Rdj jako Doom to desperacja....
Wzięli ikonicznego aktora do roli kolejnej ikonicznej postaci z komiksów tylko co to zmienia? Co zmieniają bracia Russo?
Na czym ma stać ta wielka kulminacja w postaci Avengers V i VI? Rzucili nowe postaci z których część była fajna- Shang Chi, Moon Knight- zrobili kontynuację starych franczyz czyli Thora, Strangea, Gotg i.. do niczego to wszystko nie zamierza.
W sadze nieskończonośći postaci miały z sobą masę interakcji, przed starciem z Thanosem mieliśmy trzy filmy o Avengers, wiele występów w filmach innej postaci na zasadzie Hulk u Thora a teraz? Zero interakcji, Mark Spector nie zna Eternals, Shang siedzi sobie w swojej bańce. To co fenomenalnie zbudowało mcu to były interakcje między filmami, postaciami, dlatego saga Thanosa obchodziła masę ludzi co się stanie z tymi postaciami.
Teraz to już jest ratowanie brandu dziwacznymi decyzjami-Doom jako wariant Starka? Ja wiem że komiksy swoje mcu swoje... ale co za wypłaszczenie tej postaci.
Poza tym Doom robi większy bałagan. Miała być dynastia Kanga i co? Doom ich wymorduje zapewne i będę na wariata robić grunt pod Dooma w F4. Mądrzej było zrecastowac Kanga, załóżmy, że Rdj odwaliłby coś i co wtedy podmianka Dooma pod Anihilusa? Rdj ma za dużo do stracenia, już na dnie był więc ma za duzi do stracenia ale czysto gdybajac pokazuje absurd kierunku Mcu.
Fajne to były czasy gdzie Thanos był ustanowiiny od Avengers 1 na arcyzloczynce i cel zrealizowano.
Mcu nie jest już tym i jedynie na 5 minut odzyskuje coś z dawnych lat przy premierze niektórzy filmów. Wiadomo wcześniej to byli Gotg Vol 3, teraz Deadpool ale całokształt to już zapowiada śmierć kliniczna.