Autor Wątek: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela  (Przeczytany 288368 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2055 dnia: Nd, 28 Lipiec 2024, 09:18:36 »
Endgame to jest specyficzny film. Ma masę wad, ale dlatego, że jest przeniesieniem na live action komiksowego eventu w największej i najlepiej pobudowanej bitwie w historii komiksowych widowisk to nie wiem jak może nie lubić go fan mcu, nie mówiąc o ludziach, którzy zjedli zęby na komiksach. To coś jak kurde nielubienie Fury Road przez fana filmów akcji.

  Ja go nie lubię film jest długi, nudny i bez pomysłu na siebie. Gdyby nie to, że wylądowały niedaleko siebie premiery to bym pomyślał, że po chłodnym przyjęciu w fandomie Kapitan Marvel, scenariusz został na szybko przepisany na kolanie. Jedyną jego naciągniętą i to mocno podbudową fabularną jest słabiutkie Ant-Man & Wasp. Co to za porównanie do Fury Road? Gdzie Rzym, gdzie Krym?

Offline death_bird

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2056 dnia: Nd, 28 Lipiec 2024, 09:26:53 »
Endgame to jest specyficzny film. Ma masę wad, ale dlatego, że jest przeniesieniem na live action komiksowego eventu w największej i najlepiej pobudowanej bitwie w historii komiksowych widowisk to nie wiem jak może nie lubić go fan mcu, nie mówiąc o ludziach, którzy zjedli zęby na komiksach.

No można go nie lubić: jest za długi i za bardzo stara się być najbardziej epickim filmem w historii kalesonów. "Infinity war" był hmm... bezpretensjonalny i nastawiony na czystą rozrywkę. I w efekcie wchodził bez popicia. Nawet momentami potrafił zagrać na emocjach. Tymczasem "Endgame" tak bardzo starał się domknąć wszystko, wyjaśnić wszystko i generalnie wgnieść widza w fotel, że to "wszystko" było zwyczajnie na siłę. Zabrakło tu pewnej (jakkolwiek to nie zabrzmi) "lekkości" poprzedniej części.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Harlequinka

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2057 dnia: Nd, 28 Lipiec 2024, 09:33:11 »
Naprawdę ktokolwiek sądził że będzie inaczej?? To że Downey kiedyś wróci było pewniejsze niż to że Konon sięgnie po kolejny kartonik mleczka. Oni zawsze wracają, choćby się zarzekali na wszystkie świętości że już nigdy więcej. Zawsze jest to tylko kwestia czasu. I odpowiednio grubego czeku. ;D
Adar...Soul so pure...Perfect and beautiful. Yet still...A TRAITOR. Who the f...you think YOU ARE!? You think you can do ANYTHING YOU WANT!? KILL A GOD? A FU*KING GOD OF DARKNESS?! ARE YOU LOST YOUR MIND, BOY!?

Offline Motyl

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2058 dnia: Nd, 28 Lipiec 2024, 10:36:56 »
Szału nie ma, brak zapowiedzi nowych filmów, ale niech po prostu te już zapowiedziane będą dobre :-)

A jakich zapowiedzi oczekiwałeś? Masz zapowiedziane filmy na 2025, 2026 i 2027 r. To mało? Zostaw pole do popisu Kevinowi na Comic-Conie za rok i za dwa :) Masz w planach  Kapitana Amerykę 4, Fantastyczną Czwórkę, Blade'a, Thunderbolts, i Avengers 5 oraz 6. Potrzeba więcej? Niech się skupią na filmach, które są ogłoszone.

Uwielbiam obie części Avengers nakręcone przez braci Russo. Top topów kina superbohaterskiego. W żadnym momencie nie nudziłem się na Endgame. Oglądałem w kinie trzy razy. Niezapomniane widowisko, sala wypełniona po brzegi, która bije brawo i daje owację na stojąco, gdy Kapitan Ameryka chwyta Mjolnir. Tego się nie zapomina. Natomiast wynudziłem się jak mops na Batmanie Reevesa, którego obejrzałem raz i nie zamierzam do niego wracać. Downey zdobył upragnionego Oscara, który należał mu się już za Chaplina. Teraz  może skupić się na dostarczaniu fanom dobrej rozrywki i zarabianiu grubych milionów na emeryturę. Bardzo się cieszę z jego powrotu, bo to wybitny aktor. I fajnie, że podejmuje nowe wyzwanie, a nie wraca do swojej ikonicznej roli, bo wtedy dopiero podniosłyby się głosy o desperacji Marvela. Mam też nadzieję, że bracia Russo, którzy bardzo chcieli nakręcić Tajne wojny, jeszcze nas nie raz zaskoczą.   

Offline death_bird

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2059 dnia: Nd, 28 Lipiec 2024, 11:21:18 »
Niezapomniane widowisko, sala wypełniona po brzegi, która bije brawo i daje owację na stojąco, gdy Kapitan Ameryka chwyta Mjolnir.

To brzmi jak opis jakiegoś kina w Stanach względnie poranka dla dzieci.  :o
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Harlequinka

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2060 dnia: Nd, 28 Lipiec 2024, 12:20:08 »
Downey zdobył upragnionego Oscara, który należał mu się już za Chaplina. Teraz  może skupić się na dostarczaniu fanom dobrej rozrywki i zarabianiu grubych milionów na emeryturę. Bardzo się cieszę z jego powrotu

Oczywiście. Pan Robercik rolą u Nolana zachwycił i zdobył upragnionego Oskara. Marzenie każdego aktora, które ziszczy tylko garstka. I owszem, każdy widz doceni jego występ za doskonały warsztat. Ale każdy gwiazdor ekranu wie za co najbardziej jest kochany. (Np. wiadomo że za Rewińskim na ulicy zawsze krzyczeli: "O kurde, chyba widziałem Siarę!!!! :) )Ludzie najbardziej kochają Downeya za Ironmana, to się nigdy nie zmieni, i on to wie. Całe szczęście że nie sprzeciwia się naturalnemu porządkowi świata. ;) My wszyscy chcemy oglądać naszych ulubieńców, nie ma co z tym walczyć! 🤪
Adar...Soul so pure...Perfect and beautiful. Yet still...A TRAITOR. Who the f...you think YOU ARE!? You think you can do ANYTHING YOU WANT!? KILL A GOD? A FU*KING GOD OF DARKNESS?! ARE YOU LOST YOUR MIND, BOY!?

Offline Bazyliszek

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2061 dnia: Nd, 28 Lipiec 2024, 13:53:30 »
@UP
RDJ to dla mnie tylko i wyłącznie Larry z Ally McBeal. :)



Dla takich filmów jak "Deadpool and Wolverine" warto być fanem komiksów. Pięknie się to oglądało.
« Ostatnia zmiana: Nd, 28 Lipiec 2024, 13:55:20 wysłana przez Bazyliszek »

Offline Motyl

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2062 dnia: Nd, 28 Lipiec 2024, 14:37:38 »
To brzmi jak opis jakiegoś kina w Stanach względnie poranka dla dzieci.  :o

Patrząc na to, jak Polacy nie lubią kina, a wolą torrenty i inne CDA, możesz mieć rację.

Oczywiście. Pan Robercik rolą u Nolana zachwycił i zdobył upragnionego Oskara. Marzenie każdego aktora, które ziszczy tylko garstka. I owszem, każdy widz doceni jego występ za doskonały warsztat. Ale każdy gwiazdor ekranu wie za co najbardziej jest kochany. (Np. wiadomo że za Rewińskim na ulicy zawsze krzyczeli: "O kurde, chyba widziałem Siarę!!!! :) )Ludzie najbardziej kochają Downeya za Ironmana, to się nigdy nie zmieni, i on to wie. Całe szczęście że nie sprzeciwia się naturalnemu porządkowi świata. ;) My wszyscy chcemy oglądać naszych ulubieńców, nie ma co z tym walczyć! 🤪

Czytałem komentarze w sieci, że jak to tak, że desperacja, skok na kasę i inne utyskiwania. Nikt jednak się nie zastanawia czy wskazywani aktorzy do roli Dooma pokroju Cilliana Murphy'ego czy Jona Hamma chcieliby w ogóle wskoczyć do - jak to wielu określa obecnie MCU - tonącego okrętu - i zagrać dość wymagającą rolę czarnego charakteru. Teraz jest kręcenie nosem i niezadowolenie, ale warto przypomnieć, że w MCU przewinęła się już cała masa łotrzyków i z nielicznymi wyjątkami ich występy na ogół były kwitowane stwierdzeniem, że złoczyńca wypadł przeciętnie.

Dla mnie Downey to aktor wszechstronny, cenię go bardzo za kreacje we wspomnianym już Chaplinie, ale też Oppenheimerze, Sędzi, Cudownych chłopcach, Śpiewającym detektywie, wymiatał w Kiss Kiss Bang Bang, Zodiaku, Jajach w tropikach. Dlatego jego wybór mnie nie dziwi. Pozostaje pytanie czy Marvel dostarczy odpowiednią fabułę. No i w końcu Downey zagra Dooma, czyli postać, w którą mógł się wcielić już w Fantastycznej Czwórce z 2005 r. tylko Fox miał obawy z uwagi na jego niechlubną przeszłość i wybrał bezpieczną opcję, czyli McMahona.

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2063 dnia: Nd, 28 Lipiec 2024, 15:22:50 »
A jakich zapowiedzi oczekiwałeś? Masz zapowiedziane filmy na 2025, 2026 i 2027 r. To mało? Zostaw pole do popisu Kevinowi na Comic-Conie za rok i za dwa :) Masz w planach  Kapitana Amerykę 4, Fantastyczną Czwórkę, Blade'a, Thunderbolts, i Avengers 5 oraz 6. Potrzeba więcej? Niech się skupią na filmach, które są ogłoszone.

Uwielbiam obie części Avengers nakręcone przez braci Russo. Top topów kina superbohaterskiego. W żadnym momencie nie nudziłem się na Endgame. Oglądałem w kinie trzy razy. Niezapomniane widowisko, sala wypełniona po brzegi, która bije brawo i daje owację na stojąco, gdy Kapitan Ameryka chwyta Mjolnir. Tego się nie zapomina. Natomiast wynudziłem się jak mops na Batmanie Reevesa, którego obejrzałem raz i nie zamierzam do niego wracać. Downey zdobył upragnionego Oscara, który należał mu się już za Chaplina. Teraz  może skupić się na dostarczaniu fanom dobrej rozrywki i zarabianiu grubych milionów na emeryturę. Bardzo się cieszę z jego powrotu, bo to wybitny aktor. I fajnie, że podejmuje nowe wyzwanie, a nie wraca do swojej ikonicznej roli, bo wtedy dopiero podniosłyby się głosy o desperacji Marvela. Mam też nadzieję, że bracia Russo, którzy bardzo chcieli nakręcić Tajne wojny, jeszcze nas nie raz zaskoczą.   

  Wierzę, że ludzie co klaszczą na widok Kapitana Ameryki i to trzy razy mogą się nudzić na Batmanie i mówię bez złośliwości, jeden lubi ogórki, drugi ogrodnika córki czy jakoś tak. Dla mnie ten film po naprawdę dobrym "Infinity War" był sporym rozczarowaniem taka jazda wyłącznie na sentymencie...na którym się zresztą Marvel/Disney przewrócą z hukiem, wyjdzie to raz, drugi, za piątym i dziesiątym już to nie przejdzie, kto jak kto, ale akurat komiksiarze powinni to wiedzieć. Tak sobie przeglądam dyskusje i u nas i tam gdzie indziej na temat nowego hitu Marvela i sporo widzę głosów, że poza Deadpoolem/Reynoldsem i Wolverinem/Jackmanem to ten film nie ma zbyt wiele do zaoferowania (swoją drogą popularność tego filmu i tych dwóch dla pewnej części korpoludków, tych co nie wiedzą po co tam są musi być solidnym panczem w bebechy). W Disneyu dobrze wyczuli, że czas na zmiany i zmiana po zakończeniu tej pierwszej fazy aktu czy jak to tam się zwie nastąpiła naprawdę duża, ale kierunek obrali iście fatalny. Teraz jak się skapnęli, że ludzie nie chcą wcinać ich tęczowego ratatuju, to chcą ich karmić odgrzewanymi hamburgerami co jest kolejnym słabym pomysłem. Jestem na 99% przekonany, że "F4" pomimo Downeya i całej masy innych gwiazd i gwiazdeczek nie będzie dla nich jakimś oszałamiającym sukcesem (nie pod względem poziomu filmu bo tego przecież wiedzieć nie mogę, ale czysto finansowym).


Ludzie najbardziej kochają Downeya za Ironmana, to się nigdy nie zmieni, i on to wie.walczyć! 🤪

  Bardzo grube uogólnienie, to kwestia naprawdę bardzo pokoleniowa. Ja i moi znajomi to nie cały świat i wszyscy ludzie.
 

Offline jotkwadrat

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2064 dnia: Nd, 28 Lipiec 2024, 15:37:42 »
Dla mnie najlepsza rola RDJ to Wayne Gale w Urodzonych mordercach.
Ale Tony Stark jest zaraz za nim.

Offline death_bird

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2065 dnia: Nd, 28 Lipiec 2024, 17:32:16 »
Z niejakim zdziwieniem odkryłem właśnie informację nt budżetu tego filmu. Będą musieli kupę kasy zarobić żeby zarobić.  :) Pytanie czy Marvel by Di$ney jest w stanie dzisiaj przyciągnąć tyle luda przed ekrany, szczególnie, że Deadpool (nawet z uwzględnieniem Reynoldsa) to chyba nadal jednak cokolwiek niszowa postać jest.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Kandor

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2066 dnia: Nd, 28 Lipiec 2024, 17:42:00 »

Offline Motyl

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2067 dnia: Nd, 28 Lipiec 2024, 18:13:05 »
Z niejakim zdziwieniem odkryłem właśnie informację nt budżetu tego filmu. Będą musieli kupę kasy zarobić żeby zarobić.  :) Pytanie czy Marvel by Di$ney jest w stanie dzisiaj przyciągnąć tyle luda przed ekrany, szczególnie, że Deadpool (nawet z uwzględnieniem Reynoldsa) to chyba nadal jednak cokolwiek niszowa postać jest.

Otwarcie jest bardzo obiecujące. Nie powinni na nim stracić, a raczej zarobić. Weekend otwarcia szacunkowo plasuje się tuż obok Avatara 2, który zarobił 2 lata temu 442 miliony dolarów na starcie, a Deadpool i Wolverine, jak wynika z pierwszych informacji, zarobił 438,3 milionów dolarów. Tym samym pomógł MCU przekroczyć w światowym box office granicę 30 miliardów dolarów wpływów z 34 filmów. Ma też największe otwarcie dla filmu z kategorią wiekową R. Reynolds i Jackman mocno promowali film w Azji, więc szansa na przekroczenie miliarda dolarów wpływów jest możliwa.

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2068 dnia: Nd, 28 Lipiec 2024, 19:02:05 »
Rdj jako Doom to desperacja....

Wzięli ikonicznego aktora do roli kolejnej ikonicznej postaci z komiksów tylko co to zmienia? Co zmieniają bracia Russo?

Na czym ma stać ta wielka kulminacja w postaci Avengers V i VI? Rzucili nowe postaci z których część była fajna- Shang Chi, Moon Knight- zrobili kontynuację starych franczyz czyli Thora, Strangea, Gotg i.. do niczego to wszystko nie zamierza.

W sadze nieskończonośći postaci miały z sobą masę interakcji,  przed starciem z Thanosem mieliśmy trzy filmy o Avengers, wiele występów w filmach innej postaci na zasadzie Hulk u Thora a teraz? Zero interakcji, Mark Spector nie zna Eternals, Shang siedzi sobie w swojej bańce. To co fenomenalnie zbudowało mcu to były interakcje między filmami, postaciami, dlatego saga Thanosa obchodziła masę ludzi co się stanie z tymi postaciami.

Teraz to już jest ratowanie brandu  dziwacznymi decyzjami-Doom jako wariant Starka? Ja wiem że komiksy swoje mcu swoje... ale co za wypłaszczenie tej postaci.

Poza tym Doom robi większy bałagan. Miała być dynastia Kanga i co? Doom ich wymorduje zapewne i będę na wariata robić grunt pod Dooma w F4. Mądrzej było zrecastowac Kanga, załóżmy, że Rdj odwaliłby coś i co wtedy podmianka Dooma pod Anihilusa? Rdj ma za dużo do stracenia, już na dnie był więc ma za duzi do stracenia ale czysto gdybajac pokazuje absurd kierunku Mcu.

Fajne to były czasy gdzie Thanos był ustanowiiny od Avengers 1 na arcyzloczynce i cel zrealizowano.

Mcu nie jest już tym i jedynie na 5 minut odzyskuje coś z dawnych lat przy premierze niektórzy filmów. Wiadomo wcześniej to byli Gotg Vol 3, teraz Deadpool ale całokształt to już zapowiada śmierć kliniczna.
« Ostatnia zmiana: Nd, 28 Lipiec 2024, 19:09:02 wysłana przez Pan M »

Offline Kvothe

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2069 dnia: Nd, 28 Lipiec 2024, 19:10:52 »
Aż z ciekawości poszukałem ile D&W kosztował (bo nie napisałeś), 200 milionów. Jak przytoczył Motyl, po pierwszym weekendzie ponad 400 milionów, film się ludziom podoba więc to zachęci innych do pójścia do kina.
Można spokojnie założyć, że film się spłaci z nawiązką. A to film kategorii R.

Taki The Marvels zarobił 206 milionów, przy budżecie 270 milionów  ;D

Teraz to już jest ratowanie brandu  dziwacznymi decyzjami-Doom jako wariant Starka? Ja wiem że komiksy swoje mcu swoje... ale co za wypłaszczenie tej postaci.

A to powiedzieli, że to wariant Starka? Czy takie założenie z góry.
Myślałem, że to nowa postać którą zagra aktor, którego postać w mcu już nie żyje i tyle.

A czy to mądra decyzja, to już każdy sobie oceni.
« Ostatnia zmiana: Nd, 28 Lipiec 2024, 19:20:07 wysłana przez Kvothe »