Długo czekaliśmy, ale w końcu jest. Po zatrudnieniu amatora nie całkiem pełnoletnich niewiast do roli Morbiusa, Sony rehabilituje się w woke po całości. Film którego nikt nie chciał, o bohaterkach, których nikt nie zna (poza ultrafanbazą). Widać tu też nawiązania do Spider-Mana od Straczyńskiego (Ezekiel/Morlun). Dobrze, jest duża szansa na kolejna wtopę. Na szczęście wersja XXX będzie zabawniejsza i pogłębi postaci. Czy możemy liczyć, że Sony zekranizuje w końcu Humbuga ze "Spider-Man" TM-Semic 8/1991? Plizzz.