Swojego czasu Scorsese i Copolla bardzo krytykowali filmowego Marvela, a teraz Nolan robi coś zupelnie odwrotnego
https://www.gamesradar.com/christopher-nolan-mcu-covid-cinema/Może ciut przesadzone, ale imo pochwały do RDJ jak najbardziej zasłużone, jak na tylko kino popcornowe to kreacja Starka była naprawdę świetna.
Poza tym fajnie, że Nolan nie jest hipokrytą, bo sam przecież nakręcił trylogię o Batmanie. Jasne, może te peany, że mcu uratowały kina po covidzie brzmią nieco patetycznie, ale zdecydowanie lepiej się to czyta od Scotta, który rzucał gromami jak to jego filmy są przezarąbistsze od każdego superhero ever. Ta szczególnie te nowsze gnioty pokroju Napoleona czy nowych obcych, że niby lepsze od Logana, Spider-verse, Jokera, trylogii Nolana, Winter Solidera, Guardianów. Znamienne jest to, ze taki Phoenix w Napoleonie, filmie historycznym zagrał karykaturę i klauna, a w filmie quasi komiksowym zagrał rolę dramatyczną
