Autor Wątek: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela  (Przeczytany 287611 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1725 dnia: So, 29 Lipiec 2023, 23:32:51 »
Film, który robi za wizualne porno o smerfach to co najwyżej zjada szare komórki. Sorry ale ten film prezentuje tragiczne tendencje dla kina, gdzie wizualna warstwa tak mami, że film może być nawet ścierwem scenariuszowym byle był ładny.

Do tego nienawidzę wprost wątku hipokryzji jaki jest niedołączony przy tym cyklu. Cameron trujący w tych swoich wypocinach o ekologii, gdzie produkcja tego gówna pochlania niemało zasobów, energii pochodzacych z właśnie tej umęczonej matki ziemi. Cameron to czołowy hipokryta Hollywod i tyle w temacie. Do tego gość ma przerost ego, jeszcze jakiś dziś pamiętam jak typek wrzucił do kin specjalne pokazy avatara w momencie w którym endgame już przebiło finansowo smerfy, bo gość nie był w stanie przeklnąć faktu, ze po 10 latach ktoś przebił wynikiem w box office jego film. Najzabawniejsze jest to, ze wcześniej gratulował wyniku temu filmowi. Żenujący typ i tyle.

BTW Jeszcze poza tym w sumie Avatar to jest taki tam fenomen kulturowy jak sam film. No ładne obrazki i tyle. Przecież on praktycznie nie ma żadnego znaczącego fansbase, nie czuć, że są ludzie, którzy to kochają, gdzie np. takie star wars, władca pierścieni, potter czy właśnie marvel mają ogromną bazę fanów podjarnych lore, postaciami i tym wszystkim. Jak dla mnie brak czegoś takiego podstawowego też już wiele mówi o tym. Niby też Avatar, nie ma na tyle lore, ale z drugiej strony Cameronowi nie chciało  się tego rozwijać przez tyle lat od premiery jedynki, przez danie licencji konkretnym firmom od gier, książek itd. bo widać, to ma jednak pełnić rolę ładnych odmożających obrazków a nie jakiejś kompleksowej mitologii. Co nie zmienia faktu, ze przy premierze trójki znowu będzie pieprzenie jaka to była ambitna technicznie produkcja, tylko co z tego właściwie wynika dobrego poza rozwojem cgi?
« Ostatnia zmiana: So, 29 Lipiec 2023, 23:46:09 wysłana przez Pan M »

Offline Gieferg

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1726 dnia: So, 29 Lipiec 2023, 23:49:13 »


Cytuj
Całkiem sporą część tego przed-Endgamowego też zjada

W sumie to znaczną większość :P
« Ostatnia zmiana: So, 29 Lipiec 2023, 23:52:34 wysłana przez Gieferg »

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1727 dnia: So, 29 Lipiec 2023, 23:54:27 »
No fajny gif, ale też z pewnego punktu widzenia, wręcz niedopasowany koncertowo. To dziadkami bardziej są ludzie co byli na pierwszym avku w kinie i zachwalają ten film.

Poza tym no sorry, avek nie ma znaczącego fanbase, miejsca w kulturze i z tym się już dealowac nie da. Są gry wideo i to kurła indie, które mają żywy fanbase a nie ma tego potężny blockbuster króla świata Camerona. Śmiech na sali i tyle w temacie  ;D Avek to tylko benchmark w rozwoju cgi i tyle z tego jest.

Offline misiokles

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1728 dnia: Nd, 30 Lipiec 2023, 00:54:50 »
Na przykład?
Komiksy od Studia Lain.

Offline death_bird

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1729 dnia: Nd, 30 Lipiec 2023, 01:17:52 »
Cameron jeszcze nie zrobił słabego ani nawet średniego filmu.

"Avatar" jest filmem w najlepszym wypadku przeciętnym. Poza sferą wizualną ma niewiele do zaoferowania.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Gieferg

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1730 dnia: Nd, 30 Lipiec 2023, 01:27:29 »
Nie zgadzam się. Deal with it.

Cytuj
Poza tym no sorry, avek nie ma znaczącego fanbase, miejsca w kulturze i z tym się już dealowac nie da.

No nie da się. Tylko co mnie to obchodzi skoro mi się to zajebiście ogląda?

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1731 dnia: Nd, 30 Lipiec 2023, 10:48:30 »
  Ło święta pani. Diuna - nudny, mało kolorów, losy postaci nic mnie nie obchodziły - film do bani. Dunkierka - nudny (kolorów pewnie też mało), losy postaci nic mnie nie obchodziły - film do bani. Cameronowskie smerfne hity - rewelacja, losy bohaterów są niewątpliwie fascynujące.

Offline Gieferg

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1732 dnia: Nd, 30 Lipiec 2023, 10:56:36 »
Dokładnie.
Drugiej diuny nawet nie zamierzam oglądać. Podobnie jak kolejnej fazy MCU prócz wspomnianych wcześniej kilku tytułów czy też sequela nieszczęsnego Batmana od Reevesa - zwyczajnie nie widzę sensu.
A na każdym Avatarze spod ręki Camerona będę w kinie i postawię na półce.
« Ostatnia zmiana: Nd, 30 Lipiec 2023, 11:00:52 wysłana przez Gieferg »

ukaszm84

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1733 dnia: Nd, 30 Lipiec 2023, 11:02:26 »
"Avatar" jest filmem w najlepszym wypadku przeciętnym. Poza sferą wizualną ma niewiele do zaoferowania.

Przeciętny to był pierwszy Avatar. Drugi to jest crap najgorszego sortu.

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1734 dnia: Nd, 30 Lipiec 2023, 11:15:17 »
Dokładnie.
Drugiej diuny nawet nie zamierzam oglądać. Podobnie jak kolejnej fazy MCU prócz wspomnianych wcześniej kilku tytułów czy też sequela nieszczęsnego Batmana od Reevesa - zwyczajnie nie widzę sensu.
A na każdym Avatarze spod ręki Camerona będę w kinie i postawię na półce.

  Naprawdę nie ma się czym chwalić, zwłaszcza jak się jest miłośnikiem kina. Jakbym ostatnie 20 lat spędził w śpiączce i po obudzeniu by mi to puścili, to nigdy w życiu nie powiedziałbym, że to film Jamesa Camerona. Ten film to jeden, wielki,  porażający brak wizji i pomysłu na cokolwiek z wyjątkiem tego, że ma to być najlepiej wyglądający film, który wypadł z komputera.

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1735 dnia: Nd, 30 Lipiec 2023, 11:27:33 »
Giefrieg ale to jest Twoje zdanie i tak poza tym co z tego wynika, ze no wiesz to Twoja opinia?  ::) Bo Ty te opinie wygłaszasz jakby to były jakieś prawdy objawione.

Tak samo jak z tym Gunnem niegodnym Camerona. Gdyby Cameron potrafił wykreować choć w połowie tak ważne dla widza postaci w avatarze jak Gunn w gotg to by pewnie te filmy nie było tylko i wyłączanie wizualną masturbacją. No ale nigdy niczym innym nie będą, bo Camerona opętała mania technikaliów.

Diuna co by nie mówić ma intersującą mitologię świata, dobre aktorstwo- Ferguson zjada na śniadanie wyczyny całej obsady smerfynych hitów. No i co mnie interesuje, ze Diuna to piach, a Avatar super kolorki, skoro to ten pierwszy film jest budowany potężną mitologią, gdzie zresztą to są rzeczy oparte na sadze Herberta a Avatar na widzimisię Camerona. Avatarem zresztą wyciera dosłownie jak szmatę do podłogi nawet część obsady mcu. Wyobraża ktoś sobie w avatarze aktorstwo na poziomie jaki RDJ dał przez lata występów w telenoweli Marvela czy Brolinowy Thanos? Oczywiście to dalej są mająca dać rozrywkę proste filmy, no ale właśnie mają elementy będące w opozycji w stosunku do avatarowego konceptu na blockbuster.

No i co z tego, ze to się fajnie ogląda część ludzi." The Room" Wiseau tez mi daje masę frajdy przy seansach, ale czy to jest dobry film? Wiem przestrzelony przykład, bo film Wiseau to dosłownie flagowy przykład klapy na każdym możliwym poziomie, ale czy scenariuszowo Avatar jest wiele mądrzejszy?

Avatar tym, że nie ma znaczącego fanbase jest obnażony. Większości nie obchodzi świat, lore, postaci, tylko kolorki i obrazki. Bo tam zresztą lore nie jest autentyczną częścią tego świata tworzoną z potrzeby twórcy, tak jak np. w Star wars u Lucasa, który był jaki był, ale co by nie mówić widać, że kochał mitologię tego świata, nawet jak rozjeżdżał się z oczekiwaniami widzów. Tymczasem u Camerona to jest tylko potrzeba cgi, żeby to i tamto sobie fajnie wyglądało. Przecież te filmy mogłyby nawet robić za pseudo dokumenty osadzone po prostu na fikcyjnej planecie. Tak są realizowane. No sorry ale dla mnie to tylko uwidacznia przeraźliwą pustotę projektu życia Camerona.

Offline Gieferg

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1736 dnia: Nd, 30 Lipiec 2023, 11:40:41 »
Cytuj
Giefrieg ale to jest Twoje zdanie i tak poza tym co z tego wynika, ze no wiesz to Twoja opinia?
Thank you, Captain Obvious.
Tylko opinie mnie interesują i głównie one składają się na moje wypowiedzi. Co konkretnie miało wynikać z dostrzeżenia tej oczywistości?

Cytuj
Diuna co by nie mówić ma intersującą mitologię świata
Pewnie ma, tylko szkoda, że w filmie tego nie widać bo reżyser nie potrafi tego sprzedać.

Cytuj
ale czy to jest dobry film?
"Dobry film" to zawsze subiektywne stwierdzenie. Opinia i nic więcej.


Krótko - nie wiem co i po co próbujesz tu to tak usilnie udowodnić ale szkoda twojego czasu na te elaboraty bo prowadzi to donikąd bo do niczego mnie nie przekonasz.
Wyraziłem opinię, nic jej w żaden sposób nie zmieni i niczyje zdanie na jej temat mnie nie obchodzi. Co mnie interesuje to inne opinie na ten sam temat.
« Ostatnia zmiana: Nd, 30 Lipiec 2023, 11:52:14 wysłana przez Gieferg »

Offline death_bird

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1737 dnia: Nd, 30 Lipiec 2023, 11:41:20 »
Przeciętny to był pierwszy Avatar. Drugi to jest crap najgorszego sortu.

No ale co ja napisałem?
Odnoszę się do "Avatar". "Avatar 2" nie widziałem.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

ukaszm84

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1738 dnia: Nd, 30 Lipiec 2023, 11:42:37 »
No ale co ja napisałem?
Odnoszę się do "Avatar". "Avatar 2" nie widziałem.

A to sorry, cała rozmowa dotyczyła drugiego.

Offline Dracos

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1739 dnia: Nd, 30 Lipiec 2023, 12:07:20 »
Przeciętny to był pierwszy Avatar. Drugi to jest crap najgorszego sortu.

Chyba najlepsze podsumowanie franczyzy.

Dodam jeszcze że jedynka jako jakaś wariacja o Pocahontas mogła dekadę temu komuś się podobać. Natomiast dwójka dzisiaj to już czysta żenada. Problemem jest to że to film o niczym , brak angażującej historii, a w zasadzie to jakiejkolwiek historii. Można odnieść wrażenie że ci aktorzy, postacie to takie placeholdery żeby wypełniały przestrzeń i można było dzięki nim podkreślić CGI. Pisanie o scenariuszu, dialogach i aktorstwie jest kompletnie zbędne koń jaki jest każdy widzi.