albo w drugą stronę. Wyszło słabo.
Ale ilu widzów tyle opinii.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Odp: Morbius (2020)
« Odpowiedź #11 dnia: Cz, 16 Styczeń 2020, 16:26:18 »
Chyba całą tę niezwykłość trailera "Morbiusa" podkreśla wieńczące go ostatnie ujęcie:
Spoiler: PokażUkryj
spotkanie Michaela z Adrianem Toomesem alias Vulture. Eksperci od montażu zwiastuna, i ci co wybierali do niego ujęcia, w punkt wyczuli to, jak zaskoczyć przyszłego oglądającego film widza, znającego całe spektrum obrazów adaptujących komiksowe realia Marvela. To małe co nieco ze strony Vulture'a, którym nas uraczono, to tego rodzaju cameo postaci, które podnosi o skalę skali hype na dany film, w tym przypadku film o Morbiusie. Pytanie tylko, kiedy w takim razie ma miejsce akcja tej produkcji: czy przed wydarzeniami ze "Spider-Man: Homecoming", czy np. po zakończeniu batalii Avengers z Thanosem w "Endgame", gdy w jakiś zdziwaczniały sposób nikt nie zauważyłby, że Vulture'a nie ma w więziennej celi, a jak widać na końcowym fragmencie zwiastuna, Toomes, ot tak urządza sobie pogawędkę z Morbiusem, niczym rozmowa przy popołudniowej herbatce.
Potencjalny finał zapowiadanego ,,wampirzego" filmu od SMU - w dalszym ciągu nie wiem czy jest to część SMU (Sony Marvel Universe), czy MCU bądź jakoś połączonych MCU z SMU - wyglądałby następująco: Michael Morbius okaże się dobrym charakterem. Być może w dalszym ciągu będzie uważał się za wyrzutka, odmieńca, czy kogoś bardzo wyjątkowego, jednak ogólnie rzecz ujmując nie będzie aż tak wrogo nastawiony do wielu osób, organizacji itp. Film zwieńczyłby cliffhanger w postaci pojawienia się jakiegoś łotra i herosa, z którym Morbius nawiąże wstępną współpracę w celu pokonania dużo większego zła; chyba że to tylko pojedynczy film bez żadnych przyszłych nadziei na sequele i rozbudowę sylwetki Morbiusa.

P. S. Po obejrzeniu "Venoma" na 65 calowym OLEDzie: LG E8, w jakości 4K, stwierdzam, że jest to jak najpiękniej oddający głębię i wyrazistość czerni i ciemnych barw obrazu, film jaki, jak dotąd widziałem w życiu w tym formacie, na płycie Blu-Ray 4K.

Offline Gazza

Odp: Morbius (2020)
« Odpowiedź #12 dnia: Wt, 21 Styczeń 2020, 17:58:44 »
Venom był lepszy od wszystkich filmów MCU z 2018-2019 roku poza IW i EG. Tu może być podobnie, na chwilę obecną większe szanse, że obejrzę to, niż Black Widow albo Eternals - i to nawet mimo mojej niechęci do wampirów we współczesności. Aktualnie bardziej kibicuję Sony z ich Spider-verse niż MCU.

A Leto w Suicide Squad był jedną z nielicznych zalet (jak nie jedyną). W BR2049 też był spoko, ale tam się nie wyróżniał, bo cały film był świetny.
O ile pierwszy akapit to klasyczny Gieferg, o tyle z drugim w pełni się zgadzam.

Btw: Sony buduje swoje uniwersum, które będzie mniej lub bardziej dosadnie przenikać się z MCU, ale skoro wraca Keaton to nie wierzę, ze Leto nie będzie dalej eksploatowany. 😉
Niezwyciężony - 7/10  |  Sędzia Anderson: Szambala - 8/10  |  Mandroid - 8/10  |  Fear Agent - 7/10  |  Bezprawie - 8/10

Offline R~Q

Odp: Morbius (2020)
« Odpowiedź #13 dnia: Wt, 21 Styczeń 2020, 20:26:08 »
Leto zasługuje na więcej

Offline sum41

Odp: Morbius (2020)
« Odpowiedź #14 dnia: Wt, 21 Styczeń 2020, 20:35:26 »
Wizualnie Joker Leto dosc slaby ale jego smiech i mowa chyba najlepsza w historii - sorry Hamill...