Autor Wątek: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela  (Przeczytany 288267 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Online michał81

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2205 dnia: Nd, 10 Listopad 2024, 01:26:21 »
Nowy Kapitan Ameryka dwa razy zawalił pokazy testowe. Raz przed dokretkami i drugi raz po dokrętkach. To bardzo źle świadczy o filmie. Zresztą to widać, bo ten nowy zwiastun wygląda jak CGIowa papka. I Mackie nie jest aktorem pokroju Evansa, żeby pociągnąć ten film. Na drugim planie wypada dobrze, ale za każdym razem, kiedy oglądałem go w roli głównej to nie widzialem postaci, którą miał odgrywać tylko zawsze Mackiego.

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2206 dnia: Nd, 10 Listopad 2024, 06:19:28 »
Haha, Thunderbolts, jakie to głupie :D I ta Yelena z chomikiem...

Za to Kapitan zapowiada się na coś poważniejszego. Taki film z serii "...has Fallen"/"...w Ogniu", tylko w świecie MCU. Już nie mogę się doczekać.

Pewnie ten pierwszy film zgarnie pochwały, a ten drugi krytykę.

Wzięli beznadziejnego aktora na pierwszy plan więc krytyka będzie zasadna.

Offline Dracos

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2207 dnia: Nd, 10 Listopad 2024, 10:05:06 »
Jak ten film ma być dobry jeśli serial był tak beznadziejny. Sześć czy osiem odcinków tylko po to żeby stwierdzić że kapitan Ameryka może być czarny, a fabuły i akcji z sensem zero

Offline Adolf

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2208 dnia: Pn, 11 Listopad 2024, 06:37:00 »
Jak ten film ma być dobry jeśli serial był tak beznadziejny. Sześć czy osiem odcinków tylko po to żeby stwierdzić że kapitan Ameryka może być czarny, a fabuły i akcji z sensem zero

Myślę, że oglądaliśmy inny serial. Falcon i Zimowy Żołnierz podejmował całkiem sporo fajnych wątków. Sednem było oczywiście "legacy" jakie zostawił Steve Rogers i to, że Falcon nie widział siebie w roli Kapitana. Jednak gdy zobaczył jak "niegodnie" do roli podchodzi John Walker, wtedy zrozumiał, że rząd będzie podsuwać takich ludzi, którzy nie rozumieją wartości jakie wnosił Steve Rogers. Wiedział, że musi wziąć na siebie ten obowiązek. W końcu to jego wybrał Steve. Tak, potrzebował czasu by to zrozumieć.

Serial rozwinął również wiele drugorzędnych postaci. Podbudowę dostał Bucki, ale również Baron Zemo spisał się fenomenalnie. Jego taniec był swego czasu wiralem. Sharon Carter i jej nowa rola są intrygujące. Znalazło się nawet 5 minut dla reprezentacji w Wakandy. Nie wspomnę już, że akcja potrafiła nami wstrząsnąć. Tak było przy losach Lamara i krwistym odwecie Kapitania. Wśród nich gdzieś rozmywał się główny wątek związany z przesiedleńcami i terrorystami-superżołnierzami. Najgorzej mi się oglądało wątki rodziny Sama. Takie trochę zapychacze, bo serial był lekko rozwleczony.

Przepiękne zdjęcia z Pragi, które to lokacje miałem przyjemność odwiedzać. Budowały klimat. Film to fajerwerki w DC (które to też miałem przyjemność pozwiedzać). Serial był jednym z pierwszych, więc nie pobadał w presję by wciskać w niego to co najgorsze w filmach. Nowy, wspaniały Świat również ma ten fajny poważny wibe. Pewnie przez takie odstępstwo od schematycznych filmów MCU, nowy Kapitan dostawał po tyłku w pokazach testowych.

Offline Zakrza

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2209 dnia: Pn, 11 Listopad 2024, 09:04:31 »
Wyjątkowo zgadzam się z Adolfem. Serial fajnie rozwija postać Sama i jego relację z Buckym. Wprowadza także nowe, ważne postaci jak Eli czy John Walker.

Jak dla mnie serial lepszy niż przehypowany Loki to dziadostwo Moon Knight czy ostatnio Agatha.

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2210 dnia: Pn, 11 Listopad 2024, 10:18:37 »
Myślę, że oglądaliśmy inny serial. Falcon i Zimowy Żołnierz podejmował całkiem sporo fajnych wątków. Sednem było oczywiście "legacy" jakie zostawił Steve Rogers i to, że Falcon nie widział siebie w roli Kapitana. Jednak gdy zobaczył jak "niegodnie" do roli podchodzi John Walker, wtedy zrozumiał, że rząd będzie podsuwać takich ludzi, którzy nie rozumieją wartości jakie wnosił Steve Rogers. Wiedział, że musi wziąć na siebie ten obowiązek. W końcu to jego wybrał Steve. Tak, potrzebował czasu by to zrozumieć.

Serial rozwinął również wiele drugorzędnych postaci. Podbudowę dostał Bucki, ale również Baron Zemo spisał się fenomenalnie. Jego taniec był swego czasu wiralem. Sharon Carter i jej nowa rola są intrygujące. Znalazło się nawet 5 minut dla reprezentacji w Wakandy. Nie wspomnę już, że akcja potrafiła nami wstrząsnąć. Tak było przy losach Lamara i krwistym odwecie Kapitania. Wśród nich gdzieś rozmywał się główny wątek związany z przesiedleńcami i terrorystami-superżołnierzami. Najgorzej mi się oglądało wątki rodziny Sama. Takie trochę zapychacze, bo serial był lekko rozwleczony.

Przepiękne zdjęcia z Pragi, które to lokacje miałem przyjemność odwiedzać. Budowały klimat. Film to fajerwerki w DC (które to też miałem przyjemność pozwiedzać). Serial był jednym z pierwszych, więc nie pobadał w presję by wciskać w niego to co najgorsze w filmach. Nowy, wspaniały Świat również ma ten fajny poważny wibe. Pewnie przez takie odstępstwo od schematycznych filmów MCU, nowy Kapitan dostawał po tyłku w pokazach testowych.

To że coś jest poważniejsze, cięższe, podejmuje ważne tematy nie znaczy że jest z automatu lepsze.

Acolyte z sw też niby był taki i co z tego skoro scenariuszowo to śmietnik a do tego serial sam się wykłada na swoich założeniach- bo wcale wszyscy jedi nie są tam źli a sithowie nie stają się nagle dobrzy.

Poza tym.Mackie to tak przezroczysty aktor, że mogę się założyć że położył ten film.

Offline Piterrini

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2211 dnia: Pn, 11 Listopad 2024, 11:12:11 »
Ja nie za bardzo rozumiem promowania filmu Czerwonym Hulkiem, tak jakby nic ciekawego poza nową wersją znanej postaci nie miał film do zaoferowania. Chociaż mogę być uprzedzony, Czerwonego i Szarego zawsze widziałem jako zwykła zmiana tekstury, jak w grach, zmienić kolor, imię i kilka statystyk i mamy nową postać na tym samym modelu. Wiem że są inne różnice, ale ostatecznie tych różnic nie może być za dużo, bo to wciąż jest Hulk...

Offline xanar

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2212 dnia: Pn, 11 Listopad 2024, 12:04:48 »
To działa też z Kapitanem Ameryką ? :)
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline Piterrini

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2213 dnia: Pn, 11 Listopad 2024, 13:19:23 »
Double Feature ;)

Aż tak w tym nie siedzę, ale z serialami po Endgame, też Marvels itp. widać było, że Marvel chciał rotację obsady zrobić z zachowaniem oczywiście postaci, nie wiem dlaczego tego nie pchają dalej, a wręcz działają odwrotnie (np. tegoroczny RDJ). Wiadomo że "każdy" by chciał żeby obsada została ta sama, a to z kolei nierealne gdy każdy aktor chce więcej $ za kolejny występ. Z kolei resetu nie da się ot tak zrobić jak poprzednia obsada wciąż jest "świeża"... Naprawdę podziw że udało się te kilka "faz" poprowadzić z sukcesem, chociaż dużo w tym było szczęścia, "trafienia" w zapotrzebowanie itp., teraz chcieliby powtórzyć tamten sukces, ale wiedzą że to raczej niemożliwe i się tak miotają :/

Co do Kapitana - napisałem ironicznie że poza Red Hulkiem nic ciekawego w filmie może nie być, ale tak myślę i w sumie - co tam może być ciekawego? Fanem Kapitana też nie byłem, ale zdaje się że dużo/większość zachwalanych motywów już była w filmach - origin/serum, winter soldier, civil war, z przeciwników Red Skull oczywiście i... Przyszły secret wars to nie może być niewypał, co jeszcze jest z komiksowego Kapitana (ikoniczne historie/przeciwnicy itp.) czego w filmach nie było?

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2214 dnia: Pn, 11 Listopad 2024, 14:46:53 »
Ten Red Hulk w ogóle tutaj nie pasuje.

Wyraźnie promują ten film na takiego Winter Soldiera 2.0 ale tamten film estetycznie był bardzo spójny, osadzony na trzonie thrillera szpiegowsko politycznego gdzie nie było miejsca na fantastykę w postaci takich bohaterów jak Hulk czy Thor.  Tam scifi bardziej można było osadzić w taką udającą bardziej przyziemna konwencję gdzie fantastyka była bardziej oparta na technologii i ograniczała się to do tytułowej postaci, helicarrierów i Zoli jako ai.

Mackie to nie Evans, a ten film wyraźnie próbuje odwołać się do jednego z filmów ze złotego okresu filmowego Marvela. To się nie uda.
« Ostatnia zmiana: Pn, 11 Listopad 2024, 14:48:29 wysłana przez Pan M »

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2215 dnia: Pn, 11 Listopad 2024, 15:13:46 »
Sam fakt, że film po pierwszych pokazach był podobno tak tragiczny, że w dokrętkach zmieniono praktycznie całkowicie jego fabułę, dodano postacie nowe (między innymi ta którą gra Giancarlo Esposito, jego nie było w filmie na samym początku) - to nie wróży dobrze dla filmu, że pierwotna wersja poszła do kosza i w dokrętkach starano się kleić scenariusz na nowo i kręcono inny film.
Trailery sprawiają wrażenie klimatu Zimowego Żołnierza, i nie przypadkowo, Disney wie jak dobrze ten film jest zapamiętany więc chce zachęcić ludzi do pójścia do kina obiecując podobny klimat.
Ale to nie wyjdzie. Z wielu powodów. Tak samo nie rozumiem odgrzebane postaci Rossa. Jasne, w komiksach to ważna postać, ale skoro aktor który grał go do tej pory to mogli po prostu odpuścić sobie wątek z tego postacią, jakoś wytłumaczyć śmierć postaci, był stary więc po prostu mógł usnąć i się nie obudzić. I tyle. A tak w niby szpiegowskim filmie dostaniemy okropnie wyglądającego Red Hulka z twarzą Forda (co wygląda dość komicznie jak mam być szczery)
Dlatego bardziej oczekuję na Thunderbolts, już tam widzę inne podejście, ciekawsze kadry, efekty jakby lepsze nawet i przede wszystkim ciekawsze postacie (Yelena grana przez Pugh jest dla mnie świetna!) i może wreszcie ciekawego Bucky'ego, bo odkąd przestał być Zimowym Żołnierzem i stał się tak rozlazły to nie podobał mi się totalnie on.
No i Bob który wiadomo kim jest i na niego czekam bardzo  :D
Sociale:
https://www.instagram.com/wayne_collector
https://malopowaznyblog.blogspot.com/
Co jakiś czas, jako gość:
https://youtube.com/@comixxy?si=bq1ChjvybdESO-vD

Ten który nie załapał się na WKKM, bo był za mały 😉

Offline Koalar

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2216 dnia: Wt, 17 Grudzień 2024, 03:42:37 »
2. trailer nowego Kapitana Ameryki. Co ciekawe jest na polskim Marvelu, a na głównym dali tylko krótszy Special Look (choć jest też dłuższa wersja na Marvel UK).


Nie oglądałem serialu, Falcon zyskał jakieś supermoce, odkąd dostał tarczę?
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Online michał81

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2217 dnia: Wt, 17 Grudzień 2024, 06:02:31 »
Nie oglądałem serialu, Falcon zyskał jakieś supermoce, odkąd dostał tarczę?
Nie. Choć serum super żołnierza w serialu się pojawia, to ktoś inny finalnie dostaje do niego dostęp.

Offline Piterrini

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2218 dnia: Cz, 02 Styczeń 2025, 16:11:29 »
Widzę buzz odnośnie nadchodzącego animowanego serialu Your Friendly Neighborhood Spider-Man, na szybko patrzę i to wciąż ma być częścią MCU (tytuł zastąpił dawniej ogłoszony Spider-Man: Freshman Year), całość osadzona w alternatywnym uniwersum i skupiona na początkach Spidera:

Po co to w ogóle osadzać w MCU?
Jakbym nie poczytał to założyłbym że ten serial ma zastąpić wcześniejszą serię seriali (masło-maślane - po prostu poprzednie kilka seriali ze Spiderem się zazębiało, czy to tematyką/podejściem do postaci czy animacją, czy, w przynajmniej jednym przypadku przez zmianę tytułu w trakcie trwania serialu próbowano jakoś odseparować kolejny sezon od poprzednich nie tworząc nowego serialu, a że to wszystko było praktycznie bez przerwy "w telewizji" to laik nie odróżni tych seriali). Lineup od 2012 do 2020 (a to tylko dwa seriale):
Ultimate Spider-Man
Ultimate Spider-Man: Web Warriors
Ultimate Spider-Man vs. the Sinister 6
Spider-Man
Marvel's Spider-Man: Maximum Venom
Dopiero Spidey and His Amazing Friends, z innym stylem animacji zdecydowanie skręcił ku młodszej widowni (wczesnoszkolnej), podczas gdy poprzednie seriale były raczej do młodzieży (szkolnej) skierowane. Ten nowy serial wygląda na powrót do ww. serii seriali (dla widowni w wieku szkolnym)...
Ponownie pytanie - po co to w ogóle osadzać w MCU?

To od razu dwa słowa "od siebie"... Nie dałem rady obejrzeć tych seriali z 2012-2020, niektóre koncepcje były ok, bo korzystano, jak w każdym tego typu serialu, z fabuł komiksowych upraszczając je, co raz działało a innym razem nie działało, ale same koncepty były ok. To cała otoczka, klimat, prowadzenie tych seriali było, oczywiście dla mnie, dalekie od dawania jakiejkolwiek przyjemności z oglądania. To jak z dziecięcymi sitcomami typu Disney/Nickelodeon - może by mnie śmieszyły gdybym miał 10 lat, a tak pozostawiają tylko osobliwe wrażenie czegoś, co nie ma nic do zaoferowania starszej widowni. To nie aplikuje się do wszystkich seriali animowanych ze Spiderem - The Animated Series z 1994 nawet bez tzw. nostalgii był prowadzony całkiem sprawnie (fabularnie), postaci są wyraźnie scharakteryzowane a o czymś takim jak humor typowy dla obecnych dziecięcych seriali (głośno, kolorowo, żarty pozbawione osadzenia w odcinku a raczej "wciśnięte" bo być muszą itp.) nie było mowy, sama animacja pozostawia sporo do życzenia, ale całościowo jest to strawny serial i dla widza starszego. To samo z The New Animated Series (2003, to miał być most między filmami Raimiego), i "nawet" (bo ten serial mniej lubię) The Spectacular Spider-Man (2008). Tyle że te seriale powstawały z przerwami, niby wtedy Marvel dosłownie upadł finansowo, ale "skutkiem ubocznym" dzięki temu były lepiej przemyślane koncepty, na pewno lepiej niż obecne taśmowo produkowane te same tytuły opakowane w inne sreberko. Nie wiem, może ten nowy Your Friendly Neighborhood Spider-Man zaskoczy, ale z trailera widzę że skupia się na tej samej demografii co seriale z 2012-2020. Może nic w tym złego nie ma, dzieciaki mają "swoje" seriale i wersje bohaterów, tyle że minęło kilka lat i z tego co się orientuję na łeb na szyję spada popularność czegokolwiek wymagającego ciągłego oglądania przez chociażby 20 minut właśnie w tej grupie wiekowej...

A żeby zakończyć jakąś notą pozytywną na przyszłość - po X-Men '97 spodziewałem się raczej skierowania w tą stronę, tj. powrót Spidera z 1994, to wydaje się oczywisty ruch w bliżej niesprecyzowanej przyszłości, jeśli ten "nowoczesny" Spider okaże się nie tym co ludzie chcą oglądać to może zbliży się perspektywa powyższego :)

Online michał81

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2219 dnia: Cz, 02 Styczeń 2025, 18:25:03 »
@Piterrini wszystko jest obecnie częścią MCU przez wprowadzenie mulitwersum.